The Picture of Dorian Gray

Okładka książki The Picture of Dorian Gray autora Oscar Wilde, 9781405882293
Okładka książki The Picture of Dorian Gray
Oscar Wilde Wydawnictwo: Pearson, Penguin Readers, Pearson Education Limited Ekranizacje: Portret Doriana Graya (1999) Seria: Pearson English Graded Readers klasyka
65 str. 1 godz. 5 min.
Kategoria:
klasyka
Format:
papier
Seria:
Pearson English Graded Readers
Data wydania:
1994-01-01
Data 1. wydania:
1994-01-01
Liczba stron:
65
Czas czytania
1 godz. 5 min.
Język:
angielski
ISBN:
9781405882293
Ekranizacje:
Portret Doriana Graya (1999)
Średnia ocen

7,0 7,0 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup The Picture of Dorian Gray w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

The Picture of Dorian Gray



książek na półce przeczytane 342 napisanych opinii 203

Oceny książki The Picture of Dorian Gray

Średnia ocen
7,0 / 10
3 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce The Picture of Dorian Gray

avatar
693
692

Na półkach:

Czy tylko ja odbieram tę piękną powieść jako przesiąkniętą homoerotyzmem? :)

Czy tylko ja odbieram tę piękną powieść jako przesiąkniętą homoerotyzmem? :)

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
34
2

Na półkach: ,

Zakończenie niezwykle dobre. Pozycja momentami się dłużyła, ale absolutnie nietuzinkowa.

Zakończenie niezwykle dobre. Pozycja momentami się dłużyła, ale absolutnie nietuzinkowa.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
813
355

Na półkach:

Nie miałam jakiejś wielkiej ochoty na czytanie tej powieści, sądziłam, że nie będzie to powieść, która przypadnie mi do gustu. Wiadomo klasyka, coś tam wiedziałam o książce, dużo dobrego słyszałam, ale nie sądziłam, że z taką przyjemnością będzie mi się ją czytało. Wciągnęła mnie od pierwszych stron i trzymała przy sobie, to ten typ książki, który się chce przeczytać od razu i jednocześnie nigdy nie kończyć. Tydzień po przeczytaniu nadal siedzi mi w głowie. Siedzą mi w głowie bohaterowie, bohaterki, humor i całą wielowymiarową tematyka. Jestem nawet bardziej niż zadowolona z lektury, dosłownie jestem zachwycona i bardzo się cieszę, że na siebie trafiliśmy. Zwroty akcji w tej powieści momentami mną wstrząsały, elementy zaskoczenie były bardzo w punkt (przy postaci malarza, czy brata Sibil, no i samo zakończenie). Charakterystyka postaci, cała ich psychologia są wspaniałe, styl powieści i jej wielowymiarowość - totalnie powieść nieodkładalna. Zdecydowanie dzięki swojej wielowymiarowości, powieść ponadczasowa. Tematyka dobra i zła, cała teoria klasy próżniaczej, konsumpcjonizmu, hedonizmu, tego, że ludzie piękni nie robią złych rzeczy, że lepiej mieć niż być. To się wszystko wpisuje idealnie w nasze czasy. Przy okazji to też i bardzo cytatogenna powieść. Klimat i mrok wchłaniają bez reszty. Zdecydowanie lektura obowiązkowa.

„Książki, które świat nazywa niemoralnymi, to są właśnie te, które światu wykazują jego własną hańbę”.

Nie miałam jakiejś wielkiej ochoty na czytanie tej powieści, sądziłam, że nie będzie to powieść, która przypadnie mi do gustu. Wiadomo klasyka, coś tam wiedziałam o książce, dużo dobrego słyszałam, ale nie sądziłam, że z taką przyjemnością będzie mi się ją czytało. Wciągnęła mnie od pierwszych stron i trzymała przy sobie, to ten typ książki, który się chce przeczytać od...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

45215 użytkowników ma tytuł The Picture of Dorian Gray na półkach głównych
  • 26 887
  • 17 433
  • 895
8529 użytkowników ma tytuł The Picture of Dorian Gray na półkach dodatkowych
  • 5 311
  • 1 980
  • 440
  • 394
  • 144
  • 143
  • 117

Inne książki autora

Okładka książki Szczęśliwy Książę Oscar Wilde, Harry Woodgate
Ocena 7,0
Szczęśliwy Książę Oscar Wilde, Harry Woodgate
Okładka książki Boo! Groza na Halloween Joseph Conrad, Fiodor Dostojewski, Jerome K. Jerome, Rudyard Kipling, Edgar Allan Poe, Aleksander Puszkin, Bram Stoker, Herbert George Wells, Oscar Wilde
Ocena 6,2
Boo! Groza na Halloween Joseph Conrad, Fiodor Dostojewski, Jerome K. Jerome, Rudyard Kipling, Edgar Allan Poe, Aleksander Puszkin, Bram Stoker, Herbert George Wells, Oscar Wilde
Oscar Wilde
Oscar Wilde
Irlandzki poeta, prozaik, dramatopisarz i filolog klasyczny. Przedstawiciel modernistycznego estetyzmu. Był synem znanego chirurga, okulisty i laryngologa sir Williama Wilde’a i lady Jane Wilde, poetki, która prowadziła jeden z najznamienitszych salonów literackich Dublina. Zajmowała się też tłumaczeniem literatury niemieckiej, była zaangażowana w ruch polityczny Młoda Irlandia; publikowała tam pod pseudonimem Speranza. Młody Oscar Wilde odbierał edukację najpierw w Portora Royal School w Enniskillen (1864–1871),a następnie w Trinity College w Dublinie (1871–1874). Już tam zyskał opinię wybitnie zdolnego, którą potwierdził studiując w latach 1874–1878 w Magdalen College w Oksfordzie. We wszystkich szkołach wyróżniał się, zdobywał nagrody i stypendia. W Oksfordzie w roku 1878 zdobył pierwszy laur poetycki za wiersz „Ravenna”. Na uniwersytecie znany był szczególnie ze swego błyskotliwego humoru i daru wymowy, z drugiej strony wyróżniał się ekstrawagancją. Demonstrował swoją zniewieściałość, nosił długie włosy, drwił z „męskich” zawodów sportowych, a swoje pokoje przystrajał pawimi piórami, kwiatami, porcelaną i innymi bibelotami. W tym okresie stał się przedstawicielem estetyzmu (ang. Aestheticism),który głosił hasło „sztuka dla sztuki”. Postawa i poglądy Wilde’a z jednej strony były wyszydzane, np. w operetce Giberta i Sullivana Patience (1881),lecz z drugiej – podziwiane i modne, a on stał się z czasem bywalcem salonów i arbitrem w sprawach sztuki. W roku 1882 pojechał z cyklem wykładów do Stanów Zjednoczonych. W 1884 r. ożenił się z Constance Lloyd i miał z nią dwójkę dzieci, synów Cyrila (1885) i Vyvyana (1886),którzy obaj przyjęli później nazwisko Holland. Wilde w latach 1887–1889 pracował jako dziennikarz w Pall Mall Gazette, potem był wydawcą Woman's World. W tym okresie napisał Szczęśliwego księcia i inne opowiadania (The Happy Prince and Other Tales, 1888) oraz powieść Portret Doriana Graya (The Picture of Dorian Gray, 1890). Później, z dużą regularnością, prawie co rok, publikował odznaczające się błyskotliwym humorem satyryczne komedie. Dopiero te dzieła przyniosły mu większe uznanie u czytelników. Wachlarz Lady Windermere (Lady Windermere's Fan, 1892),wystawiony w St James’s Theatre w 1892 r., Kobieta bez znaczenia (Woman of No Importance, 1894),Mąż idealny (An Ideal Husband, 1895),Bądźmy poważni na serio (The Importance of Being Earnest, 1895),należą do jego mistrzowskich dzieł. W 1893 r. wydawca, ze względów obyczajowo-religijnych, nie zgodził się na wystawienie sztuki Wilde’a Salome, premiera sceniczna odbyła się w Paryżu, gdzie dokonała tego Sarah Bernhardt. Treść sztuki stała się osnową wczesnej opery Richarda Straussa o tym samym tytule (1905). Oscar Wilde był biseksualistą. Jak sam mówił, kultywował pederastię na wzór starożytnych Greków. Miał kilku kochanków, m.in. Roberta Rossa, który był również jego oddanym przyjacielem. Innym z kochanków Wilde’a był lord Alfred Douglas, którego nazywał „Bosie”. Jego ojciec, markiz Queensberry, John Sholto Douglas, publicznie znieważył Wilde’a, zostawiając w klubie notkę, w której napisał z błędem ortograficznym „Mr. Wilde posing as a Somdomite”. W związku z tym Wilde oskarżył markiza o zniesławienie. Niektórzy uważali, że to jego kochanek podjudzał go do złożenia pozwu przeciw ojcu. W sądzie Wilde przegrał sprawę. 6 kwietnia 1895 Wilde został aresztowany i oskarżony o kontakty homoseksualne (w tamtych czasach karalne w Wielkiej Brytanii). Sąd skazał go na 2 lata ciężkich robót, karę odbywał w więzieniu w Reading pod Londynem. Jego żona zmieniła nazwisko na Constance Holland, zabrała dzieci i wyjechała z kraju. Podczas pobytu w więzieniu (1895–1897) napisał De Profundis, zawierający 30 tys. słów autobiograficzny list-monolog, który był zaadresowany do Alfreda Douglasa. Został on opublikowany dopiero po śmierci Wilde’a, w 1905 (w wersji ocenzurowanej),a w 1949 w całości. W więzieniu Wilde podupadł na zdrowiu, a jego stan finansowy po wyjściu na wolność był godny pożałowania. Pod przybranym nazwiskiem Sebastian Melmoth wyjechał na kontynent i tam spędził ostatnie lata życia. W tym okresie opublikował słynny poemat Ballada o więzieniu w Reading (1898). Zmarł w podrzędnym paryskim hoteliku „Hotel d'Alsace” z powodu zapalenia opon mózgowych. Miał 46 lat. Na łożu śmierci przeszedł na katolicyzm. Został pochowany na cimetière de Bagneu, w 1909 szczątki przeniesiono na cmentarz Père-Lachaise i złożono w grobowcu zaprojektowanym przez Jacoba Epsteina. W 1950 w grobowcu złożono prochy Roberta Baldwina Rossa (Robbiego Rossa). Utwory Oscara Wilde’a na język polski tłumaczyli m.in. Ewa Berberyusz, Antoni Libera, Maria Feldmanowa, Jan Kasprowicz, Andrzej Tretiak, Janina Pudełek, Jadwiga Korniłowiczowa, Włodzimierz Lewik, Cecylia Wojewoda i Bolesław Józef Korzeniowski. Życie Oscara Wilde’a stało się podstawą do nakręcenia filmów fabularnych: Procesy Oskara Wilde’a (The Trials of Oscar Wilde, 1960) z Peterem Finchem w roli głównej, Wilde (1997) z Stephenem Fry'em, The Happy Prince (2018) - w roli Oscara Wilde wystąpił Rupert Everett.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Folwark zwierzęcy George Orwell
Folwark zwierzęcy
George Orwell
Kilka lat temu przeczytałam „1984” i było to dla mnie bardzo nieudane spotkanie z Orwellem. Tym razem podeszłam do „Folwarku zwierzęcego” bez większych oczekiwań… i dostałam złoto. I co może być niepopularną opinią — nie miałam przy tej książce rozkmin w stylu „jakie to aktualne” ani „jakie to odkrywcze”. Dla mnie to po prostu trafne, konkretne ujęcie mechanizmów propagandy, manipulacji społecznej i psychologii tłumu, zamknięte w formie alegorii zwierząt folwarcznych. I to działa. Rozumiem, że w czasach, w których książka powstała, mogła być czymś wstrząsającym — szczególnie jeśli miała trafiać do zwykłych ludzi i otwierać im oczy na to, co dzieje się wokół nich. W tym kontekście to pomysł 11/10. Dziś te mechanizmy nie są dla mnie żadnym odkryciem, ale to nie odbiera książce wartości — wręcz przeciwnie. To, co mnie naprawdę zachwyciło, to lekkość. Prosty, dosadny język, brak rozwleczeń, zero zbędnego dramatyzowania. Czyta się to szybko, przyjemnie i… z niepokojącym spokojem. Robiłam sobie kilka krótszych podejść i za każdym razem z przyjemnością wracałam do lektury. Emocjonalnie też działa: najbardziej żal mi było oczywiście Boksera (💔),ale Gospodyni i Chyży też robią swoje. Najbardziej wkurzały mnie… owce. I to chyba mówi samo za siebie. Napoleon? Top złol. Krzykała? idealny propagandysta. Duet, który aż się prosi o symboliczne „rozliczenie”. Podsumowując: rewelacyjna książka, która nie musi być dla mnie odkrywcza, żeby była dobra. Czasem wystarczy, że coś jest po prostu celne, dobrze napisane i działa dokładnie tak, jak powinno. PS. Najbardziej przerażające w tej książce nie jest to, co się wydarzyło — tylko jak łatwo można było do tego doprowadzić.
gadyuka - awatar gadyuka
oceniła na92 dni temu
Zbrodnia i kara Fiodor Dostojewski
Zbrodnia i kara
Fiodor Dostojewski
Do dziś ciężko znaleźć w literaturze postać tak złożoną a równocześnie odpychającą jak Raskolnikow. Nie da się go polubić, w zasadzie do samego końca jego sposób rozumowania i usprawiedliwiania się był dla mnie niezrozumiały. Z drugiej strony to właśnie jest najjaśniejszy punkt tej powieści. Mamy młodego mężczyznę który uważa się za lepszego od innych, za jednostkę wybitną, rozumiejącą więcej - na równi z wielkimi przywódcami tego świata. Ja, czytając jego przemyślenia, widziałam jedynie smutnego, żałosnego człowieczka z kruchym ego. Skrzywdzonego przez los, przez biedę i brak możliwości, ale jednocześnie okrutnego i cynicznego, przez co od początku ciężko było mi z nim sympatyzować, nawet jeszcze przed tytułową zbrodnią. Pierwsza połowa powieści jest absolutnie genialna - znakomitym zabiegiem jest to, że punktem startowym jest Raskolnikow przymierzający się do już wcześniej zaplanowanego morderstwa. Ma gotowy plan, wszystko przemyślał, jest zimny i kalkulujący. Możemy domyślać się, co go do tego popycha, ale nie widzimy specjalnie jego rozterek, strachu, nie widzimy momentu desperacji. Dopiero później dowiadujemy się o artykule który opublikował wcześniej bohater, w którym szczegółowo opisał to, jak widzi świat. I to jest naprawdę przerażające, bo dzieli w nim ludzi na silnych i słabych, na nadzwyczajnych, którzy burzą porządek świata i dokonują rewolucji - oraz zwyczajnych, których głównym celem jest rozmnażanie się i posłuszne, spokojne życie. Nietrudno się domyślić, za członka której grupy Raskolnikow sam siebie uważa... I ten rozdział chyba najwięcej mówi mi o głównym bohaterze. Ostatecznie zbrodni dokonał, lecz choć w zasadzie od razu odczuwa psychiczne konsekwencje - majaki, gorączkę, paranoję, to w zasadzie do końca nie widzi w swoich poczynaniach niczego złego. Ba, przy każdym starciu z Porfirym który jest głównym śledczym w tej sprawie, wychodzi z niego ego i cynizm, kpi z niego prosto w twarz a także narasta w nim coraz większa nienawiść. Na szczęście Porfiry szybko widzi z kim ma do czynienia i w moment rozpracowuje Raskolnikowa pomimo braku dowodów, co doprowadza bohatera do białej gorączki. Porfiry to zresztą chyba mój ulubiony bohater - cudownie radzi sobie z Rodionem, potrafi sprawić, że tamten wpadnie w szał, a jednocześnie nigdy nie daje zbić się z tropu. Mimo że pojawia się zaledwie w kilku scenach, to każdą kradnie. Jedyne co mnie nie do końca przekonuje, to finał historii, ostatnie strony epilogu. Dopiero wtedy Raskolnikow ulega przemianie. Dzieje się to jednak tak nagle, że niezbyt mnie to przekonało. Nie czułam, że łzy które wypłakuje bohater w kolana Sonii są szczere. Nie było wcześniej momentów które sugerowałyby że ich relacja rozwinie się w ten sposób. Ba, większość czasu Sonia wydawała się przerażona Rodionem a ich spotkania zarówno przed odbywaniem kary jak i po wydawały się dla niej męczące i toksyczne. Sonia jest tutaj niestety bardziej symbolem, niż pełnoprawną kobiecą postacią. Ostatecznie to ona podsuwa Raskolnikowowi ewangelię, a my dostajemy sugestię, że w tym momencie dopiero rozpoczyna się jego droga do zmiany. I chyba dzięki temu nie jest to dla mnie duży problem - mogę przyjąć, że tak wygląda nowy początek dla naszego bohatera, a my sami musimy zdecydować, czy uwierzymy w to, że mu się to uda, czy nie.
Kitsu-nee - awatar Kitsu-nee
ocenił na92 dni temu
Lot nad kukułczym gniazdem Ken Kesey
Lot nad kukułczym gniazdem
Ken Kesey
Osią tej książki jest starcie McMurphy'ego (zbawcy) z Wielką Oddziałową (uosobieniem systemu). Bohater wchodzi do zamkniętego świata, wiedząc czym jest śmiech, bunt, ryzyko, a co dawno przez pensjonariuszy tego miejsca zostało zapomniane, choć część z nich dobrowolnie zrezygnowała z tego. Postanawia zakłócić ten mechanizm, obudzić pragnienie wolności. Dehumanizacja człowieka nie przybiera tylko jawnych metod przemocy, jest również cicha, wyrafinowana, systematycznie odbiera podmiotowość.Język, rytuał, terapia, a przede wszystkim regulamin służy temu, by jednostka przestała być jednostką. Zatarcie granicy między normalnością a szaleństwem sprawia wrażenie, że czytelnik traci grunt pod nogami. Kto jest szalony: pacjenci, czy ci, którzy ich kontrolują. Sprawę komplikuje narracja prowadzona przez Wodza. Może to są jego wizje, lęki, metaforyczny szum sprawia, że świat psychoatryka staje się niejednoznaczny, podważając pytanie o definicję normalności. Puenta tej historii jest gorzka. System nie potrzebuje zwyciężać. Sam się naprawia, sam podtrzymuje, również z wykorzystaniem tych, którzy są tam dobrowolnie, akceptują jego zasady, bo nie chcą wolności. Wolą schronić się w przewidywalnym porządku instytuacji. I może dlatego trwa - nie dzięki kontroli, lecz dzięki przyzwoleniu, cichej zgodzie, bo lepiej być uwięzionym, ale mieć wszystko zaplanowane i przewidywalne, niż być wolnym i musieć starać się o cokolwiek. Brzmi ciągle znajomo?
mariuszowelektury - awatar mariuszowelektury
ocenił na96 dni temu

Cytaty z książki The Picture of Dorian Gray

Więcej
Oscar Wilde Portret Doriana Graya Zobacz więcej
Oscar Wilde Portret Doriana Graya Zobacz więcej
Oscar Wilde Portret Doriana Graya Zobacz więcej
Więcej