rozwińzwiń

Wiosna PL-BOYA. Życie seksualne oswojonych

Okładka książki Wiosna PL-BOYA. Życie seksualne oswojonych autora Marcin Szczygielski, 8391789152
Okładka książki Wiosna PL-BOYA. Życie seksualne oswojonych
Marcin Szczygielski Wydawnictwo: Instytut Wydawniczy Latarnik Cykl: PL-BOY (tom 2) literatura piękna
232 str. 3 godz. 52 min.
Kategoria:
literatura piękna
Format:
papier
Cykl:
PL-BOY (tom 2)
Data wydania:
2004-01-01
Data 1. wyd. pol.:
2004-01-01
Liczba stron:
232
Czas czytania
3 godz. 52 min.
Język:
polski
ISBN:
8391789152
Średnia ocen

6,9 6,9 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Wiosna PL-BOYA. Życie seksualne oswojonych w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Wiosna PL-BOYA. Życie seksualne oswojonych



książek na półce przeczytane 1262 napisanych opinii 919

Oceny książki Wiosna PL-BOYA. Życie seksualne oswojonych

Średnia ocen
6,9 / 10
202 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Wiosna PL-BOYA. Życie seksualne oswojonych

avatar
670
76

Na półkach:

Jeszcze lepsza od pierwszej części. Przezabawna!

Jeszcze lepsza od pierwszej części. Przezabawna!

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
127
106

Na półkach:

Już nie tak dobra jak pierwsza część, ale można przeczytać w tramwaju ;)

Już nie tak dobra jak pierwsza część, ale można przeczytać w tramwaju ;)

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
1113
919

Na półkach:

No po prostu rewelacja! Jak mawia mój synek :-)
Uwielbiam Szczygielskiego, mógłby pisac o niczym, a ja i tak bym go czytała. Ma taki język, że jak tylko otwieram jego książkę, to już chichoczę jak potrzaskana.
Drugi tom PL-BOYa jeszcze lepszy od pierwszego.
Niestety, albo stety znowu miałam wrażenie, że autor pisze o mnie ;-)
No ale to każdy chyba lubi :-)))
Niestety to już moja ostatnia książka pana Marcina dla dorosłych, pozostały jeszcze biografie. Czas coś napisać panie pisarzu!
Szkoda, że dotychczas PL-BOY nie został zekranizowany, mimo iż były takie plany.
Chętnie obejrzałabym taką komedię, ale pod warunkiem, ze odtwórcą głównej roli, reżyserem i autorem scenariusza byłby Marcin Szczygielski.
Polecam na poprawę humoru i nie tylko;-)

No po prostu rewelacja! Jak mawia mój synek :-)
Uwielbiam Szczygielskiego, mógłby pisac o niczym, a ja i tak bym go czytała. Ma taki język, że jak tylko otwieram jego książkę, to już chichoczę jak potrzaskana.
Drugi tom PL-BOYa jeszcze lepszy od pierwszego.
Niestety, albo stety znowu miałam wrażenie, że autor pisze o mnie ;-)
No ale to każdy chyba lubi :-)))
Niestety to już...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

378 użytkowników ma tytuł Wiosna PL-BOYA. Życie seksualne oswojonych na półkach głównych
  • 277
  • 98
  • 3
87 użytkowników ma tytuł Wiosna PL-BOYA. Życie seksualne oswojonych na półkach dodatkowych
  • 71
  • 5
  • 4
  • 2
  • 2
  • 2
  • 1

Inne książki autora

Okładka książki Czarnóżka Marta Krzywicka, Marcin Szczygielski
Ocena 7,0
Czarnóżka Marta Krzywicka, Marcin Szczygielski
Okładka książki Mo Maria Strzelecka, Marcin Szczygielski
Ocena 7,3
Mo Maria Strzelecka, Marcin Szczygielski
Okładka książki Bajtowe wersety Jacek Ambrożewski, Marcin Szczygielski
Ocena 8,8
Bajtowe wersety Jacek Ambrożewski, Marcin Szczygielski
Okładka książki Neomama Marta Krzywicka, Marcin Szczygielski
Ocena 7,9
Neomama Marta Krzywicka, Marcin Szczygielski
Okładka książki Makabrama Marta Krzywicka, Marcin Szczygielski
Ocena 7,9
Makabrama Marta Krzywicka, Marcin Szczygielski
Marcin Szczygielski
Marcin Szczygielski
Urodzony w Warszawie w 1972 r. pisarz, dziennikarz i grafik, członek Stowarzyszenia Pisarzy Polskich. Zadebiutował w 2003 r. satyryczną powieścią „PL-BOY”, w której opisał swoje doświadczenia z sześcioletniej pracy w redakcji polskiej edycji miesięcznika Playboy, gdzie pełnił funkcję grafika, a następnie dyrektora artystycznego. Książka szybko stała się bestsellerem, podobnie jak wydana rok później kontynuacja przygód jej bohatera, zatytułowana „Wiosna PL-BOYa”. Następne powieści „Nasturcje i ćwoki ”oraz „Farfocle namiętności” ugruntowały pozycję Szczygielskiego jako popularnego autora, jednak największy rozgłos medialny przyniósł mu „Berek”. Brawurowo napisana historia sąsiedzkiej wojny między młodym gejem i „moherową” emerytką za sprawą publicznego coming outu życiowego partnera Marcina Szczygielskiego - publicysty i krytyka filmowego Tomasza Raczka - trafiła na pierwsze strony polskich gazet w 2007 r. W 2010 r. ukazały się „Bierki” - drugi tom cyklu „Kroniki Nierówności”, zapoczątkowanego przez „Berka”. Kolejną powieścią Szczygielskiego był publikowany w 2011 r. „Poczet Królowych polskich”. W 2013 r. wydawnictwa Agora, Instytut Wydawniczy Latarnik i Oficyna Wydawnicza As wydały monografię autorstwa Marcina Szczygielskiego zatytułowaną „Filipinki - to my! Ilustrowana historia pierwszego polskiego girlsbandu”. Odrębną dziedziną twórczości Marcina Szczygielskiego są książki dla dzieci i młodzieży. Pierwszą była wydana w 2009 r. powieść science-fiction „Omega”, która otrzymała główną nagrodę w konkursie literackim IBBY i tytuł Książki Roku IBBY 2010 Następną powieść - „Czarny Młyn” - autor napisał w 2010 r. na Konkurs Literacki im. Astrid Lindgren. W tym samym roku ukazała się kolejna powieść dla młodych czytelników „Za niebieskimi drzwiami”. W 2013 r. ukazała się także powieść Szczygielskiego „Czarownica piętro niżej”, która w 2014 r. uhonorowana została nagrodą literacką Zielona Gąska, przyznawaną przez Fundację im. Ildefonsa Gałczyńskiego. W 2014 r. do księgarń trafiła kontynuacja przygód Mai - bohaterki „Czarownicy piętro niżej” - „Tuczarnia motyli”. Szczygielski jest autorem okładek i oprawy graficznej większości napisanych przez siebie książek.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Farfocle namiętności Marcin Szczygielski
Farfocle namiętności
Marcin Szczygielski
Przyjaciel to dobra „rzecz”. Przyjaciel to nie tylko ktoś, kto powie dobre słowo, ale przede wszystkim ktoś, kto powie „stop”, gdy czynimy źle. Robi to poważnie lub humorystycznie śmiejąc się z naszych wad, ale nigdy nie z nas. Marcin Szczygielski jest dla mnie właśnie takim literackim humorystycznym przyjacielem. Perypetie jego bohaterek zawsze biorę sobie do serca i analizuje na swojej osobie. „Farfocle namiętności” to druga część „Nasturcji & ćwoków”. Książka napisana z powodu polubienia bohaterek przez autora ( wiem to od Niego samego!),czego nie sposób nie zauważyć. Zosia i Agnieszka powracają z nową dawką humoru, przekrętów i problemów. Bob Marley nie bez powodu śpiewał „No women, no cry”. W lekturze mamy kobietę i łzy do kwadratu. Pisarz porusza problem braku zaufania w związku. Zosia zamiast porozmawiać otwarcie ze swoim partnerem wolała go sprawdzać dopisując do tego własną ideologię. Często jest w stanie uwierzyć w najgorszą głupotę, jeśli tylko potwierdza to w kryje się w jej głowie. Trzeba uważać z zazdrością. Jest potrzebna w związku, ale w odpowiedniej ilości, bowiem ta chorobliwa potrafi zmącić ten klarowny bulion wielgachnymi farfoclami. Metoda na dobry związek? Budowanie go od podstaw-zaufania, bez zamiatania pod dywan i metody klin-klinem. Nienawiść i zemsta zawsze najbardziej dotyka tego, który ją odczuwa a nie tego, wobec któremu jest kierowana. Po domowych pieleszach wkraczamy do wielkiego świata dziennikarstwa i mody. Nie jest to encyklopedia na temat tego fachu, choć czytając życiorys autora nie wątpię, że doświadczenia życiowe były pomocne. Redakcja to istne pole minowe gdzie, aby wygrać trzeba być szybkim i zwinnym niczym szczur. To miejsce, gdzie na przyjaźń i sentymenty nie ma miejscam, a każde kłamstwo wychodzi na jaw i trzeba ponieść jego konsekwencje. Miejsce, gdzie każdy tylko czeka na to, żeby donieść szefowi, gdy podwinie nam się noga. Zazdrościli, czekali, czekali.... i się doczekali. Od tego momentu widać szczególną miłość i podziw autora wobec kobiet. Nie ma sytuacji, w której by sobie poradziłyby. Potrafią być szyją, głową, rękami i nogami a nawet sercem. Serce jest najważniejsze i to je właśnie widać na kartach tej powieści. Większości z Was wydaje się, że powieść jest w głównej mierze o miłości. Macie racje, choć tylko połowicznie. Lektura jest o uczuciu silniejszym niż każde inne, uczuciu zwanym przyjaźnią. Ta prawdziwa przetrwa największe tornada, a z każdym kolejnym będzie coraz mocniejsza. Ja z każdą książką Marcina jestem z Nim coraz bardziej za pan brat i wątpię by to uczucie przeminęło, bo o zburzeniu go nie ma mowy. Nie bądźcie jak inni. Nie czekajcie z przeczytaniem tej książki.
Miss_Jacobs - awatar Miss_Jacobs
ocenił na916 lat temu
Dziennik ciężarowca Tomasz Kwaśniewski
Dziennik ciężarowca
Tomasz Kwaśniewski
Mam bardzo mieszane uczucia co do tej książki. To chyba pierwszy dziennik który czytałem, a z pewnością pierwszy taki ... trywialny. To jadłem na śniadanie, a to byłem kupić w sklepie. Potem kłóciłem się z narzeczoną. itp - codzinność Także rzeczy, które mnie drażniły to: - wulgarność (jego i jej) - zupełnie niepotrzebna - i w książce i w życiu nawet. Może ze mnie jakiś purytanin wychodzi, ale no mnie to drażniło (a z tego co czytam opinie nie tylko mnie). Do tego jeszcze w książce tak. Książce która "podgląda prawdziwych ludzi od kuchni". Smutne to. Bo masz z tyłu głowy, że to najprawdopodobniej prawdziwe historie, rzeczywiści istniejący, żyjący ludzie - a nie jakiś zmyślony inkwizytor ;P. - ta monotonia dnia codziennego. Przez to co prawda szybko się to czytało/słuchało (najpierw 150% a potem nawet 200% szybkości - bo ileż można). Może powinienem to dodać jako pozytyw, ale taka "codzienność" tej książki dodawała też jej realizmu. - może to nie kwestia samej książki, ale zaskakują mnie niektóre pochlebne opinie o tej książce (czy blogu). Że koleś taki czuły i taki i śmiaki. A to egocentryczny koleś, z którego często wychodzi dupek i przerośnięty dzieciak. Narzeczona BTW też często nie zostaje daleko w tyle. Za głowę się łapałem. I oczywiście ryzykuję tu brzmienie jak jakiś moralizator, ale jak koleś się focha gdy rzeczy nie idą tak jak chce - to tupanie trzylatka mi się przypomina. I oczywiście każdy miewa takie odruchy, ale do trzydziestki człowiek powinien się już nauczyć się z nimi radzić. No naprawdę słuchając Bogu dziękowałem za moją wspaniałą żonę :D (i książki do tego nie potrzebuję ;P ). I jestem może zbyt surowy dla rzeczywistego kogoś, kto jednak przeszedł swoje - z uzależnieniem od hazardu. Jednak no razi :| Ale było też kilka pozytywów: - To jak (szczególnie na początku) zachowywali się dość okropnie w związku, z czasem jednak było dużo rzadsze. A kiedy udawało im się wychodzić na prostą i pogodzić - człowiek jakoś im zaczynał kibicować - jak czarnemu koniowi. - Nie powiem kilka rzeczy też z książki wyciągnąłem, a po to ją słuchałem. Także może dam więcej niż te 5 :D
Miś_koralgol - awatar Miś_koralgol
ocenił na65 lat temu
Jędrne kaktusy Wawrzyniec Prusky
Jędrne kaktusy
Wawrzyniec Prusky
Wawrzyniec Prusky – popularny przed dekadą bloger – przestał już pisać i ogranicza się do skromnej działalności na Facebooku. Pozostały po nim dwie książki. Jędrne kaktusy to jego debiut, a zarazem zbiór najciekawszych wpisów z bloga, oczywiście poprawionych i niekiedy też przeredagowanych, uzupełnionych o parę nowych historyjek. Osoby, które bloga śledziły na bieżąco, pewnie były rozczarowane – w większości dostały materiał, który już znały. Cała reszta mogła jednak liczyć na sporą porcję dobrej zabawy. Wawrzyniec to alter ego gorzowianina Pawła Klimczaka, człowieka całkowicie zwyczajnego. Wawrzyniec ma ukochaną żonę Mżonkę, syna zwanego Dziedzicem, a z czasem dorabia się też Potomki. Pracuje w niewielkiej firmie informatycznej, gdzie dowodzi grupką Wenusjanek, ale niechętnie o niej pisze. Niezbyt dużo miejsca poświęca też swojemu najlepszemu kumplowi, Rabiemu. Znacznie więcej czasu poświęca obserwowaniu swojego życia rodzinnego oraz osiedlowego, wreszcie oglądanym filmom czy nawet meczom piłkarskim. Niezwykłe jest to, że u Wawrzyńca zwykły spacer z synem na pobliską łąkę zamienia się w niebezpieczną, a przede wszystkim zabawną wyprawę. Podobnie wizyta w fikolandzie, próba zakupienia marynarki czy butów, wreszcie zwykła poranna pobudka zafundowana mu przez dziedzica. Odpowiedni dobór słów, subtelna stylizacja zamieniająca na przykład rozmowę przy stole w posiedzenie plenarne, wreszcie olbrzymia wyobraźnia autora pozwalająca mu wyczarować nieraz bardzo alternatywną rzeczywistość, zamieniają te krótkie historyjki w prawdziwe perełki. Swoje robi też zmysł obserwacji Wawrzyńca, który z wielką łatwością wyłuskuje absurdy życia codziennego. A tych, jak wiadomo, nie brakuje. Recenzja: https://zdalaodpolityki.pl/2018/07/31/jedrne-kaktusy/
Michał Zacharzewski - awatar Michał Zacharzewski
ocenił na77 lat temu
Trzech panów w łóżku nie licząc kota. Romans pasywny Bartosz Żurawiecki
Trzech panów w łóżku nie licząc kota. Romans pasywny
Bartosz Żurawiecki
Książka "Trzech panów w łóżku nie licząc kota" Na początku kompletnie mnie nie wciągnęła. Adam – główny bohater – wręcz mnie irytował. Nie chodzi o to, że miał depresję, tylko o jego sposób bycia, irytowała mnie jego sama osoba. Jednak, coś się we mnie przełamało około czwartego rozdziału. Może dlatego, że z czasem książka odsłania swoje prawdziwe oblicze: bo to nie tylko opowieść o środowisku gejowskim z początku lat 2000, ale przede wszystkim historia o depresji, samotności, tęsknocie za bliskością i próbie poskładania siebie na nowo. To, co mnie najbardziej poruszyło, to obecne wątki społeczne. Autor odniósł się między innymi do realnego wydarzenia – jak chociażby do wystawy Karoliny Breguły „Niech nas zobaczą”. Dla mnie – osoby, która pisała pracę magisterską o nieheteronormatywności w sztuce – to było bardzo autentyczne i ważne. Widać, że Żurawiecki nie pisał tej książki „z głowy”, tylko oparł ją o ówczesnej rzeczywistości. Choć akcja dzieje się w realiach Polski sprzed 20 lat, przekaz książki jest w wielu miejscach ponadczasowy. Tematy depresji, żałoby po stracie kogoś z kim spędziło się wiele lat, poszukiwania miłości i akceptacji są uniwersalne. Ale jednocześnie trzeba przyznać – trochę czuć, że to już inna epoka. Dziś w wielu środowiskach (zwłaszcza artystycznych w których najbardziej się obracam) mówi się o homoseksualności znacznie głośniej i odważniej. Jednak wtedy – w Polsce początku lat 2000 – było to nadal tabu i kontrowersja. Muszę przyznać, to nie jest powieść dla każdego – ma swój chaos, swoją specyficzną narrację, ironię i ukryte emocji. Ale jeśli da się jej szansę, to okazuje się bardzo prawdziwą i momentami wzruszającą lekturą.
FiliżankaFantasy - awatar FiliżankaFantasy
ocenił na77 miesięcy temu
Schiza Paulina Grych
Schiza
Paulina Grych
Tytuł: „Schiza” Autor: Paulina Grych Wydawnictwo: Wab Data wydania: 01.01.2008 Powstanie obrazu w oku człowieka to załamanie światła pod odpowiednim kątem, odebranie bodźców przez mózg i ich połączenie. Każdy stworzony obraz dodatkowo jest skanowany przez nasze osobiste filtry: dzieciństwa, wychowania, otaczającego nas środowiska i naszych własnych przeżyć. Widzimy ten sam obraz, patrzymy w tym samym kierunku ale interpretacja jest dla każdego z nas inna. Ten sam obraz a tak bardzo różny. Nasze wewnętrzne filtry charakteryzują nas jako ludzi. Jesteśmy tacy sami a tak bardzo inni. Paulina Grych w książce „Schiza” pokazuje zwykłych, niezwykłych ludzi, „potłuczonych”. I dla nich zadedykowana jest ta książka. A jednocześnie dla nas. Styl autorki jest charakterystyczny i nie do podrobienia. Czytamy opowiadaną historię i gubimy się w wątkach, w natłoku myśli, interpretacji, widzimy tylko poplątane myśli całości, chcemy szczegółów, by zacząć układać te puzzle. I czytamy..... Narrator pokazuje nam tę splątaną z kilku osób włóczkę i powoli, krok za krokiem ją rozplątuje. Puzzle wskakują na właściwe miejsca. I tak poznajemy Beatę, schizofreniczkę, która słyszy głosy aniołów. Jankę, malarkę, „niespokojną duszę”. Dianę, córkę Janki, która swoimi zaniedbaniami zostawiła w Dianie trwały ślad braku miłości. Henryka-jebakę, Żyda z trudnym dzieciństwem, przemocą w domu ze strony ojca i nieobecnej wycofanej matki, która jest współuzależniona. Którego poszukiwania bezpieczeństwa i miłości ciągle okazywały się drogą donikąd. Marka, żołnierza, który walczył w Iraku i Afganistanie i zmaga się z traumą wojenną. Wszystkie nitki splątane w jeden kłębek wspólnych obaw, traum, prób ucieczki przed sobą samym. „Wariatowi” nikt przecież nie uwierzy, komu powie? Losy tych ludzi łączą się przypadkiem, a może w sposób zamierzony przez los. Poznają się, rozmawiają. Nieśmiało zaczynają tworzyć grupę. Przeżywają wspólne troski i radości. Zaczynają rozwiązywać swoje własne supełki w tych splątanych kłębuszkach przy wzajemnym szacunku i wsparciu. I historia "potłuczonych" jest pięknie spięta klamrą oczywistych nieoczywistości. Autorka podejmuje temat chorób i zaburzeń psychicznych. Pokazuje nam tylko część z nich, ale oswaja nas z nimi. W 2008 roku, kiedy książka była wydana kończyłam studia a świat „potłuczonych” był w Polsce obcy nam wszystkim. Temat tabu. Zakazany. Brudny. Mówiono: „wariat”, „psychiatryk”. Dziś w Polsce wcale nie jest lepiej z naszą świadomością. Z mojej perspektywy ta powieść jest innowacyjna jak na tamten czas. Rok 2008. W sposób nienachalny, z dużą dawką wiedzy wplecionej zamierzenie, ogromną dawką empatii, współczucia i zrozumienia autorka pokazała nam wszystkich bohaterów i problemy, z którymi się zmagają. Przekazana spora dawka wiedzy niczym z podręcznika psychiatrii. I pokazuje, że „potłuczeni” to również ludzie, którzy mają prawo żyć w społeczeństwie na równych prawach z innymi. Bardzo ważny jest szacunek i wzajemna akceptacja. Autorka pokazuje wartość psychoterapii i grupy wsparcia. Nie od dziś wiadomo, ze sukcesem leczenia wielu chorób i zaburzeń, nie tylko psychicznych, jest leczenie w grupie (skuteczne metody leczenia alkoholizmu i słynne kluby AA, gdzie opowiadanie swojego świadectwa dawało siłę i nadzieję innym chorym na pozostanie w trzeźwości). Wspólna rozmowa, wspólne spędzanie czasu, wspólne zabawy, wzajemne wsparcie otwiera drzwi do akceptacji swojej choroby lub zaburzenia. Daje odwagę do walki o siebie. Przygotuj się na cały rollercoster emocji. Każdego z bohaterów nienawidzisz i kochasz jednocześnie, odkładasz z niechęcią i płaczem tę opowieść, by za chwilę krótszą lub dłuższą powrócić do niej jeszcze zachłanniej. Rozplątywanie każdej z nitki splatanego kłębka historii bohaterów boli, zmusza do refleksji nad samym sobą. Widzisz siebie, swoje przeżycia. Chcesz uciec, próbujesz, walczysz sam z sobą, ale wiesz już, że to nie ma sensu. Nie ma możliwości, by uciec przed samym sobą. Każdy z nas dojdzie do swojej „ściany” pytanie pozostaje otwarte: czy jesteś gotowy o siebie zawalczyć i czy jesteś gotowy na zmianę. Każdy z nas boi się zmiany, powodując dysonanse, ból. Wolimy to, co znamy, co jest „oswojone” przez nas. Zawsze boli. Ta historia pokazuje i daje nadzieję, że warto walczyć o samego siebie, swój świat, swój dobrostan i szczęśliwość :) Trzeba jednak pamiętać, że to proces, długi proces. Ale zawsze warto. Dla siebie to zrobić. Zachęcam i polecam. Ostrzegam, że to nie będzie zwykłe czytanie, a twoja własna psychoterapia. Jesteś gotowy/a?
Jeanette ksiazka_na_przesluchaniu - awatar Jeanette ksiazka_na_przesluchaniu
ocenił na103 lata temu
Kłania się PRL Stefania Grodzieńska
Kłania się PRL
Stefania Grodzieńska
Po „Kawałkach żeńskich, męskich i nijakich” jest to drugi zbiór felietonów Grodzieńskiej jaki przeczytałem i spodobał mi się jeszcze bardziej niż wspomniane „Kawałki”. Autorka rewelacyjnie sprawdza się w krótkich formach jak felietony i skecze, ma świetne poczucie humoru, błyskotliwy dowcip i świetne wyczucie komizmu sytuacyjnego. Jest też doskonałą obserwatorką, potrafi swoje spostrzeżenia i refleksje zamknąć w opisywanej sytuacji, nawet jeśli teoretycznie nic na to nie wskazuje. Niestety nie mam odniesienia jako takiego, Grodzieńska opisuje PRL, twór absolutnie mi nie znany jako, że urodziłem się pod koniec lat osiemdziesiątych. Tyle mojego co obejrzę w filmie albo podsłucham wśród rodziny, która wówczas żyła. I tu akurat wszyscy mówią z Grodzieńską wspólnym głosem (a może Grodzieńska z nimi?). Autorka wyśmiewa ale nie obraża, ma zdrowy dystans do otaczającej rzeczywistości ale zwłaszcza ma go do siebie. Nie popada w skrajności, nie szarżuje, nie popada w megalomanię, nie kombinuje. Nie sposób wymieniać tu felietonów, które mi się spodobały bo bym musiał wypisać prawie wszystkie. Ale znalazłem w tej książce kilka perełek, które ubawiły mnie do łez – „Na urlopie”, „Osobiste książki zażaleń”, „Sklep ze spekulacją”, „Lesio”, „W czterech zdaniach” czy cykl „Urzędowe”. Choćby dla nich warto było ten zbiór przeczytać, ale na szczęście to tylko wierzchołek góry lodowej tych wspaniałości jakie w książce popełniła autorka. Zdecydowanie polecam. Inteligentna rozrywka, idealna na poprawę nastroju.
Queequeg - awatar Queequeg
ocenił na910 lat temu

Cytaty z książki Wiosna PL-BOYA. Życie seksualne oswojonych

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Wiosna PL-BOYA. Życie seksualne oswojonych