Nieświadomy mózg. Jak to, co dzieje się za progiem świadomości, wpływa na nasze życie

Okładka książki Nieświadomy mózg. Jak to, co dzieje się za progiem świadomości, wpływa na nasze życie autorstwa Leonard Mlodinow
Okładka książki Nieświadomy mózg. Jak to, co dzieje się za progiem świadomości, wpływa na nasze życie autorstwa Leonard Mlodinow
Leonard Mlodinow Wydawnictwo: Prószyński i S-ka Seria: Na ścieżkach nauki popularnonaukowa
328 str. 5 godz. 28 min.
Kategoria:
popularnonaukowa
Format:
papier
Seria:
Na ścieżkach nauki
Tytuł oryginału:
Subliminal: How Your Unconscious Mind Rules Your Behavior
Data wydania:
2016-08-02
Data 1. wyd. pol.:
2016-08-02
Liczba stron:
328
Czas czytania
5 godz. 28 min.
Język:
polski
ISBN:
9788380694231
Tłumacz:
Julia Szajkowska
Intensywne badania mózgu w ciągu ostatnich dwóch dekad wstrząsnęły światem naukowym tak silnie, jak rewolucja kwantowa. Badania, dzięki którym możemy – jak nigdy wcześniej – uzyskać wgląd w pracę mózgu dowiodły między innymi, że nasze wszystkie doświadczenia, sposób w jaki poznajemy rzeczywistość, a także zachowania są w ogromnym stopniu zdeterminowane przez procesy, przebiegające poza granicami naszej świadomości.

Leonard Mlodinow odkrywa przed czytelnikami zaskakujące i egzotyczne siły działające pod powierzchnią naszych umysłów oraz pokazuje, jak działają instynkty powstałe w nieświadomości, które zazwyczaj mamy za w pełni świadome i racjonalne przyczyny zachowań. Wyjaśnia, że jeśli chcemy naprawdę zrozumieć świat, a także pokonać przeszkody, które uniemożliwiają nam cieszenie się pełnią życia, musimy zrozumieć, jaki wpływ ma na nasze działania ten skryty przed naszymi oczyma, podprogowy świat.
Średnia ocen
7,8 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Nieświadomy mózg. Jak to, co dzieje się za progiem świadomości, wpływa na nasze życie w ulubionej księgarniiPorównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Nieświadomy mózg. Jak to, co dzieje się za progiem świadomości, wpływa na nasze życie



1064 941

Oceny książki Nieświadomy mózg. Jak to, co dzieje się za progiem świadomości, wpływa na nasze życie

Średnia ocen
7,8 / 10
209 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinie i dyskusje o książce Nieświadomy mózg. Jak to, co dzieje się za progiem świadomości, wpływa na nasze życie

avatar
69
32

Na półkach:

Krótka, ale bardzo treściwa książka, która w przystępny sposób wprowadza w temat nieświadomości. Autor dobrze łączy przykłady z wynikami badań, pokazując, jak różne mechanizmy kierują nami niejako "z tylnego siedzenia". Czyta się to lekko, a jednocześnie skłania do refleksji nad własnymi reakcjami i wyborami. To solidna, klarownie napisana książka, która zachęca, by zgłębiać temat dalej.

Krótka, ale bardzo treściwa książka, która w przystępny sposób wprowadza w temat nieświadomości. Autor dobrze łączy przykłady z wynikami badań, pokazując, jak różne mechanizmy kierują nami niejako "z tylnego siedzenia". Czyta się to lekko, a jednocześnie skłania do refleksji nad własnymi reakcjami i wyborami. To solidna, klarownie napisana książka, która zachęca, by...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
308
139

Na półkach:

Miało być o funkcjonowaniu mózgu, a to zbiór anegdotek o tym, jak naukowcy odkrywali na przestrzeni lat fakty na temat mózgu. Żebyśmy się dobrze rozumieli: więcej jest o naukowcach, badaczach i innych osobach mniej lub bardziej związanych z badaniem mózgu, świadomości i umysłu, niż właśnie o samym funkcjonowaniu mózgu. Na domiar złego autor nie porywa i lubi się powtarzać.

Bill Bryson podobnie podchodził do tematu w Krótkiej historii prawie wszystkiego, ale jemu akurat wyszło. Tutaj, panie, lipa.

Miało być o funkcjonowaniu mózgu, a to zbiór anegdotek o tym, jak naukowcy odkrywali na przestrzeni lat fakty na temat mózgu. Żebyśmy się dobrze rozumieli: więcej jest o naukowcach, badaczach i innych osobach mniej lub bardziej związanych z badaniem mózgu, świadomości i umysłu, niż właśnie o samym funkcjonowaniu mózgu. Na domiar złego autor nie porywa i lubi się powtarzać....

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
268
268

Na półkach: , ,

...koniecznie!

...koniecznie!

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

1559 użytkowników ma tytuł Nieświadomy mózg. Jak to, co dzieje się za progiem świadomości, wpływa na nasze życie na półkach głównych
  • 1 175
  • 359
  • 25
200 użytkowników ma tytuł Nieświadomy mózg. Jak to, co dzieje się za progiem świadomości, wpływa na nasze życie na półkach dodatkowych
  • 121
  • 26
  • 16
  • 16
  • 7
  • 7
  • 7

Tagi i tematy do książki Nieświadomy mózg. Jak to, co dzieje się za progiem świadomości, wpływa na nasze życie

Inne książki autora

Leonard Mlodinow
Leonard Mlodinow
Jest z wykształcenia fizykiem, w roku 1981 uzyskał na Uniwersytecie w Berkeley doktorat z fizyki teoretycznej. Niemniej, życie jego można określić jako urozmaicone; po okresie intensywnej działalności naukowej poświęcił się pracy w Hollywood, gdzie m.in. pisał scenariusze do takich seriali jak „McGyver” i „Star Trek”. Potem zajął się tworzeniem gier komputerowych, współpracował ze Studiem Walta Disneya, a w ostatnich latach zaczął pisać książki. Napisał pięć książek popularnonaukowych (jedną wspólnie z samym Stephenem Hawkingiem – kontynuację „Krótkiej Historii Czasu”) i dwie dla dzieci.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy Nieświadomy mózg. Jak to, co dzieje się za progiem świadomości, wpływa na nasze życie przeczytali również

Dziwne przypadki ludzkiego mózgu Sam Kean
Dziwne przypadki ludzkiego mózgu
Sam Kean
"Dziwne przypadki ludzkiego mózgu" Sama Keana to bardzo dobra książka popularnonaukowa, z którą można rozpocząć swoją przygodę z neurobiologią. Autor bardzo przystępnie opisuje ustalenia wielu pokoleń naukowców i stosuje do tego język prosty, pozbawiony hermetycznej terminologii. Dodatkową zaletą recenzowanej pozycji jest bardzo narracyjny sposób przedstawiania treści, ponieważ każdy rozdział zaczyna się od studium przypadku osoby, która cierpiała na konkretne neurologiczne schorzenie wynikające przeważnie z nabytego uszkodzenia mózgu. Sam Kean każdy taki przypadek osadza w historycznym kontekście, co jest bardzo cenne, ponieważ oprócz przyswajania sobie informacji dotyczących budowy i funkcjonowania mózgu dowiadujemy się o wielu ciekawych postaciach z przeszłych wieków i epok. Książkę czyta się trochę jak dobry kryminał, ponieważ: - mamy ofiary, których mózgi nie funkcjonują prawidłowo; - mamy detektywów, w tej roli głównie występują lekarze i/lub chirurdzy próbujący ustalić jaki konkretny obszar mózgu został uszkodzony (chociaż autor opisuje również wyjątkowo nieetycznych badaczy, którzy bardziej nadawaliby się do roli przestępców niż bohaterów); - mamy wreszcie winowajcę, czyli uraz, uszkodzenie, albo defekt konkretnej części danego mózgu. Taki sposób prowadzenia narracji jest niezwykle atrakcyjny i sprawia, że wiedzę przyswajamy mimowolnie i bez wysiłku. Sam Kean nie spieszy się z przekazaniem jak największej liczby informacji, które mogłyby nas przytłoczyć, za to stara się przede wszystkim ciekawie i zajmująco pisać i jak najbardziej ta niełatwa sztuka mu się udaje. Oprócz powieści detektywistycznej „Dziwne przypadki ludzkiego mózgu” sprawdzają się również bardzo dobrze w roli kroniki naukowo-historycznej, która opisuje stopniowy rozwój i kumulację wiedzy neurobiologicznej. Jest to cenne, ponieważ taka forma pozwala nam po kolei uporządkować sobie wszystkie informacje od tych najbardziej podstawowych po coraz bardziej wyspecjalizowane. Przykładowo pewien tragiczny wypadek Króla Francji Henryka II podczas Turnieju Rycerskiego pozwolił ustalić w XVI wieku (przynajmniej w pewnych kręgach),że mózg każdej osoby może zostać uszkodzony nawet wtedy, gdy czaszka pozostała nienaruszona. Dowiemy się także o konflikcie między uczonymi wyznającymi teorię retikularną (według której wszystkie neurony zawsze działają jednocześnie) a zwolennikami doktryny neuronalnej, w której neurony są od siebie oddzielone i potrafią funkcjonować autonomicznie. To tylko dwa przykłady, ale cała książka jest poświęcona wielu bardzo interesującym zagadnieniom dochodzenia do tego jak pewne mechanizmy neurobiologiczne rzeczywiście funkcjonują. Lektura „Dziwnych przypadków ludzkiego mózgu” to także wspaniała lekcja pokory. Większości z nas wydaje się, że jesteśmy Panami i Paniami własnego ciała, a nasza osobowość to coś więcej niż tylko działanie mózgu i dzięki sile woli albo mocnym przekonaniom potrafimy wpływać może nie na wszystkie, ale przynajmniej na wiele naszych cielesnych lub umysłowych mechanizmów. Opisane w tej książce uszkodzenia neuronalne potrafią jednak nieodwracalnie zniszczyć lub wyjątkowo utrudnić ludzkie życie. Czasami są nawet w stanie doprowadzić do zmiany osobowości. Najsłynniejszym takim przypadkiem był żyjący w XIX wieku Phineas Gage, którego metamorfoza charakteru wywołana była przez uszkodzenie metalowym prętem przedniej części płatów czołowych. Ciekawostką, którą się dowiedziałem z tej książki, była informacja, że przez jakiś czas po wypadku Gage występował w muzeum P.T. Barnuma w Nowym Jorku. Dla fanów i fanek musicali to nazwisko może wydawać się znajome, ponieważ Barnum jest głównym bohaterem filmu „Król Rozrywki” z 2017 roku, a zagrany został przez Hugh Jackmana. Natomiast jeżeli chodzi o przykłady takich uszkodzeń, przez które zwykłe funkcjonowanie jest już praktycznie niemożliwie, przy zachowaniu nienaruszonej osobowości, to wyjątkowo smutnym przypadkiem nieodwracalnej zmiany percepcji wzrokowej jest historia pewnej czterdziestoletniej kobiety ze Szwajcarii, która po przebytym udarze przestała rejestrować ruch z powodu częściowego zniszczenia płata ciemieniowego. Nagle jej postrzeganie świata zaczęło przypominać serię zdjęć wyświetlanych jeden po drugim lub oglądania animacji poklatkowej, w której pojedyncze klatki byłyby wyświetlane w tak wolnym tempie, że percepcja ruchu nie byłaby możliwa. Za to osoby cierpiące na zespół Capgrasa są przekonane, że ich bliscy zostali porwani i podmienieni przez sobowtóry lub klony. Chociaż takie uszkodzenie mózgu dla niektórych może początkowo wydawać się zabawne, zdecydowanie takie nie jest. Wręcz przeciwnie jest to wyjątkowo tragiczny los nie tylko dla ofiary, ale również dla jej bliskich. W tym momencie pragnę zaznaczyć, że w książce znajdziemy dużo więcej ciekawych przypadków tego typu, które podczas lektury autentycznie napawają grozą. Po przeczytaniu tej pozycji czułem wdzięczność do Losu, że przynajmniej na razie udało mi się w życiu uniknąć tych najstraszniejszych uszkodzeń mojego mózgu. "Dziwne przypadki ludzkiego mózgu" z czystym sumieniem mogę polecić wszystkim zainteresowanym, aczkolwiek według mnie najbardziej na lekturze skorzystają te osoby, które bardzo ciekawi jak działa mózg, ale jest to dla nich tematyka zupełnie obca i nieznana. Dla całej reszty też jest to świetna lektura, która wzbogaci wiedzę o nieznane do tej pory niuanse lub ciekawostki, albo pomoże przypomnieć sobie lub uporządkować posiadane informacje. Jestem przekonany, że każda jednostka, która po nią sięgnie znajdzie przynajmniej jeden opisany przez autora przypadek, który ją zainteresuje. Przede wszystkim uzyskamy z tej książki potwierdzoną naukowo wiedzę na temat budowy i funkcjonowania mózgu. Należy przy tym pamiętać, że neurobiologia jest dyscypliną naukową, która bada jeden z najbardziej skomplikowanych i złożonych struktur we Wszechświecie. Na odkrycie wszystkich tajemnic, jakie skrywa ten organ w naszych głowach musimy jeszcze poczekać. Być może pełni wiedzy dotyczącej jego budowy i funkcjonowania nigdy nie osiągniemy. Na pewno na ten moment nierozwiązane pozostaje następujące zagadnienie na ile my kontrolujemy nasz mózg, a na ile jest to jedynie złudzenie i to mózg narzuca nam nasze pragnienia, marzenia i zachowania.
Mahtias TheMightyLibrarian - awatar Mahtias TheMightyLibrarian
ocenił na83 miesiące temu
Bonobo i ateista. W poszukiwaniu humanizmu wśród naczelnych Frans de Waal
Bonobo i ateista. W poszukiwaniu humanizmu wśród naczelnych
Frans de Waal
„Moralność nie jest cienką warstwą politury nałożoną na naszą zwierzęcą naturę, lecz jej organicznym owocem, zaprogramowanym głęboko w genach przez miliony lat ewolucji”. To przewodnia myśl wybitnej książki „Bonobo i ateista. W poszukiwaniu humanizmu wśród naczelnych” autorstwa Fransa de Waala. Moja ocena tej pozycji to wysokie 8/10 – to lektura obowiązkowa dla każdego, kto chce zrozumieć, skąd bierze się ludzka dobroć, oraz dla tych, którzy wierzą, że bez religii świat pogrążyłby się w chaosie. Frans de Waal, światowej sławy prymatolog, podejmuje w swojej pracy brawurową polemikę z dwoma obozami jednocześnie: konserwatywnymi teistami, twierdzącymi, że moralność pochodzi wyłącznie od Boga, oraz „agresywnymi ateistami”, którzy w swojej walce z Kościołem zapominają o biologicznym podłożu ludzkiej empatii. Autor, obserwując nasze najbliższe genetyczne rodzeństwo – szympanse i bonobo – dowodzi, że fundamenty humanizmu, takie jak współczucie, poczucie sprawiedliwości czy altruizm, nie są wynikiem kultury ani nakazów religijnych. Są one mechanizmami przetrwania, które wykształciły się u zwierząt stadnych na długo przed powstaniem pierwszej świątyni. Największym atutem książki jest sposób, w jaki de Waal opowiada o swoich badaniach. Nie jest to suchy traktat naukowy, lecz zbiór fascynujących anegdot z życia naczelnych, które potrafią zawstydzić człowieka swoją wrażliwością. Opisy bonobo dzielących się pokarmem z nieznajomymi czy szympansów pocieszających ofiary agresji są nie tylko wzruszające, ale i poparte rzetelnymi danymi eksperymentalnymi. Autor z niezwykłą plastycznością pokazuje, że nasze „wyższe uczucia” mają bardzo niskie, biologiczne podłoże. „Bonobo i ateista” to hołd dla ewolucji, która wyposażyła nas w kompas moralny niezależny od strachu przed piekłem czy nadziei na niebo. Książka jest napisana językiem przystępnym, pełnym humoru i dystansu, co sprawia, że przez meandry etyki i biologii ewolucyjnej płynie się z dużą przyjemnością. De Waal wykazuje się ogromną kulturą osobistą w debacie światopoglądowej – nie wyśmiewa wierzących, lecz wskazuje, że religie są jedynie nadbudową nad czymś znacznie starszym i bardziej uniwersalnym: naszą społeczną naturą. Autor sugeruje, że zamiast szukać moralności w gwiazdach, powinniśmy spojrzeć w lustro i dostrzec w nim odbicie naszych kuzynów z dżungli. Warto docenić tę książkę jako otwierającą oczy i zmieniającej paradygmat myślenia o człowieku. To literatura popularnonaukowa najwyższej próby, łącząca rygor badawczy z humanistyczną refleksją. Jedynym drobnym mankamentem może być dla niektórych pewna powtarzalność argumentów w środkowej części książki, jednak w kontekście całości jest to mało istotne. Podsumowując, „Bonobo i ateista” to kojąca i niezwykle potrzebna lektura w czasach ideologicznych wojen. Frans de Waal przypomina nam, że jesteśmy zaprogramowani do współpracy i empatii, a nasze biologiczne dziedzictwo jest powodem do dumy, a nie wstydu. Zasłużona ósemka za naukowe dowody na to, że bycie dobrym człowiekiem jest po prostu wpisane w nasze zwierzęce „ja”. To proza, która pachnie mądrością i daje nadzieję na porozumienie ponad podziałami.
Muminka - awatar Muminka
oceniła na86 dni temu
Piękno neurobiologii Jerzy Vetulani
Piękno neurobiologii
Jerzy Vetulani
Z wielu interesujących wypowiedzi prof. Jerzego Vetulaniego wynotowałem trzy dłuższe cytaty. Przytaczam je poniżej. Hipoteza mafijnego zachowania kukułek "W południowej Hiszpanii kukułki składają jaja w gniazdach srok, ale też od czasu do czasu te gniazda niszczą. Obserwacje wykazały, że znacznie częściej niszczone są gniazda srok, które wyrzuciły kukułcze jaja. Taka taktyka jest korzystna dla kukułek, ponieważ sroki, którym zniszczono gniazdo, budują nowe i składają w nim nowe jaja, pomiędzy które kukułka znów może podrzucić jajo. Pytanie: czy sroka nauczona doświadczeniem będzie mniej pochopnie usuwać intruza? Okazuje się, że tak: kukułki nauczyły sroki moresu i te ostatnie uświadomiły sobie, że lepiej się pomęczyć i wychować obce pisklęta obok własnych, niż ryzykować śmierć całego swego potomstwa. Okazało się też, że kukułki wcale nie są matkami obojętnymi na los swoich dzieci. Ewidentnie pilnują one sroczych gniazd zawierających kukułcze jaja i próbują odpędzić zbliżające się do nich zagrożenia. Takim zagrożeniem w ich pojęciu był także podchodzący do gniazda uczony. Kukułki są więc czułymi matkami, chociaż pochodzą ze zbrodniczego rodu". O delfinach "Mózg delfina okazuje się bardziej pofałdowany od mózgu człowieka. Zatem dlaczego to my hodujemy delfiny, a nie delfiny nas? Po pierwsze dlatego, że delfiny nie mają technologii. W wodzie nie da się rozniecić ognia, który jest jej podstawą. Po drugie, przechodząc do środowiska wodnego straciły chwytne kończyny (możliwość wytwarzania złożonych narzędzi). Niemniej jednak wydaje się niewątpliwe, że delfiny wykształciły mowę, podobnie jak ludzie, tj. mowę, która ma swoją gramatykę, składnię. Mowę, którą się celowo posługują, by porozumiewać się między sobą. Wskazuje na to analiza dźwięków wydawanych przez delfiny, wykazująca powtarzające się, uporządkowane sekwencje. Mamy zapis dźwiękowy, ale nie znamy języka (analogicznie do pisma linearnego A, którego wciąż nie potrafimy odczytać). Delfiny posiadają świadomość typu ludzkiego, potrafią się rozpoznawać, są empatyczne, uprawiają seks rekreacyjny. Nie wiemy, czy aby delfiny nie mają też fantastycznego świata umysłowego? Może mają jakieś wierzenia? Wprawdzie nie mają książek, lecz przecież ludzkość bardzo długo także doskonale bez nich się obywała, korzystając tylko z dobrej pamięci opowiadaczy. Mózg delfina wciąż się rozwija, czyli muszą być one umysłowo czynne, jako że mózg nie mógłby się rozwinąć, gdyby nie pracował. Gdyby udało nam się wejść w świat delfina, to na podstawie tych samych paradygmatów może moglibyśmy się porozumiewać z ewentualnymi cywilizacjami pozaziemskimi. Sądzę, że język delfina jest dla nas równie trudny, jak byłby język hipotetycznego E.T., przybysza z innej planety. My z delfinem żyjemy na tej samej planecie, a jednak w innych światach". Darwinizm neuronalny "Mózg noworodka ma stosunkowo niewiele neuronów, potem ich liczba szybko narasta i około siódmego roku życia w korze mózgowej znajduje się już olbrzymia liczba neuronów, która następnie zaczyna spadać: neurony zaczynają wymierać. W okresie największego potencjału twórczości intelektualnej człowiek ma mniej neuronów niż dziecko, ale jakościowo nie są one takie same. Znikają neurony niepotrzebne, zostają najlepsze. Można by rzec, że w sensie neuronowym dziecko musi umrzeć, by stać się dorosłym człowiekiem. Jest pewien rytm przechodzenia do dorosłości. To zresztą ma swoje odbicie w różnych kulturach, chociażby rytualne przejście do męskości. Tak zwana teoria darwinizmu neuronalnego zakłada, że neurony, które są wytworzone w nadmiarze walczą o to, aby trafić na odpowiednią tarczę. Przykładowo, pierwszy neuron, który dojdzie do włókna mięśniowego rozwija się, a inne już nie są przyjmowane. To tak jak z plemnikami. Następuje wybór pierwszego. W późniejszym wieku liczba neuronów zmniejsza się już powoli. Mózg zmniejsza się z upływem czasu, gdyż zmniejsza się liczba wypustek nerwowych, objętość neuronów, a więc i struktur przez nie zbudowanych. Jeśli jednak mózg nie podlega chorobie neurodegeneracyjnej, same neurony wymierają powoli. Te neurony, które pozostają, wykorzystujemy. Ich pełne wykorzystanie możliwe jest dzięki bardzo ważnej cesze mózgu: plastyczności, którą definiujemy jako zdolność mózgu do przekształcania fizycznej struktury połączeń w odpowiedzi na warunki zewnętrzne. Ta plastyczność wzrasta, kiedy neurony zmuszane są do wysiłku, a spada, gdy pozostają bezczynne. Zgodnie z mądrością Talmudu Babilońskiego: Na starość głupi głupieją, a mądrzy mądrzeją".
Wojtek Kusiński - awatar Wojtek Kusiński
ocenił na73 lata temu
Kto tu rządzi - ja czy mój mózg? Neuronauka a istnienie wolnej woli Michael Gazzaniga
Kto tu rządzi - ja czy mój mózg? Neuronauka a istnienie wolnej woli
Michael Gazzaniga
🔥 Kto naprawdę trzyma lejce? 🔥 🧭 Gatunek: neuronauka spotyka filozofię i prawo
 ✍️ Styl: klarowny, erudycyjny, ale zadziorny – Gazzaniga nie boi się lekkiego żartu, żeby nastrój nie stał się grobowy
 🎯 Ocena: 8/10 – książka dojrzała i mądra, a mimo powtórzeń (które odczułem, bo wcześniej czytałem późniejszy Instynkt świadomości) absolutnie warta lektury. 📖 Czytając tę książkę, miałem momentami wrażenie, że ktoś wylał mi kubeł zimnej wody na głowę – ale zamiast się obrazić, poczułem się pobudzony do myślenia. Wolna wola? Mit, iluzja, piękna bajka, którą lubimy sobie opowiadać. Gazzaniga pokazuje: to nie ja siedzę za sterami – to mój mózg prowadzi, a ja najwyżej mogę komentować z tylnego siedzenia. Brzmi brutalnie? Tak, ale autor robi to z takim wdziękiem i poczuciem humoru, że zamiast przygnębienia pojawia się… intelektualna frajda. Podziwiam go za to, że potrafi łączyć fakty naukowe z refleksją filozoficzną i prawną – i robi to bez akademickiej sztywności. To nie jest kolejny „suchy podręcznik neuronauki”. To raczej rozmowa z kimś, kto przez dekady grzebał w mózgu (dosłownie i w przenośni),a teraz dzieli się wnioskami jak starszy, mądry znajomy – tyle że z Noblowskim kalibrem wiedzy. 🧩 Co dla mnie zrobiło wrażenie? 🧩 🔹 Intuicja i „łączenie kropek” – nie tylko wyniki badań, ale też szerszy obraz. 🔹Język – przystępny, czasem ironiczny. To działa. 🔹 Doświadczenie autora – czuć, że to pisze człowiek, który widział już wszystko i teraz składa to w całość. 🎭 Obnażenie iluzji 🎭 Gazzaniga wali prosto: wolna wola to fatamorgana. Ale! – nie znaczy to, że mamy się zwolnić z odpowiedzialności. Prawo i społeczeństwo muszą działać, bo inaczej zamienilibyśmy się w bandę neuronowych zombie, które zrzucają winę na „moje synapsy tak chciały”. To jest dla mnie najbardziej cenne – odwaga mówienia, że nauka i prawo muszą iść razem. Bo jeśli rozumiemy, jak działa mózg, musimy też inaczej rozumieć winę, karę i moralność. ✂️ Finalne cięcie ✂️ Dla mnie „Kto tu rządzi?” to książka, która daje i wiedzę, i emocję. 8/10, bo choć przykłady w części już znałem z innych prac Gazzanigi, to całość ma w sobie dojrzałość i świeżość spojrzenia. Czułem, że czytam kogoś, kto nie tylko badał, ale i rozumie – i jeszcze potrafi to wyłożyć tak, że mam ochotę podyskutować z własnym mózgiem przy kawie. 📝 Post scriptum 📝 Miałem wrażenie, że ta książka jest starsza – i faktycznie tak jest. „Instynkt świadomości” to dzieło późniejsze, bardziej filozoficzne i oparte na fizyce informacji. Tam Gazzaniga idzie w stronę pytania „czym jest sama świadomość”. Tutaj natomiast pyta „czy jesteśmy odpowiedzialni, skoro rządzi mózg?”. Dla mnie ta kolejność miała sens – jakby najpierw chciał zmierzyć się z kwestią wolnej woli, a dopiero potem wejść głębiej w naturę świadomości. Dlatego mimo pewnych powtórzeń obie książki czytałem z równym zaciekawieniem.
Endryou Poczopko - awatar Endryou Poczopko
ocenił na87 miesięcy temu
Błądzą wszyscy (ale nie ja). Dlaczego usprawiedliwiamy głupie poglądy, złe decyzje i szkodliwe działania? Elliot Aronson
Błądzą wszyscy (ale nie ja). Dlaczego usprawiedliwiamy głupie poglądy, złe decyzje i szkodliwe działania?
Elliot Aronson Carol Tavris
Bardzo dobra książka, słusznie wysoko oceniana! Styl bardzo przystępny, lekki i wciągający, a jednak przekazuje dużo wiedzy - takie wyważone lubię. Kolejny krok do zrozumienia czym jest natura ludzka... Tylko czym jest? Bo jest np. też znaczna część poświęcona temu jak przebudowujemy wspomnienia, dosłownie ("fałszywe wspomnienia", a raczej nawet nie tylko to, lecz coś głębszego - jak przebudowujemy wspomnienia przy każdym wspominaniu i jest to niby normalne). Po tym miałem jednak takie przemyślenia... że jeśli za nasze zachowania odpowiadają tylko fizjologiczne procesy mózgu (patrz książki Sapolsky'ego i podobne),jeśli nasze wspomnienia może nawet nigdy się nie wydarzyły... to kim właściwie jest człowiek? Taka mię filozoficzna refleksja wzięła... ale jak by nie było wolę prawdę znać ;) Jak zwykle kilka cytatów: "Aldous Huxley miał rację, kiedy powiedział: „Zapewne nie istnieje ktoś taki, jak świadomy hipokryta”. (pdf.str. 11) - a ja tam czasami się łapię :D Oczywiście staram się wtedy coś zmienić, nie zawsze zachowanie ;) częściej przekonania, ale jednak. "Wyniki te dowodzą, że jeśli człowiek dobrowolnie podda się nieprzyjemnemu doświadczeniu, żeby osiągnąć jakiś cel, to ów cel staje się dla niego bardziej atrakcyjny. Jeżeli w drodze na spotkanie grupy dyskusyjnej zostaniesz uderzony w głowę wazonem, który wypadł przez otwarte okno mieszkania w kamienicy, nie będziesz oceniał tej grupy lepiej niż wówczas, gdyby nie spotkało Cię to przykre doświadczenie. Gdybyś jednak zgodził się na uderzenie w głowę wazonem, żeby zostać członkiem tej grupy, to z pewnością uznałbyś ją za bardziej atrakcyjną." (pdf.str. 27) "Im bardziej kosztowna jest dana decyzja – w kategoriach czasu, pieniędzy, wysiłku czy niedogodności, jakie się z nią wiążą – oraz im bardziej nieodwracalne są jej następstwa, tym ostrzejszy dysonans i tym silniejsza potrzeba złagodzenia nieprzyjemnego napięcia poprzez wyolbrzymianie dobrych stron dokonanego wyboru. Dlatego kiedy przymierzasz się do dużego zakupu lub do podjęcia ważnej decyzji – jaki kupić samochód lub komputer, czy poddać się operacji plastycznej albo czy zapisać się na kosztowny kurs samopomocy psychologicznej – nie pytaj o radę kogoś, kto właśnie to zrobił. Taka osoba będzie miała silną motywację do tego, aby Cię przekonać, że powinieneś pójść w jej ślady. (…) Jeśli potrzebujesz rady w sprawie tego, jaki produkt kupić, zapytaj kogoś, kto nadal zbiera informacje i wciąż jeszcze ma otwartą głowę. Jeżeli chcesz się dowiedzieć, czy dany program terapeutyczny może Ci pomóc, nie polegaj na relacjach osób, które w nim uczestniczyły. Sięgnij po dane pochodzące z kontrolowanych badań eksperymentalnych." (pdf. str. 33) "Conway i Ross nazywają takie egotyczne zniekształcenia pamięci „zdobywaniem tego, czego pragniemy, poprzez zmienianie tego, co było”. Na późniejszych etapach cyklu życia wielu z nas sięga po tę metodę – pamiętamy swoją przeszłość jako dużo gorszą, niż była w rzeczywistości, i w ten sposób wyolbrzymiamy postęp, jakiego dokonaliśmy, a co za tym idzie – poprawiamy sobie samopoczucie. Oczywiście wszyscy rozwijamy się i dojrzewamy, ale na ogół nie w tak dużym stopniu, jak się nam wydaje. To zniekształcenie pamięci wyjaśnia, dlaczego wszyscy mamy wrażenie, że bardzo się zmieniliśmy, ale nasi przyjaciele, wrogowie i ludzie, których kochamy, wydają nam się tacy sami, jak zawsze. Wpadamy na dawnego kolegę z klasy, Harry’ego, na zjeździe absolwentów szkoły średniej. Podczas gdy Harry opowiada, ile się nauczył i jak bardzo dojrzał od czasu ukończenia szkoły, kiwamy głową i mówimy sobie w duchu: „Ten sam stary Harry, tylko trochę grubszy i bardziej łysy”." (pdf. str. 105) "Niezwykłą cechą samousprawiedliwiania jest to, że pozwala nam ono w mgnieniu oka przechodzić z jednej roli do drugiej, przy czym w żadnej z tych ról nie stosujemy tego, czego nauczyliśmy się w tej drugiej. Dotkliwe poczucie niesprawiedliwości, jakiego doświadczamy w jednej sytuacji, nie powstrzymuje nas przed niesprawiedliwym potraktowaniem innej osoby ani nie sprawia, że stajemy się bardziej empatyczni w stosunku do ofiar niesprawiedliwości. Wygląda to tak, jakby między tymi dwoma rodzajami doświadczeń stał gruby mur uniemożliwiający nam dostrzeżenie drugiej strony. Jedną z przyczyn istnienia tego muru jest fakt, że cierpienie, którego sami doświadczamy, zawsze wydaje się bardziej intensywne od tego, jakie zadajemy innym, nawet jeśli rzeczywisty rozmiar cierpienia jest w obu sytuacjach taki sam. Stare powiedzenie: złamana noga innej osoby to błahostka, ale nasz złamany paznokieć to poważna sprawa, okazuje się trafnym opisem naszego neurologicznego „okablowania”. (…) Zjawisko to pomaga wyjaśnić, dlaczego chłopcy, którzy zaczynają się szturchać dla zabawy, już po chwili wściekle okładają się pięściami, a także dlaczego między dwoma narodami może się wytworzyć spirala wzajemnych działań odwetowych: „Oni nie wzięli oka za oko. Wybili oko za ząb. Musimy wyrównać z nimi rachunki – odetnijmy im nogę”. Każda ze stron usprawiedliwia swoje postępowanie, twierdząc, że tylko odpłaca pięknym za nadobne." (pdf. str. 245-246) "'Czasami bywa trudno zdefiniować dobro, ale zło ma charakterystyczny zapach – każde dziecko wie, czym jest ból. Dlatego za każdym razem, kiedy celowo zadajemy komuś ból, doskonale wiemy, co robimy. Wyrządzamy zło.' (Amoz Oz, pisarz izraelski) Czy Charles Graner i Lynndie England rzeczywiście wiedzieli, co robią – nie mówiąc już o tym, czy byli świadomi, że „wyrządzają zło” – kiedy celowo zadawali ból irackim więźniom, poniżali ich i wyśmiewali? Nie, nie wiedzieli. To dlatego Amos Oz się myli. Oz nie wziął pod uwagę potęgi samousprawiedliwiania – jesteśmy dobrymi ludźmi. Jeżeli zatem celowo zadajemy cierpienie innemu człowiekowi, to on z pewnością na to zasłużył. Dlatego wcale nie wyrządzamy zła. Wręcz przeciwnie – postępujemy dobrze. Stosunkowo niewielki odsetek ludzi, którzy nie potrafią lub nie chcą redukować dysonansu w taki sposób, płaci za to wysoką cenę psychologiczną – doświadcza poczucia winy, smutku i lęku, miewa koszmarne sny i cierpi na bezsenność. Cierpienie, jakiego doznają na skutek występków, których się dopuścili, a których nie mogą zaakceptować, jest niezwykle dotkliwe, dlatego większość ludzi jest gotowa sięgnąć po wszelkie dostępne usprawiedliwienie, żeby złagodzić nieprzyjemny dysonans. W poprzednim rozdziale wyjaśniliśmy, dlaczego rozwodzący się małżonkowie często usprawiedliwiają cierpienie, jakie zadają drugiej osobie. W przerażającym rachunku samooszukiwania im dotkliwszy ból zadajemy innym, tym silniejsza nasza potrzeba usprawiedliwienia własnego postępowania w celu zachowania poczucia przyzwoitości i ocalenia pozytywnego obrazu własnej osoby. Ponieważ nasze ofiary zasłużyły sobie na to, co je spotkało, nienawidzimy ich jeszcze bardziej niż przed wyrządzeniem im krzywdy, co z kolei skłania nas do zadawania im jeszcze większego cierpienia." (pdf. str. 251-252) (czytana/słuchana: 29.06-1.07.2025) 5-/5 [8/10]
lex - awatar lex
ocenił na89 miesięcy temu

Cytaty z książki Nieświadomy mózg. Jak to, co dzieje się za progiem świadomości, wpływa na nasze życie

Więcej

Oliver Sacks - Każdy z nas jest wyjątkową opowieścią, nieustannie, nieświadomie tworzoną - w nas, przez nas i mimo nas.

Oliver Sacks - Każdy z nas jest wyjątkową opowieścią, nieustannie, nieświadomie tworzoną - w nas, przez nas i mimo nas.

Leonard Mlodinow Nieświadomy mózg. Jak to, co dzieje się za progiem świadomości, wpływa na nasze życie Zobacz więcej
Więcej

Ciekawostki historyczne