
ArtykułyCzytamy w weekend. 1 maja 2026
LubimyCzytać488
ArtykułyLiteracki fenomen z Zurychu. „Lázár” hitem roku i międzynarodowym sukcesem!
LubimyCzytać1
ArtykułyNajpierw książka, później film - nadchodzące ekranizacje (30.04)
LubimyCzytać3
ArtykułyPrzeczytaj fragment nowej powieści szpiegowskiej Roberta Michniewicza!
LubimyCzytać3
Nie całkiem białe Boże Narodzenie

- Kategoria:
- kryminał, sensacja, thriller
- Format:
- papier
- Data wydania:
- 2017-11-08
- Data 1. wyd. pol.:
- 2017-11-08
- Liczba stron:
- 436
- Czas czytania
- 7 godz. 16 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788380835993
Kup Nie całkiem białe Boże Narodzenie w ulubionej księgarniiPorównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Polecane przez redakcję
Opinia społeczności i
Nie całkiem białe Boże Narodzenie
Całkiem przyzwoity kryminał w wersji klasycznej. Mamy pensjonat na odludziu, grupę ludzi, trupa (a nawet dwa) i mordercę, którym musi być ktoś z mieszkańców pensjonatu. Do tego nadchodzą Święta, sypie śnieg, a z głośników non stop płyną świąteczne przeboje. Zabawny pomysł na nieoficjalne pozyskiwanie informacji przez parę gejów. Książkę czyta się dobrze i szybko, i - co najważniejsze - z jej kartek nie wylewa się krew i nie wypadają ludzkie szczątki. Zakończenie może być otwarciem nowej serii, za co trzymam kciuki 😁
Oceny książki Nie całkiem białe Boże Narodzenie
Poznaj innych czytelników
1405 użytkowników ma tytuł Nie całkiem białe Boże Narodzenie na półkach głównych- Przeczytane 857
- Chcę przeczytać 548
- Posiadam 172
- 2018 62
- 2019 19
- 2017 14
- Ebook 13
- Świąteczne 13
- E-book 12
- Legimi 12
Tagi i tematy do książki Nie całkiem białe Boże Narodzenie
Inne książki autora

Czytelnicy Nie całkiem białe Boże Narodzenie przeczytali również
Inne materiały dotyczące książki Nie całkiem białe Boże Narodzenie


Wyzwanie czytelnicze lubimyczytać.pl Temat na grudzień
Cytaty z książki Nie całkiem białe Boże Narodzenie
Kiedy patrzysz na drugiego człowieka, nigdy tak do końca nie wiesz, co może zrobić, co naprawdę o tobie myśli i co zamierza. Nawet jeśli się wydaje, że jego intencje są szczere.
Kiedy patrzysz na drugiego człowieka, nigdy tak do końca nie wiesz, co może zrobić, co naprawdę o tobie myśli i co zamierza. Nawet jeśli się...
Rozwiń Zwiń- Lubię klasykę kryminału -wydukał. - To takie ... prawie przyjemne, prawda? Niby trup się ściele, ale atmosfera niemal sielska. Angielska prowincja, wszyscy nienagannie ubrani i o nienagannych manierach, prowadzą światową konwersację, popijają herbatę z tycich filiżaneczek i małymi kęsami konsumują kanapki z ogórkiem, a detektyw ich obserwuje i słucha, po czym na koniec zaprasza do salonu, w którym wyjaśnia, dlaczego popełniono zbrodnię, i wskazuje winnego. Żadnych ekwilibrystycznych opisów trupa. I nikt nikogo przez pół książki nie goni. Z rzadka też bohaterowie dają sobie po gębach. Mam wrażenie, że to poniżej ich godności. A przynajmniej u Agathy Christie.
- Lubię klasykę kryminału -wydukał. - To takie ... prawie przyjemne, prawda? Niby trup się ściele, ale atmosfera niemal sielska. Angielska p...
Rozwiń ZwińI choć doświadczył tego wszystkiego, nie potrafił i nie powinien uznać się za przegranego.Bilans przedstawiał zyski i straty, a życie toczyło się dalej i widocznie jemu przypadła w nim do odegrania taka, a nie inna rola.
I choć doświadczył tego wszystkiego, nie potrafił i nie powinien uznać się za przegranego.Bilans przedstawiał zyski i straty, a życie toczył...
Rozwiń Zwiń











































Opinie i dyskusje o książce Nie całkiem białe Boże Narodzenie
Nudna, słaba. Były momenty, że czytało się ją lepiej, ale i tak była słaba i niewciągająca. Lubię kryminały, ale ta książka nie przypadła mi do gustu, pomimo iż dobrze się zapowiadała.
Nudna, słaba. Były momenty, że czytało się ją lepiej, ale i tak była słaba i niewciągająca. Lubię kryminały, ale ta książka nie przypadła mi do gustu, pomimo iż dobrze się zapowiadała.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCiekawy kryminał.
Ciekawy kryminał.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to#books_consumption_2025: 075
Nie wiem dlaczego w głowie miałem zakodowane, że ten tytuł będzie komedią kryminalną. Gdyż zdecydowanie komedia to nie jest. Nie jest to też jakaś bardzo ciężka historia, nie znajdują się tutaj bardzo plastyczne opisy wymyślnych tortur, czy jeszcze bardziej obrazowe opisy stanu odnalezionych truposzy. Same truposze też pojawiają się w umiarkowanej liczbie. Jest natomiast ciekawa zagadka, jest klimat niczym u Aghaty Christie, jest grupa nieznajomych zgromadzonych w jednym miejscu (pensjonat),z której to grupy każda postać jest podejrzana, każda kłamie jak najęta, każda ma swoje powody i przyczyny, które spowodowały przyjazd na święta w takie miejsce, i które powodują, że mimo okoliczność nikt nie wyjeżdża.
Nie będę ukrywać, że mnie wciągnęło. Wciągnęło i to bardzo. Historia prowadzona jest ciekawie, stopniowo odsłaniane są kolejne fragmenty układanki i oczywiście, że próbowałem je ze sobą dopasować i odgadnąć kto zabił. Jednak – jak to na ogół bywa w przypadku dobrze napisanego kryminału (a „Nie całkiem białe Boże Narodzenie” do takich należy) – zawsze autorka ma przewagę nad czytelnikiem. Wobec czego niestety nie udało mi się odgadnąć kto jest mordercą. Cała historia natomiast sensownie i logicznie się spina w całość, nie ma się reakcji „no seeeerio?”, a i uśmiechnąć się można nie raz i nie dwa. Generalnie rzecz biorąc moje pierwsze spotkanie z twórczością Magdaleny Knedler wypadło bardzo pozytywnie i po inne tytuły autorki sięgnąć mam zamiar. Zaś co do oceny dla „Nie całkiem Bożego Narodzenia”, to ode mnie dostaje bardzo solidne 7/10.
#books_consumption_2025: 075
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNie wiem dlaczego w głowie miałem zakodowane, że ten tytuł będzie komedią kryminalną. Gdyż zdecydowanie komedia to nie jest. Nie jest to też jakaś bardzo ciężka historia, nie znajdują się tutaj bardzo plastyczne opisy wymyślnych tortur, czy jeszcze bardziej obrazowe opisy stanu odnalezionych truposzy. Same truposze też pojawiają się w...
Magdalena Knedler - z zawodu filolożka i logopedka. Autorka w sumie ponad 30 książek różnorodnych gatunkowo i tematycznie. Wśród gatunków, po które sięga autorka znajdą się kryminały, romanse, powieści historyczne, reportaże, czasopisma a wśród nich takie tytuły jak choćby "Klamki i dzwonki", "Nic oprócz strachu", "Szepty z wyspy samotności", "Położna z Auschwitz", "Noworoczne panny" czy "Grudniowy dom". Zadebiutowała w 2013 roku opowiadaniem "W labiryncie Sapmi". W roku 2014 ukazały się jej dwa kolejne opowiadania będące wynikiem ogólnopolskich konkursów. Jej pierwszą powieścią była wydana w 2015 roku książka "Pan Darcy nie żyje", za którą otrzymała nominację w kategorii „debiut” do nagrody EMOCJE 2015 – przyznawanej przez Radio Wrocław Kultura za najciekawsze lokalne wydarzenie kulturalne roku – oraz nominację do nagrody WARTO 2016 w kategorii „literatura”, przyznawanej przez wrocławską „Gazetę Wyborczą”. Jej dwie powieści ("Dziewczyna z daleka", "Nie całkiem białe Boże Narodzenie") zostały uhonorowane przez portal Granice.pl nagrodą Książka Roku 2017 w kategoriach Najlepsza proza oraz Najlepsze kryminały i thrillery. Na co dzień autorka mieszka i pracuje we Wrocławiu.
"Nie całkiem białe Boże Narodzenie" to książka z gatunku kryminału, która swoją premierę miała w 2017 roku. Książka została wydana pod patronatem wydawnictwa Novae Res i liczy sobie 436 stron.
Zagubiony w lesie pensjonat Mścigniew tuż przed świętami Bożego Narodzenia wypełnia się z pozoru zwyczajnymi gośćmi, z których każdy ma niebagatelne powody, by spędzić ten czas właśnie tam – w spokoju i w oddaleniu od zgiełku codzienności. Kiedy więc pewnego poranka amatorka nordic walkingu, Olga Mierzwińska, przed wyjściem na trening odkrywa w wannie trupa, nikt nie jest zadowolony, a najmniej właściciel, który staje na głowie, by zatrzymać gości w pensjonacie. Policja początkowo uznaje sprawę za wypadek. Jednak kiedy ta sama dziewczyna znajduje podczas spaceru kolejne zwłoki, sytuacja staje się poważna i do akcji postanawia wkroczyć detektyw Romanowski – amator krówek ciągutek i ekstrawaganckich krawatów. Czy policjantowi i jego współtowarzyszą uda rozwiązać się tę niebanalną i skomplikowaną zagadkę?
To moje pierwsze spotkanie z twórczością autorki i jakże udane. Książka jest świetna. Kojarzy się z klasycznymi kryminałami, w których nie ma rozlewu krwi i fruwających wszędzie flaków, ale jest za to porządna zagadka do rozwiązania. Jest dużo postaci, każda z nich jest podejrzana, choć wydaje się, że nikt z występujących w książce postaci nie miał motywu do popełnienia owej zbrodni. Jest ciekawie, bowiem zagadka tajemniczej śmierci wciąga od początku, ale jest też intrygująco, bo do końca nie wiemy kto i dlaczego zabił. Mnie nie udało się rozwikłać tej zagadki przed głównym śledczym i za to plus dla autorki. No i na koniec jest świąteczny klimat - akcja toczy się w Boże Narodzenie, wraz z pewnym policjantem i jego współpracownikami próbujemy rozwikłać zagadkę nie do końca jasnej śmierci przy dźwiękach kolęd i świątecznych szlagierów. Czego chcieć więcej? Naprawdę świetny kryminał.
„Wszyscy kłamią. Ważne jest to, które kłamstwo ma dla nas znaczenie”
Akcja powieści toczy się w pensjonacie Mścigniew, XIX-wiecznym dworku położonym na odludziu, pod lasem, oddalonym o kilka kilometrów od najbliższych wiosek i kilkanaście od miast. Pierwsze większe miasto w pobliżu to Wschowa. I to właśnie w tym malowniczym pensjonacie dochodzi do tajemniczej śmierci pewnego obywatela Niemiec. Z pozoru nic nie wskazuje na udział osób trzecich, ale pewien spostrzegawczy policjant ma wątpliwości. I tak do Mścigniewa przybywa podinspektor Grzegorz Romanowski, wspierany przez przyjaciela Wojciecha Suzina, prywatnego detektywa. Duet przyjaciół przystępuje do dyskretnego śledztwa. Czy stróżą prawa uda się rozwikłać tajemniczą śmierć Niemca? Czy naprawdę był to zwyczajny wypadek czy jednak zaplanowane morderstwo? Jeśli morderstwo, to kto za nim stoi? Była aktorka? Polonista? Uczestniczka talent show? A może neurolog lub właściciel pensjonatu? A może jeszcze ktoś inny? Wydaje się, że nikt z obecnych w pensjonacie gości i pracowników nie miał motywu do popełnienia zbrodni, ale to może tylko złudzenie? Policjant i detektyw, wspierani przez jednego z gości przystępują do rzetelnego śledztwa. Nie jest to jednak łatwe, bo nikt z obecnych w pensjonacie gości nie mówi prawdy. Każda z przebywających tam osób miała swoje powody, aby uciec przed światem. Jakie powody? Jaka jest przeszłość każdego z bohaterów? Kto z nich mógł dopuścić się morderstwa? I dlaczego? Pytania się nawarstwiają, atmosfera gęstnieje, śniegu przybywa i nagle pojawia się... drugi trup. Co tak naprawdę wydarzyło się w pensjonacie Mścigniew? Przed śledczymi i czytelnikami nie lada wyzwanie. Jedno jest pewne - będzie intrygująco, będzie wciągająco, będzie świątecznie.
Książka bardzo szybko wciąga. Właściwie przepada się w niej już od pierwszych stron. Galeria oryginalnych postaci, gęstniejąca z dnia na dzień atmosfera i odkrywane jedno po drugim kłamstwa gości, z których każdy ma coś do ukrycia – a wszystko przy dźwiękach świątecznych przebojów i w blasku choinkowych lampek - to nie lada gratka dla fanów klasycznych oraz świątecznych kryminałów. Nie ma tu rozlewu krwi, jest czysto-umysłowa zagadka do rozwiązania. Piekielnie wciągająca zagadka, której nie udało mi się samodzielnie rozwikłać. Ba, nie miałam nawet podejrzeń co do właściwych osób. Autorka mega pozytywnie mnie zaskoczyła i z ogromną przyjemnością przeczytałabym jeszcze jakiś kryminał w jej wykonaniu. Świetna książka, nie tylko na świąteczny okres. Polecam z czystym sumieniem.
Magdalena Knedler - z zawodu filolożka i logopedka. Autorka w sumie ponad 30 książek różnorodnych gatunkowo i tematycznie. Wśród gatunków, po które sięga autorka znajdą się kryminały, romanse, powieści historyczne, reportaże, czasopisma a wśród nich takie tytuły jak choćby "Klamki i dzwonki", "Nic oprócz strachu", "Szepty z wyspy samotności", "Położna z Auschwitz",...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKochani, jeżeli ktoś z Was będzie chciał kiedyś sięgnąć po ten kryminał, to koniecznie w czasie świąt, przy choince i ze świątecznymi piosenkami w tle. Ja osobiście bawiłam się świetnie. Klimat był jak w kryminałach Agathy Christie, wszyscy podejrzani, każdy coś ukrywa i długie śledztwo.
Polecam.
Kochani, jeżeli ktoś z Was będzie chciał kiedyś sięgnąć po ten kryminał, to koniecznie w czasie świąt, przy choince i ze świątecznymi piosenkami w tle. Ja osobiście bawiłam się świetnie. Klimat był jak w kryminałach Agathy Christie, wszyscy podejrzani, każdy coś ukrywa i długie śledztwo.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPolecam.
Bardzo mi się ta książka podobała!
Było śmiesznie i ciekawie. Zagadka była interesująca, a postaci bardzo wyraziste. Powieść jest napisana z humorem i tak, że trudno się od niej oderwać.
Wszystko dzieje się w niewielkim hoteliku na uboczu małej miejscowości. Trupy są dwa, a śledztwo zaczyna się, bo jednemu młodemu policjantowi nie spodobały się buty... i wiadro ;)
Polecam!
Bardzo mi się ta książka podobała!
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toByło śmiesznie i ciekawie. Zagadka była interesująca, a postaci bardzo wyraziste. Powieść jest napisana z humorem i tak, że trudno się od niej oderwać.
Wszystko dzieje się w niewielkim hoteliku na uboczu małej miejscowości. Trupy są dwa, a śledztwo zaczyna się, bo jednemu młodemu policjantowi nie spodobały się buty... i wiadro ;)
Polecam!
Ależ mi się ta książka podobała! Świetny styl, przemyślana intryga, ciekawe postaci, subtelny humor.
Fajne spostrzeżenia społeczne, nawiązanie do Agathy Christie, klarowna fabuła, brak jakichś przesterowanych akcji, częstych w kryminałach (np. detalicznych opisów scen erotycznych) - po prostu bardzo dobra książka. Nie wiem czy zasługuje aż na 8 gwiazdek, ale to było po prostu coś, co w 100% trafiło w moje potrzeby.
Ależ mi się ta książka podobała! Świetny styl, przemyślana intryga, ciekawe postaci, subtelny humor.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toFajne spostrzeżenia społeczne, nawiązanie do Agathy Christie, klarowna fabuła, brak jakichś przesterowanych akcji, częstych w kryminałach (np. detalicznych opisów scen erotycznych) - po prostu bardzo dobra książka. Nie wiem czy zasługuje aż na 8 gwiazdek, ale to było po...
Całkiem fajny kryminał. Polecam na zimowe wieczory.
Całkiem fajny kryminał. Polecam na zimowe wieczory.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAleż pysznie pogrywa sobie Magdalena Knedler z kryminałem w stylu Agathy Christie! To inteligentna i w pełni świadoma gra z konwencją literacką, do której czytelnik, a więc i ja, zostaje szybciutko wciągnięty. Weszłam w to jak w masło, bo też i zabawa była przednia!
Sceneria tej historii oraz jej założenie fabularne to kalka z powieści królowej kryminału. Jest pensjonat na odludziu, do którego w okresie okołoświątecznym zjeżdża się grono nieznających się wzajemnie osób, aby spędzić Boże narodzenie z dala od wielkomiejskiego zgiełku, natrętnej rodziny i męczących przygotowań. I oczywiście, a jakże, nagle trup. Jedna z goszczących w Mścigniewie kobiet odkrywa zwłoki w wannie. Do pensjonatu przybywają incognito dwaj śledczy i w towarzystwie nieco roztrzepanej, a jednocześnie wykazującej talenty detektywistyczne Olgi prowadzą ciche śledztwo. Przy okazji pojawia się i drugi nieboszczyk, a wszelkie próby odkrycia prawdy powodują jeszcze większe zagmatwanie.
Miałam ogromną przyjemność z lektury „Nie całkiem białego Bożego Narodzenia” z dwóch powodów. Pierwszy to taki, że autorka świetnie przedstawiła swoich bohaterów i każdemu z nich przeznaczyła jakąś historię, która jest odkrywana z okruchów informacji. A to ktoś coś mimochodem powiedział, a to miał jakąś rzecz, a to dziwnie się zachował. Składałam te portrety razem z Olgą i jej kompanami w śledztwie i nawet nieźle mi szło, chociaż kilka razy dałam się wyprowadzić na manowce. A bohaterowie tej historii to ludzie ukrywający różne tajemnice. Mamy tu pozornie szczęśliwe młode małżeństwo, samotnego mola książkowego, który notabene czyta, jakżeby inaczej, powieść Lady Agathy „Morderstwo w Boże Narodzenie”, jest samotna była gwiazda polskich scen teatralnych, żona uciekająca przed mężem, ojciec z synem szukający spokoju po śmierci żony i matki oraz właściciel pensjonatu ze swoją chorą żoną i jej pielęgniarką. Plus kucharka, sprzątaczka oraz oczywiście Olga i dwaj policjanci udający gejowską parę. Cudowne grono! A jakie trupy chowa każdy z nich w swojej szafie? Warto się dowiedzieć.
Druga rzecz, która sprawiała, że czytanie tej książki było dla mnie przyjemne to odnajdywanie licznych nawiązań i aluzji do wspomnianej już powieści A. Christie. Od razu zauważyłam, że Magdalena Knedler nie kopiuje pomysłu angielskiej pisarki tylko się nim bawi. Zamiast Herculesa Poirota mamy tu Grzegorza Romanowskiego, policjanta niemającego w sobie co prawda upodobań do eleganckich strojów i wypomadowanych wąsików, ale za to ze słabością do krówek i dziwnych krawatów. O ile w pierwowzorze każdy miał powód by zabić Simeona Lee, tak tutaj wydaje się, że nikt takiego powodu nie ma. Musi być jednak coś typowego dla kryminałów Agathy- nieodkryte tajemnice z przeszłości i nieujawnione tożsamości bohaterów.
To co wyróżnia powieść Magdaleny Knedler na tle licznych kryminałów widoczne jest także na okładce. Niby nic, widać na niej wzorki typowe dla świątecznych sweterków. A jednak jeśli przyjrzymy się uważniej zauważymy, że wśród gwiazd i reniferów uśmiechają się do nas ludzkie czaszki, tworząc nieco upiorny szlaczek. I tak jest z tą książką: kryminalna historia została tu udanie zbalansowana elementami komediowymi, co powoduje, że czyta się to naprawdę znakomicie. Na lekką lekturę w czasie zimowej kanikuły w sam raz.
Ależ pysznie pogrywa sobie Magdalena Knedler z kryminałem w stylu Agathy Christie! To inteligentna i w pełni świadoma gra z konwencją literacką, do której czytelnik, a więc i ja, zostaje szybciutko wciągnięty. Weszłam w to jak w masło, bo też i zabawa była przednia!
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSceneria tej historii oraz jej założenie fabularne to kalka z powieści królowej kryminału. Jest pensjonat na...
Całkiem przyzwoity kryminał w wersji klasycznej. Mamy pensjonat na odludziu, grupę ludzi, trupa (a nawet dwa) i mordercę, którym musi być ktoś z mieszkańców pensjonatu. Do tego nadchodzą Święta, sypie śnieg, a z głośników non stop płyną świąteczne przeboje. Zabawny pomysł na nieoficjalne pozyskiwanie informacji przez parę gejów. Książkę czyta się dobrze i szybko, i - co najważniejsze - z jej kartek nie wylewa się krew i nie wypadają ludzkie szczątki. Zakończenie może być otwarciem nowej serii, za co trzymam kciuki 😁
Całkiem przyzwoity kryminał w wersji klasycznej. Mamy pensjonat na odludziu, grupę ludzi, trupa (a nawet dwa) i mordercę, którym musi być ktoś z mieszkańców pensjonatu. Do tego nadchodzą Święta, sypie śnieg, a z głośników non stop płyną świąteczne przeboje. Zabawny pomysł na nieoficjalne pozyskiwanie informacji przez parę gejów. Książkę czyta się dobrze i szybko, i - co...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to