No i na co ci te góry? O tym jak Korona Ziemi dała mi szkołę życia.

Okładka książki No i na co ci te góry? O tym jak Korona Ziemi dała mi szkołę życia.
Anna Lichota Wydawnictwo: Świat Książki literatura podróżnicza
304 str. 5 godz. 4 min.
Kategoria:
literatura podróżnicza
Tytuł oryginału:
Why the hell Bother? How climbing the Seven Summits changed my life.
Wydawnictwo:
Świat Książki
Data wydania:
2015-04-08
Data 1. wyd. pol.:
2015-04-08
Liczba stron:
304
Czas czytania
5 godz. 4 min.
Język:
polski
ISBN:
9788379438907
Tłumacz:
Iwona Szymaniak
Tagi:
Inspiracja podróże przygody samodoskonalenie wspinaczka wysokogórska Korona Ziemi
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu
Średnia ocen
7,3 7,3 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Poczekaj, szukamy dla Ciebie najlepszych ofert

Pozostałe księgarnie

Informacja

Reklama
Reklama

Podobne książki

Reklama

Oceny

Średnia ocen
7,3 / 10
55 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
78
15

Na półkach: ,

W pierwszej chwili, po przeczytaniu książki oceniłem ją tylko na 6 punktów. Po jednym dniu zastanowienia stwierdzam jednak, że książka spełniła swoje zadanie i wpłynęła mocno na emocje czytelnika. Autorka opisuje swoją drogę na szczyt w taki sposób iż widz realnie odbiera wszystkie zewnętrzne bodźce jakoby sam był na miejscu, w górach. Opisy każdego górskiego podboju są relacjonowane w czasie teraźniejszym co jeszcze mocniej pogłębia integrację autorki z widzem. Książka godna polecenia wszystkim osobom, które w życiu pragną czegoś więcej niż tylko biurowego spokoju... Mocne 8!

W pierwszej chwili, po przeczytaniu książki oceniłem ją tylko na 6 punktów. Po jednym dniu zastanowienia stwierdzam jednak, że książka spełniła swoje zadanie i wpłynęła mocno na emocje czytelnika. Autorka opisuje swoją drogę na szczyt w taki sposób iż widz realnie odbiera wszystkie zewnętrzne bodźce jakoby sam był na miejscu, w górach. Opisy każdego górskiego podboju są...

więcej Pokaż mimo to

6
avatar
629
151

Na półkach:

Nie lubię autorki. Tacy ludzie uświadamiają mi jak mało osiągnęłam czy raczej jak leniwa jestem.
Kobieta sukcesu - świetna praca, wysokie stanowisko, wykształcenie, znajomość języków, rewelacyjna kondycja, organizacja, samodyscyplina, a do tego spełnianie marzeń. Taka właśnie jest Anna Lichota.
Tam, gdzie mi się nie chce i nie wierzę w powodzenie, autorka bierze sprawy w swoje ręce i osiąga sukces.
W gruncie rzeczy jej zazdroszczę i gratuluję. Dzięki jej przeżyciom można przenieść się w mało znane zakątki świata i niejako towarzyszyć jej w podróży.
Zdobywanie Korony Ziemi autorka opisała w kapitalny sposób. Dodatkowe punkty u mnie zbiera dzięki działalności charytatywnej i podejściu do kultury i środowiska. Oby więcej takich świadomych turystów.

Nie lubię autorki. Tacy ludzie uświadamiają mi jak mało osiągnęłam czy raczej jak leniwa jestem.
Kobieta sukcesu - świetna praca, wysokie stanowisko, wykształcenie, znajomość języków, rewelacyjna kondycja, organizacja, samodyscyplina, a do tego spełnianie marzeń. Taka właśnie jest Anna Lichota.
Tam, gdzie mi się nie chce i nie wierzę w powodzenie, autorka bierze sprawy w...

więcej Pokaż mimo to

2
avatar
255
18

Na półkach:

Pełna pasji opowieść o prawdziwym życiu, niezwykle motywująca. Autorka nie owija w bawełnę, dzieli się najintymniejszymi wyznaniami z niezwykle trudnej podróży. W jej opowieści jest ogrom autentyzmu, niczego nie pomija, pokazuje czym naprawdę jest trud wędrówki, czytelnik czuje jakby razem z autorką pokonywał góry i życiowe problemy.

Pełna pasji opowieść o prawdziwym życiu, niezwykle motywująca. Autorka nie owija w bawełnę, dzieli się najintymniejszymi wyznaniami z niezwykle trudnej podróży. W jej opowieści jest ogrom autentyzmu, niczego nie pomija, pokazuje czym naprawdę jest trud wędrówki, czytelnik czuje jakby razem z autorką pokonywał góry i życiowe problemy.

Pokaż mimo to

4
Reklama
avatar
355
69

Na półkach:

Rewelacyjna pozycja!!!
Najprzystępniejsza książka-pamiętnik dotycząca wypraw wysokogórskich z dotąd przeze mnie czytanych.
Lekkie pióro i umiejętność przekazywania słowami widoków oraz pełnej gamy emocji sprawiają, że książkę się chłonie.
Polecam!

Rewelacyjna pozycja!!!
Najprzystępniejsza książka-pamiętnik dotycząca wypraw wysokogórskich z dotąd przeze mnie czytanych.
Lekkie pióro i umiejętność przekazywania słowami widoków oraz pełnej gamy emocji sprawiają, że książkę się chłonie.
Polecam!

Pokaż mimo to

2
avatar
396
76

Na półkach:

No i na co ci te góry?
Pyta Anna Lichota każdego kto trzyma w rękach jej książkę.
Pyta być może nie tylko potencjalnego czytelnika,ale również samą siebie.
Może nawet przede wszystkim siebie.

Mówi się, że kto pyta nie błądzi i coś w tym jest, bo pani Ania skutecznie potrafi na wcześniej zadane pytanie w tytule odpowiedzieć sobie i jeszcze uświadomić innych na co się porywają, jeśli marzy się komuś taki szalony wypad w góry, a może nawet ochota na zdobycie samego Everestu...
Taki przykład, ale jak się okazuje z doświadczenia autorki nie ma rzeczy niemożliwych do zrobienia... Przynajmniej jeśli mowa o tej kobiecie.

Czytając tę cała relację z podbojów kolejnych coraz trudniejszych szczytów, jestem pełna podziwu dla ludzkiej determinacji i siły z jaką uparcie gotowy jest ktoś krok po kroku spełniać marzenia, realizować postawione sobie cele i pokonywać własne słabości coraz lepiej poznając własne "ja". Mówiąc dosłownie i w przenośni: Wznosząc się na wyżyny!

Myślę sobie, że warto zapoznać się ze słowem Anny i z tym co ma do przekazania.
Nieważne czy jest się wielkim miłośnikiem gór, czy wręcz osobą, która nie rozumie tych ludzi,niestety nieraz zostawiających w nich swoje serce już na zawsze... Teraz wydaje mi się, że często przez może zbyt wielką pewność siebie, rutynę albo i brak odpowiedniego przygotowania na takie przeżycia.

Z pewnością dla jednych i drugich jest wiele mądrości pozwalających zaszczepić nadzieję i wiarę, że wszystko może się udać... ale też kryje się przestroga, że poza odwagą ważna jest pokora i nieustanne uczenie się siebie i przeciwnika w takich skrajnych warunkach do egzystowania.

W przypadku bohaterki książki jestem pozytywnie zszokowana jej zaangażowaniem w ekstremalne przygotowanie ciała i ducha na takie niecodziennie, ale i niejednorazowe wyczyny.
Po takiej dawce wspomnień jakie Pani Lichota zaprezentowała ze swoich wojaży i po tym co przeżyła, udzieliły mi się jej emocje i zrozumiałam:
-No i na co ci te góry?
-Bo je kocham.
Nie może być innej odpowiedzi... Nie po tych wszystkich trudach, radościach i szczęściu oraz niepowtarzalnej myśli gdy jest się już na szczycie...
"tam na dole zostało wszystko to co cię męczy, patrząc z góry wokoło świat wydaje się lepszy"...

No i na co ci te góry?
Pyta Anna Lichota każdego kto trzyma w rękach jej książkę.
Pyta być może nie tylko potencjalnego czytelnika,ale również samą siebie.
Może nawet przede wszystkim siebie.

Mówi się, że kto pyta nie błądzi i coś w tym jest, bo pani Ania skutecznie potrafi na wcześniej zadane pytanie w tytule odpowiedzieć sobie i jeszcze uświadomić innych na co się...

więcej Pokaż mimo to

12
avatar
1
1

Na półkach:

Dziekuje za bardzo inspirujaca i ekscytujaca historie.
Niesamowite przedsewziecie ta cala wspinaczka, samozaparcie, jasny cel, poswiecenie do ostatniej kropli - pokazuje,ze jesli czegos bardzo chcesz i jestes tam calym sercem, to mozna to osignac. Ale bez jasnego celu i commitment nie byloby to mozliwe. Bardzo ze mna zostalo pytanie twojego przewodnika na Mt Everest, kiedy zapytal czy w glowie juz podjelas decyzje o powrocie na dol, i nie wchodzenie dalej.
Czytalam ksiazke z zapartym tchem i przezywalam radosc i frustracje i bol. Czasami czulam frustracje zastanawiajac sie, dlaczego sie tak katujesz i za jakie grzechy. a z drugiej strony rozumiem chec pokonania swoich ograniczen i rozijanie swiadomosci, co jest tak naprawde nam potrzebne i do czego jestesmy zdolni i jaka siele posiadamy we wlsanych myslach.
Mysle, ze twoja ksiazka zostanei ze mna na dlugo i jeszcze do konca jej nie strawilam :-)
To tak na szybko po skonczeniu ksiazki 2 dni temu.

Dziekuje za bardzo inspirujaca i ekscytujaca historie.
Niesamowite przedsewziecie ta cala wspinaczka, samozaparcie, jasny cel, poswiecenie do ostatniej kropli - pokazuje,ze jesli czegos bardzo chcesz i jestes tam calym sercem, to mozna to osignac. Ale bez jasnego celu i commitment nie byloby to mozliwe. Bardzo ze mna zostalo pytanie twojego przewodnika na Mt Everest, kiedy...

więcej Pokaż mimo to

3
avatar
194
1

Na półkach:

Uwielbiam literaturę górską, ale ta pozycja jest niestety rozczarowująca, pomimo interesującego tematu. Pamiętnik nieco bez polotu, najczęściej suche fakty, forma instruktażu. Chyba oczekiwałam większego tła psychologicznego. Jej zwierzenia o przemianie duchowej są powierzchowne, brzmią nieautentycznie jak dla mnie. Podziwiam jej dokonanie i poświęcenie, ale formę opowieści o tym już niekoniecznie.

Uwielbiam literaturę górską, ale ta pozycja jest niestety rozczarowująca, pomimo interesującego tematu. Pamiętnik nieco bez polotu, najczęściej suche fakty, forma instruktażu. Chyba oczekiwałam większego tła psychologicznego. Jej zwierzenia o przemianie duchowej są powierzchowne, brzmią nieautentycznie jak dla mnie. Podziwiam jej dokonanie i poświęcenie, ale formę opowieści...

więcej Pokaż mimo to

1
avatar
1
1

Na półkach:

„No i na co Ci te góry” to rodzaj pamiętnika, w którym autorka relacjonuje swoje przygotowania i przebieg wydarzeń przy zdobywaniu kolejnych szczytów wchodzących w skład Korony Ziemi. Nie jest to jednak tylko książka o górskiej tematyce. To zapis przemiany autorki, jej przemyśleń na temat relacji z ludźmi, kształtowania się nowej osobowości w kontakcie z potęgą gór, wpływu przyrody na człowieka, walki z własnymi ograniczeniami. To piękna książka o pasji. Napisana znakomitym, łatwym w odbiorze językiem, który powoduje, że nie tyle czyta się ją jednym tchem, ale wręcz połyka. Znajdziemy w niej wiele bardzo intymnych, osobistych historii, a także zwroty do czytelnika, dzięki którym, chcąc czy nie, wraz z autorką walczmy z przeciwnościami i zdobywamy najtrudniejsze szczyty. Po przeczytaniu nie mamy już wątpliwości „na co są te góry”. Śledząc wpływ wysokogórskiej przyrody na osobowość autorki, zazdrościmy jej pasji i tego, że znalazła w swoim życiu punkt odniesienia, który pokazał jej to, co w życiu jest najważniejsze.
Znakomita pozycja dla tych, którzy kochają góry i dla tych, którzy kochają życie. Gorąco polecam.

„No i na co Ci te góry” to rodzaj pamiętnika, w którym autorka relacjonuje swoje przygotowania i przebieg wydarzeń przy zdobywaniu kolejnych szczytów wchodzących w skład Korony Ziemi. Nie jest to jednak tylko książka o górskiej tematyce. To zapis przemiany autorki, jej przemyśleń na temat relacji z ludźmi, kształtowania się nowej osobowości w kontakcie z potęgą gór, wpływu...

więcej Pokaż mimo to

2
avatar
871
134

Na półkach: , ,

Obiecywałem sobie zawsze, że nie będe czytał literatury górskiej autorstwa ludzi, którzy alpinistami czy himalaistami nie są. I tylko przypade sprawił, ze ta pozycja znalazła się na mojej półce. Cos jest z tą książką nie tak, taie wrażenie miałem od samego początku i takie pozostało teraz po jej skończeniu. Razem z autorką przechodzimy jej drogę od Kilimandżaro az po szczyt Moumt Everestu, jednocześnie widząc jej wewnętrzną przemianę, którą wywołują w niej góry. Nie ma tu nic nowego, choć z pewnością warto poczytać o Piramidzie Carstesza czy Masywie Vilsona, które w literaturze pojawiają się niezbyt często. Na uwagę zasługuje z pewnością praca autorki włożona w trening, to może faktycznie stanowić źródło motywacji.
Nie wiem, być może to dziwne uczucie to nic więcej jak zazdrość, że ktoś inny zrealizował swoje marzenie, ktore jest również moim. I jednocześnie pełną świadomość, że jego realizacja w moim przypadku jest nierealna - mimo iż pozostało już "tylko" sześć szczytów do Korony :) Pozostają ograniczenia czasowe, finansowe i zdroworozsądkowe wywoływane posiadaniem rodziny.

Obiecywałem sobie zawsze, że nie będe czytał literatury górskiej autorstwa ludzi, którzy alpinistami czy himalaistami nie są. I tylko przypade sprawił, ze ta pozycja znalazła się na mojej półce. Cos jest z tą książką nie tak, taie wrażenie miałem od samego początku i takie pozostało teraz po jej skończeniu. Razem z autorką przechodzimy jej drogę od Kilimandżaro az po szczyt...

więcej Pokaż mimo to

10

Cytaty

Więcej
Anna Lichota No i na co ci te góry? O tym jak Korona Ziemi dała mi szkołę życia. Zobacz więcej
Anna Lichota No i na co ci te góry? O tym jak Korona Ziemi dała mi szkołę życia. Zobacz więcej
Reklama
Więcej
Reklama
zgłoś błąd