ArtykułyCzytamy w weekend. 10 kwietnia 2026
LubimyCzytać435
ArtykułyNadciąga Gwiazdozbiór Kryminalny!
LubimyCzytać8
ArtykułyWiosna z książką – kwietniowe premiery, które warto poznać
LubimyCzytać16
Artykuły"Dom bestii" - jak ofiara zamienia się w kata. Akcja recenzencka do nowej książki Katarzyny Bondy!
LubimyCzytać13
Zdobywcy oddechu

- Kategoria:
- literatura obyczajowa, romans
- Format:
- papier
- Data wydania:
- 2016-10-27
- Data 1. wyd. pol.:
- 2016-10-27
- Liczba stron:
- 200
- Czas czytania
- 3 godz. 20 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788380833067
Wiktor, chociaż od zawsze chciał być pisarzem, pracuje na wyższej uczelni, opiekuje się dorosłym dzieckiem z zespołem Downa i zmaga się z depresją.
Dwudziestosiedmioletniego Piotra do opuszczenia rodzinnej wsi i zamieszkania w metropolii skłoniła jego odmienność. „Gdybym zdecydował się na coming out, zafundowałbym matce out, ale z tego świata” – stwierdza pewnej niedzieli w autobusie, jadąc z przyjaciółką do kościoła.
Zbigniew ma dwadzieścia pięć lat i poczucie, że jego życie jest jak wyrób czekoladopodobny: „Łamie się jak czekolada, rozpuszcza się jak czekolada, tylko smakuje jak nieosolony popcorn. […] Wyrób życiopodobny”. Od zawsze czuł się gorszy. Dokucza mu poczucie upływającego czasu i mijających wraz z nim widoków na miłość.
„Zdobywcy oddechu” to zapis fragmentów życia i refleksji trzech mieszkańców Krakowa, których łączy coś więcej niż wspólna podróż.
Kup Zdobywcy oddechu w ulubionej księgarnii
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Polecane przez redakcję
Opinia społeczności i
Zdobywcy oddechu
Od praktycznie pierwszego zdania zakochałam się w stylu autora, w jego bardzo specyficznych metaforach, inteligentnych i ostrych jak brzytwa stwierdzeniach, zaskakujących przejściach z tematu na temat, tym, że w jednym zdaniu potrafi połączyć rzeczy, które wydają się zupełnie niepołączalne. Naprawdę świetna gra słów. Sporo fragmentów wywołało mój uśmiech... http://korcimnieczytanie.blogspot.com/2017/02/przemysaw-piotr-kosowicz-zdobywcy.html
Oceny książki Zdobywcy oddechu
Poznaj innych czytelników
132 użytkowników ma tytuł Zdobywcy oddechu na półkach głównych- Przeczytane 77
- Chcę przeczytać 52
- Teraz czytam 3
- Posiadam 25
- Ebook 3
- Przeczytane 2017 2
- Ulubione 2
- Egzemplarz recenzencki 2
- 2018 2
- Przeczytane w 2017 1
Inne książki autora







































OPINIE i DYSKUSJE o książce Zdobywcy oddechu
Książka mnie zmęczyła, a zakończenie zirytowało. Stosowanie języka rodem z poezji do opisu (w większości) prozaicznych przemyśleń uważam za nieuzasadnione, a zestawienie go z wulgaryzmami aż bolało. Gry słowne chyba miały dostarczać rozrywki, ale we mnie wzbudzały podobne odczucia jak suchary prowadzącego Familiadę.
Do pewnego momentu moją uwagę przykuwały przemyślenia ojca Grzesia, jednak to jak się wyraził o własnym synu w rozmowie z pewną panią, odebrało książce resztki autentyzmu, gdyż żaden kochający rodzic nigdy by się tak nie wyraził.
Książka mnie zmęczyła, a zakończenie zirytowało. Stosowanie języka rodem z poezji do opisu (w większości) prozaicznych przemyśleń uważam za nieuzasadnione, a zestawienie go z wulgaryzmami aż bolało. Gry słowne chyba miały dostarczać rozrywki, ale we mnie wzbudzały podobne odczucia jak suchary prowadzącego Familiadę.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDo pewnego momentu moją uwagę przykuwały przemyślenia...
„Zdobywcy oddechu” to w zasadzie trzy historie w jednej. To powieść o mężczyznach, na co dzień mieszkających w Krakowie, choć nie powiem wątek lokalizacji jest dość uniwersalny i z pewnością sprawdziłby się np. w Katowicach.
Jednak wracając do bohaterów- różni ich wiek, różni status społeczny i sytuacja rodzinna. Wspólnym punktem zaczepienia staje się jednak samotność i poszukiwanie własnej tożsamości. Choć otoczeni ludźmi, nie potrafią być sobą. Znajdują się w sytuacji bez wyjścia uwięzieni pomiędzy tym kim są, a kim tak naprawdę chcieliby być. Boją się lub nie mogą pokazać swojej tożsamości. To zawieszenie w próżni, gdzie każda decyzja może nie okazać się tą właściwą, a odwrotu już nie będzie. Zdobycie tytułowego „oddechu” może okazać się niemożliwe. Jednocześnie czuć w tym tekście, u każdego z bohaterów, silną potrzebę miłości i akceptacji. I myślę, że już dla tych fragmentach o uczuciach warto po tę książkę sięgnąć.
Kłosowicz umie w słowa, bryluje w kontekstach kulturowych (zwłaszcza tych współczesnych),bawi ironią, sarkazmem, czarnym humorem, pozostaje przy tym jednak wnikliwym obserwatorem rzeczywistości. W głowach bohaterów przez niego wykreowanych sporo się dzieje jednak nie jest to fabuła wykreowana na siłę, męcząca lecz prawdziwa, często odważna i dająca do myślenia. Tekst to powolne snucie opowieści o życiu, bez niesamowitych zwrotów akcji, ja taką prozę lubię. Jeśli miałbym się do czegoś przyczepić to chyba samo zakończenie, czegoś mi w nim zabrakło. Dobra, był jeszcze początek i połapanie się kto jest kim, ale zwracam honor, bo na końcu była legenda wszystko obrazowo pokazująca.
Was do „Zdobywców oddechu” zachęcam i zacznijcie od końca czyli legendy 😉
„Zdobywcy oddechu” to w zasadzie trzy historie w jednej. To powieść o mężczyznach, na co dzień mieszkających w Krakowie, choć nie powiem wątek lokalizacji jest dość uniwersalny i z pewnością sprawdziłby się np. w Katowicach.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJednak wracając do bohaterów- różni ich wiek, różni status społeczny i sytuacja rodzinna. Wspólnym punktem zaczepienia staje się jednak samotność i...
"Zdobywcy oddechu" Przemysława Piotra Kłosowicza to bardzo zaskakują książka - tak pod względem fabularnym, jak i po prostu bycia. Jest to opowieść, którą warto poznać, ponieważ wszelkie prowadzone w niej przemyślenia mogą nas nauczyć wielu ważnych życiowych mądrości oraz odwagi w "łapaniu dnia".
Powieść, o której mowa, jest napisana dość specyficznym językiem pełnym metafor, czarnego humoru, porównań oraz zabawą słowem, które z pewnością nie przypadną każdemu do gustu. Sama miałam z początku problem z połapaniem się w tym wszystkim, jednak po pewnym czasie zaczęłam doceniać tę inność, wyróżniającą książkę spośród innych.
Polecam Wam sięgnąć bo "Zdobywców oddechu", ponieważ to twór o naprawdę wielkiej wartości, który ukazuj nam fragmenty dnia codziennego, które nie są wolne ani od zmartwień, ani od trosk, a ukazują nam żywy obraz sytuacji, która spokojnie mogłaby zdażyć się w naszym realnym świecie.
"Zdobywcy oddechu" Przemysława Piotra Kłosowicza to bardzo zaskakują książka - tak pod względem fabularnym, jak i po prostu bycia. Jest to opowieść, którą warto poznać, ponieważ wszelkie prowadzone w niej przemyślenia mogą nas nauczyć wielu ważnych życiowych mądrości oraz odwagi w "łapaniu dnia".
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPowieść, o której mowa, jest napisana dość specyficznym językiem pełnym...
Próbowałam przeczytać, naprawdę. Ale nie dałam rady. Narracja jest dla mnie całkowicie nie do przebrnięcia. I sama filozofia, właściwie żadnej treści. Kwestia gustu, ale mnie książka w takiej formie zwyczajnie męczy.
Próbowałam przeczytać, naprawdę. Ale nie dałam rady. Narracja jest dla mnie całkowicie nie do przebrnięcia. I sama filozofia, właściwie żadnej treści. Kwestia gustu, ale mnie książka w takiej formie zwyczajnie męczy.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNic specjalnego. Sytuacje w książce niczym nie odbiegają od rzeczywistych zdarzeń w naszym życiu. W zasadzie nic się nie dzieje, bohaterowie chodzą do pracy, opiekują się rodziną, spotykają ze znajomymi, mają normalne problemy, bardzo dużo marudzą (co czasem jest irytujące i chce się rzucić książką na drugi koniec pokoju),chociaż tak właśnie się zachowujemy, może to skłonić do refleksji nad swoim zachowaniem. Trzech bohaterów łączy jedno uczucie, chociaż u każdego ma ono inny charakter.
Rozdziały są oznaczone gwiazdkami, ich ilość zależy o jakim bohaterze jest fragment. Na końcu jest legenda, w której jest wyjaśnione, który bohater ma ile kropek. Nie rozumiem, po co autor komplikował. Ja się gubiłam, musiałam często patrzyć do legendy. O wiele łatwiej gdyby, rozdziały były zatytułowane danymi imionami.
Średnia, jeśli kompletnie nie ma co czytać, można po nią sięgnąć, tak dla odskoczni.
Nic specjalnego. Sytuacje w książce niczym nie odbiegają od rzeczywistych zdarzeń w naszym życiu. W zasadzie nic się nie dzieje, bohaterowie chodzą do pracy, opiekują się rodziną, spotykają ze znajomymi, mają normalne problemy, bardzo dużo marudzą (co czasem jest irytujące i chce się rzucić książką na drugi koniec pokoju),chociaż tak właśnie się zachowujemy, może to...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPodobno książka jest najlepszym prezentem. Podpisuje się pod obiema rękami i obiema nogami, ale...
"Zdobywcy oddechu" kompletnie nie trafili w mój gust i muszę chyba delikatnie upomnieć Mikołaja, aby zaczął zaopatrywać się w vouchery lub pieniążki na książki.
Bardzo nie lubię, gdy książka to wielka niemal niekończąca się refleksja, a jedyną akcją jest pójście do kościoła czy jazda autobusem. Jeśli przytrafiły się dialogi to były bardzo nienaturalne i sztywne. Dla mnie drewno i nudy na pudy. Chociaż przyznam, że czasami robiłam przerwę od nudzenia się, by pomarudzić na to jak bardzo irytują mnie bohaterowie i to w jaki sposób zostali wykreowani. Więc jakąś emocje jednak wzbudziło! Ufff.
Żeby nie wyszło, że jestem niewdzięcznym malkontentem to przyznam, że czasami zaskoczyła mnie błyskotliwa myśl.
Mimo wszystko, trzymam kciuki za pana Przemka i jego literacką przygodę, bo widzę, że tworzy mu się małe grono wiernych czytelników. Najwidoczniej nie wszystkie książki są dla każdego :)
Podobno książka jest najlepszym prezentem. Podpisuje się pod obiema rękami i obiema nogami, ale...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"Zdobywcy oddechu" kompletnie nie trafili w mój gust i muszę chyba delikatnie upomnieć Mikołaja, aby zaczął zaopatrywać się w vouchery lub pieniążki na książki.
Bardzo nie lubię, gdy książka to wielka niemal niekończąca się refleksja, a jedyną akcją jest pójście do kościoła...
Zdecydowałam się sięgnąć po "Zdobywców..." nie do końca wiedząc o czym jest ta książka.
Pierwsza myśl... "jest krótka, więc nawet jakby była średnia to podołam".
Ale nie była średnia. Wręcz przeciwnie. Książka jest bardzo dobra i myślę, że wiele osób odnajdzie w niej fragment swojego życia.
Książka ukazuje trójkę bohaterów, którzy zmagają się z jakimś problemem, wątpliwościami i swoimi słabościami w życiu codziennym. Są na etapie, gdzie brak im wiary w to, że może być lepiej, że uda się coś zmienić, że mogą być naprawdę szczęśliwi. Czują, że życie umyka im przez palce.
Jednak w życiu każdego z nich pojawia się coś, co pozwala im, choć na chwilę, uwierzyć, że będzie lepiej, inaczej.
Myślę, że każdy z nas miał (a być może ma) w życiu okres, w którym "był (jest) do niczego" i miał ochotę schować się przed światem. Wiele osób na pewno będzie utożsamiło się z tą trójką mężczyzn, która pozna w tej książce. Czytając "Zdobywców oddechu" przypominamy sobie, że jednak warto uwierzyć w siebie, czasem podejść do siebie łagodniej i dążyć do tego, aby było nam komfortowo w naszym życiu.
Co do samego stylu pisarza. Jednych będzie zachwycał, innych drażnił swoim tempem, tym jak szybko "skaczą" myśli czy rozmowy bohaterów, metaforami, dwuznaczościami. Dla mnie jest on bardzo udany, dobrze mi się książkę czytało - może dlatego, że moje myślenie działa w podobny sposób na co dzień.
Myślę, że warto sięgnąć po książkę Przemysława Kłosowicza, ponieważ jest ciekawym zjawiskiem literackim, z którym osobiście rzadko się spotykam.
Zdecydowałam się sięgnąć po "Zdobywców..." nie do końca wiedząc o czym jest ta książka.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPierwsza myśl... "jest krótka, więc nawet jakby była średnia to podołam".
Ale nie była średnia. Wręcz przeciwnie. Książka jest bardzo dobra i myślę, że wiele osób odnajdzie w niej fragment swojego życia.
Książka ukazuje trójkę bohaterów, którzy zmagają się z jakimś problemem,...
Na początku nie potrafiłam zrozumieć „o co tu chodzi?” Lecz po chwili już załapałam i wciągnęła mnie każda historia z osobna mimo ogromnej ilości pesymizmu. Wczuwałam się w każdą osobę i po części rozumiałam ich podejście do życia.
Bardzo szybko mi się ją czytało. Duży plus za język, który jest (hmmm… jak go określić) na czasie. Po dużej ilości zwrotów myślałam sobie „Dobrze gada!” Mimo iż książka nie jest komedią, to są fragmenty, które musiałam przeczytać mężowi, by nie śmiać się jak wariatka sama.
Choć książka jest napisana w zupełnie innym stylu, niż dotychczasowe, które czytałam, to stwierdzam, iż przypadła mi do gustu. 😉
Na początku nie potrafiłam zrozumieć „o co tu chodzi?” Lecz po chwili już załapałam i wciągnęła mnie każda historia z osobna mimo ogromnej ilości pesymizmu. Wczuwałam się w każdą osobę i po części rozumiałam ich podejście do życia.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBardzo szybko mi się ją czytało. Duży plus za język, który jest (hmmm… jak go określić) na czasie. Po dużej ilości zwrotów myślałam sobie...
Rewelacyjna! Ta książka stała się jedną z moich ULUBIONYCH. Polecam!
Rewelacyjna! Ta książka stała się jedną z moich ULUBIONYCH. Polecam!
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPo pierwsze - "Warto cokolwiek!" - Tym zdaniem (a właściwie zawołaniem) zaczyna się książka i jest to fantastyczny wstęp...
Po drugie - "Podobno każdy ma nie to, na co sobie zasłużył, ale to, na co się odważył." - Trzy historie, trzech mężczyzn - jedno przesłanie. Ważne przesłanie!
Po trzecie - "Myślę o wszystkim, mówię o niczym" oraz "Przeczytanie książki zajmuje kilka chwil, spędza się ten czas z pisarzem, rozsiadając się wygodnie w jego mózgu z kubkiem parującej herbaty w dłoni." - Genialnie poprowadzona opowieść. Gra słów, zabawa słowem, skojarzeniami oraz neologizmami - absolutnie na najwyższym poziomie. Płynne, miękkie przejścia z wątku na wątek, z myśli do myśli. Czytając, już od pierwszych zdań ma się wrażenie, że podsłuchuje się(albo siedzi w głowach)- niemal bezczelnie - bardzo osobiste, luźne wręcz nieuczesane myśli bohaterów - jest to niezwykle osobiste i do bólu szczere, do bólu - bolesne... Jestem zaskoczona, że tak prostą historię można tak błyskotliwie, inteligentnie i z niemałą dawką humoru podać czytelnikowi, który z pewnością nie jest na takie emocje przygotowany, ale z pewnością uzna, że warto było ... Autorowi gratuluję.
Po pierwsze - "Warto cokolwiek!" - Tym zdaniem (a właściwie zawołaniem) zaczyna się książka i jest to fantastyczny wstęp...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPo drugie - "Podobno każdy ma nie to, na co sobie zasłużył, ale to, na co się odważył." - Trzy historie, trzech mężczyzn - jedno przesłanie. Ważne przesłanie!
Po trzecie - "Myślę o wszystkim, mówię o niczym" oraz "Przeczytanie książki zajmuje kilka...