
Aleksander Fredro
Polski komediopisarz, pamiętnikarz, poeta, wolnomularz, tworzył w epoce romantyzmu. Uważany jest za najwybitniejszego komediopisarza w historii literatury polskiej.
Urodził się 20 czerwca 1793 roku w Surochowie niedaleko Jarosławia w bogatej rodzinie szlacheckiej (niegdyś senatorskiej) jako syn Jacka Fredry i Marianny z Dembińskich. Do Beńkowej Wiszni rodzice Aleksandra Fredry sprowadzili się w 1797 roku. Nauki pobierał w domu rodzinnym, nigdy nie uczęszczał do szkół publicznych. 12 stycznia 1806 roku w pożarze dworu w Beńkowej Wiszni zginęła jego matka Marianna Fredro. Ojciec Jacek Fredro przeniósł się wraz z nim do Lwowa.
W wieku 16 lat, w 1809 roku zaciągnął się do armii Księstwa Warszawskiego, później był w wojsku Napoleona. Trzy lata później wziął udział w wyprawie Napoleona na Moskwę; otrzymał wówczas Złoty Krzyż Virtuti Militari. W latach 1813–1814 przebył całą kampanię napoleońską jako oficer ordynansowy w sztabie cesarza. Po czym, w 1814 roku został odznaczony Krzyżem Legii Honorowej. Po abdykacji Napoleona w 1815 roku wrócił do domu i gospodarował w rodzinnym majątku Bieńkowa Wisznia. Opuszczając Paryż po klęsce Napoleona, Aleksander Fredro napisał: Wyjechaliśmy razem, z odmiennych pobudek: Napoleon na Elbę, ja zasię do Rudek. Wstąpił do lubelskiej loży wolnomularskiej.
W 1818 roku, mając 25 lat, napisał pierwszą ważną komedię, Pan Geldhab. Sztuka, napisana z dużym humorem i wdziękiem, opowiada o perypetiach młodego szlachcica starającego się o rękę córki tytułowego dorobkiewicza, ten jednak usiłuje wydać ją za księcia. Sztuka została wystawiona w 1821 r.
8 listopada 1828 roku, po jedenastu latach starań, poślubił w kościele w Korczynie właścicielkę zamku w Odrzykoniu, Zofię de domo hrabiankę Jabłonowską, primo voto hrabinę Skarbkową.
W 1828 roku, po śmierci ojca, przejął i pomnożył odziedziczony majątek. Był już wtedy autorem kilkunastu komedii. Rok później wstąpił do Towarzystwa Przyjaciół Nauk. W 1830 roku brał udział w pracach Obywatelskiego Komitetu Pomocy dla Powstania, który został utworzony we Lwowie. W 1832 roku przechowywał w swoim majątku dwóch powstańców z Wielkopolski, którzy w obawie przed represjami ze strony władz pruskich schronili się w Galicji. W 1839 roku otrzymał Honorowe Obywatelstwo Miasta Lwowa.
W 1839 roku przerwał działalność literacką pod wpływem ataków krytyki i na kilkanaście lat zaprzestał twórczości, pisząc jedynie w latach 1846–1848 pamiętniki z czasów napoleońskich Trzy po trzy. 3 lipca 1845 członek założyciel Galicyjskiego Towarzystwa Gospodarskiego. W rewolucyjnym roku 1848 był członkiem lwowskiej Rady Narodowej.
W latach 1850–1855 (z niewielkimi przerwami) przebywał po raz drugi we Francji, gdzie po powstaniu węgierskim znalazł schronienie jego syn, Jan Aleksander Fredro (także komediopisarz, lecz niższego lotu).
W 1854 roku wznowił działalność komediopisarską, ale równocześnie podjął decyzję o niepublikowaniu i niewystawianiu swoich dzieł w przypadku żądania odeń jakichkolwiek zmian w ich treści.
Po 1857 otrzymał francuski Medal Świętej Heleny. Od 1861 roku był posłem do Sejmu Krajowego. Czynił starania o budowę w Galicji pierwszej linii kolejowej, organizował Towarzystwo Kredytowe Ziemskie i Galicyjską Kasę Oszczędności. 17 kwietnia 1873 roku został mianowany kawalerem Wielkiego Krzyża Orderu Franciszka Józefa. Od 1873 roku był członkiem Akademii Umiejętności.
Zmarł we Lwowie 15 lipca 1876 roku. Został pochowany w rodzinnej krypcie w kościele Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Rudkach koło Lwowa. W latach 70. XX wieku wrocławski znawca i miłośnik twórczości Fredry, prof. Bogdan Zakrzewski, odwiedzając Rudki miał skraść z grobowca poety jeden z palców jego szkieletu. Kości te zamurowano w ścianie kościoła św. Maurycego we Wrocławiu.
Aleksander Fredro był człowiekiem pełnym wewnętrznych sprzeczności: aktywny i zaangażowany w sprawy publiczne, szukał zarazem samotności i przejawiał skłonność do mizantropii. Ostatnie lata życia, naznaczone chorobami, spędził z dala od świata w gronie rodzinnym.
Był autorem komedii obyczajowych z życia szlachty, głównie prowincjonalnej. Pisywał również wiersze, poematy, aforyzmy. Debiutował w 1817 roku, jednak pozostał obcy problemom romantyzmu. Naraziło go to na ostre ataki ze strony Seweryna Goszczyńskiego i Leszka Dunina-Borkowskiego, w wyniku których zaprzestał publikowania swoich utworów, pisując do szuflady przez ok. 18 lat. Wychowany w tradycjach oświecenia, był bliski Laurence’owi Sterne’owi. W swych komediach Fredro ukazał mistrzostwo w tworzeniu charakterystyki bohaterów, kształtowaniu akcji i giętkości języka. Do utworów wprowadzał akcenty humorystyczne i elementy komiki ludowego teatru, ówcześnie właściwe tylko farsie. Utwory Fredry weszły na stałe do kanonu polskiej literatury i teatru. Jego bajki, jak np. Małpa w kąpieli, Zupa na gwoździu czy Paweł i Gaweł, są lekturami literatury dziecięcej.
Jesienią 1828 r. ożenił się z Zofią z Jabłonowskich primo voto Skarbkową. Miał z nią syna Jana Aleksandra i córkę Zofię z Fredrów, zamężną hrabinę Szeptycką, która była matką m.in. arcybiskupa Andrzeja Szeptyckiego i generała Stanisława. Jego siostra była prababką błogosławionego Stanisława Kostki Starowieyskiego, męczennika. Wnuk Aleksandra błogosławiony Klemens był prezbiterem katolickim i męczennikiem.
-------
Gustował w kobietach raczej o krągłych kształtach, ale niezbyt obfitych. Zwaliste, otyłe damy zupełnie go nie pociągały. Jako wytrawny uwodziciel przedkładał doświadczone mężatki, które w łóżku mogły zaoferować znacznie więcej, nad niewinne panienki. Aleksander Fredro wiedział, jak się zabawić. W końcu jednak i on został trafiony strzałą Amora...
Przyszły autor Zemsty urodził się 20 czerwca 1793 roku w Surochowie nieopodal Jarosławia, w zamożnej rodzinie szlacheckiej, jako syn Jacka Fredry i Marianny z Dembińskich. (…) Ojciec komediopisarza był człowiekiem zamożnym, należały do niego: Rudki, Beńkowa Wisznia, Nowosiółek, Rabby oraz Cisna (…)...
Czytaj więcej na: https://ciekawostkihistoryczne.pl/2021/02/10/hrabiego-aleksandra-fredry-wyboista-droga-do-malzenskiego-szczescia/
Zobacz stronę autora
OPINIE i DYSKUSJE o książce Wybór komedii
Cudna klasyka.
Cudna klasyka.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWydawnictwo Biblioteki Narodowej w 2016 wydało serię tomików zawierających wybór twórczości poszczególnych autorów (nie tylko polskich). Jednym z nich jest właśnie Aleksander Fredro, czyli mój ulubiony dramatopisarz. Tomiki poprzedzone są rozprawą wstępną zawierającą m.in. życiorys autora, historię twórczości i różne inne odniesienia (mniej lub bardziej ciekawe),niemniej jest, w czym wybierać. W tych 90 stronach najciekawsza jest zdecydowanie nota o powstawaniu poszczególnych utworów, ich inspiracji i cenzurze. Myślę, że wiele osób może również zaciekawić „historia miłosna” Aleksandra Fredry (mi ona była dobrze znana, ale wiele osób pewnie może zaskoczyć).
„Mąż i żona” to jedna z „wczesnych” komedii Aleksandra Fredry, która w paru momentach mnie zaskoczyła. Można powiedzieć, że byłam zaskoczona byciem zaskoczoną. Chyba nie spodziewałam się, że temat „aranżowanego małżeństwa”, może prowadzić do tylu relacji i zawiłości. W końcu można się było spodziewać, że będzie tu po prostu chodziło o szukanie miłości na boku, a jednak w tym coś więcej. Pasuje tutaj również określenie „nieśmieszej śmieszność”, bo choć czyta (ogląda) się to z uśmiechem na twarzy to raczej nie chcielibyśmy być na miejscu bohaterów.
„Damy i huzary” to komedia pisana prozą. Znów na pierwszy plan wychodzi temat miłości i aranżowanego małżeństwa, choć tym razem ma bardzo nietuzinkową otoczkę. Nie należy do moich ulubionych, aczkolwiek chciałabym zobaczyć mdlenie dam na scenie.
„Śluby panieńskie, czyli magnetyzm serc” to jedna z dwóch komedii, które posiadam osobno – wydanie (ilustrowane). Wydaje mi się, że jest to jeden z utworów, który dużo zyskuje na scenie, głównie ze względu na skoncentrowanie na „narodzinach miłości”. Zagrany przez dobrą obsadę może nas zauroczyć i może nawet rozczulić pomimo komediowej otoczki. To naprawdę dobra komedia miłosna.
„Pan Jowialski” to komedia bawiąca się formą, łącząca prozę z wierszem, jak również kilka różnych wątków. Oczywiście głównym jest małżeństwo – z rozsądku czy z miłości, choć w tym przypadku zakończenie można uznać za trochę ckliwe. Niemniej jednak podoba mi się dwuznaczność ostatniej bajeczki tytułowego Pana Jowialskiego.
„Zemsta” to zdecydowanie najpopularniejsza komedia Aleksandra Fredry, którą zresztą posiadam osobno (również w ilustrowanym wydaniu). Znaleźć się tu musiała, a ja z przyjemnością ja sobie odświeżyłam i nadal uważam za cudowną. To jest jeden z tych utworów, które zachwycają zarówno na papierze, jak i w teatrze. Zdecydowanie zasłużona popularność.
„Wielki człowiek do małych interesów” to kolejna komedia pisana prozą. Tym razem jednak głównym wątkiem jest plan zdobycia stanowiska „urzędowego”, choć jak to u Fredry zwykle bywa nie brakuje tu również relacji uczuciowych. Komedia bardzo lekka i przyjemna w odbiorze a momentami wręcz bardzo aktualna (zwłaszcza w przypadku Matyldy).
„Świeczka zgasła” to tzw. jednoaktówka z dwójką bohaterów rozgrywająca się w chatce w lesie – dość nietypowe miejsce akcji, choć ma swoje wyjaśnienie. Króciutka i prosta historia. Nic nadzwyczajnego, aczkolwiek uśmiechnęłam się na zwrot „wyjechała pewnie baba na miotle…”.
„Teraz” to obrazek w jednym akcie i bardzo przyjemna historyjka z morałem. Swoim zakończeniem przypomina mi trochę Pana Jowialskiego. Zasługuje na uwagę, zwłaszcza, że jest dość krótki i uroczy w swojej prostocie pokazując różne charaktery i wartości kierujące bohaterów.
To naprawdę fajny zbiór komedii Aleksandra Fredro, choć utwory wybrane są dość chaotycznie, ani nie skupiają się na chronologii, ani na stylu, ani gatunku. Taki misz masz może okazać się jednak dobry w przypadku chęci zapoznania się z autorem, aby nakierować nas dalej. Jedynym problem jest tutaj, jakość wydania tomiku. Pomimo iż jest on zszywany, co na pierwszy rzut oka wydaje się dobrym pomysłem, szycie jest kiepskie, bo kartki się odczepiają. Prowizorycznie skleiłam już chyba z dziesięć, żeby czasem mi nie wypadły przy czytaniu. Naprawdę szkoda, że nie zadbano, o jakość, bo wybrano świetny format – pomimo grubości, dobrze leży w ręce.
Wydawnictwo Biblioteki Narodowej w 2016 wydało serię tomików zawierających wybór twórczości poszczególnych autorów (nie tylko polskich). Jednym z nich jest właśnie Aleksander Fredro, czyli mój ulubiony dramatopisarz. Tomiki poprzedzone są rozprawą wstępną zawierającą m.in. życiorys autora, historię twórczości i różne inne odniesienia (mniej lub bardziej ciekawe),niemniej...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to