Fantastyczna Czwórka. Nadejście Galactusa

200 str. 3 godz. 20 min.
- Kategoria:
- komiksy
- Format:
- papier
- Cykl:
- Wielka Kolekcja Komiksów Marvela (tom 73)
- Seria:
- Wielka Kolekcja Komiksów Marvela
- Tytuł oryginału:
- Fantastic Four: The Coming of Galactus
- Data wydania:
- 2015-09-09
- Data 1. wyd. pol.:
- 2015-09-09
- Liczba stron:
- 200
- Czas czytania
- 3 godz. 20 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788328203143
- Tłumacz:
- Marek Starosta
Reed Richards oraz Sue Storm w końcu postanowili się pobrać! W najbardziej chaotycznym ślubie stulecia wezmą udział prawie wszyscy bohaterowie uniwersum Marvela. Miesiąc miodowy młodej pary zostanie brutalnie przerwany przybyciem Inhumans. A tuż po nich pojawi się istota, przed którą zadrżą wszyscy mieszkańcy ziemi - czeka nas pierwsza wizyta niepowstrzymanego pożeracza planet, Galactusa.
Dodaj do biblioteczki
Reklama
Szukamy ofert...
Kup Fantastyczna Czwórka. Nadejście Galactusa w ulubionej księgarni
Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Fantastyczna Czwórka. Nadejście Galactusa
Poznaj innych czytelników
122 użytkowników ma tytuł Fantastyczna Czwórka. Nadejście Galactusa na półkach głównych- Przeczytane 77
- Chcę przeczytać 45
- Posiadam 41
- Komiksy 22
- Wielka Kolekcja Komiksów Marvela 9
- Komiks 6
- Marvel 5
- WKKM 5
- Komiks 2
- Marvel WKKM 1




































OPINIE i DYSKUSJE o książce Fantastyczna Czwórka. Nadejście Galactusa
Bardzo podobał mi się pierwszy zeszyt o ślubie Reed'a i Sue. Był przepełniony bohaterami i złoczyńcami, dzięki czemu przyjemnie się go czytało i dawał rozrywkę. Pierwsze pojawienie Inhumans nieco mniej mi przypadło do gustu, była to dość naiwna historia. Na szczęście samo nadejście Galactusa robi duże wrażenie. Twórcom udało się zbudować atmosferę dużego zagrożenia i nieuchronności. Ostatni zeszyt w tym tomie także mnie zachwycił, bo skupił się na postaci Stwora. Komiks jest przepełniony ciekawymi pomysłami, ale szkoda, że nie zostały ubrane w mniej naiwną fabułę.
Bardzo podobał mi się pierwszy zeszyt o ślubie Reed'a i Sue. Był przepełniony bohaterami i złoczyńcami, dzięki czemu przyjemnie się go czytało i dawał rozrywkę. Pierwsze pojawienie Inhumans nieco mniej mi przypadło do gustu, była to dość naiwna historia. Na szczęście samo nadejście Galactusa robi duże wrażenie. Twórcom udało się zbudować atmosferę dużego zagrożenia i...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toEPICKA CZWÓRKA
Gdyby wybrać jeden, taki najbardziej klasyczny, najbardziej typowy no i najważniejszy album o Fantastycznej Czwórce, to zdecydowanie byłoby nim „Przybycie Galactusa”. Są lepsze komiksy z ekipą – a za ekipą tą akurat nie przepadam – ale… No tu mamy wszystko to, co najważniejsze, zaczyna się ślubem Sue i Reeda, a potem już leci przez Skrulli i debiuty Inhumans, Galactusa i Silver Surfera, po ten legendarny zeszyt o Stworze – „This Man... This Monster!”, uważany za jeden z najlepszych komiksów z serii. No klasyka i klasa sama w sobie, ramotka, która mimo upływu lat nadal bardzo dobrze się czyta, choć nie bez pewnych mocno drażniących "ale".
W życiu naszych bohaterów dzieje się więcej nawet niż dotychczas. A na pewno bardziej niebezpiecznie. Zaczyna się jednak niepozornie, ślubem, weselem, na którym zjawiają się wszyscy bohaterowie Marvela, a wraz z nimi wrogowie chcący zniszczyć ceremonię. Mało? Wiadomo, bo oto na scenie pojawia się piękna Crystal, ale co ma ona wspólnego z dobrze już znaną Czwórce Meduzą i kim są tajemniczy Inhumans? A już wkrótce na Ziemi zjawia się Galactus, kosmiczny byt pożerający światy i pierwsza rodzina Marvela będzie musiała stawić czoła zagrożeniu, jakiego jeszcze nie znali!
https://ksiazkarniablog.blogspot.com/2024/06/fantastyczna-czworka-nadejscie.html
EPICKA CZWÓRKA
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toGdyby wybrać jeden, taki najbardziej klasyczny, najbardziej typowy no i najważniejszy album o Fantastycznej Czwórce, to zdecydowanie byłoby nim „Przybycie Galactusa”. Są lepsze komiksy z ekipą – a za ekipą tą akurat nie przepadam – ale… No tu mamy wszystko to, co najważniejsze, zaczyna się ślubem Sue i Reeda, a potem już leci przez Skrulli i debiuty...
Tym razem Fantastyczna Czwórka z lat 60 i mamy tutaj Nadejście Galactusa, ale najpierw poznajemy kolejną grupę bohaterów jaką są Inhumans. Później faktycznie pojawia się Galactus i jego herod Silver Surfer. Tutaj już sięgamy gwiazd i faktycznie w latach 60 ten komiks mógł zrobić ogromne wrażenie na osobach czytających. To już nie był zwykły bad guys ale prawie Bóg który niszczy całe planety. Jedno z lepszych opowieści z tego okresu. Tylko te kobiety w tym okresie były strasznie infantylne i strasznie zmarginalizowane. Na pewno sięgnę po kolejny WKKM który opisuje dalsze losy F4 po tym tomie. Dalej dobrze się bawię w latach 60 Marvela.
Tym razem Fantastyczna Czwórka z lat 60 i mamy tutaj Nadejście Galactusa, ale najpierw poznajemy kolejną grupę bohaterów jaką są Inhumans. Później faktycznie pojawia się Galactus i jego herod Silver Surfer. Tutaj już sięgamy gwiazd i faktycznie w latach 60 ten komiks mógł zrobić ogromne wrażenie na osobach czytających. To już nie był zwykły bad guys ale prawie Bóg który...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKlasyk, klasyk i jeszcze raz - klasyk!
Historia, która miała wpływ na całe uniwersum Marvela i która do dziś wykorzystywana jest jako punkt odniesienia w tworzonych przez to wydawnictwo komiksach.
Podobała mi się zarówno część dotycząca poznania Inhumans jak i świetna fabuła traktująca o nadejściu Galactusa - istoty pozaziemskiej, której (w odróżnieniu do większości przeciwników z tego okresu) motywy działania wcale nie są takie proste. Nie jest to zwykły "bad guy", któremu zależy tylko na zabiciu protagonistów. Ta istota to coś więcej - coś w rodzaju boga albo spersonifikowanej siły natury, który nie rozróżnia dobra od zła i którą kierują proste i logiczne potrzeby.
Historia przełomowa wtedy i teraz. Oczywiście mamy do czynienia z wieloma uproszczeniami, typowymi dla tamtego okresu - ciągłe tłumaczenie tego, co się dzieje, kreacja postaci oparta na podkreślaniu ich cech szczególnych czy - niestety - marginalna rola postaci kobiecych. Jednak w odróżnieniu do innych komiksów z tamtego okresu, tutaj aż tak to nie przeszkadza. Komiks napędza świetna fabuła, bardzo ładna kreska i ciekawy koncept, który broni się do dzisiaj.
Klasyk, klasyk i jeszcze raz - klasyk!
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toHistoria, która miała wpływ na całe uniwersum Marvela i która do dziś wykorzystywana jest jako punkt odniesienia w tworzonych przez to wydawnictwo komiksach.
Podobała mi się zarówno część dotycząca poznania Inhumans jak i świetna fabuła traktująca o nadejściu Galactusa - istoty pozaziemskiej, której (w odróżnieniu do większości...
Fabułka - taka sobie, ale ta grafika!
Fabułka - taka sobie, ale ta grafika!
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWydawnictwo Hachette przedstawia kolejny odcinek "Powrotu do przeszłości" wydawnictwa Marvel Comics. Tym razem możemy zapoznać się z kolejnymi przygodami Fantastycznej Czwórki autorstwa Stana Lee i Jacka Kirby'ego. Od pamiętnego debiutu FF zaprezentowanego w albumie "Początki Marvela - lata sześćdziesiąte" minęły cztery lata. I muszę przyznać, że różnicę tę widać. Panowie Lee i Kirby rozwinęli swój warsztat. Nadal jest kiczowato i infantylnie, ale ten album już da się czytać.
Pod względem fabuły czytelnik może zapoznać się z niezmiernie ważnymi wydarzeniami, które odcisnęły swe piętno na całym Uniwersum Marvela. Mamy tu ślub Reeda Richardsa z Susan Storm, debiut Inhumans oraz pierwsze spotkanie ze Srebrnym Surferem i Wielkim Galactusem. Dla samego Pożeracza Planet warto przeczytać ten album. Galactus jest majestatyczny, niepokonany i po prostu Wielki.
Stan Lee udowadnia, iż jest posiadaczem nietuzinkowej wyobraźni. Jego pomysły są wręcz fenomenalne i tylko szkoda, że wyjątkowym scenarzystą on niestety nie jest. W artykule z końca komiksu opisującym początki Fantastycznej Czwórki Stan Lee mówi: "Sue nie miała być typową dziewczyną w opresji ratowaną przez herosa. Chciałem, żeby stanowiła integralną część drużyny, dorównując reszcie mocami i odwagą". Cóż... Górnolotne słowa. Niestety w komiksie Susan jest schematyczną głupiutką blondyneczką, która na domiar złego próbuje bawić się w "perfekcyjną panią domu"... Widok Sue w fartuszku z falbankami założonym na kostium superbohaterki będzie mnie chyba po nocach prześladować...
W sferze wizualnej rysunki Jacka Kirby'ego są przeważnie poprawne. Kunszt swój ukazuje on jedynie w scenach podróży kosmicznych Silver Surfera, bądź Johnny'ego Storma. Wówczas jest na czym oko zawiesić.
Podsumowując. Dla fanów komiksu superbohaterskiego pozycja obowiązkowa. Pozostałym czytelnikom zdecydowanie polecam poszukanie sobie czegoś ciekawszego.
Wydawnictwo Hachette przedstawia kolejny odcinek "Powrotu do przeszłości" wydawnictwa Marvel Comics. Tym razem możemy zapoznać się z kolejnymi przygodami Fantastycznej Czwórki autorstwa Stana Lee i Jacka Kirby'ego. Od pamiętnego debiutu FF zaprezentowanego w albumie "Początki Marvela - lata sześćdziesiąte" minęły cztery lata. I muszę przyznać, że różnicę tę widać. Panowie...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMoje podejście do starych komiksów Marvela się nie zmieniło - wciąż uważam, że są to komiksy niezmiernie ważne, jak na swoje czasy innowacyjne, ale również te, które nie zestarzały się z klasą. Sam więc nie wiem, co podkusiło mnie do zakupu "Nadejścia Galaktusa". Z każdą jednak stroną historia Stana Lee coraz bardziej mnie zaskakiwała. Pozytywnie całe szczęście.
Choć na pierwszy rzut oka składająca się z niepowiązanych ze sobą historii, razem tworzy opowieść kompletną, która powinna zadowolić nawet największych fantastycznoczwórkowych narzekaczy (takich jak Yave). Dużo się dzieje, fabuła pędzi jak szalona, bohaterowie dają się lubić, wydarzenia z kart komiksu są tymi z rodzaju "nic już nie będzie takie samo", a Ben Grimm rzuca one-linerami jak Spider-man. Ponad sto stron czystej komiksowej rozrywki spod rąk marvelowych mistrzów!
Moje podejście do starych komiksów Marvela się nie zmieniło - wciąż uważam, że są to komiksy niezmiernie ważne, jak na swoje czasy innowacyjne, ale również te, które nie zestarzały się z klasą. Sam więc nie wiem, co podkusiło mnie do zakupu "Nadejścia Galaktusa". Z każdą jednak stroną historia Stana Lee coraz bardziej mnie zaskakiwała. Pozytywnie całe szczęście.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toChoć na...