rozwińzwiń

Paskudna historia

Okładka książki Paskudna historia Bernard Minier
Nominacja w plebiscycie 2015
Okładka książki Paskudna historia
Bernard Minier Wydawnictwo: Rebis kryminał, sensacja, thriller
416 str. 6 godz. 56 min.
Kategoria:
kryminał, sensacja, thriller
Tytuł oryginału:
Une putain d’histoire
Wydawnictwo:
Rebis
Data wydania:
2015-10-06
Data 1. wyd. pol.:
2015-10-06
Data 1. wydania:
2015-04-23
Liczba stron:
416
Czas czytania
6 godz. 56 min.
Język:
polski
ISBN:
9788378187721
Tłumacz:
Monika Szewc-Osiecka
Tagi:
Monika Osiecka thriller literatura francuska
Inne
Średnia ocen

7,0 7,0 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Ładowanie Szukamy ofert...

Patronaty LC

Książki autora

Mogą Cię zainteresować

Oceny

Średnia ocen
7,0 / 10
1251 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
281
163

Na półkach:

Dobrze się czytało. Czasem tylko zbyt dużo opisów, szczegółów, zupełnie niepotrzebnych. Zakończenie bardzo zaskakujące, ale kompletnie nierealistyczne. Jak i cała ta historia, gdy już się to zakończenie zna.

Dobrze się czytało. Czasem tylko zbyt dużo opisów, szczegółów, zupełnie niepotrzebnych. Zakończenie bardzo zaskakujące, ale kompletnie nierealistyczne. Jak i cała ta historia, gdy już się to zakończenie zna.

Pokaż mimo to

avatar
289
249

Na półkach:

Zdecydowanie Bernard Minier, pomimo niewątpliwego talentu do konstruowania ciekawych intryg - to nie moja bajka. Sposób w jaki doprowadza do (to muszę mu przyznać) zupełnie zaskakującego zakończenia, zupełnie mi nie odpowiada. Słuchanie godzinami o losach nijakich bohaterów i śledzenie dość nudnej akcji, oraz zmaganie się z różnymi, obrzydliwymi, naturalistycznymi opisami to stanowczo zbyt wysoka cena by przekonać się kto finalnie okaże się winny. To ostania czytana (słuchana) przeze mnie książka tego autora.

Jedyne plusy to: brak rozwlekłych opisów muzyki Mahlera i, coś doprawdy przedziwnego - autor w tej powieści nie ukatrupił ani jednego zwierzaka:)

Zdecydowanie Bernard Minier, pomimo niewątpliwego talentu do konstruowania ciekawych intryg - to nie moja bajka. Sposób w jaki doprowadza do (to muszę mu przyznać) zupełnie zaskakującego zakończenia, zupełnie mi nie odpowiada. Słuchanie godzinami o losach nijakich bohaterów i śledzenie dość nudnej akcji, oraz zmaganie się z różnymi, obrzydliwymi, naturalistycznymi opisami ...

więcej Pokaż mimo to

avatar
172
119

Na półkach:

Moje pierwsze spotkanie z Minierem, i jest to naprawde paskudna historia z nieoczekiwanym zakonczeniem

Moje pierwsze spotkanie z Minierem, i jest to naprawde paskudna historia z nieoczekiwanym zakonczeniem

Pokaż mimo to

avatar
3436
854

Na półkach: ,

Książka była już wydana w 2015 r., jednak ja trafiłam dopiero na wydanie ze stycznia bieżącego roku.
Na jednej z wysp archipelagu San Juan zostają znalezione zaplątane w sieć zwłoki szesnastoletniej dziewczyny. Policja odkrywa, że wcześniej dziewczyna podróżowała promem. Ostatnią osobą, z którą rozmawiała na promie był jej chłopak, z którym wówczas zerwała, przez co się pokłócili. Czy nastolatek zabił swoją dziewczynę, czy też stoi za tym zupełnie inna osoba? Komu mogła narazić się szesnastolatka?

Oczywiście rozpoczyna się śledztwo i powoli na jaw wychodzą na jaw kolejne fakty. Historia może i jest paskudna. Ja bardziej bym powiedziała, że jestem paskudnie zawiedziona. Wolę jednak książki Miniera, w których bohaterem jest komendant Martin Servaza. Przy tej pozycji nudziłam się i męczyłam. Były tylko pojedyncze wątki, które mnie zaciekawiły z początku i końcówki kryminału. Resztę wolałabym zapomnieć. Zastanawiam się tylko jak to jest możliwe, że właśnie ta pozycja była nominowana w plebiscycie w 2015 r.
Książkę mogę ocenić na max 4 pkt.

Książka była już wydana w 2015 r., jednak ja trafiłam dopiero na wydanie ze stycznia bieżącego roku.
Na jednej z wysp archipelagu San Juan zostają znalezione zaplątane w sieć zwłoki szesnastoletniej dziewczyny. Policja odkrywa, że wcześniej dziewczyna podróżowała promem. Ostatnią osobą, z którą rozmawiała na promie był jej chłopak, z którym wówczas zerwała, przez co się...

więcej Pokaż mimo to

avatar
471
325

Na półkach:

Powieść szybko mnie wciągnęła. Z wypiekami na twarzy dobrnąłem do ok. 90% (na Kindlu). Zakończenie jednak mocno mnie rozczarowało. Nie zdradzając szczegółów autor anuluje właściwie 90% narracji (tej prowadzonej w pierwszej osobie),jakby to była w świecie przedstawionym fikcja. Rozumiem, że dużo się mówi obecnie o "cancel culture", ale czy to znaczy, że w pogoni za nowymi technikami, motywami w literaturze, trzeba te nowinki przeszczepiać. Nie odnajduję się w tak niespójnym, rozbitym świecie powieści Miniera.

Powieść szybko mnie wciągnęła. Z wypiekami na twarzy dobrnąłem do ok. 90% (na Kindlu). Zakończenie jednak mocno mnie rozczarowało. Nie zdradzając szczegółów autor anuluje właściwie 90% narracji (tej prowadzonej w pierwszej osobie),jakby to była w świecie przedstawionym fikcja. Rozumiem, że dużo się mówi obecnie o "cancel culture", ale czy to znaczy, że w pogoni za nowymi...

więcej Pokaż mimo to

avatar
696
258

Na półkach:

Za oknem hula wiatr, aż gwiżdże. Pada a po niebie przetaczają się ciemne, ciężkie chmury. Dziś Warszawa idealnie wpisuje się w klimat wyspy Glass Island, na której rozgrywa się "Paskudna historia" autorstwa Bernarda Miniera.

Nastolatka zrywa ze swoim chłopakiem, jej komórka milczy a następnie jej ciało zostaje znalezione na plaży. Pierwszym podejrzanym oczywiście okazuje się Henry, jej były chłopak. Jednak nic w tej historii nie trzyma się kupy. Henry i przyjaciele prowadzą śledztwo w tej sprawie na własną rękę, zadzierają z lokalnymi bandziorami, trafiają na dziwne nagranie, niemoralne spotkania w pewnym kościele organizowane przez nauczyciela...
Dodatkowo okazuje się, że mieszkańcy małej miejscowości mają tajemnice, o których wie pewien szantażysta. Co kryją adopcyjne mamy Henrego? Czy jego rodzice rzeczywiście umarli? Kim są tajemniczy ludzie szukający Henrego?

Wiele pytań. Rozwiązanie zagadki Cię zaskoczy. O tej historii na długo nie da się zapomnieć. Czytałam ją z dreszczykiem grozy. Ale mam jedno ale. Na początku trochę trudno się odnaleźć w tej historii, za dużo zagmatwanych wątków i przeskakiwanie na osi czasu. Momentami drażniła mnie narracja. Od połowy książki początkowe niedogodności zostały mi jednak zrekompensowane.

Poza dobrym thrillerem, dostałam także niezłą dawkę rozkminy nad technologią, internetem i sposobami, w jaki można szpiegować i kontrolować ludzi. Czy jesteśmy wolni, czy tylko tak się nam wydaje🤔

Książka jest dodrukiem.
Czytałaś_eś już "Paskudną historię", jak wrażenia?
A może planujesz po nią sięgnąć?
Jest to dopiero moja druga przeczytana książka Miniera, ale na pewno nie ostatnia!

Za oknem hula wiatr, aż gwiżdże. Pada a po niebie przetaczają się ciemne, ciężkie chmury. Dziś Warszawa idealnie wpisuje się w klimat wyspy Glass Island, na której rozgrywa się "Paskudna historia" autorstwa Bernarda Miniera.

Nastolatka zrywa ze swoim chłopakiem, jej komórka milczy a następnie jej ciało zostaje znalezione na plaży. Pierwszym podejrzanym oczywiście okazuje...

więcej Pokaż mimo to

avatar
2455
695

Na półkach:

Bardzo byłem ciekaw, jak sobie Minier poradzi „porzucając” swojego bohatera Servaza. Zwłaszcza, że z tomu na tom ów bohater zaczął się robić coraz mniej prawdopodobny, przefilozofowany. Wydawało się, że dostanę coś naprawdę fajnego, trzymającego w napięciu. I początek to zapowiada. Co prawda coraz częściej irytują mnie powieści, gdzie bohaterami są dorastający nastolatkowie (problemy autorów z realizmem postaci),ale tu historia rozwija się powoli, jakby od niechcenia, zapowiadając nieodległe „bum!”. Minier ciekawie rysuje tło, powieściowy wypełniacz nie jest jakąś beznadziejną zapchajdziurą. Niestety, po pewnym czasie akcja zaczyna się rozłazić, gdzieś jest tajemnica, ale czytelnik nie czuje, że ma szansę jakoś się doń zbliżyć. Trudno tu pisać coś, co nie przemieniło by się w spojler.
Fakt faktem, że pierwsze rozczarowanie przeżyłem w chwili, kiedy okazało się, że grupa nastoletnich przyjaciół chcąc rozwikłać zagadkę śmierci jednego (a właściwie jednej) z nich postanawia zaszantażować patologiczną rodzinę przestępców. No, bez żartów! I to uchodzi im niemal na sucho. No dobra, przymykam więc oczy i słucham (audio – doskonały lektor!) dalej. Niestety dalej zaczyna być wszystko coraz bardziej pogmatwane. Aż do przesady.
Dobry kryminał czy thriller to taki, gdzie autor zwodzi czytelnika na manowce, ale jednak pozostawia ślady mogące zasugerować, że coś tu nie do końca gra. W powieści jednak tych śladów jest co kot napłakał i jedynie wyjątkowo uważny czytelnik może te ślady podjąć, nie koniecznie zrozumieć.
Końcówka kompletnie odjechana, większość opowieści okazuje się być gigantyczną ściemą, co właśnie wydaje się być mało prawdopodobne psychologicznie. Wyjaśnienie zagadki i zakończenie zupełnie od czapy, stąd moja niska ocena gwiazdkowa. A zapowiadało się tak dobrze…
Tematyka zagrożeń związanych z nowymi technologiami i groźbą totalnej inwigilacji wszystkich i wszystkiego wsadzony trochę na siłę, rozmywający to, co najciekawsze. Do tego słabo wykorzystany.
W wersji papierowej trudno mi było by dotrwać do końca.

Bardzo byłem ciekaw, jak sobie Minier poradzi „porzucając” swojego bohatera Servaza. Zwłaszcza, że z tomu na tom ów bohater zaczął się robić coraz mniej prawdopodobny, przefilozofowany. Wydawało się, że dostanę coś naprawdę fajnego, trzymającego w napięciu. I początek to zapowiada. Co prawda coraz częściej irytują mnie powieści, gdzie bohaterami są dorastający nastolatkowie...

więcej Pokaż mimo to

avatar
752
494

Na półkach: ,

55/2023 (audiobook 31/2023)
Większość autorów, którzy uzyskują popularność jako twórcy konkretnej serii wydawniczej związanej z losami wyrazistego bohatera prędzej czy później nabiera ochoty wyrwania się z coraz bardziej ciasnego kręgu fabularnego i stworzenia całkowicie odrębnej historii. Może to kwestia pewnej pisarskiej higieny psychicznej, może próbują udowodnić coś sobie. A może – czytelnikom. A może obu stronom.
Jak pokazuje czytelnicze doświadczenie – są to próby ryzykowne i, niestety, rzadziej niż częściej uwieńczone sukcesem.

Jak poradził sobie Minier, wyprowadzając miejsce akcji na inny kontynent i czyniąc bohaterów częścią innej niż dotychczasowa kultury?
Mam pewne trudności z oceną tej próby.
Z jednej strony – Autor wykreował zadowalająco zawiłą historię, zadbał o odpowiedni poziom napięcia, postarał się o zaskakujący twist. Zatem powinienem być co najmniej zadowolony.

Z drugiej jednak – owa historia nie wydała mi się zbytnio ciekawa. Nie udało się jej mnie porwać, wciągnąć, sprawić, bym z niecierpliwością odpalał kolejne części audiobooka a pomiędzy nimi – rozmyślał nad przebiegiem fabuły i wyobrażał sobie możliwe kierunki jej postępu. Wręcz przeciwnie – dawno się tak nie wynudziłem podczas lektury sprawdzając nerwowo, ileż odcinków jeszcze zostało mi do końca tej mordęgi…
Wychodzi na to, że chyba bliżej mi do serii z Martinem Servaz z jego mrocznymi demonami, który to cykl – mimo iż podskakuje czasem na nierównościach – jednak jest w stanie rozbudzić mą ciekawość i przykuć uwagę.

Książki wysłuchałem w wersji audio, w interpretacji Bartosza Wesołowskiego. Wspaniała lektorska robota!

55/2023 (audiobook 31/2023)
Większość autorów, którzy uzyskują popularność jako twórcy konkretnej serii wydawniczej związanej z losami wyrazistego bohatera prędzej czy później nabiera ochoty wyrwania się z coraz bardziej ciasnego kręgu fabularnego i stworzenia całkowicie odrębnej historii. Może to kwestia pewnej pisarskiej higieny psychicznej, może próbują udowodnić coś...

więcej Pokaż mimo to

avatar
675
232

Na półkach:

Całkiem inna pozycja niż dotychczasowe, które przeczytałam tego autora. Opowiada o nastolatku, którego poznajemy w teraźniejszości jako podejrzanego o morderstwo. Potem wkraczamy w jego przeszłość. Poznajemy jego rodzinę i losy. Okazuje się, że został adoptowany. Wszystko dobrze, dopóki nie zaskoczy was zakończenie. Bo, że zaskoczy to pewne i nie jest to dobre zaskoczenie.

Całkiem inna pozycja niż dotychczasowe, które przeczytałam tego autora. Opowiada o nastolatku, którego poznajemy w teraźniejszości jako podejrzanego o morderstwo. Potem wkraczamy w jego przeszłość. Poznajemy jego rodzinę i losy. Okazuje się, że został adoptowany. Wszystko dobrze, dopóki nie zaskoczy was zakończenie. Bo, że zaskoczy to pewne i nie jest to dobre zaskoczenie.

Pokaż mimo to

avatar
2221
2174

Na półkach: ,

Chapeau bas !! Za wymyśloną intrygę !!

Bardzo lubię styl Miniera.
Właściwie zawsze stara się opowiedzieć historię, która wydaje się całkowicie niejasna aż do ostatnich stron.
Mogłem kombinować na różne sposoby, ale rozwiązania zagadki nigdy bym nie przewidział.

Zamordowanie nastolatki i zniknięcie jej matki.
Podejrzani ? Właściwie jest tylko jedna osoba.
Ale czy to sprawca ?
Mnożą się pytania a odpowiedzi brak.
Zaskakuje miejsce akcji.
Zagubiony archipelag na północnym wschodzie Stanów, zapomniana przez Boga wysepka, na której właściwie cały czas leje deszcz a jak właśnie nie leje to będzie lało za chwilę.
I znów te coraz bardziej przerażające nowe technologie.
Nie mam pojęcia czy to, co zostało opisane w powieści jest już realne, ale na pewno trzeba się tego obawiać.

Świetny język, równie świetne opisy, doskonały styl i super zaskakujące rozwiązanie.
Czego chcieć więcej ?

Polecam !!

9/10.

Chapeau bas !! Za wymyśloną intrygę !!

Bardzo lubię styl Miniera.
Właściwie zawsze stara się opowiedzieć historię, która wydaje się całkowicie niejasna aż do ostatnich stron.
Mogłem kombinować na różne sposoby, ale rozwiązania zagadki nigdy bym nie przewidział.

Zamordowanie nastolatki i zniknięcie jej matki.
Podejrzani ? Właściwie jest tylko jedna osoba.
Ale czy to...

więcej Pokaż mimo to

Książka na półkach

  • Przeczytane
    1 521
  • Chcę przeczytać
    1 222
  • Posiadam
    293
  • Ulubione
    33
  • 2018
    28
  • Teraz czytam
    25
  • Audiobooki
    18
  • 2017
    16
  • Thriller/sensacja/kryminał
    14
  • 2019
    13

Cytaty

Więcej
Bernard Minier Paskudna historia Zobacz więcej
Bernard Minier Paskudna historia Zobacz więcej
Bernard Minier Paskudna historia Zobacz więcej
Więcej

Podobne książki

Przeczytaj także