Dżungla. Marzenie, które stało się koszmarem

Okładka książki Dżungla. Marzenie, które stało się koszmarem autora Yossi Ghinsberg, 9788327158215
Okładka książki Dżungla. Marzenie, które stało się koszmarem
Yossi Ghinsberg Wydawnictwo: Wydawnictwo Dolnośląskie Seria: Z różą wiatrów reportaż
320 str. 5 godz. 20 min.
Kategoria:
reportaż
Format:
papier
Seria:
Z różą wiatrów
Tytuł oryginału:
Jungle A Harrowing True Story of Adventure, Danger and Survival
Data wydania:
2018-03-14
Data 1. wyd. pol.:
2016-07-01
Liczba stron:
320
Czas czytania
5 godz. 20 min.
Język:
polski
ISBN:
9788327158215
Średnia ocen

7,2 7,2 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Dżungla. Marzenie, które stało się koszmarem w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Dżungla. Marzenie, które stało się koszmarem



książek na półce przeczytane 2365 napisanych opinii 496

Oceny książki Dżungla. Marzenie, które stało się koszmarem

Średnia ocen
7,2 / 10
152 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Dżungla. Marzenie, które stało się koszmarem

avatar
270
140

Na półkach:

niesamowita historia o walce o przetrwanie w dżungli amazońskiej. Warto po tym obejrzeć też film o tym samym tytule

niesamowita historia o walce o przetrwanie w dżungli amazońskiej. Warto po tym obejrzeć też film o tym samym tytule

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
1
1

Na półkach:

Wcześniej obejrzałam film i trochę żałuję, że książka trafiła w moje ręce później. Czyta się ją jednym tchem. Naprawdę polecam każdemu. Tym bardziej, że jest to literatura faktu. Niesamowity realizm książki sprawia, że nie można się od niej oderwać.

Wcześniej obejrzałam film i trochę żałuję, że książka trafiła w moje ręce później. Czyta się ją jednym tchem. Naprawdę polecam każdemu. Tym bardziej, że jest to literatura faktu. Niesamowity realizm książki sprawia, że nie można się od niej oderwać.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
2608
2315

Na półkach:

Parę lat temu oglądałem film i bardzo mi się podobał , a pod koniec miał taką nutkę tajemnicy jak dobry kryminał. I w końcu postanowiłem wziąć się za książkę i muszę przyznać , że książka jest rewelacyjna. I mimo , że film podobał mi się ciut bardziej to nie żałuję , że przeczytałem. I bardzo mnie intryguję co się stało z Marcusem i Carlem. Czytałem kilka teorii w Internecie i niektórzy nawet twierdzą , że Carl nigdy nie istniał i to autor książki oraz Kevin zabili Marcusa i zjedli Jego ciało by przeżyć , ale Ja w to nie wierzę. I w sumie mam dwie teorię :
1. Carl z jakiegoś powodu zabił Marcusa lub porzucił go na śmierć w środku dżungli , a sam zważywszy na fakt , że był poszukiwany uciekł i gdzieś się zaszył i teraz gdzieś tam sobie żyję w ukryciu z nową tożsamością
2. Marcus i Carl umarli np: jak sugeruję autor spadło na nich drzewo , gdy spali lub jak Ja uważam zawędrowali gdzieś daleko i Carl nie znał tych rejonów i zginęli np: zaatakowani przez dzikie zwierzęta

Parę lat temu oglądałem film i bardzo mi się podobał , a pod koniec miał taką nutkę tajemnicy jak dobry kryminał. I w końcu postanowiłem wziąć się za książkę i muszę przyznać , że książka jest rewelacyjna. I mimo , że film podobał mi się ciut bardziej to nie żałuję , że przeczytałem. I bardzo mnie intryguję co się stało z Marcusem i Carlem. Czytałem kilka teorii w...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

380 użytkowników ma tytuł Dżungla. Marzenie, które stało się koszmarem na półkach głównych
  • 196
  • 180
  • 4
59 użytkowników ma tytuł Dżungla. Marzenie, które stało się koszmarem na półkach dodatkowych
  • 38
  • 7
  • 3
  • 3
  • 3
  • 3
  • 2

Tagi i tematy do książki Dżungla. Marzenie, które stało się koszmarem

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Przepaść Michelle Paver
Przepaść
Michelle Paver
Jest rok 1935, a Stephen Pearce właściwie w ostatniej chwili zostaje wciągnięty przez swojego brata w podróż w kierunku szczytu - Kanczendzongi. Droga tam okaże się jednak trudniejsza niż którykolwiek z nich przypuszczał. Paver niezwykle barwnie i sugestywnie odmalowuje miejsca, w których przebywają bohaterowie, niemal sprawiając, że czuje się mróz szczypiący w nos i zmęczenie wymagającą wędrówką. O górach pisze tak, że od razu miałam ochotę je zobaczyć, stanąć choćby gdzieś u podnóża. To duży atut tej książki, bo ma się wrażenie, że jest się częścią ekspedycji. Od początku są pewne niepokojące sygnały, ale w gruncie rzeczy akcja zagęszcza się dosyć wolno, by dopiero znacznie wyżej osiągnąć punkt kulminacyjny. Niecierpliwych może to nieco zniechęcić, ale mi nie przeszkadzało. Kluczowe jest w tym wszystkim jednak to, że nie ma takiej siły, która by sprawiła, że nie będę porównywała "Przepaści" z "Cieniami w mroku", które zrobiły na mnie dawniej takie dobre wrażenie. Pewnie przez to historia o Kanczendzondze ma trochę pod górkę, ale nic na to nie poradzę. Nie będę ukrywała, że tym razem nie przygniotła mnie lawina napięcia, jak przy pierwszym spotkaniu z autorką, być może dlatego, że szybciej dostrzegłam kierunek, w którym to wszystko zmierza. Nie oznacza to, że "Przepaść" nie wywołała we mnie emocji, bo byłam zaangażowana się w cel, który przed sobą widzieli bohaterowie, ale to, co miało budzić grozę, tym razem tak mocno na mnie nie podziałało. To nadal było ciekawe spotkanie, to nadal jest warta uwagi książka, ale do emocji z "Cieni w mroku" nie udało się jej wspiąć. Pełna opinia na K-czyta.pl: https://www.k-czyta.pl/2024/01/michelle-paver-przepasc.html
K-czyta - awatar K-czyta
oceniła na72 lata temu
Mój ojciec Pablo Escobar Juan Pablo Escobar
Mój ojciec Pablo Escobar
Juan Pablo Escobar
W ostatnim czasie obejrzałam filmy dokumentalne oraz oglądam dwa seriale fabularne o Pablu Escobarze, dlatego postanowiłam zgłębić swoją wiedzę o tym człowieku, sięgając po literaturę. A kto może go znać lepiej niż własny syn? Mieszkając z ojcem pod jednym dachem, widział i słyszał zapewne zdecydowanie więcej niż biografowie niespokrewnieni z Pablem. Zresztą nie jest to biografia tylko opowieść syna o życiu z ojcem, będącym baronem narkotykowym kartelu w Medelin i okazała się to opowieść niezwykle ciekawa. Pierwsza połowa książki dotycząca życia prywatnego rodziny Escobarów jak i kulisy powstawania imperium narkotykowego były wręcz się porywające. Wprost nie mogłam się oderwać od książki. Natomiast druga połowa, opisująca w większości walkę Escobara z innymi kartelami i z rządem (głównie o zmianę przepisów dotyczących ekstradycji do USA handlarzy narkotyków) jak również nieustanna ucieczka przed polującymi na niego, jego rodzinę oraz pracowników członkami Pepes, była już znacznie mniej ciekawa, a nawet chwilami nużąca. Ścigali go Los Pepes czyli straż obywatelska składająca się z wrogów Pabla, którzy prowadzili wojnę z kartelem z Medelin. Okazali się bardzo skuteczni, gdyż wymordowali wiele osób z otoczenia Pabla, a w końcu dopadli i jego. Natomiast moją uwagę przyciągnął fragment opisujący pobyt Pabla w więzieniu La Catedral, skąd nadal kierował przestępczą działalnością, a to miejsce raczej trudno w ogóle nazwać więzieniem, bo było to raczej luksusowe miejsce odosobnienia. Sama końcówka książki skupia się na tym, jak ułożyły się losy pozostałych przy życiu członków rodziny Pabla, w tym głównie żony oraz dwójki dzieci. A nie było im łatwo, gdyż żyli pod ciągłą presją związaną z obawą utraty życia, w dodatku żaden kraj nie chciał ich do siebie przyjąć. Zaimponowała mi się mądra i rozsądna postawa żony Pabla oraz jego syna, dzięki czemu w końcu jakoś wyszli na prostą, a przede wszystkim uszli z życiem. Podobała mi się ta relacja syna, tym bardziej, że nie próbował ojca tłumaczyć, wybielać, usprawiedliwiać jego postępowania. W moim odczuciu raczej bezstronnie i rzetelnie relacjonował życie ich rodziny oraz wszystko, co związane z przestępczą działalnością ojca. A z pewnością nie było mu łatwo pisać o pewnych sprawach, bo to przecież jego ojciec i cokolwiek zrobił, to jednak syn kochał ojca i trudno mu się dziwić, że z bólem serca musiał przyznać, że ojciec chociaż dbał o rodzinę, to w innych kwestiach był bezwzględnym draniem i bandytą. Polecam tę lekturę osobom, które chcą poznać kulisy życia i funkcjonowania tej rodziny od strony najbliższego członka czyli syna. Na koniec przytoczę jeszcze słowa Pabla, który dosyć trafnie stwierdził, że: "Odważni to nie ci, którzy piją z przyjaciółmi. To ci, którzy potrafią odmówić".
Agafitness - awatar Agafitness
ocenił na71 rok temu
Ostatni pustelnik. 27 lat samotności z wyboru Michael Finkel
Ostatni pustelnik. 27 lat samotności z wyboru
Michael Finkel
Zazwyczaj mam spory problem z kończeniem książek, często porzucam je w połowie, ale w przypadku "Ostatniego pustelnika" o dziwo w ogóle nie było tego problemu. Przez tę historię przebrnąłem niezwykle sprawnie i z czystą przyjemnością. To, co najbardziej ujęło mnie w stylu Michaela Finkela, to konkret. Książka nie jest sztucznie rozwleczona, a autor bardzo spójnie i trafnie łączy główny temat z pobocznymi wątkami historycznymi czy dialogami, które świetnie dopełniają całość. Finkel miał też po prostu niesamowite szczęście – fakt, że człowiek tak skrajnie stroniący od ludzi obdarzył go zaufaniem i dał mu w zasadzie wolną rękę w opisaniu swojego życia, to ewenement. Postać Christophera Knighta jest fascynująca i złożona. Jego zdolność adaptacji do surowych warunków i umiejętności przetrwania przez 27 lat w absolutnej samotności robią kolosalne wrażenie. Fascynuje mnie to, co tak naprawdę siedziało w jego głowie. On nie uciekł do lasu jak jakiś romantyk, żeby napisać o tym wzniosłą książkę – on po prostu chciał odciąć się od świata. Finkel próbuje wejść w jego umysł, szuka odpowiedzi na pytanie "dlaczego?", ale chyba nigdy w 100% się tego nie dowiemy. I to jest w tej historii niesamowite. Zdecydowanie polecam – to reportaż, który nie tylko wciąga jak dobra powieść, ale też zostawia nas z wieloma pytaniami o to, czego tak naprawdę potrzebujemy do życia.
iQseer - awatar iQseer
ocenił na91 miesiąc temu
Spaceman. Jak zostać astronautą i uratować nasze okno na Wszechświat? Mike Massimino
Spaceman. Jak zostać astronautą i uratować nasze okno na Wszechświat?
Mike Massimino
"Spaceman: An Astronaut's Unlikely Journey to Unlock the Secrets of the Universe" Mike'a Massimino to książka, która, choć ma swoje mocne strony, może nie spełnić oczekiwań wszystkich czytelników, zwłaszcza tych, którzy mieli okazję przeczytać bardziej angażujące relacje astronautów, jak np. "Nieziemskie wyzwania" Scotta Kelly'ego. Massimino opisuje swoją drogę do zostania astronautą w sposób przystępny i osobisty, dzieląc się licznymi anegdotami z dzieciństwa, lat nauki oraz kariery w NASA. Jego styl pisania jest prosty i bezpośredni, co sprawia, że książka jest łatwa do czytania. Autor skupia się na trudnościach, z jakimi musiał się zmierzyć, podkreślając determinację i wytrwałość, które pomogły mu osiągnąć sukces. Jednakże, jeśli porównamy "Spaceman" do "Nieziemskich wyzwań" Kelly'ego, książka Massimino może wydawać się mniej dynamiczna i mniej głęboka. Kelly, mający doświadczenie z najdłuższym pobytem w przestrzeni kosmicznej, dostarcza czytelnikowi bardziej szczegółowych opisów życia na stacji kosmicznej oraz wyzwań związanych z długoterminowym przebywaniem w przestrzeni kosmicznej. Jego relacje są bogate w techniczne detale oraz emocjonalne przeżycia, co sprawia, że książka jest bardziej wciągająca. W "Spaceman" brak jest pewnej intensywności i głębi, które można znaleźć w książce Kelly'ego. Massimino skupia się na bardziej codziennych aspektach życia astronauty, co może nie dostarczać takiej samej dawki ekscytacji i nowości dla czytelników poszukujących bardziej intensywnych relacji z kosmosu. Ponadto, jego narracja momentami może wydawać się zbyt rozwlekła i skupiająca się na mniej istotnych szczegółach, co może wpływać na dynamikę książki. Podsumowując, "Spaceman" Mike'a Massimino to przyjemna i inspirująca lektura, ale może nie spełnić oczekiwań czytelników, którzy szukają bardziej angażujących i szczegółowych relacji z życia astronauty, takich jak te przedstawione w "Nieziemskich wyzwaniach" Scotta Kelly'ego. Jeśli fascynuje Cię kosmos i chcesz poznać historię jednego z astronautów, warto po nią sięgnąć, ale jeśli oczekujesz głębokich przemyśleń i szczegółowych opisów misji kosmicznych, lektura Kelly'ego może być bardziej satysfakcjonująca.
Lucyferus - awatar Lucyferus
ocenił na61 rok temu
Już nie żyjesz Paul Doherty
Już nie żyjesz
Paul Doherty Cody Cassidy
119/2024 Świetna rozrywka! Doskonałe połączenie popularno-naukowej konwencji z humorystyczną narracją :) Zorientowawszy się już na początku w zamiarach Autorów – wyobrażałem sobie w toku dalszej lektury, iż treści te podaje mi Robert Górski z Kabaretu Moralnego Niepokoju. Ot, taki program „Galileo” czy „Sonda”, ale prowadzony na wesoło, z przymrużeniem oka. :) Jednak ta publikacja to nie tylko i nie przede wszystkim humor. Da się tu znaleźć rozdziały poświęcone całkiem poważnym i ciekawym zagadnieniom. Wspólnym mianownikiem jest oczywiście motyw tanatyczny, ale Autorzy często zapuszczają się w naukowe rejony dotyczące anatomii, biologii, fizjologii, oczywiście fizyki oraz chemii, czy astronomii. Ten zakres naukowy jest o wiele większy, do tego stopnia, że sporo z tych treści to rozważania mocno abstrakcyjne, w zasadzie czysto teoretyczne, próbujące odpowiedzieć na pytanie: „co by było gdyby?”. I te rozdziały abstrakcyjne są najsłabszą częścią tego wydawnictwa. Przypominam sobie, że kiedym pacholęciem był – dostałem książkę poświęconą zagadkom w formie dziecięcych pytań i dorosłych odpowiedzi, np. dlaczego niebo w dzień jest niebieskie a wieczorem czerwone? Ile waży Ziemia? Jak długo trwałaby podróż na Księżyc pociągiem? „Już nie żyjesz” jest dla mnie swoistą kontynuacją tamtej dziecięcej przygody. I przyznam – bawiłem się przy tej lekturze wyśmienicie :) Czego i Wam życzę.
Simon Undervin - awatar Simon Undervin
ocenił na71 rok temu

Cytaty z książki Dżungla. Marzenie, które stało się koszmarem

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Dżungla. Marzenie, które stało się koszmarem