Dwudziestolecie literackie

Okładka książki Dwudziestolecie literackie autorstwa Andrzej Zawada
Okładka książki Dwudziestolecie literackie autorstwa Andrzej Zawada
Andrzej Zawada Wydawnictwo: Wydawnictwo Dolnośląskie językoznawstwo, nauka o literaturze
270 str. 4 godz. 30 min.
Kategoria:
językoznawstwo, nauka o literaturze
Format:
papier
Data wydania:
1995-01-01
Data 1. wyd. pol.:
1995-01-01
Liczba stron:
270
Czas czytania
4 godz. 30 min.
Język:
polski
ISBN:
8370234267
Najważniejsze informacje dotyczące literatury, kultury, sztuki, ale także codziennego życia ludzi epoki dwudziestolecia międzywojennego, zebrane w jednym miejscu i podane w bardzo przystępny sposób. Autor, profesor literatury XX wieku, wprowadza czytelnika w niezwykły czas po zakończeniu Wielkiej Wojny i stopniowo odkrywa przed nim kolejne twarze tej barwnej, radosnej, niezwykle złożonej epoki.
Średnia ocen
7,1 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Dwudziestolecie literackie w ulubionej księgarniiPorównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Dwudziestolecie literackie

Średnia ocen
7,1 / 10
7 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinie i dyskusje o książce Dwudziestolecie literackie

Sortuj:
avatar
461
461

Na półkach:

Pięknie napisana książka nie tylko o literaturze dwudziestolecia, do tego wspaniale ilustrowana. Czyta się wspaniale, ale również wspaniale ogląda.

Pięknie napisana książka nie tylko o literaturze dwudziestolecia, do tego wspaniale ilustrowana. Czyta się wspaniale, ale również wspaniale ogląda.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
435
118

Na półkach: ,

Bardzo rzetelnie napisana książka, która z pewnością każdemu przybliży epokę, jaką było dwudziestolecie międzywojenne. Co warte uwagi, pan Zawada potrafi przekazać swoją ogromną wiedzę w tym zakresie w naprawdę przystępny sposób. Chociaż z wyglądu opasłe tomisko, oprawione dodatkowo w twarde okładki, może wydawać się dosłownie ciężką lekturą, to wbrew takiemu wrażeniu książkę czyta się lekko, jak dobrą powieść.

Polecam wszystkim czytelnikom: starszym i młodszym, tym interesującym się dwudziestoleciem i tym, dla których jest ono obojętne. Po zagłębieniu się nieco w temat już obojętne nie będzie ;)

Bardzo rzetelnie napisana książka, która z pewnością każdemu przybliży epokę, jaką było dwudziestolecie międzywojenne. Co warte uwagi, pan Zawada potrafi przekazać swoją ogromną wiedzę w tym zakresie w naprawdę przystępny sposób. Chociaż z wyglądu opasłe tomisko, oprawione dodatkowo w twarde okładki, może wydawać się dosłownie ciężką lekturą, to wbrew takiemu wrażeniu...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

15 użytkowników ma tytuł Dwudziestolecie literackie na półkach głównych
  • 8
  • 7
10 użytkowników ma tytuł Dwudziestolecie literackie na półkach dodatkowych
  • 3
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Inne książki autora

Okładka książki Jak zostać pisarzem. Podręcznik dla przyszłych autorów Urszula Glensk, Marcin Hamkało, Karol Maliszewski, Leszek Pułka, Paweł Urbaniak, Andrzej Zawada
Ocena 6,5
Jak zostać pisarzem. Podręcznik dla przyszłych autorów Urszula Glensk, Marcin Hamkało, Karol Maliszewski, Leszek Pułka, Paweł Urbaniak, Andrzej Zawada
Okładka książki Jak zostać pisarzem. Pierwszy polski podręcznik dla autorów Urszula Glensk, Marcin Hamkało, Karol Maliszewski, Leszek Pułka, Paweł Urbaniak, Andrzej Zawada
Ocena 7,0
Jak zostać pisarzem. Pierwszy polski podręcznik dla autorów Urszula Glensk, Marcin Hamkało, Karol Maliszewski, Leszek Pułka, Paweł Urbaniak, Andrzej Zawada
Okładka książki Świat na talerzu Krzysztof Baranowski (żeglarz), Arkady Radosław Fiedler, Krzysztof Hejke, Maciej Kuczyński, Iwa Momatiuk, Beata Pawlikowska, Andrzej Piętowski, Monika Rogozińska, Stanisław Szwarc-Bronikowski, Marek Tomalik, Monika Witkowska, Andrzej Zawada
Ocena 6,5
Świat na talerzu Krzysztof Baranowski (żeglarz), Arkady Radosław Fiedler, Krzysztof Hejke, Maciej Kuczyński, Iwa Momatiuk, Beata Pawlikowska, Andrzej Piętowski, Monika Rogozińska, Stanisław Szwarc-Bronikowski, Marek Tomalik, Monika Witkowska, Andrzej Zawada
Andrzej Zawada
Andrzej Zawada
Krytyk literacki, tłumacz, eseista, edytor, wykładowca akademicki, redaktor naukowy serii Biblioteka Narodowa. Profesor literatury XX wieku na Uniwersytecie Wrocławskim.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy Dwudziestolecie literackie przeczytali również

Miłość staropolska. Wzory-uczuciowość-obyczaje erotyczne XVI-XVIII wieku Zbigniew Kuchowicz
Miłość staropolska. Wzory-uczuciowość-obyczaje erotyczne XVI-XVIII wieku
Zbigniew Kuchowicz
Książka jest cudownym źródłem wiedzy na temat uczuć, namiętności, podejścia do erotyki dawnych Polaków. Autor opisuje bogatą symbolikę miłosną, podejście do miłości w literaturze i sztuce, miłosne zwyczaje i historie. Nie ogranicza się do sytuacji z życia królów, magnaterii, szlachectwa, ale też mieszczan, wieśniaków, a nawet duchowieństwa. Autor opisuje, jak na przestrzeni renesansu, baroku i oświecenia zmieniało się podejście do spraw miłosnych, uwzględniając wpływy religii, sytuacji wewnętrznej kraju oraz wzorów zagranicznych. Polska specyfika jest porównywana do wzorów zachodnich, ruskich i orientalnych. Imponuje bogata bibliografia, w której autor sięgał do spisywanych po dworach silva rerum, zapisów z procesów czarownic posądzanych o stosowanie czarów miłosnych, korespondencję dawnych małżonków, pieśni ludowe... Dosłownie uchyla zasłonę staropolskich alków, pozwala spojrzeć Polaków żyjących w odległych wiekach nie jak na kosmitów, lecz przodków, którzy ulegali tym samym namiętnością, co współcześni, choć na wiele spraw reagowali inaczej. Autor już w tamtych czasach doszukuje się źródeł dzisiejszej pruderii Polaków, ale jednocześnie ocenia staropolskie podejście do erotyki jak dużo zdrowsze niż panujące w XIX wieku (np. jeśli chodzi o położenie kobiet, społeczne podejście do prostytucji). Ciągłość kulturową wśród Polaków widać szczególnie dobrze na przykładzie literatury. Jak pisze autor, nie byłoby Mickiewicz bez Kochanowskiego (niekiedy zdumiewająco odważnego - tych erotyków raczej nie ma w podręcznikach) i Karpińskiego (Laura i Filon okazują się mniej niewinni niż przy pierwszej lekturze). Andrzej Frycz Modrzewski na podstawie przytaczanych utworów jawi się za to jako skrajny tępiciel wszelkich przejawów miłości, a Mikołaj Rej jako hipokryta, pisujący w zależności od utworu albo tonem umoralniającym, albo wybitnie sprośnym. Autor tylko czasem trochę gubi się w pisaniu "było trochę tak a trochę tak ale proszę pamiętać że bywało różnie" i nadużywa słowa "wszakże". I twierdzi, że Wirydianna Kwilecka-Fiszerowa bardziej kochała pierwszego męża, z czym się osobiście nie zgadzam :)
Kasia Moszumańska - awatar Kasia Moszumańska
oceniła na99 lat temu
Alfabet wspomnień Antoni Słonimski
Alfabet wspomnień
Antoni Słonimski
Trudno nie polubić „Alfabetu wspomnień”, w którym autor robi subiektywny przegląd swoich bliższych i dalszych znajomych, uwzględniając też paru takich, których osobiście nie spotkał lecz wspomnienia są warci, na przykład w anegdocie. Anegdot zresztą - jak to u Słonimskiego - jest sporo, a bardzo osobiste podejście do przywoływanych osób i zjawisk, od laurek poprzez wątpliwości aż po potępianie w czambuł, stanowią o atrakcyjności książki. Czy mam jakieś zastrzeżenia - owszem, pominięcia, choćby wynikające z przyjętej przez autora zasady, że nie będzie pisał o nadal, czyli w roku 1975, żyjących ludziach. Czyli na przykład o Jarosławie Iwaszkiewiczu, Irenie Krzywickiej i kilku innych, także z młodszych pokoleń, których aktywność na pewno śledził i wiele ciekawego miałby do powiedzenia. Natomiast fakt, że osobnego hasła nie ma w „Alfabecie” Maria Morska* po prostu mnie wkurzył, zwłaszcza że wzmianki o niej są, a jej zdjęcie otwiera sekcję Pikadorczycy i Skamandryci. Nie chodzi jedynie o ich wieloletnią miłość, o której wiedzieli wszyscy im współcześni - choć niektórzy utrzymywali, że była platoniczna - ale o jej rolę aktorki, feministki i środowiskowej Muzy. Chętnie poczytałabym też o zdolnej plastyczce, Janinie Konarskiej, ale prawdę mówiąc na obecność żony Słonimskiego w jego „Alfabecie” za bardzo nie liczyłam. Hasła są bardzo różnej długości. Do tych najkrótszych należy Beck Józef. Słonimski przyznaje, że się z nim przyjaźnił, pisze: „… zerwaliśmy przyjaźń po sprawie brzeskiej. Po sprawie Zaolzia napisałem w Kronice ‚Mądry Polak po S k o d z i e’. Gdy Beck miał swoje słynne przemówienie w maju 1939r., uściskałem się z nim serdecznie. Nie piszę historii. Sprawy to dawne, zawiłe, bolesne. Nie mnie sądzić o nim jako o polityku.” Jest to, moim zdaniem, przykład tego, co wówczas o Becku można było napisać, dotykając choć nie interpretując zawirowań epoki. Z kolei inne króciutkie hasło, „Czeszer Mec. Pierwszy Polak pochodzenia mojżeszowego, który dostał literacką nagrodę Nobla: ożenił się z wdową po Reymoncie” ma enigmatyczno-sarkastyczny posmak. Jest wyrazem uszczypliwości pod adresem nagrody dla Reymonta (a nie dla Żeromskiego, któremu zdaniem środowisk literackich Nobel dużo bardziej się należał). Ale wobec zamordowanego w getcie żydowskiego prawnika, Czeszera, taki wpis specjalnie elegancki nie jest. Zwłaszcza że zanim trafił do getta, zapobiegawcza żona zdążyła się już z nim, swoim trzecim małżonkiem, rozwieść. W każdym razie Mecenas Czeszer literatem nie był. Za to z dużą estymą pisze Słonimski w „Alfabecie” o Itziku Mangerze, poznanym w Londynie, jak go nazywa „najwybitniejszym liryku piszącym w języku jidysz”. Pięknie opisuje jak się porozumiewali - on nie znał żydowskiego, Manger polskiego, choć kiedyś obaj mieszkali w tym samym mieście, Warszawie, jak tłumaczył jego lirykę, jak go ekspediował do Polski na uroczystość odsłonięcia pomnika bohaterów getta. Manger należał „do nie istniejących już plemion małomiasteczkowych Żydów Europy wschodniej”. Trochę o nim myślałem - wyznaje Słonimski - gdy w Elegii miasteczek żydowskich (1947 rok) pisałem: „Już nie ma tych miasteczek, gdzie szewc był poetą, zegarmistrz filozofem, fryzjer trubadurem”. Sam Słonimski duszy sentymentalnego liryka chyba nie miał. Był przede wszystkim, jak trafnie go nazwała autorka jego doskonałej biografii, heretykiem na ambonie.** Lubił pouczać, wyzłośliwiać się, dogryzać, wykłócać się o swoje … Nawet jeśli kogoś darzył głęboką sympatią, starał się nadmiernie nie rozczulać. Czy kogoś w „Alfabecie” skrzywdził? No cóż, pisząc na przykład o Ferdynandzie Goetlu nie szczędzi słów obrzydzenia przytaczając jego faszystowskie pogróżki, kierowane bezpośrednio do niego. Ale choć o kolaborację z hitlerowcami go wprost nie oskarża, także go z tego zarzutu nie oczyszcza, jak robi to na przykład hasło w Wikipedii. Ograniczyłam się do paru, nietypowych moim zdaniem, przykładów, bo „Alfabet” każdy musi sam smakować, najlepiej wielokrotnie, po pewnym czasie - już niekoniecznie ciągiem, lecz wedle zapotrzebowania, na wyrywki. Na koniec jeszcze dwa cytaty z dość obszernego hasła Powrót. Dlaczego po jedenastu latach emigracji, pod koniec pobytu piastując prestiżowe i intratne funkcje w UNESCO i w londyńskim Polskim Instytucie, podjął Antoni Słonimski decyzję o przeprowadzce do zrujnowanej i nie całkiem niepodległej ojczyzny? Jest to interesująca, wieloaspektowa opowieść. Wybrałam z niej argumenty dla mnie bardzo przekonujące: „Obracałem się w Londynie w środowisku ludzi wybitnych i atrakcyjnych, ale nie jako partner równorzędny, lecz jako intruz. Niebłahą stanowiła przeszkodę bariera językowa. Mówiłem po angielsku poprawnie, ale bez finezji” „Przez pięć lat od 1946 do 1951 r. nie pisałem. Pogrążałem się coraz beznadziejniej w rutynę i obowiązki życia urzędniczego. Czułem, że jeszcze rok, dwa a zabraknie mi nie tylko siły wyrwania się z tego trybu życia, ale przestanę być pisarzem.” * Moją irytację na nieobecność w „Alfabecie wspomnień” Marii Morskiej (1895-1945) wzmogły daremne próby dotarcia do jej jedynej biografii, Hanna Faryna-Paszkiewicz: Opium życia. ** Joanna Kuciel-Frydryszak: Słonimski. Heretyk na ambonie.
Nina - awatar Nina
oceniła na81 rok temu

Cytaty z książki Dwudziestolecie literackie

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Dwudziestolecie literackie