rozwińzwiń

Historia pewnej zazdrości

Okładka książki Historia pewnej zazdrości autora Danka Braun, 9788365223838
Okładka książki Historia pewnej zazdrości
Danka Braun Wydawnictwo: Wydawnictwo Prozami Cykl: Saga: Miłość, namiętność, pożądanie (tom 5) literatura piękna
Kategoria:
literatura piękna
Format:
papier
Cykl:
Saga: Miłość, namiętność, pożądanie (tom 5)
Tytuł oryginału:
Historia pewnej zazdrości
Data wydania:
2017-05-23
Data 1. wyd. pol.:
2017-05-23
Język:
polski
ISBN:
9788365223838
Średnia ocen

7,7 7,7 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Historia pewnej zazdrości w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Historia pewnej zazdrości



książek na półce przeczytane 6157 napisanych opinii 3321

Oceny książki Historia pewnej zazdrości

Średnia ocen
7,7 / 10
272 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Historia pewnej zazdrości

avatar
1030
405

Na półkach:

Tak jak pierwsze części pochłonęłam i pomimo, że Robert nie jest postacią do końca pozytywną to książka bardzo mi się podobała i nawet polubiłam postać Roberta. Pomysł napisania oddzielnych historii - jak poznali się Robert z Renatą, historia ich miłości, a potem historie ich dzieci - był strzałem w dziesiątkę. Ale chyba w pewnym momencie przyszło zniechęcenie. Robert ze swoją roszczeniową postawą, rozpieszczone dziecko rządzące całą rodziną zniechęcili mnie do czytania.

Tak jak pierwsze części pochłonęłam i pomimo, że Robert nie jest postacią do końca pozytywną to książka bardzo mi się podobała i nawet polubiłam postać Roberta. Pomysł napisania oddzielnych historii - jak poznali się Robert z Renatą, historia ich miłości, a potem historie ich dzieci - był strzałem w dziesiątkę. Ale chyba w pewnym momencie przyszło zniechęcenie. Robert ze...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
1568
1434

Na półkach: , ,

U Danki wszyscy bohaterowie są piękni, wytworni, mają arystokratyczne rysy i powalają swoją urodą na kolana. Aż dziw, że na ulicach tylu zwykłych ludzi, hehe. W tej części bajki autorka skupia się na wnukach oraz Izie, która przeżywa swoją pierwszą miłość i swoje pierwsze narzeczeństwo. Robert Orłowski jak zwykle wciska się na pierwszy plan. Danka ujmuje mnie tym, że jej bohaterowie ubierają się W różne stroje, a nie – jak to jest u większości autorów i tłumaczy – ubierają stroje. Ewa Abart niestety nie zna akcentu proparoksytonicznego. 😊

U Danki wszyscy bohaterowie są piękni, wytworni, mają arystokratyczne rysy i powalają swoją urodą na kolana. Aż dziw, że na ulicach tylu zwykłych ludzi, hehe. W tej części bajki autorka skupia się na wnukach oraz Izie, która przeżywa swoją pierwszą miłość i swoje pierwsze narzeczeństwo. Robert Orłowski jak zwykle wciska się na pierwszy plan. Danka ujmuje mnie tym, że jej...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
350
116

Na półkach:

BARDZO WARTO przeczytać całą sagę. To kolejna książka, którą o mały włos bym przegapiła, bo odrzuca mnie od takich kiczowatych tandetnych okładek sugerujących tanią treść. Na całe szczęście dałam szansę pierwszemu tomowi i wciągnęło mnie całkowicie. W swojej kategorii, czyli obyczaj/romans, te powieści zdecydowanie zajmują pozycję na topie. Nie przegapcie też kilku innych książek tej samej autorki, które nazwałabym spin-offami - nie są częściami sagi właściwej, ale występują w nich bohaterowie znani z sagi.

BARDZO WARTO przeczytać całą sagę. To kolejna książka, którą o mały włos bym przegapiła, bo odrzuca mnie od takich kiczowatych tandetnych okładek sugerujących tanią treść. Na całe szczęście dałam szansę pierwszemu tomowi i wciągnęło mnie całkowicie. W swojej kategorii, czyli obyczaj/romans, te powieści zdecydowanie zajmują pozycję na topie. Nie przegapcie też kilku innych...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

563 użytkowników ma tytuł Historia pewnej zazdrości na półkach głównych
  • 364
  • 195
  • 4
88 użytkowników ma tytuł Historia pewnej zazdrości na półkach dodatkowych
  • 38
  • 17
  • 7
  • 7
  • 7
  • 6
  • 6

Inne książki autora

Danka Braun
Danka Braun
Danka Braun - autorka popularnej sagi o rodzinie Orłowskich wydanej w serii Miłość, Namiętność, Pożądanie, a także popularnych powieści obyczajowych z wątkami kryminalnymi. Mieszka w Krakowie i właśnie to miasto najczęściej pojawia się w jej książkach. Prywatnie zapalona słuchaczka audiobooków i fanka programu Milionerzy. W wolnej chwili rozwiązuje krzyżówki. Od niedawna dumna opiekunka uroczego kota zwanego Menelkiem.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Mów mi Katastrofa! Magdalena Wala
Mów mi Katastrofa!
Magdalena Wala
Aldona jest postacią niezwykle sympatyczną, choć chaotyczną. Wciąż coś jej się przydarza – spóźnienia, pomyłki, drobne katastrofy, które jednak nie gaszą jej pogody ducha. Wśród codziennego zamieszania pojawia się Kamil – tajemniczy mężczyzna, którego bohaterka spotyka w najmniej oczekiwanych momentach. Ich relacja, z początku pełna nieporozumień i śmiesznych sytuacji, stopniowo przeradza się w coś głębszego. W tle natomiast pojawiają się wątki rodzinne – zwłaszcza związane z młodszą siostrą Aldony, która może być w ciąży – co dodatkowo komplikuje życie bohaterki. Jednym z największych atutów książki jest jej lekki, dowcipny język. Magdalena Wala potrafi pisać tak, że czytelnik z uśmiechem śledzi nawet najbardziej absurdalne sytuacje. Dialogi są żywe i naturalne, a postacie drugoplanowe wnoszą mnóstwo kolorytu i humoru, zwłaszcza babcia Aldony. Autorka umiejętnie łączy elementy romansu, komedii i powieści obyczajowej, dzięki czemu całość czyta się z prawdziwą przyjemnością. Książka ma także mocny lokalny klimat. Akcja rozgrywa się w różnych miejscach w Polsce – m.in. we Wrocławiu, Pszczynie i Sandomierzu – co nadaje historii autentyczności. Pojawiają się też wstawki gwarowe i opisy codziennego życia, które sprawiają, że czytelnik łatwo może się utożsamić z bohaterami i ich otoczeniem. Choć fabuła jest momentami przewidywalna i nie zaskakuje oryginalnymi zwrotami akcji, nie to jest jej głównym celem. „Mów mi Katastrofa!” to książka, która ma poprawiać humor, przynieść odrobinę lekkości i pozwolić oderwać się od codzienności. Nie jest to literatura głęboko psychologiczna, ale pełna ciepła i pozytywnej energii. Podsumowując, powieść Magdaleny Wali to idealna propozycja dla czytelników szukających przyjemnej, zabawnej historii o miłości, rodzinie i codziennych potyczkach z losem. Aldona, mimo wszystkich swoich „katastrof”, pokazuje, że z każdej, nawet najbardziej krępującej sytuacji można wyjść z uśmiechem. To książka, która udowadnia, że szczęście często przychodzi wtedy, gdy najmniej się go spodziewamy.
Zaczytanaola90 - awatar Zaczytanaola90
ocenił na75 miesięcy temu
Noc Perseidów Edyta Świętek
Noc Perseidów
Edyta Świętek
„Noc Perseidów” to kolejna historia, która udowadnia, że nie potrzeba wielkich dramatów rodem z telenoweli, żeby poruszyć emocje. Wystarczy zwyczajne życie – ze swoimi decyzjami, słabościami i konsekwencjami, od których nie da się uciec. To opowieść bardzo ludzka. Emilia i Tomek znają się od lat, ich relacja wydaje się naturalna, „bezpieczna”, trochę jakby z przyzwyczajenia. I właśnie to jest w tej książce ciekawe – autorka pokazuje, że nie każda miłość, która trwa długo, jest dojrzała i zdrowa. Czasem jest tylko wygodna. A czasem jedna decyzja wystarczy, by wszystko się rozsypało. Ogromnym plusem tej historii jest to, że emocje nie są tu podkręcane na siłę. Zdrada, zagubienie, porównywanie jednej kobiety do drugiej, presja otoczenia, ambicje i kompleksy – to wszystko brzmi boleśnie realistycznie. Tomek jest postacią, która potrafi irytować, ale jednocześnie jest bardzo prawdziwa. Jego wybory nie są usprawiedliwiane, ale też nie są czarno-białe. To człowiek, który chce „więcej”, tylko sam nie do końca wie, czego. Bardzo podobał mi się motyw Nocy Perseidów i życzeń wypowiadanych w tym magicznym czasie. To ciekawy, symboliczny zabieg, który nadaje historii lekko metaforyczny wymiar. Bo z jednej strony mamy marzenia i pragnienia bohaterów, a z drugiej – brutalną rzeczywistość, która szybko je weryfikuje. I tu nie ma cudów. Jest za to coś innego: karma. W tej książce naprawdę czuć, że każdy dostaje to, na co zapracował. Nie zawsze od razu, nie zawsze wprost, ale prędzej czy później konsekwencje doganiają bohaterów. I to jest bardzo satysfakcjonujące – nie w sensie zemsty, tylko sprawiedliwości. Życie nikogo tu nie oszczędza, ale też nikogo nie krzywdzi bez powodu. Wątek miłosny – podobnie jak w poprzednich książkach, które ostatnio czytałam – rozwija się naturalnie, bez fajerwerków i wielkich słów. Uczucia dojrzewają powoli, czasem boleśnie, czasem wbrew planom. I właśnie dlatego łatwo w nie uwierzyć. „Noc Perseidów” to książka pełna emocji, ale takich codziennych, znajomych. To opowieść o wyborach, które zmieniają życie, o marzeniach, które nie zawsze spełniają się tak, jak byśmy chcieli, i o tym, że los bywa najlepszym – choć czasem bezlitosnym – scenarzystą.
Antares - awatar Antares
ocenił na83 miesiące temu
Wszystkie kształty uczuć Edyta Świętek
Wszystkie kształty uczuć
Edyta Świętek
„Wszystkie kształty uczuć” to książka bardzo cicha, spokojna w formie, a jednocześnie pełna emocji, które powoli, ale konsekwentnie wchodzą pod skórę. To nie jest historia oparta na wielkich zwrotach akcji, tylko na nastroju, relacjach i tym, co niewypowiedziane. Ogromnie urzekła mnie postać Klaudii – kobiety z bagażem trudnych doświadczeń, wrażliwej, ostrożnej, próbującej zacząć nowe życie. Jej relacja z Dawidem rozwija się powoli, naturalnie, bez tanich fajerwerków. Jest w niej niepewność, ciekawość, czułość, ale też strach. I to wszystko wypada bardzo prawdziwie. Największą siłą tej książki są właśnie emocje. Autorka świetnie pokazuje, jak wiele odcieni mogą mieć uczucia: od nadziei i bliskości, przez zazdrość, lęk i smutek, aż po wewnętrzne rozdarcie. Czuć, że to powieść bardziej o przeżywaniu niż o samych wydarzeniach. O tym, jak przeszłość wpływa na teraźniejszość i jak bardzo potrafi komplikować to, co mogłoby być proste. Bardzo spodobał mi się też klimat małej miejscowości i szkoły – wszystko jest kameralne, trochę zamknięte, momentami wręcz duszne, co świetnie współgra z historią Klaudii. Dzięki temu napięcie nie bierze się z akcji, tylko z emocjonalnych niedopowiedzeń. Zakończenie… I tu właśnie pojawia się coś, co jednocześnie boli i zachwyca. Brak jednoznacznego ciągu dalszego sprawia, że czytelnik zostaje z tą historią w głowie. Trzeba samemu dopisać sobie odpowiedzi, wyobrazić dalsze losy bohaterów, poukładać ich przyszłość. I to jest piękne – bo ta książka nie zamyka się wraz z ostatnią stroną. Jest to wzruszająca, delikatna, bardzo emocjonalna opowieść o ludziach, którzy niosą w sobie rany i próbują mimo wszystko być blisko. O tym, że uczuć nie da się zaplanować ani naprawić na siłę. Czasem można je tylko przeżyć.
Antares - awatar Antares
ocenił na82 miesiące temu
Zdążyć z miłością Beata Majewska
Zdążyć z miłością
Beata Majewska
Tom trzeci poświęcony jest Oldze Becker i bez paczki chusteczek do niego nie podchodź. Początek ciekawy, bo zaczyna się od niecodziennego spotkania z wygadaną dziewczynką. Później jest kilka błędów np. szewc najpierw jest na ul. Szewskiej, a stronę dalej już na Garncarskiej, później mamy pomyłkę z czyimś imieniem - Ania ma przyjść, czy też czymś się zająć, a przecież wiemy, że Ania od lat jest martwa. No i od kiedy guzy niezłośliwe traktuje się chemią, która wyniszcza cały organizm? A przecież z poprzedniego tomu wiemy, że Olga już niemal żegnała się z życiem. Akcja dzieje się dość szybko, bo autorka często przeskakuje w czasie. Ponownie, jak w tomie pierwszym, mamy ciekawe postacie (np. niezwykły jest Kamil),no i tak jak w tomie drugim pojawia się para homoseksualna, tym razem już na początku książki. Najpierw mi to przeszkadzało, bo pomyślałam, że autorka nadal ulega modzie, ale okazało się, że ta para pojawiła się tutaj nie przez modę, lecz w pewnym konkretnym celu m.in. zderzenia światopoglądów. Im więcej przerzucałam kartek, tym bardziej historia była wciągająca i już wiedziałam, że pomimo początkowych potknięć wystawię aż 7 gwiazdek. Niestety, amerykańska akcja jakoś do mnie nie przemówiła, ale najgorsze były późniejsze grafomańskie przemowy i rozmowy - strasznie jakieś wydumane i napuszone (najsłabszy fragment to ten z Olgą i jej matką). List Kamila był niezły, a jego natychmiastowa interpretacja jakaś... hmm... dziwna? Zdecydowanie nie mogę o tej książce napisać, że jest przeciętna, bo jest miejscami naprawdę świetnie napisana, a do tego niektóre wydarzenia są dość zaskakujące. Niestety, ale m.in. za grafomańskie zapędy autorki jestem zmuszona odjąć jedną gwiazdkę z oceny.
moniss - awatar moniss
ocenił na62 lata temu
Moje greckie lato Isabelle Broom
Moje greckie lato
Isabelle Broom
Do wiosny jeszcze trochę, do lata jeszcze dalej. Patrząc za okno nie wiadomo czy mamy jesień, czy zimę. Dlatego ja postanowiłam poprawić sobie nastrój wybierając książkę o jakże gorącym tytule "Moje Greckie Lato" autorstwa Isabelle Broom. Molly będąc małą dziewczynką przeżyła osobisty dramat. Niestety mimo upływu lat wydarzenia z przeszłości w dalszym ciągu nie dają jej spokoju. To co się stało znacznie wpłynęło na jej dorosłe już życie. Skonstruowała wokół siebie wysoki mur, którego nawet ona sama nie potrafi sforsować. Stroni od innych ludzi, ale chyba najbardziej niepokojące jest to, w jaki sposób traktuje Ruperta, mężczyznę którego ponoć kocha. Pewnego dnia Molly otrzymuje tajemniczy list. Za jego sprawą wszystko, co do tej pory z takim trudem zbudowała wywraca się do góry nogami. Okazuje się, że ciotka, której nigdy nie poznała przepisała jej w spadku dom na greckiej wyspie. Zaintrygowana tym faktem bierze kilka dni urlopu w pracy, pakuje walizki, żegna się z Rupertem i wyrusza w podróż do Grecji. Będąc już na miejscu poznaje wielu sympatycznych i bardzo życzliwych mieszkańców wyspy. Wśród nich był Aidan, przystojny Irlandzczyk, który zaoferował Molly swoją pomoc. Z czasem nowo poznany mężczyzna staje się dla niej kimś znacznie bliższym niż tylko osobistym przewodnikiem po wyspie. Gdy przez przypadek w trakcie przeglądania rzeczy po zmarłej ciotce znajduje starą mapę narysowaną przez dwie dziewczynki, to właśnie on pomaga jej w znalezieniu odpowiedzi na wiele pytań dotyczących przeszłości i rodzinnych tajemnic. Molly w pewnym momencie dostrzega jak bardzo się zmieniła w trakcie pobytu w Grecji. Jaką decyzję podejmie Molly? Czy zostanie na greckiej wyspie po tym, co udało jej się odkryć, czy jednak wróci do swojego dotychczasowego życia u boku Ruperta? A może to Aidan jest tym mężczyzną z którym będzie naprawdę szczęśliwa? Właśnie takiej książki teraz potrzebowałam. Lekkiej i przyjemnej w odbiorze. Przy której mogłam odpocząć i nie myśleć o problemach. Czytając "Moje Greckie Lato" bardzo miło spędziłam czas. Owszem, jest to tzw. czytadełko, ale z ciekawie opisaną historią. Główną bohaterką jest Holly Wright, młoda kobieta, która jako dziecko przeżyła ogromną tragedię. Wychowana została bez ojca, a jej matka zmagała się z chorobą alkoholową. Nie dziwi, więc fakt, że tak trudna przeszłość, musiała odbić się na jej psychice. Patrząc z boku jej życie jest normalne i ustabilizowane. Ma pracę, chłopaka, ale jak jest na prawdę tylko ona wie. Molly od długiego już czasu walczy sama ze sobą. Jak do tej pory nikomu nie zwierzała się ze swoich przeżyć. Dlatego list od ciotki, o której istnieniu nie miała pojęcia można potraktować jak wybawienie. Decyzja o spontanicznym wyjeździe była najlepszą jaką mogła podjąć. Molly w nowym miejscu, wśród nowo poznanych ludzi odżyła. Zresztą sama zauważyła, jak bardzo się zmieniła. Molly pojawiła się na Zakynthos przede wszystkim po to, żeby zobaczyć dom, którego niespodziewanie stała się właścicielką. Nieruchomość skrywała w sobie wiele tajemnic, które nasza główna bohaterka miała zamiar odkryć. Molly nie miała pojęcia, że jej mama miała siostrę bliźniaczkę, którą była zmarła ciotka. Miała za to jakieś dziwne przeczucie, że już kiedyś tu była, tylko nie potrafiła sobie tego przypomnieć. Ogromnie zainteresował mnie wątek dotyczący starej mapy, którą Molly znalazła w trakcie porządków. Od razu można było zauważyć, że została narysowana ręką dziecka. Jak się później okazało autorkami była jej mama i ciotka. Obie stworzyły nierozłączny duet. Dlatego zastanawiające jest to, co takiego musiało się wydarzyć, że dwie osoby, które były tak ze sobą zżyte nagle zrezygnowały z jakichkolwiek kontaktów. Z pewnością jest tego jakaś przyczyna i Molly postawiła sobie za zadanie ją znaleźć. Miała nadzieję, że odnaleziona mapa chociaż w małym stopniu jej w tym pomoże. Razem z Aidanem wyruszyła w podróż do przeszłości. Zakynthos to jedna z piękniejszych greckich wysp. Nigdy tam nie byłam, ale dzięki książce odbyłam swoją podróż siedząc wygodnie w fotelu. Wspólnie z Molly mogłam podziwiać piękno krajobrazów. Autorka przedstawiła je w cudowny sposób, który jeszcze bardziej zachęca do odwiedzenia wyspy. Warto również wspomnieć o mieszkańcach. Mili, sympatyczni i bardzo pomocni ludzie, którzy nigdzie się nie śpieszą i żyją chwilą. Lubią sobie pogawędzić z turystami i częstować ich tradycyjnymi potrawami. Aspekt kulinarny również pojawił się w książce. Początek znajomości Molly i Aidana, mężczyzny, który jak się okazało mieszkał po sąsiedzku nie należał do zbytnio udanych. Jednak z czasem jakoś udało im się dojść do porozumienia. Molly czuła się bardzo dobrze w jego towarzystwie i miło spędzali ze sobą czas. Nic nie wskazywało na to, że między nimi może coś zaiskrzyć. W końcu Molly ma chłopaka. Tylko czy ten związek ją uszczęśliwia? Miałabym ku temu kilka wątpliwości. Wątek miłosny autorka poprowadziła w fajny i co najważniejsze w inteligentny sposób. Nie ma tutaj gorących scen i opisów. Jest za to powoli rodzące się uczucie między dwojgiem ludzi z przeszłością. Razem stworzyli udaną parę i mocno trzymałam za nich kciuki. "Moje Greckie Lato" to jedna z tych książek, którą co niektórzy mogą potraktować po macoszemu. Taka tam banalna historyjka o kobiecie, która się pogubiła i teraz szuka swojej drogi. Ja jednak dostrzegłam w niej coś więcej. Zostały w niej poruszone ważne i zarazem trudne tematy. Choroba alkoholowa jest jednym z nich. Molly będąc małą dziewczynką widziała co dzieje się z jej matką. Tęskniła za wspólnymi zabawami, wycieczkami, wygłupami. To ona któregoś dnia znalazła ją upojoną alkoholem i śpiącą na fotelu. Tylko tym razem już z tego snu się nie wybudziła. "Moje Greckie Lato" to ciekawie napisana książka, która umili wam ten zimowy czas. Oczywiście świetnie sprawdzi się także w czasie letnich urlopów. Kto wie, może dzięki niej wybierzecie się na Zakynthos śladami Molly i Aidena. Serdecznie wam ją polecam.
Polka_z_ksiazka - awatar Polka_z_ksiazka
oceniła na83 lata temu
Metoda na wnuczkę Marta Obuch
Metoda na wnuczkę
Marta Obuch
Adam od pierwszego wejrzenia zakochał się w Ewie, ale przez zbiór trochę niefortunnie dobranych słów, ich znajomość zaczyna się od grubego kłamstwa. Gryziewicz z dentysty przeistoczył się w artystę malarza. Ale jak tu na szybko nauczyć się władać pędzlem i wykombinować pracowanię? A Ewa nie w ciemię bita, swój rozum ma i wątpliwości też często ją nachodzą. Niestety przez natłok obowiązków, nie bardzo ma nawet czas głębiej, zastanowić się nad znajomością z Adamem. W końcu opieka nad zwariowanymi dziadkami potrafi pochłonąć człowieka, brat dokładający kłopotów i do tego zaginiony obraz... Jakiś czas temu czytałam książkę ,,łopatą do serca" też pani Marty i w końcu przyszedł czas na kolejną lekturę tej autorki. I do prawdy nie wiem kto tu gra główne skrzypce... Ewa z Adamem czy babcia z dziadkiem 🤭starsi państwo są tak uroczo niesforni i niesamowici... z jednej strony jak dzieci a z drugiej babcia Waleria jak już coś powie to klękajcie narody 😁 dla mnie główną rozrywką w trakcie lektury były właśnie te relacje i wszystkie fragmenty ze starszą panią. Choć, po części można powiedzieć, że Ewa i Waleria są po jednych pieniądzach a już na pewno wnuczka odziedziczyła po babci cięty język i charakterek. To jedna z tych książek, kiedy macie ochotę śmiać się na głos, a ludzie patrzą na was jak na wariatów 🙈Bohaterowie są bardzo charakterystyczni, autorka świetnie wykreowała postaci. Lektura jest lekka i przyjemna, w zasadzie w sam raz na lato, więc nie powstaje mi nic innego jak wam ją polecić😀😍
Bookowa_pasjonatka - awatar Bookowa_pasjonatka
oceniła na83 lata temu
Nie czas na pożegnanie Agnieszka Walczak-Chojecka
Nie czas na pożegnanie
Agnieszka Walczak-Chojecka
„Dobre momenty zbieramy jak cenne skarby, przechowujemy w szkatułce pamięci, by znów się do nich uśmiechnąć. Bo jeśli kiedyś bywaliśmy szczęściarzami, dlaczego nie mielibyśmy zostać nimi ponownie.” I oto w końcu się stało – Jasmina i Dragan spotkali się! Było do przewidzenia? Było! Czy wszystko jednak poszło tak gładko? No, z tym już nieco gorzej, bo intrygi Oliji swoje zrobiły. Ale żeby za dużo nie zdradzać – na tym poprzestańmy. Koniec trylogii „Sagi bałkańskiej” muszę rzec… Nieco mnie rozczarował. Ze względu na zakończenie. Jak ja nie lubię tego typu zakończeń! Ale także nie napiszę nic więcej, bo może tym, którzy jeszcze nie czytali nie będę psuła ‘zabawy’. Poza tym wszystko jest w porządku i cała ta historia to idealny scenariusz na film. Zresztą zawsze takie sagi są idealne do ekranizacji. Zastanawiam się, czy będzie to kiedyś wykorzystane. Wielkim plusem wszystkich trzech części jest atmosfera towarzysząca wojnie na Bałkanach oraz kontrastujący z nią Zachód, gdzie życie toczy się całkiem normalnie. To zawsze w wojnach jest najgorsze – w regionach nią objętych mieszkańcy przeżywają piekło i czują, jakby ich świat się kończył, a reszta świata żyje swoim życiem. Tak to wszystko wygląda. Nie znaczy to, że panuje totalna znieczulica. Absolutnie! Często bowiem bliscy osób mieszkających na bezpiecznych terenach mają kogoś bliskiego tam, gdzie akurat toczy się jakiś konflikt. Tutaj także bardzo smutne było to, że skłócano ze sobą najbliższe osoby. Niejednokrotnie brat zabijał brata, ojciec – syna… Przerażająca wizja. Warto sięgnąć po całą „Sagę bałkańską” i samemu przekonać się, jak potoczyła się historia Jasminy i Dragana na tle tak strasznych wydarzeń.
Antares - awatar Antares
ocenił na71 rok temu

Cytaty z książki Historia pewnej zazdrości

Więcej
Danka Braun Historia pewnej zazdrości Zobacz więcej
Danka Braun Historia pewnej zazdrości Zobacz więcej
Danka Braun Historia pewnej zazdrości Zobacz więcej
Więcej