rozwińzwiń

Lot Koło Nagiej Damy

Okładka książki Lot Koło Nagiej Damy autorstwa Monika Rogozińska
Okładka książki Lot Koło Nagiej Damy autorstwa Monika Rogozińska
Monika Rogozińska Wydawnictwo: Bernardinum reportaż
240 str. 4 godz. 0 min.
Kategoria:
reportaż
Format:
papier
Data wydania:
2016-05-09
Data 1. wyd. pol.:
2016-05-09
Liczba stron:
240
Czas czytania
4 godz. 0 min.
Język:
polski
ISBN:
9788378237365
Trzęsienie ziemi, lawiny, wypadek alpinisty, akcja ratunkowa w Himalajach ‒ to tylko wstęp do tej zaskakującej historii. Zimowa wyprawa na Nanga Parbat (8125 m) w Pakistanie okazała się dla mnie kluczem do przeszłości i przyszłości. Poszukiwałam polskiego pilota, który latał po wojnie w Himalajach, Karakorum, Hindukuszu, przyjaźnił się z maharadżą. To on mnie odnalazł. Mieszkał koło miasta Opatrzność…
"Tę prawdziwą opowieść zapisałam, by ocalić od zapomnienia losy rodaków wiernych dewizie: Bóg, Honor, Ojczyzna".
Monika Rogozińska
Średnia ocen
6,9 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Lot Koło Nagiej Damy w ulubionej księgarniiPorównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Lot Koło Nagiej Damy

Średnia ocen
6,9 / 10
14 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Lot Koło Nagiej Damy

Sortuj:
avatar
221
215

Na półkach: , , ,

Nic o górach tutaj nie znajdziecie, a o lotniku, który latał po wojnie nad Himalajami. Książka dobra dla miłośników tematyki wojennej.

Nic o górach tutaj nie znajdziecie, a o lotniku, który latał po wojnie nad Himalajami. Książka dobra dla miłośników tematyki wojennej.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
2804
2800

Na półkach: ,

Książka wspomnieniowa o Henryku Franczaku, polskim lotniku biorącym udział w działaniach wojennych m. in. Dywizjonu 304. Po wojnie latał w Himalajach, upodobał sobie zwłaszcza górę Nanga Parbat. Autorka, po raz pierwszy o tej barwnej postaci dowiedziała się podczas wyprawy himalaistów prowadzonej przez Andrzeja Zawadę w 1997 i próby zimowego zdobycia tej właśnie góry. Postanowiła wtedy odszukać człowieka, który był ulubionym pilotem mira Hunzy. Okazało się, iż ten dzielny Polak żyje, a kilka rozmów przerodziło się w wieloletnią przyjaźń. Książka bardzo nierówna pod względem stylu. Najbardziej uporządkowana i klarowna jest druga część, w której opisane są dzieje pana Henryka. Niemniej jednak wzruszająca i poruszająca, odważnie mówiąca o sprawach i wydarzeniach, które europejscy Polacy najchętniej by przemilczeli. Na przykład to, iż dopiero w 2005 r. Polskie wojsko mogło wziąć udział w paradzie rocznicowej odbywającej się w Londynie i świętującej zwycięstwo wojsk alianckich nad Niemcami. Autorka informuje o tym jak wyglądały loty alianckie (a przede wszystkim kto brał w nich udział) ze zrzutami dla uczestników Powstania Warszawskiego oraz czym zajmowali się polscy lotnicy po zakończeniu II wojny światowej, którzy zdecydowali się pozostać w Anglii. Podkreśla, że społeczeństwo angielskie całkiem o nich zapomniało, nie mogli pracować w zawodzie, więc albo byli magazynierami, kierowcami autobusów itp. albo współpracowali z armią Pakistańską. Bardzo pozytywnie mnie ta lektura zaskoczyła, polecam.

Książka wspomnieniowa o Henryku Franczaku, polskim lotniku biorącym udział w działaniach wojennych m. in. Dywizjonu 304. Po wojnie latał w Himalajach, upodobał sobie zwłaszcza górę Nanga Parbat. Autorka, po raz pierwszy o tej barwnej postaci dowiedziała się podczas wyprawy himalaistów prowadzonej przez Andrzeja Zawadę w 1997 i próby zimowego zdobycia tej właśnie góry....

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
216
69

Na półkach:

Myślałam, że ta książka będzie o górach i dlatego zapewne się rozczarowałam. Ale z drugiej strony - mimo iż tematyka absolutnie nie moja to jakoś przebrnęłam co dobrze świadczy o stylu Moniki Rogozińskiej. Dla miłośników historii i bohaterów wojennych.

Myślałam, że ta książka będzie o górach i dlatego zapewne się rozczarowałam. Ale z drugiej strony - mimo iż tematyka absolutnie nie moja to jakoś przebrnęłam co dobrze świadczy o stylu Moniki Rogozińskiej. Dla miłośników historii i bohaterów wojennych.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

49 użytkowników ma tytuł Lot Koło Nagiej Damy na półkach głównych
  • 25
  • 24
15 użytkowników ma tytuł Lot Koło Nagiej Damy na półkach dodatkowych
  • 6
  • 3
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Tagi i tematy do książki Lot Koło Nagiej Damy

Inne książki autora

Okładka książki Świat na talerzu Krzysztof Baranowski (żeglarz), Arkady Radosław Fiedler, Krzysztof Hejke, Maciej Kuczyński, Iwa Momatiuk, Beata Pawlikowska, Andrzej Piętowski, Monika Rogozińska, Stanisław Szwarc-Bronikowski, Marek Tomalik, Monika Witkowska, Andrzej Zawada
Ocena 6,5
Świat na talerzu Krzysztof Baranowski (żeglarz), Arkady Radosław Fiedler, Krzysztof Hejke, Maciej Kuczyński, Iwa Momatiuk, Beata Pawlikowska, Andrzej Piętowski, Monika Rogozińska, Stanisław Szwarc-Bronikowski, Marek Tomalik, Monika Witkowska, Andrzej Zawada

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Misja helikopter Simone Moro
Misja helikopter
Simone Moro
"Misja helikopter" nie jest typową literaturą górską. Nie znajdziemy tu opisów brawurowych ataków szczytowych czy ciekawych akcji w ścianie. Mimo to na kartach książki przewijają się znane nazwiska ze środowiska ludzi gór. O swoich osiągnięciach Simone Moro wspomina rzadko, jedynie tyle, ile wymaga kontekst wydarzeń. Te napomknięcia zdołały mnie jednak zaciekawić na tyle, że postanowiłam w przyszłości sięgnąć po "Zew lodu". Wróćmy teraz do "Misji". W kontekście ostatnich tragicznych wydarzeń na Nanga Parbat, nawet ludzie niezainteresowani górami wysokimi uświadomili sobie, jak ważną, a jednocześnie prawie nieistniejącą kwestią jest zaplecze śmigłowcowe gotowe podjąć akcję ratunkową w tym trudnym terenie. Simone Moro doszedł do takich wniosków już wiele lat temu. Jego opowieść wydana w zeszłym roku, opisuje dążenie do spełnienia niemożliwego. Jest to fascynująca historia człowieka, który poświęca swoje zdrowie psychiczne i wszystkie oszczędności, by stworzyć pogotowie ratunkowe w Nepalu, nie tylko dla himalaistów, którzy z różnych przyczyn potrzebują pomocy, lecz także, a może przede wszystkim dla lokalnej społeczności, żyjącej praktycznie bez kontaktu ze światem zewnętrznym. Simone opowiada o żmudnej drodze do zdobycia licencji pilota, o radości latania, o walce z włoską biurokracją, o trudzie zdobycia własnej maszyny, by nieść pomoc na drugim końcu globu. Nie bójcie się jednak terminów technicznych związanych z pilotażem, pojawia się kilka wyrażeń, lecz nie utrudniają one zrozumienia tekstu. Autor zadbał o to, by laik nie czuł się przytłoczony terminologią. Jego opowieść jest również bogata w opisy różnych sytuacji kryzysowych w Himalajach i Karakorum. Sytuacji, które spowodowały zainteresowanie wapinacza helikopterami, jak i tych które stały się jego udziałem z drugiej strony - strony ratownika. Szczególne wrażenie zrobiły na mnie akcje typu long line, gdy jeden z ratowników, podwieszony na linie pod helikopterem jest wciągany na miejsce akcji. Tym właśnie sposobem Simone Moro dotarł po ciało ukraińskiego alpinisty, ta akcja chyba najbardziej mną poruszyła. "Misja helikopter" to ciekawie napisana książka w tematyce okołogórskiej. Autor zrobił na mnie ogromne wrażenie swym samozaparciem i odpowiedzialnym podejściem do obranego projektu. Jaki trzeba mieć charakter, gdy będąc ofiarą napaści szerpów, kilka dni później tym samym ludziom nieść bezinteresowną, bezpłatną pomoc. Myślę, że nie muszę dodawać nic więcej, po prostu sięgnijcie po tę książkę i przekonajcie się sami, że warto.
Bookieterka Karolina - awatar Bookieterka Karolina
oceniła na75 lat temu
Zew lodu. Ośmiotysięczniki zimą: moje prawie niemożliwe marzenie Simone Moro
Zew lodu. Ośmiotysięczniki zimą: moje prawie niemożliwe marzenie
Simone Moro
Książka „Zew lodu. Ośmiotysięczniki zimą: moje prawie niemożliwe marzenie” autorstwa Simone Moro to moje kolejne spotkanie z tematyką górską. To także kolejna moja książka w ramach wyzwania, aby sięgać po książki autorów z poszczególnych krajów członkowskich Unii Europejskiej. Tym razem padło na Włochy. ”[…] alpinizm jest niemalże perfekcyjną ekspresją wolności. To nie tylko sport, ale również, a może przede wszystkim, forma ucieczki, odkrywania samego siebie, eksploracji, przygody i kontemplacji. Dlatego niech każdy uprawia go, jak chce, również ucząc się na własnych błędach czy podejmując ewidentnie nielogiczne decyzje, o ile nie dotyczą one innych […]”. Simone Moro to włoski wspinacz, alpinista, himalaista. Jest drugim po Jerzym Kukuczce wspinaczem, który zdobył zimą cztery ośmiotysięczniki oraz pierwszym i jedynym, który ma na swoim koncie cztery pierwsze zimowe wejścia na ośmiotysięczniki takie jak: Sziszapangmę, Makalu, Gaszerbrum II i Nanga Parbat. W 48 godzin wszedł i zszedł z Mont Everestu. Simone potrafi zawrócić kilkadziesiąt metrów przed szczytem. Wie, że Zycie jest jedno, a w tym samym miejscu będzie mógł się jeszcze pojawić. Został on laureatem nagrody Fair Play za to, że zrezygnował ze zdobycia Lhotse, by ratować innego himalaistę. Książka ta powstała podczas jednej z wypraw Simone. Myślę, że dzięki temu potrafił on przekazać o wiele więcej emocji z wypraw, o których pisał.
_books_and_dog_ - awatar _books_and_dog_
ocenił na811 miesięcy temu
Nie każdy Brazylijczyk tańczy sambę Tony Kososki
Nie każdy Brazylijczyk tańczy sambę
Tony Kososki
Przed pandemią, w czasach gdy jeszcze wszyscy normalnie chodzili do biura i jeszcze nikt nie wpadł na to, że możliwy jest home office właściwie na nieograniczoną skalę, częstym zjawiskiem była ,,korpogłupota", czyli pewne odrealnienie i przesadne koncentrowanie się na zadaniach w biurze, używanie ponglisha (czyli szalonej mieszaniny polskiego i angielskiego) oraz zapominanie, że istnieje jeszcze jakieś życie poza korpo. Wtedy to jeden z moich kolegów wymyślił hasło, które do dziś wisi przy moim kompie i przypomina mi co jest ważne. A brzmi ono ,,Gdy poczujesz zew korpogłupoty to wyjedź w Andy". I w pewien sposób ma to sens. Nie raz czuję chęć by rzucić wszystko i zaszyć się gdzieś na Altiplano, gdzie nie znajdą mnie wszechobecne macki korpo. Cóż, życie w pewnym wieku narzuca pewne ramy i ograniczenia i nie każdy szalony plan można zrealizować ... ale można czytać o tych, którzy takie mieli odwagę takie szalone plany realizować. Tony Kososki (albo właściwie Przemek Śleziak) w 2010 roku zdecydował się spełnić jedno ze swoich marzeń. Najpierw jako wolontariusz wyjechał do Brazylii by pracować przy organizacji finałów Mistrzostw Świata w Piłce Nożnej. Była to jedna, wyjątkowa okazja, która otworzyła mu drogę do wędrówki po Ameryce Południowej. Zaczął od Rio de Janeiro, gdzie nie tylko pracował jako wolontariusz na stadionie ale także przeżywał wraz z kibicami emocje. Wędrował po teoretycznie niebezpiecznych dzielnicach, wszędzie spotykając się z ludzką życzliwością i niesamowitą uprzejmością. Z Brazylii, praktycznie bez pieniędzy ruszył do Boliwii by potem udać się do Peru i zobaczyć Machu Picchu. Chyba najlepsze z tym zapisie z podróży jest ogromny optymizm i wiara w to, że wszystko jest możliwe. Kososki nie ma wielkich funduszy ale ma plan i pomysł. I właściwie to mu wystarcza. Pełen optymizmu i radości z podróżowania przemierza kolejne kilometry łapiąc pojawiające się okazje i przy okazji głęboko wnikając w społeczności. Na swojej drodze poznaje kulturę, tradycje. Rozmawia z ludźmi i zagląda tam gdzie komercyjny turysta nie trafi. Cały czas szuka także możliwości jak to wszystko zrobić praktycznie nie naruszając skromnych zapasów. Można się pukać w głowę czytając o jego przygodach i pomysłach ale tak właściwie to mu się zazdrości. Zazdrości odwagi, optymizmu, szaleństwa i upartego dążenia do celu. Tam gdzie wielu by się poddało (bo wyobraża sobie ktoś obecnie pisanie pracy inżynierskiej bez komputera, materiałów czy stałego dostępu do internetu) on jednak daje radę. Im bardziej coś nieprawdopodobne, to z pewnością znajdzie na to radę. ,,Nie każdy Brazylijczyk tańczy sambę" to nie tylko kawał niezłej literatury podróżniczej, to przede wszystkim skryte marzenia o szalonej, nieszablonowej przygodzie. Choć przez chwilę można się poczuć jakby samemu się podróżowało i nie ważne, że tak naprawdę siedzę w wygodnym, klimatyzowanym tramwaju w Krakowie. Polecam!
deana - awatar deana
oceniła na73 lata temu
Czochrałem antarktycznego słonia i inne opowieści o zwierzołkach Mikołaj Golachowski
Czochrałem antarktycznego słonia i inne opowieści o zwierzołkach
Mikołaj Golachowski
*pisk ekscytacji* MOJA UKOCHANA KSIĄŻKA DOCZEKAŁA SIĘ WZNOWIENIA! 🐧❄️ Mikołaj Golachowski zabiera nas w podróż w najzimniejsze rejony naszej planety - do Arktyki i na Antarktydę, a kto jak kto, ale on wie o czym mówi. Autor, a na codzień biolog i przewodnik po mroźnych krainach spędził część swojego życia w miejscach, które my widujemy tylko w telewizji🐧❄️ Autor od najmłodszych lat otaczał się zwierzętami i fascynował zimnem, więc decyzja o wyjeździe na rok na Antarktydę była prosta. Pytanie tylko co spakować? I jak najlepiej badać słonie morskie, żeby przy tym nie ucierpieć?🐧❄️ Chochrałem antarktycznego słonia to opowieść o zwierzętach, ale i ludziach, którzy pierwsi pojawili się w tych dwóch zimnych krainach (historie odkryć),o ludziach, którzy ciągle tam jeżdżą i wracają w te rejony, a także historie o turystach, którzy pojawiają się na statkach wycieczkowych 🐧❄️ Autor z wielkim szacunkiem opowiada o zwierzętach, które spotyka na swojej drodze (m.in. o niedźwiedziach polarnych, całej gamie waleni, słoniach morskich czy pingwinach),dzieli się ciekawostkami (np. pingwiny tak naprawdę powinny nazywać się bezlotki!),a także smutną historią o ludzkim bestialstwie (m.in. wielorybnictwo i jej skutki, które odczuwamy do dzisiaj) ❄️🐧 Mikołaj, jeszcze jako biolog spędził na Antarktydzie dwa zimowania, w tym jedno jako kierownik stacji. W skrócie opisuje jak przebiega podróż na takie zimowania (kilkotygodniowa podróż statkiem z Polski),jak wyglądają przygotowania i co spakować (na miejscu nie ma sklepu, żadnego!),jak przebiegają badania oraz o niecodziennych sąsiadach i międzynarodowych spotkaniach z okazji różnych większych i mniejszych świąt (tylko na Antarktydzie Polska sąsiaduje z Argentyną, Brazylią czy Chile) ❄️🐧 Mimo, że książka jest dość długa (ponad 500 stron) czyta się ją tak, jak słucha się opowieści o szalonych przygodach przyjaciela, a po przekręceniu ostatniej strony można tylko wymamrotać: ale jak to koniec? Ja chcę jeszcze! 🐧❄️ Jeśli mielibyście przeczytać tylko jedną książkę z mojego polecenia, to niech to będzie ta książka 🐧❄️
ksiazkowa_dieta - awatar ksiazkowa_dieta
oceniła na101 miesiąc temu
Śmierć na Nanga Parbat Max von Kienlin
Śmierć na Nanga Parbat
Max von Kienlin
OCENA - 8/10 REWELACJA Miałem już okazję czytać o tym zdarzeniu w innych publikacjach, do dziś nie udało się w pełni wyjaśnić śmierci Gunthera Messnera, ponieważ w literaturze opisano to dramatyczne wydarzenie w różnych wersjach, które nie są ze sobą spójne i budzą wiele watpliwości oraz kontrowersji. Reinhold Messner brat tragicznie zmarłego winą za to zdarzenie obarcza kierownika wyprawy dr. Herrligkoffera oraz współtowarzyszy, oni zaś uważają, że egoizm oraz chęć sławy starszego z braci, doprowadził do śmierci Gunthera. No cóż śmierć ta ciągle budzi emocje choć od tego zdarzenia minęło ponad 50 lat, książka „ŚMIERĆ NA NANGA PARBAT” Max Von Kienlina, jest próbą odparcia oskarżeń Reinholda Messnera w której autor przedstawił swoją wersję wydarzeń, krytykując dosadnie Messnera. Jak było na prawdę?, myślę, że tego nie dowiemy się nigdy, zawsze w tej sprawie zostanie więcej pytań niż odpowiedzi. Książka jest ciekawa i warta przeczytania, warto spojrzeć na nią okiem innego uczestnika tej feralnej wyprawy i samemu wyciągnąć z niej wnioski lub postawić własną hipotezę wydarzeń. Niewątpliwie Reinhold jest himalaistą szalonym, zawsze stawiał sobie wysoko poprzeczkę, pokonując najtrudniejsze i ekstremalne drogi, chciał być w centrum uwagi, być sławny i to mu się udało. Czy poświecił swojego brata dla rozgłosu?, to tylko on sam wie nikt inny. Więc wszelkie rozważania w tym zakresie pozostaną zawsze tylko domysłami. Co naprawdę się wydarzyło na szczycie Nanga Parbat w roku 1970, wie tylko Messner, on ostatni widział swojego brata, być może ukrywa prawdę, ale nie zmusimy go do jej wyjawienia i takie są fakty. Wspaniała książka z mroczną tajemnicą, która budzi wątpliwości, ale i fascynuje bo i temat który porusza jest szalenie ciekawy. W strefie śmierci, nie ma miejsca na moralność, wielu alpinistów o tym mówi i wspomina, więc nie nam o tym rozstrzygać, zwłaszcza jeżeli samemu nie było się na wysokości 8000 m. n.p.m, tam wszystko jest inne, zachowanie człowieka również, musimy o tym pamiętać. Pozdrawiam. Jack_
Jack_ Mc_sky - awatar Jack_ Mc_sky
ocenił na81 rok temu
Uciec jak najwyżej. Niedokończone życie Wandy Rutkiewicz Ewa Matuszewska
Uciec jak najwyżej. Niedokończone życie Wandy Rutkiewicz
Ewa Matuszewska
OCENA - 8/10 REWELACJA Z pewnością każdy słyszał o Wandzie Rutkiewicz, ikonie kobiecego himalaizmu, postaci znanej zarówno w Polsce jak i na świecie. Popularność zawdzięcza sukcesom i osiągnięciom w sporcie który tak naprawdę zdominowany jest przez mężczyzn. Wspinanie w górach najwyższych wymaga odwagi, niezwykłej sprawności fizycznej, charyzmy oraz determinacji. Wanda pokazała całemu światu, że kobieta również potrafi osiągać cele, które wydawać by się mogło są poza zasięgiem tym bardziej muszą budzić respekt i szacunek. „UCIEC JAK NAJWYŻEJ. NIEDOKOŃCZONE ŻYCIE WANDY RUTKIEWICZ” to książka nie tuzinkowa, bardzo ciekawa i warta przeczytania. Autorka tej pozycji Ewa Matuszewska, prywatnie przyjaciółka ukazuje Wandę Rutkiewicz nieco z innej strony. Dzięki tej książce dowiemy się że życie Wandy, nie kręciło się wyłącznie wokół gór. Rutkiewicz miała też inne zainteresowania i pasje, uczestniczyła w rajdach samochodowych czy uprawiała wyczynowo grę w siatkówkę. Ta książka to swoisty wywiad rzeka, oparta na licznych wspomnieniach, wywiadach, artykułach z czasopism, podana w przystępny sposób. Autorka przybliżyła nam fakty z życia prywatnego Wandy, pokazała jaką była naprawdę kobietą, jakie miała poglądy, charakter, stosunek do ludzi, miłości, rodziny. Myślę że ta relacja jest dopełnieniem wszystkich książek wydanych u Rutkiewicz dlatego jest tak interesująca, jest też w pewnym sensie rozliczeniem autorki, a właściwie opowieścią o wielkiej przyjaźni jaka ich łączyła. Zdecydowanie polecam tym niezdecydowanym, warto przeczytać tę relację. Pozdrawiam. Jack_
Jack_ Mc_sky - awatar Jack_ Mc_sky
ocenił na81 rok temu
Za tamtą górą. Wspomnienia łemkowskie Antoni Kroh
Za tamtą górą. Wspomnienia łemkowskie
Antoni Kroh
Świetna książka dla osób zainteresowanych Łemkowszczyzną. Autor nie gryzie się w język: trafnie punktuje przewiny innych narodowości wobec Łemków i nawet najgorsze momenty potrafi okrasić dużą dawką humoru. Jednym z najlepszych elementów tej książki jest chyba właśnie styl: z humorem, a jednocześnie bardzo konkretny, pozbawiony taniego sentymentalizmu, za to odznaczający się wielkim szacunkiem do opisywanej społeczności. Historie, jakie znajdziemy w utworze Antoniego Kroha stawiają polskiego czytelnika przed koniecznością przyznania się do narodowych grzechów, nie tylko tych, które popełnił rząd PRL-u, ale także tych wyrządzanych przez zwykłych ludzi, naszych rodaków. Ponadto podczas lektury wyłania się piękno łemkowskiej kultury, przywiązania do ojczystej ziemi (Łemkowyny) i języka; w podziw wpędza wysiłek, jaki Łemkowie włożyli w obronę swojej tożsamości. Po przeczytaniu pozostaje tylko żal, że nie zdążyłam zapoznać się z rodzinną historią dziadka i nadać tym wydarzeniom jeszcze bardziej osobistego wymiaru. Natomiast utwór ma też swoje wady: nie da się ukryć, że jest dość chaotyczny, a mnogości nazwisk, nazw instytucji i licznych skrótowców tym bardziej nie ułatwia odbioru. Szczególnie trudna w odbiorze może być dla osób, które o Łemkach nic jeszcze nie wiedzą i (lub) nie orientują się w realiach powojennej polityki. Mimo wszystko polecam spróbować, bo pomiędzy tymi fragmentami takie osoby wciąż mogą znaleźć coś dla siebie, chociażby historie jednostek, ludzi z krwi i kości.
Forma Twórcza - awatar Forma Twórcza
oceniła na61 miesiąc temu

Cytaty z książki Lot Koło Nagiej Damy

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Lot Koło Nagiej Damy