rozwińzwiń

Fotografia portretowa bez tajemnic

Okładka książki Fotografia portretowa bez tajemnic autorstwa Bryan Peterson
Okładka książki Fotografia portretowa bez tajemnic autorstwa Bryan Peterson
Bryan Peterson Wydawnictwo: Galaktyka poradniki
160 str. 2 godz. 40 min.
Kategoria:
poradniki
Format:
papier
Tytuł oryginału:
Beyond Portraiture: Creative People Photography
Data wydania:
2009-01-01
Data 1. wyd. pol.:
2009-01-01
Liczba stron:
160
Czas czytania
2 godz. 40 min.
Język:
polski
ISBN:
9788375790757
Sztuka portretowania to największe wyzwanie dla fotografa, który robiąc zdjęcia ludziom, musi być zarówno artystą, jak i psychologiem. W swojej najnowszej książce Bryan Peterson pokazuje, jak w tej dziedzinie fotografii odnaleźć radość i przekazać ją innym, a przede wszystkim jak utrwalić te pozytywne emocje na zdjęciu.
Średnia ocen
6,6 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Fotografia portretowa bez tajemnic w ulubionej księgarniiPorównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Fotografia portretowa bez tajemnic

Średnia ocen
6,6 / 10
61 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Fotografia portretowa bez tajemnic

avatar
61
10

Na półkach:

Kiedyś była nawet dobra ale bardzo źle się zestarzała. Niewielka jej cześć pasuje do dzisiejszych czasów, technologii i tego jak zmieniła się fotografia.

Kiedyś była nawet dobra ale bardzo źle się zestarzała. Niewielka jej cześć pasuje do dzisiejszych czasów, technologii i tego jak zmieniła się fotografia.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
353
343

Na półkach:

Lubisz robić zdjęcia? Pozycja obowiązkowa! – „Fotografia portretowa bez tajemnic”, Bryan Peterson


Bryan Peterson przybliży nam tematykę związaną z tym jak robić świetne portrety każdym aparatem.

„Fotografia portretowa bez tajemnic” autorstwa Bryana Petersona to kolejna już książka autora, która po „Fotografowaniu ludzi” – traktuje właśnie o fotografowaniu osób. Co ciekawe, autor posiadający ponad 40-letnie doświadczenie nie zaczynał swojej przygody z fotografią od portretów. Jego główne zainteresowanie obejmowało fotografię krajobrazową, makrofotografię czy spektakularne i zawsze przyciągające wzrok wschody i zachody słońca. Niejako punktem zwrotnym w pracy Bryana stało się „ujrzenie nieobecności” na zdjęciach ludzi, co miało swoje odzwierciedlenie również w życiu prywatnym, a ciągłe obcowanie z przyrodą przyczyniło się do opisywanego przez autora pewnego rodzaju wyobcowania i samotności. Można powiedzieć, że jest to nieodłączny element fotografii krajobrazowej, gdyż reakcją na wykonywanie zdjęć skoncentrowanych na przyrodzie jest ogólne i przede wszystkim świadome wyciszenie umysłu i dopuszczenie jedynie dźwięków otoczenia. Człowiek przebywa sam na sam tylko z własnymi myślami i w ciszy kontempluje akt stworzenia. To naprawdę piękne doświadczenia, niemniej niezwykle indywidualne.

Przejście z fotografii krajobrazowej do portretowej nie nastąpiło od razu i trwało kilka następnych lat. Okazało się bowiem, że do fotografowania ludzi należy podejść zupełnie inaczej, bo jak ujmuje sam autor:

"Góry się nie poruszały, kwiaty nie sztywniały, a motyle nigdy nie domagały się zapłaty"

Mimo początkowych przeszkód autor całkowicie zdecydował się poświęcić swój czas i oko – ludzkiej, nieograniczonej różnorodności. Bryan Peterson bardzo ciekawie opisuje sam proces przejścia z tematu fotografii przyrodniczej do portretowej, co może być niezwykle istotne dla osób, dopiero rozpoczynających swoją przygodę z portretami. I nawet jeśli umiejętności czytelnika związane z podstawową obsługą aparatu i wiedza w zakresie takich pojęć jak wartości przysłony, czas naświetlania, odpowiednie światło czy dobór odpowiedniego sprzętu nie są zbyt rozległe, autor na kolejnych kartach książki prezentuje wartościowy materiał, który wypełni luki do tego stopnia, że zaraz po zrobieniu zdjęcia czytelnik będzie mógł z dumą prezentować rezultaty swojej twórczej inwencji.

W książce prezentowanych jest w sposób praktyczny wiele różnych sytuacji związanych z fotografią portretową. Jest to naprawdę istotne, gdyż nigdy po raz kolejny nie trafi się taka sama szansa na zrobienie identycznego zdjęcia. Za każdym razem zmienia się sytuacja, pora dnia, światło, pogoda czy chociażby nastrój fotografowanego modela. I to. co istotne w portretach – to właśnie człowiek będący w centrum wszystkich pozostałych czynników – jest najważniejszy, najbardziej różnorodny i decydujący o formie odbioru zdjęcia.

Fotografia portretowa bez tajemnic obejmuje wszelkie aspekty fotografii skoncentrowanej na człowieku – od prostych selfie, przez fotografię uliczną, zdjęcia pozowane i z ukrycia plus zawiera obszerne sekcje związane ze sztuką kompozycji, wpływającą na ogólny odbiór finalnego obrazu. Autor dużą rolę przywiązuje również do odpowiedniego PR-u, któremu notabene przypisuje 50% udział w swojej pracy. A jak to sam ujmuje – ponieważ tematem zdjęcia są ludzie – najistotniejsze w pracy z człowiekiem jest przyswojenie sobie starej jak świat reguły „pierwsze wrażenie można wywrzeć tylko raz”. Ze swojej strony dodam, że aby uzyskać pożądany efekt, wrażenie to powinno być możliwie jak najlepsze. Czytelnik oprócz podstawowej wiedzy i pojęć znajdzie też wartościowe informacje o charakterze psychologicznym, związane z odpowiednim podejściem do ludzi, obserwacją ich zachowań i środowisk, w których funkcjonują. Opisanych jest naprawdę sporo aspektów praktycznych.

Książka niezwykła, dobra i wciągająca. Całość czyta się w zasadzie na jednym tchu. Myślę, że pozycja obowiązkowa dla każdego, kto chciałby zarówno zacząć przygodę z fotografią portretową, jak i dla tych, którzy już mają rozbudowane portfolio i swój własny styl w tym obszarze. Treść przeplatana jest wieloma kolorowymi, dużymi portretami, które z całą pewnością przykują oko na dłuższą chwilę niejednego. Polecam

Zaprszam na blog: www.zaczytanyksiazkoholik.pl .

Lubisz robić zdjęcia? Pozycja obowiązkowa! – „Fotografia portretowa bez tajemnic”, Bryan Peterson


Bryan Peterson przybliży nam tematykę związaną z tym jak robić świetne portrety każdym aparatem.

„Fotografia portretowa bez tajemnic” autorstwa Bryana Petersona to kolejna już książka autora, która po „Fotografowaniu ludzi” – traktuje właśnie o fotografowaniu osób. Co...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
60
7

Na półkach:

Małe rozczarowanie. Po przeczytaniu "Ekspozycji bez tajemnic" tego autora liczyłam chyba na więcej. Za mało teorii, za dużo opowiadań o ludziach, sytuacjach. Plus za piękne zdjęcia i parametry techniczne każdego z nich.

Małe rozczarowanie. Po przeczytaniu "Ekspozycji bez tajemnic" tego autora liczyłam chyba na więcej. Za mało teorii, za dużo opowiadań o ludziach, sytuacjach. Plus za piękne zdjęcia i parametry techniczne każdego z nich.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

179 użytkowników ma tytuł Fotografia portretowa bez tajemnic na półkach głównych
  • 88
  • 84
  • 7
60 użytkowników ma tytuł Fotografia portretowa bez tajemnic na półkach dodatkowych
  • 44
  • 7
  • 3
  • 2
  • 2
  • 1
  • 1

Tagi i tematy do książki Fotografia portretowa bez tajemnic

Inne książki autora

Bryan Peterson
Bryan Peterson
Bryan Peterson jest od ponad trzydziestu lat fotografem komercyjnym. Jego zdjęcia były używane przez takie firmy jak: American Express, BP, Kodak, UPS, Philips, Intel, Microsoft i Citibank. Za swoje pracy zdobył wiele nagród, między innymi New York Art Directors Gold Award. Jest także autorem książek dla chcących zgłębić tajniki fotografii.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Ukryta siła. Jak stałem się jednym z najsprawniejszych ludzi na świecie i odnalazłem siebie Rich Roll
Ukryta siła. Jak stałem się jednym z najsprawniejszych ludzi na świecie i odnalazłem siebie
Rich Roll
"Możesz mieć najlepsze zamiary. Możesz dawać przykład. Ale nie możesz nikogo zmienić." "To nie najszybszy wygrywa. Wygrywa ten, który może zwolnić najmniej." Książka nie tak ciekawa jak "Urodzeni biegacze", ani nie tak dobra jak "Jedz i biegaj", ale wciąż interesująca. Autor, jak sam siebie określił, to "tatusiek w średnim wieku na diecie roślinnej, który był narkomanem". W wieku 39 lat był 100-kilogramowym spaślakiem i postanowił coś z tym zrobić. Nie zgodzę się z zarzutami typu "kolejna historia w stylu od zera do bohatera", ponieważ Rich Roll jasno daje znać, że już od dzieciństwa był mocno aktywny fizyczne i był dobrym pływakiem, zatem nie możemy go określić jako osoba, która nic wspólnego z treningiem nie miała. Nie ma w niej także żadnego religijnego bełkotu, tylko duchowe odczucia. To nie jest to samo, jeśli ktoś nie odróżnia jednego i drugiego, to tylko sugeruje, że nikłe ma o tym pojęcie. Natomiast fakt, że często duchowe elementy są poruszane może dowodzić, że coś jest na rzeczy i osoby pod wpływem intensywnego i długotrwałego wysiłku faktycznie mogą doświadczać jakiejś "jedności ze światem", lecz empirycznie opartej. Nie ma to nic wspólnego z religią, tylko subiektywnymi wrażeniami (nawet nie trzeba być wierzącym). Z kolei jeśli chodzi o jakąś losową wzmiankę o reinkarnacji? "Często żartowałem, że jestem reinkarnacją Richarda Spindle’a, ale to nie do końca żart – czuję się duchowo z nim związany, mam poczucie, iż jestem jego spadkobiercą i powinienem doprowadzić do końca to, czego jemu nie udało się zrobić." Jak widać miał poczucie, że jest jego SPADKOBIERCĄ, a nie jego reinkarnacją w dosłownym tego słowa znaczeniu, no ale każdy może interpretować jak chce, więc ile ludzi, tyle opinii, jednak przez różne nadinterpretacje ktoś może niepotrzebnie poczuć się zniechęcony do lektury. Z kolei jeśli chodzi o sposób odżywiania, któremu w książce faktycznie poświęcono sporo treści, zapewne nawet i 1/3, to się nie wypowiem w kwestii, czy autor ma rację, ale jak wiadomo nie jest on jej jedynym zwolennikiem, który osiąga nadludzkie wyniki sportowe (np. Scott Jurek),zatem jakieś ziarno prawdy musi w tym być. Ale może warto byłoby chociaż samemu spróbować i się przekonać niż odrzucać to tylko za nachalność autora? Gdyż racją jest, że te informacje mogą wydawać się wciskane na siłę dla indoktrynacji czytelnika do weganizmu. Standardowo znalazło się nieco wskazówek treningowych, ale oczywiście ta książka jest biografią, chociaż część o weganizmie można potraktować trochę jak poradnik. Co ciekawe, w tej książce jest wzmianka o Davidzie Gogginsie, zanim stał się sławny na cały świat. Ogółem lekturę polecam, zwłaszcza że istnieje także w wersji audiobook (chociaż oczywiście w takim przypadku nie zobaczymy paru fotografii, które umieścił autor),jedynie należy liczyć się z tym, że około 1/3 objętości dotyczy weganizmu, a niektórzy mogą odebrać to w ogóle jako reklamę tej diety i suplementów. Fragment z książki: Nasze organizmy mają dwa poziomy wyzwalania energii. Pierwszy to system aerobowy, który energię zyskuje ze spalania tlenu i tłuszczu. To on dostarcza energii potrzebnej w codziennych, wykonywanych z określoną intensywnością czynnościach. Kiedy jednak intensywność ta przekracza tak zwany próg aerobowy (to właśnie ponad nim poziom kwasu mlekowego w moim organizmie poszybował w niebo),włącza się drugi system: anaerobowy, który energię potrzebną do nagłych zrywów, dźwigania ciężarów czy szybkiego biegu czerpie z glikogenu, czyli cukru. Ten układ można uruchomić na jakieś dziewięćdziesiąt minut, potem się wyłącza. Chris tłumaczył mi, że wyniki w sportach wytrzymałościowych zależą przede wszystkim od wzmocnienia skuteczności pierwszego, „codziennego” układu.
Trawiak - awatar Trawiak
ocenił na79 miesięcy temu
Homo-Zodiacus Leszek Weres
Homo-Zodiacus
Leszek Weres
Nagroda Nobla Pierwszy zestaw dotyczy nagrody Nobla w dziedzinie literatury. Baran: „Dawno już powinni mi ją przyznać…” Byk: „Nagroda się przyda, część przeznaczę na dobre wakacje,…” Bliźnięta: „Muszę zaraz zadzwonić do Krzysia, Marka, Zosi i cioci Jadzi i zapytać…” Rak: „ Niemożliwe, coś podobnego…” Lew:” No, wreszcie mnie docenili…” Panna: „ Nagroda dobrze, ale dlaczego na tej okładce grafik dał…” Waga: „Do listonosza: Dziękuje panu bardzo za telegram, bardzo to uprzejme z pana strony…” Skorpion: „Nastawia muzykę poważną, pogwizduje, zastanawia się: „Czy jednak Kain, mój bohater, dobrze zrobił…” Strzelec: „Wspaniale, cudownie, zorganizujemy wielką galę...” Koziorożec: (musi sam sięgnąć do tekstu L. Weresa). Wodnik: „Dobrze byłoby założyć jakąś międzynarodową fundację…” Ryby: „Te moje poezje są takie ezoteryczne…” Leszek Weres. Homo – Zodiacus, CINPO INTERNATIONAL, Poznań 1991, s. 249-250. Jak napisze J. Prokopiuk, w „Podróży wśród gwiezdnych symboli”, inicjującej tekst L Weresa: „Symbole astrologiczne są żywe w tym znaczeniu, że reprezentują podstawowe strukturalne dynamizmy duszy ludzkiej, czyli w terminologii C. G. Junga – tzw. archetypy. W naturze archetypów- tak jak przedstawia je Jung- tkwi to, że już samo poddanie się działaniu takich symboli, poddanie się ich mocy, wytwarza rodzaj „pola psychicznego” (…) pola spotykamy nie tylko w astrologii: doświadczamy ich, np. w konfrontacji z takimi „tematami”, jak: śmierć, narodziny, dzieciństwo, macierzyństwo, ojcostwo, cierpienie, ekstaza, eros, itd. (s.7) Z kolei w nocie Od autora przeczytamy: „Cel podstawowy, który przyświecał mi w trakcie pracy nad książką, daje się w istocie swej sprowadzić do dwóch punktów: 1) ukazania, że nie tylko człowiek i jego psychofizyczna struktura ulegają wpływom kosmicznego środowiska …, 2) zachęcenia młodzieży (nie tylko zresztą jej) do ponownego sięgnięcia po najpiękniejsze książki - być może zakurzone (jeśli w ogóle w domu obecne)… zaprzyjaźnimy się z nowymi, dotąd nie znanymi archetypami literackimi (…),wzbogacimy swe życie twórczą myślą, właściwym czynem i lepszym rozumieniem świata... W Homo – Zodiacus L. Weres prezentuje archetypy literackie do wszystkich faz zodiakalnego rozwoju. Przykładowo, • w fazie Barana (21 III-20IV),czyli o potrzebie adaptacji, sięga do bohatera Pożegnania z bronią E. Hemingwaya, Marka Winicjusza z Quo vadis Sienkiewicza, Basi Wołodyjowskiej z Pana Wołodyjowskiego H. Sienkiewicza, Zorby z powieści Nikosa Kazantzakisa i Scarlett O`Hary z Przeminęło z wiatrem; • w fazie Lwa (23VII- 22VIII),czyli w glorii i chwale, wybiera Papkina z Zemsty A. Fredry, Tomka Sawyera z powieści M. Twaina; • w fazie Koziorożca (21 XII- 19 I),czyli o urządzaniu świata, przywołuje postać Bogumiła Niechcica z Nocy i dni M. Dąbrowskiej, Robinsona Kruzoe, bohatera powieści D. Defoe pod tym samym tytułem. Innymi słowy: „Otóż Leszek Weres w swym Człowieku – Zodiaku (…) pokazuje nam nas samych, jacy jesteśmy przynajmniej we własnych oczach…” (s. 16) * jeszcze jeden fragment: Na pokładzie tonącego „Titanica”: Panna: Z uporem buduje tratwę. Skorpion: Liczy tylko na własne siły. Ryby: Nie wiedzą, co zrobić, zdają się na los. Homo- Zodiacus w chwilach wolnych zawsze wzbogaca (przynajmniej o wiedzę o samym sobie). A to wiedza niemająca ceny! 10/10
zoe - awatar zoe
ocenił na101 rok temu
Zaklinacz psów Cesar Millan
Zaklinacz psów
Cesar Millan Melissa Jo Peltier
Czuć, że książka napisana od serca, oparta na własnych doświadczeniach. Autor jest zdecydowanie przedstawicielem tradycyjnej szkoły wychowywania psów opierającej się na teorii dominacji. Tak jak w przypadku psów agresywnych i dominujących jego podejście przekonuje, jednak w przypadku psów uległych i spokojnych - wg mnie podaje zbyt mało argumentów, żeby takie podejście stosować. Gubię się trochę w jego przekonaniach, bo z jednej strony opowiada się za tym, że przywódcą się rodzi a nie zostaje, a z drugiej udziela rad jak takim przywódcą zostać. Próbując ułatwić zrozumienie tematu stosuje niefortunne porównania do zarządzania ludźmi i organizacjami i twierdzi, że to lider powinien o wszystkim decydować. No nie bardzo. W teorii i praktyce zarządzania absolutnie tak nie jest. Koniec końców wynoszę z tej książki taki przekaz: nie każdy nadaje się na opiekuna dla psa. Jeśli nie jesteś urodzonym przywódcą, to Twoje starania i „udawanie” (bo do tego się to sprowadza) będą bardzo męczące i wymagające od Ciebie mnóstwo energii. Szczególnie jeśli zabierzesz się za silne i dominujące rasy. Szukając szerszego kontekstu czerpię z tej książki jednak znacznie więcej. Nie byłoby głupie spróbowanie zarządzanie sobą w sposób opisany w książce. Czyli, żeby być przywódcą dla samego siebie. Stale doprowadzać się (np. za pomocą medytacji) do spokoju, nie reagować na swoje chciejstwa i nagradzać się jedynie za spokój a nie za ekscytację, agresję czy lęk. Czyli, że najlepiej byłoby być mistrzem Zen. Wtedy dopiero można pozwolić sobie na posiadanie psa!
sebski - awatar sebski
ocenił na71 rok temu
Być jak Steve Jobs. Jeśli chodzi o pomysły, wszystko jest dozwolone. Leander Kahney
Być jak Steve Jobs. Jeśli chodzi o pomysły, wszystko jest dozwolone.
Leander Kahney
Któż nie kojarzy nadgryzionego jabłka na sprzętach elektronicznych. Chyba nie ma osoby, która (choć trochę) korzysta ze sprzętu elektronicznego i nie słyszała o słynnej firmie Apple. Jednak najlepszą firmę komputerową na świecie musiał, ktoś stworzyć. Tą osobą był Steve Jobs. Wykreował nową markę komputerów, która zrewolucjonizowała rynek i nadal jest pionierem wszystkich nowych gadżetów. Leander Kahney ukazuje Jobsa jeszcze za jego życia. Od lat młodzieńczych stara się przybliżyć czytelnikowi sylwetkę niezwykłego człowieka. Jak to się stało, że dwóch młodych facetów zakłada firmę i po kilku latach jest ona wart kosmiczne sumy pieniędzy? Jak to jest, ze w wieku 23 lat młody chłopak może być wart ponad milion dolarów, a dwa lata później już 100 milionów? Pokaż mi faceta, który w tym wieku, w dzisiejszych czasach, sta warząc biznes „od zera” dorobił się takich pieniędzy… I to jest właśnie wartość Steve Jobsa. Nietuzinkowy, fenomenalny, kreator, geniusz, biznesmen. Profesjonalista w każdym calu, pracoholik, ekscentryk – różnie ludzie go oceniają. Jedno jest pewne, jakkolwiek by go nie nazywać to i tak nie zmieni faktu, był jednym z największych geniuszy wszech czasów. „Być jak Steve Jobs” nie jest biografią samą w sobie. Te szczegółowe pozycje dotyczące życia Jobsa posiadają 400-500 stron. W tej publikacji autor zawarł najważniejsze informacje i przedstawił je w bardzo przystępny sposób. Tytuł „Być jak Steve Jobs” może sugerować, iż czytelnik po przeczytaniu znajdzie receptę na sukces i osiągnie takie rezultaty w biznesie jak Jobs, ewentualnie się do nich zbliży. Ale czy istnieje coś takiego jak, jednoznaczna recepta na sukces? Raczej nie… dlatego nadal na pułkach w księgarniach, w kategorii biznes i psychologia możemy znaleźć mnóstwo pozycji dotyczących tego problemu. Więc nie spodziewaj się drogi czytelniku, iż dostanie jednoznaczną odpowiedz na to jak zarobić tyle pieniędzy co twórca Apple. Spodziewaj się jednak, fajne krótkiej, pouczającej biografii człowieka, który zrewolucjonizował rynek komputerowy na świecie i od którego na pewno możesz się czegoś nauczyć. http://po-czytane.blogspot.com/2014/03/byc-jak-steve-jobs-leander-kahney.html
Magdalena K - awatar Magdalena K
ocenił na812 lat temu

Cytaty z książki Fotografia portretowa bez tajemnic

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Fotografia portretowa bez tajemnic