ᴛʏᴛᴜᴌ ʀᴇᴄᴇɴᴢᴊɪ: 𝗪ł𝗮ś𝗰𝗶𝘄𝗮 𝗱𝗿𝗼𝗴𝗮
Są autorki, po których książki sięgam w ciemno. Są też takie powieści, które mimo upływu lat wcale się nie starzeją. Wciąż mają w sobie tę samą siłę, a z upływem lat potrafią nawet nabrać jej więcej, trochę jak dobre wino. Ó𝑠𝑚𝑦 𝑐𝑢𝑑 ś𝑤𝑖𝑎𝑡𝑎 to właśnie jedna z takich historii. Kiedyś jej nie przeczytałam i dziś myślę, że może właśnie tak miało być, bo musiałam „dorosnąć” do tej książki. Dlatego jestem wdzięczna Magdalenie Witkiewicz za to wznowienie, dzięki któremu książka trafiła w końcu w moje ręce. Po raz kolejny przekonałam się, że autorka potrafi pisać w sposób niezwykle bliski mojemu sercu. Powieści Magdaleny są prawdziwe, pełne emocji i bardzo aktualne. Ó𝑠𝑚𝑦 𝑐𝑢𝑑 ś𝑤𝑖𝑎𝑡𝑎 to opowieść o losach Anny, pokazana tak, jak mogłaby wyglądać codzienność wielu z nas. Bo w życiu często jeden przypadek potrafi zmienić wszystko i nigdy nie wiadomo, w którą stronę potoczą się nasze losy.
Anna ma już swoje lata, bagaż doświadczeń, zarówno zawodowych, jak i uczuciowych, ale nadal jest singielką. Ta samotność zaczyna jej coraz bardziej doskwierać, zwłaszcza że jej mama, wdowa, ułożyła sobie na nowo życie i wyprowadziła się z ich wspólnego mieszkania. Anna spełniała się zawodowo, ale samotność w pustym mieszkaniu rodzi w jej głowie pomysł, by coś z tym zrobić. Może mogłaby zostać matką, bo na stały związek z mężczyzną straciła już nadzieję. Nawet podróże po świecie, które tak uwielbiała, przestały ją cieszyć.
Gdy staje na rozdrożu i nie do końca wie, co zrobić ze swoim życiem, decyduje się na urlop i wymarzoną podróż do Wietnamu, która odmieni wszystko. Podczas pobytu w Azji, otoczona bogactwem smaków, zapachów i miejskiego zgiełku, Anna doświadcza romantycznych chwil, a jej ścieżki niespodziewanie krzyżują się z mężczyzną, którego poznała dawno temu, a teraz przypadkiem spotyka. A może to nie był przypadek? To spotkanie, wraz z historią, którą tam poznaje, skłania ją do refleksji i decyzji, które mogą odmienić nie tylko jej życie, ale też losy kilku innych osób. Tomasz próbuje zostawić za sobą to, co było, a Anna wciąż pragnie czegoś, czego nie potrafi dosięgnąć. Czy los sprawi, że ich drogi się połączą i pójdą w tym samym kierunku?
Ó𝑠𝑚𝑦 𝑐𝑢𝑑 ś𝑤𝑖𝑎𝑡𝑎 to ciepła, sympatyczna historia pewnej miłości, na którą warto było czekać i dać jej szansę. Opowiada o tym, że nie da się nikogo pokochać wbrew sobie, jeśli nawet bardzo byśmy się starali, że gdzieś we wszechświecie czeka na nas druga połówka jabłka i tylko my możemy z nią stworzyć całość. Pokazuje, że człowiek nie jest stworzony do życia w pojedynkę, choćby na temat życia singla napisano setki pochwalnych esejów. Jesteśmy „zwierzętami” stadnymi i, by żyć normalnie, potrzebujemy drugiego człowieka. Opowieść, która mówi o tym, że miłość kiedyś znajdziemy, albo ona znajdzie nas, choćby na końcu świata.
Magdalena Witkiewicz ma niebywały talent do tworzenia historii ze skrawków codziennego życia i przetwarzania ich w przepiękną narzutę, na którą można patrzeć bez końca lub się nią otulić. Albo zrobić jedno i drugie równocześnie. Historia, która wywołała uśmiech na mojej twarzy, podziałała jak plasterek miodu na bolące serce. Czego można chcieć więcej?
Ó𝑠𝑚𝑦 𝑐𝑢𝑑 ś𝑤𝑖𝑎𝑡𝑎 to historia, która pokazuje, jak nieprzewidywalne potrafi być życie. Anna, prowadząca zwyczajną egzystencję, mierzy się z codziennością i stara się odnaleźć swoje miejsce w świecie. Po latach spędzonych w pojedynkę zapragnęła obecności drugiego człowieka. Choć wydaje się, że zakochany w niej szef Jacek jest odpowiednim kandydatem na partnera, Anna czuje, że związanie się z nim na stałe nie będzie dobrym pomysłem. Magdalena Witkiewicz prowadzi jej historię w bardzo naturalny sposób. Nie stworzyła sztucznego dramatyzmu ani przesadnych zwrotów akcji. Jest za to prawda o ludzkich emocjach, o wyborach, które czasem podejmujemy pod wpływem chwili, i o konsekwencjach, które przychodzą później.
Bardzo spodobało mi się, że autorka pozwoliła mi powoli wejść w świat swoich bohaterów. Dzięki temu mogłam obserwować ich myśli, lęki i marzenia, łatwo się z nimi utożsamiać i przeżywać ich historie. Z ciekawością śledziłam losy Anny, chcąc dowiedzieć się, czy znajdzie właściwego mężczyznę, czy też los znów wystawi ją na próbę.
Historia pokazuje, jak wiele w życiu zależy od przypadkowych zbiegów okoliczności. Czasem jedno spotkanie lub jedna decyzja potrafią całkowicie odmienić bieg wydarzeń. Autorka opowiada o tym w sposób spokojny i naturalny, dzięki czemu losy Anny wydają się prawdziwe i łatwo w nie uwierzyć.
Ó𝑠𝑚𝑦 𝑐𝑢𝑑 ś𝑤𝑖𝑎𝑡𝑎 to historia o uczuciach, o nadziei i o tym, że życie potrafi nas czasem zaskoczyć. Niekiedy wystarczy jeden drobny zbieg okoliczności, żeby wszystko potoczyło się inaczej, niż planowaliśmy. Właśnie to najbardziej podobało mi się w tej książce. Magdalena Witkiewicz pokazuje życie takim, jakie naprawdę jest. Z jego niepewnością, trudnymi wyborami, ale też z małymi dobrymi chwilami, które pojawiają się gdzieś po drodze.
Najbardziej jednak spodobało mi się w tej historii to, że dużo miejsca zajmują w niej emocje i relacje między ludźmi. Bohaterowie nie są idealni. Myślą, wątpią, czasem podejmują decyzje, które nie okazują się najlepsze. Dzięki temu wydają się bardzo prawdziwi i łatwo ich zrozumieć. Miałam wrażenie, jakbym podglądała kawałek czyjegoś życia. Takiego zwyczajnego, które równie dobrze mogłoby wydarzyć się gdzieś obok nas.
Powieść Ó𝑠𝑚𝑦 𝑐𝑢𝑑 ś𝑤𝑖𝑎𝑡𝑎 łączy kilka różnych elementów. Z jednej strony jest to historia o uczuciach i codziennym życiu bohaterów, a z drugiej pojawia się w niej także wątek podróży i odkrywania innej kultury. Magdalena Witkiewicz zabrała mnie do Wietnamu, który opisuje w bardzo obrazowy sposób. Łatwo wyobrazić sobie tamte miejsca, ich kolory, zapachy i smaki. Ciekawym dodatkiem w tej powieści są również wietnamskie przysłowia umieszczone na początku każdego rozdziału. Są krótkie i proste, a jednocześnie skrywają w sobie dużo życiowej mądrości.
Książkę czyta się lekko i przyjemnie. Zawiera zabawne momenty, pojawia się w niej subtelny wątek romantyczny, a przy tym skłania do refleksji nad życiem i tym, czego w nim naprawdę szukamy. Razem z Anną przeżywałam jej radości, ale też chwile smutku i wątpliwości. Magdalena Witkiewicz kolejny raz udowadnia, że potrafi pisać o zwykłych ludziach w niezwykły sposób. W powieściach autorki nie ma wielkich bohaterów ani spektakularnych wydarzeń, jest za to codzienność, która potrafi wzruszyć i skłonić do refleksji.
Ó𝑠𝑚𝑦 𝑐𝑢𝑑 ś𝑤𝑖𝑎𝑡𝑎 nie jest ambitną literaturą i chyba nie o to autorce chodziło. Miał być zapewne przyjemnym w odbiorze romansem, komedią romantyczną i w tej roli powieść sprawdziła się doskonale. Każdy czasem lubi zanurzyć się w historii, w której wszystko kończy się dobrze. Wokół nas jest teraz wystarczająco dużo ciężkiej atmosfery i złych wiadomości, a ta książka pozwala oderwać się od codzienności, zapomnieć o problemach i uwierzyć, że świat nie jest całkiem zły, a marzenia mogą się spełniać.
Wszyscy chyba znamy siedem cudów świata. A czym mógłby być ósmy? Może to coś wyjątkowego, wymarzonego i osobistego, coś, co dla każdego z nas oznacza coś innego i wyjątkowego w życiu?
OPINIE i DYSKUSJE o książce Gwiazdka z nieba
Niezwykła historia życia Nataniela. Los go doświadcza i cios idzie za ciosem. Przyciąga do siebie dobrych ludzi, bo sam przepełniony jest dobrocią. Poszukuje miłości i tu napotyka lekkoduchów i oszustów, chociaż z tych lekcji życia wyciąga odpowiednie wnioski i otrzymuje dobroć i prawdziwych przyjaciół . Nikt w życiu nie jest sam, nawet jeśli tkwi się w takim przekonaniu.
Niezwykła historia życia Nataniela. Los go doświadcza i cios idzie za ciosem. Przyciąga do siebie dobrych ludzi, bo sam przepełniony jest dobrocią. Poszukuje miłości i tu napotyka lekkoduchów i oszustów, chociaż z tych lekcji życia wyciąga odpowiednie wnioski i otrzymuje dobroć i prawdziwych przyjaciół . Nikt w życiu nie jest sam, nawet jeśli tkwi się w takim przekonaniu.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCiekawa książka, z którą wieczór minie bardzo szybko.
Ciekawa książka, z którą wieczór minie bardzo szybko.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"Gwiazdka z nieba" to niezwykła historia życia Nataniela. Los go doświadcza i cios idzie za ciosem. Przyciąga do siebie dobrych ludzi, bo sam przepełniony jest dobrocią. Poszukuje miłości i tu napotyka lekkoduchów i oszustów, chociaż z tych lekcji życia wyciąga odpowiednie wnioski i otrzymuje dobroć i prawdziwych przyjaciół . Nikt w życiu nie jest sam, nawet jeśli tkwi się w takim przekonaniu. Jego troska o zwierzęta i o ludzi sprawia, że czytając czeka się na to, co jeszcze się wydarzy, czym nas zaskoczy autorka.
"Gwiazdka z nieba" to niezwykła historia życia Nataniela. Los go doświadcza i cios idzie za ciosem. Przyciąga do siebie dobrych ludzi, bo sam przepełniony jest dobrocią. Poszukuje miłości i tu napotyka lekkoduchów i oszustów, chociaż z tych lekcji życia wyciąga odpowiednie wnioski i otrzymuje dobroć i prawdziwych przyjaciół . Nikt w życiu nie jest sam, nawet jeśli tkwi się...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNie zainteresowała mnie.
Nie zainteresowała mnie.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMyślałam że to ksiażka świąteczna. Lubię w grudniu czytać takie. Nie jest. Życie, trudy, zmagania. Przepiękna przyjażń. Myślę że wartościowa lektura. Niestety, do seksu niech się pani Michalak nie zabiera, opisy i określenia jak z przaśnych lat 80tych, zresztą niepotrzebne bo psują mądry wydżwięk książki. Chyba jej redaktorzy doradzili, że seks musi być, lepiej się sprzeda. Moim zdaniem bardzo obniża jakość tekstu.
Myślałam że to ksiażka świąteczna. Lubię w grudniu czytać takie. Nie jest. Życie, trudy, zmagania. Przepiękna przyjażń. Myślę że wartościowa lektura. Niestety, do seksu niech się pani Michalak nie zabiera, opisy i określenia jak z przaśnych lat 80tych, zresztą niepotrzebne bo psują mądry wydżwięk książki. Chyba jej redaktorzy doradzili, że seks musi być, lepiej się...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDobrze się czyta ale historia napisana niestety lekko naciągana.
Dobrze się czyta ale historia napisana niestety lekko naciągana.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo totrochę wzruszająca i smutna, trochę naiwna i nierealna, trochę przewidywalna, generalnie fajne czytadło na długie wieczory
trochę wzruszająca i smutna, trochę naiwna i nierealna, trochę przewidywalna, generalnie fajne czytadło na długie wieczory
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toHistoria Natanaela niby tak daleka od rzeczywistości, a przecież tak często spotykana. Kiedy tracisz wszystko co masz nic nie ryzykujesz, a możesz zyskać dużo albo jeszcze więcej. Najlepszych, najwierniejszych i najpewniejszych przyjaciół i do tego jeszcze ... Polecam
Historia Natanaela niby tak daleka od rzeczywistości, a przecież tak często spotykana. Kiedy tracisz wszystko co masz nic nie ryzykujesz, a możesz zyskać dużo albo jeszcze więcej. Najlepszych, najwierniejszych i najpewniejszych przyjaciół i do tego jeszcze ... Polecam
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to#WyzwanieLC2025 na listopad : przeczytam książkę polskiego autora lub autorki wydaną po 2000 r.
Czytane :
2018 10/10
11.2025 7/10
Akcja rozgrywa się na Mazurach we wsi Senna. Pod koniec książki dopiero motyw świąteczny.
Niektóre momenty mało realistyczne (po przyjeździe Nataniela obcy ludzie oddają mu dom za auto, serio??)
Mimo to podobała mi się ta historia, miejscami urzekająca, a nieraz smutna. Taka życiowa.
#WyzwanieLC2025 na listopad : przeczytam książkę polskiego autora lub autorki wydaną po 2000 r.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCzytane :
2018 10/10
11.2025 7/10
Akcja rozgrywa się na Mazurach we wsi Senna. Pod koniec książki dopiero motyw świąteczny.
Niektóre momenty mało realistyczne (po przyjeździe Nataniela obcy ludzie oddają mu dom za auto, serio??)
Mimo to podobała mi się ta historia,...
Dawno nie czytałam niczego spod pióra Katarzyny Michalak. A w biblioteczce czekają trzy tomy mazurskiej serii tej pisarki. Urlop zatem zaczęłam od "Gwiazdki z nieba".
26-letni Nataniel Domaradzki kilka lat temu uległ poważnemu wypadkowi, którego skutkiem jest utykanie na jedną nogę. Ostatnio zmarła mu mama i tak go to złamało, że zrezygnował z walki o mieszkanie i postanowił wyruszyć przed siebie.
Droga zaprowadziła go na Mazury, do wsi Senna, a konkretnie do zniszczonej chaty na odludziu.
A tu znalazła go Marta, podająca się za krawcową kobieta w wieku mamy Nataniela. Przygarnia go chwilowo do swojego dworu, w którym pojawia się wkrótce Mateusz, leśny człowiek, który również lubi odosobnienie, ale nie gardzi posiłkami u swojej przyjaciółki.
Los połączył tych troje i sprawił, że Natanielowi znów zachciało się żyć, pomimo długów i kalectwa.
Przyznaję, że książka mnie urzekła podobnie do "Poczekajki". Choć "Gwiazdka z nieba" jest dość smutna. Czytelnika podbudowuje natomiast niesamowita przyjaźń Mateusza i Marty, a wkrótce również Nataniela. Ta trójka trzyma się razem mimo wielu niedogodności losu, mimo niespełnionych nadziei, mimo pojawienia się osób, które mocno namieszają w uporządkowanym życiu Nataniela, Marty i Mateusza. To przyjaźń, która pozwala na powiedzenie sobie nawzajem bolesnej prawdy, ale w razie potrzeby sprawiająca, że ta trójka staje się dla siebie wsparciem i pomocą w najcięższych chwilach.
Przyznaję, że przygniatały mnie kolejne nieszczęścia spadające na Nataniela. Miałam wrażenie, że jest już ich za dużo. A poza tym dziwiłam się jego naiwności. Z jednej strony wydawał się silnym mężczyzną, a z drugiej - te klapki na oczach naprawdę denerwowały. Ale wtedy pojawiała się postać Mateusza, ciepłego i mądrego człowieka kochającego ludzi, zwierzęta i las.
Dawno nie czytałam niczego spod pióra Katarzyny Michalak. A w biblioteczce czekają trzy tomy mazurskiej serii tej pisarki. Urlop zatem zaczęłam od "Gwiazdki z nieba".
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to26-letni Nataniel Domaradzki kilka lat temu uległ poważnemu wypadkowi, którego skutkiem jest utykanie na jedną nogę. Ostatnio zmarła mu mama i tak go to złamało, że zrezygnował z walki o mieszkanie i...