Narodziny cyborgizacji. Nowa eugenika, transhumanizm i zmierzch edukacji

Okładka książki Narodziny cyborgizacji. Nowa eugenika, transhumanizm i zmierzch edukacji autorstwa Michał Klichowski
Okładka książki Narodziny cyborgizacji. Nowa eugenika, transhumanizm i zmierzch edukacji autorstwa Michał Klichowski
Michał Klichowski Wydawnictwo: Wydawnictwo Naukowe Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu nauki społeczne (psychologia, socjologia, itd.)
188 str. 3 godz. 8 min.
Kategoria:
nauki społeczne (psychologia, socjologia, itd.)
Format:
papier
Data wydania:
2014-01-01
Data 1. wyd. pol.:
2014-01-01
Liczba stron:
188
Czas czytania
3 godz. 8 min.
Język:
polski
ISBN:
9788323227335
Jaka jest genealogia idei cyborgizacji? W jakim stopniu cyborgizowany jest współczesny człowiek? Czy narodzinom cyborgizacji towarzyszą przemiany sposobu postrzegania edukacji? Książka jest próbą odpowiedzi na te pytania. Postawiono w niej tezę, iż cyborgizacja jest ideową hybrydą nowej eugeniki i transhumanizmu oraz że genealogicznie sięga eugeniki. Wskazano, że narodzinom cyborgizacji towarzyszy konstrukcja idei zmierzchu edukacji, czyli idei zbyteczności – tradycyjnie ujmowanej – edukacji w techno-świecie. Zmierzch edukacji to pewna regularność myślenia o roli edukacji w techno-progresie człowieka, to pewien porządek w spoglądaniu na przyszłość relacji człowiek – edukacja. Regularność ta (czy ów porządek) ukazuje się nam z rzadka explicite, najczęściej implicite. Explicite w tym sensie, że w tekstach z zakresu systemów nowej eugeniki i transhumanizmu mówi się czasami wprost o tym, że pewne działania techniczne zastępują edukację, że są od niej efektywniejsze. Implicite natomiast w tym znaczeniu, że w tekstach tych przedstawia się szczegółowe strategie stymulowania progresu człowieka, zupełnie z pominięciem oddziaływań edukacyjnych – wszelkie typy stymulatorów mają tu wyłącznie naturę techniczną.
Średnia ocen
8,7 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Narodziny cyborgizacji. Nowa eugenika, transhumanizm i zmierzch edukacji w ulubionej księgarniiPorównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Narodziny cyborgizacji. Nowa eugenika, transhumanizm i zmierzch edukacji

Średnia ocen
8,7 / 10
15 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinie i dyskusje o książce Narodziny cyborgizacji. Nowa eugenika, transhumanizm i zmierzch edukacji

Sortuj:
avatar
452
340

Na półkach: , , ,

Książka pana Michała Klichowskiego miała za zadanie przybliżenie tezy autora, że pochodną rozwoju cyborgizacji – nauki mającej swoją genezę w eugenice a później w genetyce i transhumanizmie – będzie zupełny zmierzch edukacji i nauczania, jakie teraz znamy – zarówno systemowo jak i indywidualnie. Nie dostajemy nabitego, odbezpieczonego pistoletu, który czeka jedynie na wystrzał pociskiem „Eureka!” – otrzymujemy paczkę puzzli, które pozwolą nam, przy odpowiednim zaangażowaniu, stworzyć instrukcję tego, jak taka broń mogłaby w rzeczywistości wyglądać.
Wprowadzając czytelnika (mimo złożoności tematu naprawdę przystępnym językiem!) w meandry starej i nowej eugeniki, inżynierii genetycznej i transhumanizmu, układanka staje się coraz wyraźniejsza, a ciąg przyczynowo – skutkowy, zasugerowany na początku, okazuje się wręcz oczywisty. I tak od celów eugeniki prowadzonej przez starożytnych spartan, do cyborgizacji ludzi teraz i w przyszłości, stoi niezmiernie cienka granica, która na przestrzeni lat oddalała się bądź przybliżała w zależności od opinii społeczeństwa i świata politycznego (i ideowego) na zaproponowane rozmyślania ojców – założycieli tychże nurtów.
W jaki sposób interpretować przeszłość i okres powojenny w historii rozwoju myśli cyborgizowania człowieka; w jaki sposób rozumieć rozgrywki transhumanistów, którymi jesteśmy otaczani na co dzień; jak uzyskać narzędzia do próby przewidzenia technoprzyszłości; i w końcu – czy kres edukacji (sic!) będzie brzemieniem naszego pokolenia, czy pokoleń następnych, lub czy w ogóle nastanie – na te pytania odpowiedzi pan Michał nie udziela (specjalnie!),zostawiając sobie furtkę: „(…) Konstrukcja tego typu daje bowiem autorowi szansę uniknięcia pułapki własnego tekstu, przed którą przestrzegał M. Foucault(…)”. I ja, czytając to bardzo skrupulatne opracowanie (ponad 500 przypisów do źródeł!),całkowicie takie zachowanie rozumiem.
Jedynym problemem dzisiaj w postrzeganiu rozwoju transhumanizmu i jego odnóg (jak immortalizm),jest banalne przeświadczenie o tym, że jest to ciągle science fiction. Ale czy aby na pewno? Czy niepełnosprawny sportowiec pozbawiony nóg, który mógłby biegać szybciej, niż każdy człowiek w stu procentach nie „skażony” implantami lub ingerencją w genotyp, nie jest od przeciętnego człowieka technoulepszony? Czy nadal może być nazywany niepełnosprawnym? Na te i setki innych pytań, które pojawią się w trakcie lektury, odpowiedzi próbuje przedstawić pan Klichowski – ale oczywiście z białymi rękawiczkami na rękach (za co nie da się podsumowania całej książki nie pokochać).

Książka pana Michała Klichowskiego miała za zadanie przybliżenie tezy autora, że pochodną rozwoju cyborgizacji – nauki mającej swoją genezę w eugenice a później w genetyce i transhumanizmie – będzie zupełny zmierzch edukacji i nauczania, jakie teraz znamy – zarówno systemowo jak i indywidualnie. Nie dostajemy nabitego, odbezpieczonego pistoletu, który czeka jedynie na...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
459
64

Na półkach:

Wiele kobiet i mężczyzn poszukuje ideału, albo świadomie dąży, aby ideałem się stać. Po przeczytaniu tej książki słowo ideał nabiera całkowicie nowego wymiaru i ulega całkowitemu przedefiniowaniu. Ideał to już nie ktoś, kto posiada ładne ciało, inteligencje i poczucie humoru, a cyborg wszechstronnie doskonały pod względem technologicznym.

Wiele kobiet i mężczyzn poszukuje ideału, albo świadomie dąży, aby ideałem się stać. Po przeczytaniu tej książki słowo ideał nabiera całkowicie nowego wymiaru i ulega całkowitemu przedefiniowaniu. Ideał to już nie ktoś, kto posiada ładne ciało, inteligencje i poczucie humoru, a cyborg wszechstronnie doskonały pod względem technologicznym.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
487
25

Na półkach: , , , ,

Czy człowiek jest czymś co da się przekroczyć? Tak. Czy nie jest to tylko idea w głowie futurystów? Tak. Już Nietzsche postulował wyjście poza humanizm. Jakie są praktyczne realizacje tego projektu? Działania Stelarca czy Kevina Warwicka, projekt Eyeborg, egzoszkielety działające już w amerykańskiej armii, protezy i implanty umożliwiające powrót do normalności osobom niepełnosprawnym. Czy oprócz uzupełnienia ubytków można też rozszerzać ludzkie zdolności? Tak.

Niniejsza pozycja wypełnia z zadatkiem lukę na polskim podwórku, oferując wgląd w rewolucyjne ruchy przyszłościowe(a zakorzenione w teraźniejszości),stawiające człowieka przed koniecznością zredefiniowania swojej istoty.

Narracja prowadzona jest ze świadomością subiektywnej konstrukcji myślowej, od której jednak nie da się uciec w wymarzony obiektywizm. Dowiadujemy się, dlaczego do Holocaustu w dużej mierze przyczyniły się eugeniczne idee wyrastające od początku XX wieku we Francji i Ameryce (!),dlaczego genetykę można rozumieć jako kryptoeugenikę, której zwykle sobie nie uświadamiamy, a która wywołuje w Polsce aktualnie duże spory. Konstrukty myślowe występujące w analizie historycznej zostają później ożywione w perspektywie ruchu transhumanistycznego, który istnieje co najmniej od lat 80, i ma podstawy w konkretnych możliwościach technologicznych teraźniejszości i w (neo)liberalnej legitymizacji rynkowej i politycznej. Sci-fi zamienia się w science fiction science na naszych oczach, do czego autor daje też stosowne odnośniki w postaci dowodów technologicznych funkcjonujących już od dobrych 4 lat (protetyka, rozszerzenia, wzmocnienia techniczne).
Autor ma imponujące zaplecze bibliograficzne, w większości zagranicznych tuzów z konkretnego tematu (eugeniki, genetyki, cyborgizacji, transhumanizmu).

Transhumanizm nie jest też odległym projektem przyszłości w Polsce, ponieważ już na wzór zachodnich Partii Transhumanistycznych, zakłada się stowarzyszenia transhumanistyczne, które zajmują się refleksją nad zagadnieniami cybrogizacji.

Czy człowiek jest czymś co da się przekroczyć? Tak. Czy nie jest to tylko idea w głowie futurystów? Tak. Już Nietzsche postulował wyjście poza humanizm. Jakie są praktyczne realizacje tego projektu? Działania Stelarca czy Kevina Warwicka, projekt Eyeborg, egzoszkielety działające już w amerykańskiej armii, protezy i implanty umożliwiające powrót do normalności osobom...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

84 użytkowników ma tytuł Narodziny cyborgizacji. Nowa eugenika, transhumanizm i zmierzch edukacji na półkach głównych
  • 60
  • 23
  • 1
8 użytkowników ma tytuł Narodziny cyborgizacji. Nowa eugenika, transhumanizm i zmierzch edukacji na półkach dodatkowych
  • 2
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Tagi i tematy do książki Narodziny cyborgizacji. Nowa eugenika, transhumanizm i zmierzch edukacji

Inne książki autora

Okładka książki Liczby w cyfrowym świecie. Rozmowy o współczesnej edukacji matematycznej dziecka Beata Bugajska-Jaszczołt, Monika Czajkowska, Maria Duszczak, Edyta Juskowiak, Izabella Kaiser, Michał Klichowski, Kinga Kolczyńska-Przybycień, Agnieszka Kruszwicka, Joanna Mix, Urszula Oszwa, Hubert Przybycień, Tomasz Przybyła, Weronika Rochatka, Stefan Rollnik, Małgorzata Żytko
Ocena 7,0
Liczby w cyfrowym świecie. Rozmowy o współczesnej edukacji matematycznej dziecka Beata Bugajska-Jaszczołt, Monika Czajkowska, Maria Duszczak, Edyta Juskowiak, Izabella Kaiser, Michał Klichowski, Kinga Kolczyńska-Przybycień, Agnieszka Kruszwicka, Joanna Mix, Urszula Oszwa, Hubert Przybycień, Tomasz Przybyła, Weronika Rochatka, Stefan Rollnik, Małgorzata Żytko
Okładka książki Świat Digital Natives. Młodzież w poszukiwaniu siebie i innych Michał Klichowski, Hanna Krauze-Sikorska
Ocena 7,0
Świat Digital Natives. Młodzież w poszukiwaniu siebie i innych Michał Klichowski, Hanna Krauze-Sikorska
Michał Klichowski
Michał Klichowski
dr, adiunkt na Wydziale Studiów Edukacyjnych Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Interesuje się problematyką społecznych uwarunkowań uczenia się, dynamiką zainteresowań młodzieży oraz kulturą ryzyka, a także pedagogicznymi kontekstami procesu cyborgizacji. Jest współautorem książki: Świat Digital Natives. Młodzież w poszukiwaniu siebie i innych (2013) oraz autorem wielu artykułów i rozdziałów w pracach zbiorowych. Pasjonuje się sportami ekstremalnymi.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy Narodziny cyborgizacji. Nowa eugenika, transhumanizm i zmierzch edukacji przeczytali również

Polityczność. Przewodnik Krytyki Politycznej Chantal Mouffe
Polityczność. Przewodnik Krytyki Politycznej
Chantal Mouffe
Zdecydowanie najlepszy z dotychczas przeczytanych przeze mnie "Przewodników Krytyki Politycznej"; autorka omawia i poddaje krytyce poglądy między innymi Carla Schmitta, Ulricha Becka, Anthony'ego Giddensa, Jurgena Habermasa, Richarda Rorty'ego, Richarda Falka i Andrew Straussa, Antonio Negriego i Michaela Hardta, i wielu jeszcze innych myślicieli. Generalnie, polemizuje z liberalnym globalizmem politycznym i postmodernizmem, przeciwstawiając im klasyczną nowoczesną koncepcję polityczności i policentrycznego porządku światowego opartego na równowadze mocarstw, co zaczerpnęła od Carla Schmitta. Mniej uwagi autorka poświęca krytyce globalizacji ekonomicznej, skupiając się przede wszystkim na jej warstwie politycznej, a w zasadzie na liberalnych próbach zniesienia polityki i zastąpienia jej globalnym społeczeństwem obywatelskim, zuniformizowanym na liberalną modłę. To czyni jej pracę interesującą bynajmniej nie tylko dla lewicowców, choć również dla nich wartościową, bo starającą się ożywić i nadać nowego wigoru socjaldemokracji, pochłoniętej u progu XXI w. w zasadzie już całkowicie przez lewicowy liberalizm. Dla lewicy perspektywa autorki jest jednak o tyle niebezpieczna, że czyni ona jej hasła ideowe kwestią przygodności i zdobycia bądź też utrzymania hegemonii. W porównaniu z perspektywą liberalną, relatywizuje je zatem. Dla prawicowca, owa relatywizacja idei lewicy będzie czymś bardzo atrakcyjnym, choć jej zakres zdecydowanie niezadowalający - w końcowych partiach książki, autorka przytomnie zaznacza, że jej pluralizm nie obejmuje stanowisk negujących zasady ustroju demoliberalnego, choć też wykluczenie zwolenników tych perspektyw ma u niej wymiar wyłącznie polityczny, nie zaś etyczny jak w liberalizmie. Prawicowiec całkowicie podpisze się natomiast pod wnioskami autorki dotyczącymi porządku międzynarodowego. Książęczkę Chantal Mouffe należy zatem polecić wszystkim; prawicowcom, lewicowcom, jak i czytelnikom zainteresowanym współczesną filozofią polityczną, przegląd stanowisk której znajdą tu omówiony.
Bazyli Venosta - awatar Bazyli Venosta
oceniła na88 lat temu
Kulturowe sprzeczności kapitalizmu Daniel Bell
Kulturowe sprzeczności kapitalizmu
Daniel Bell
W jednej z najistotniejszych powojennych publikacji o kondycji społeczeństwa, Daniel Bell nakreślił przyczyny i podał remedia na kryzys jednostki i zbiorowości ludzkich w dobie modernizmu. "Kulturowe sprzeczności kapitalizmu" to monografia z pogranicza socjologii i antropologii kultury. Do opisu kondycji człowieka, autor posiłkuje się ekonomią, szeroko rozumianymi wytworami kultury i polityką. W swych dociekaniach odwołuje się do koncepcji tuzów przedmiotu. Przytacza Maxa Webera, Karola Marksa, Williama James, Susan Sontag, Emilie Durkheima, Hannah Arendt czy Alexisa Tocqueville'a. Choć publikacja ma już 40 lat, kilka kwestii wydaje się niepokojąco aktualna. Dla ustalenia uwagi, Bell już na wstępie deklaruje swoje postawy wobec zjawisk opisanych w książce (str. 10): "(...) jestem socjalistą w ekonomii, liberałem w polityce i konserwatystą w kulturze." Jednak nie polecam wiązać zacytowanych etykietek, z własnym rozumieniem tych pojęć. Bell dość szeroko i obiektywnie opisuje kondycję człowieka, bolączki gospodarki i meandrujące w różnych kierunkach wytwory kultury. Przytoczone deklaracje autora są, subtelnymi i mocno osadzonymi w przemyślanej argumentacji, postawami. Przykładowo, własny socjalizm ekonomiczny opiera na bardzo mocnej konstatacji (str. 12): "...bogactwo nie powinno być wymienialne na niezasłużone przywileje w dziedzinach, w których jest ono nieważne" Główną tezą książki jest ostrzeżenie i zachęta do namysły nad kondycją świata zachodniego. Fundamentalny problem cywilizacyjny upatruje Bell we wzajemnie sprzecznych zasadach - wydajności w ekonomii, równości w polityce i samorealizacji jednostek w kulturze. Własne diagnozy, zawarte głównie w drugiej cześć, poprzedza zreferowaniem aktualnego (na lata 70-te XX wieku) stanu społeczeństwa Pierwszego Świata. W przykładach, posiłkuje się głownie amerykańskimi realiami. Dla mnie były to bardzo odkrywcze i nieszablonowe dywagacje. Przemiany stylu życia, to przede wszystkim opisy ciekawej degradacji etosu protestanckiego (stylu życia nastawionego na społeczność) i purytańskiego (samoograniczenia własnych potrzeb) w kierunku hedonizmu i szczęścia doczesnego (str. 110-115). W szczegółach atrofię pożądanych zasad, wzmacnia przykładami w przemianach kulturowych. Sztuki wizualne, wygodne życie w dobie powojennej prosperity i dostęp do łatwo formatowanej pod własne potrzeby konsumpcji dóbr, sprawiły zanik relacji, infantylizację i degradację głęboko odczuwanej dotychczas transcendencji do roli wstydliwego i niepożądanego wstecznictwa. Samospełnienie i samorealizacja stały się promowanymi potrzebami. Taką zmianę ludzkiej perspektywy, autor podsumował dobitnie słowami (str. 129): "Na klasyczne pytanie o tożsamość: 'Kim jesteś?' tradycjonalista odpowiedziałby: 'Jestem synem swego ojca'. Dziś odpowiada się : 'Ja jestem ja, pochodzę od siebie, wyborem i działaniem kształtuję siebie.'" Ten cytat wydaje mi się osią zarysowanego problemu współczesnej egzystencji w zagubieniu (str. 210-214). Bell poświęcił sporo miejsca, na pokazanie głęboko ludzkiej potrzeby odwołania się do absolutu, lub co najmniej do obiektywnej zasady moralnej w stylu Kanta. Niestety zabrakło mi niuansów i podania szerszego spektrum możliwych źródeł moralności. Jednak sama diagnoza o potrzebie namysłu nad ulotnością własnego jestestwa jest trafna. Do osłabienia wagi pryncypiów protestancko-purytańskich, konstytuujących klasyczny kapitalizm liberalny, przyczyniły się zarówno ruchy kontrkultur jak i prądy ideowe w sztuce. Bell dowodzi, że XX-wieczne przemiany w malarstwie, literaturze i sztuce, to z jednej strony wynik osiągnięć nauki i techniki, z drugiej ludzka potrzeba specyficznej ekspresji w modernistycznym przebraniu. Wytwory kultury zaczęły schlebiać mniej wyszukanym odbiorcom-konsumentom, dając ofertę na każdą kieszeń i pod każdy gust. W efekcie sztuka się strywializowała, przyczyniając się do zaniku więzi społecznych i ogólnie do niekorzystnych zmian stylu życia; pogłębiła frustracje w coraz większym natłoku informacji dostępnej masom (str. 130-160). Sztuka utraciła swój tajemniczy charakter, granica między profanum i sacrum uległa deformacji. Człowiek stał się konsumentem kultury. W drugiej części Bell przeprowadził kilka istotnych i chyba najtrudniejszych, z punktu widzenia realnej polityki gospodarczej, dyskusji nad znaczeniem państwa, jako źródle redystrybucji dóbr budżetowych. Krótko zreferował ustawodawczą, opiniotwórczą i zabezpieczającą podstawowe potrzeby obywateli, rolę państwa. Do głównych bolączek współczesnej gospodarki rynkowej, zaliczył zmianę celu gromadzenia dóbr. Kiedyś dominowała motywacja oparta na POTRZEBACH, współcześnie napędza do kumulacji PRAGNIENIE (str. 271) . Ta jakościowa zmiana, to według autora, wynik hedonizmu, atomizacji potrzeb, braku moralnych fundamentów, przewartościowanie społecznych i kulturalnych pryncypiów. We fragmencie związanym z ekonomia polityczną, autor przedyskutował fundamentalny problem wzajemnych relacji i znaczenia 'wolności' i 'równości' (str. 312-314). Te subtelne i rozpalające polityków pojęcia, stanowią centralny tandem demokracji obywatelskiej. Bell nie daje jednoznacznych rad, jak należy rozumieć i realizować równość podatkową. Za najważniejszy element układanki uznał równość szans, jako zdrowy czynnik startu w liberalną gospodarkę. Dokonał subtelnej i krytycznej analizy bezrefleksyjnego pojmowania egalitaryzmu, prowadzącego czasem do absurdu. Jednoznacznie, jako socjalista ekonomiczny, optuje za jak najszerszym dostępem do opieki zdrowotnej, nawet kosztem innych celów budżetowych. Posiłkując się głębokimi wizjami Huntingtona, Bell przedstawił bardzo trafne prognozy społeczno-gospodarczo-polityczne na ostatnie ćwierć wieku XX (str. 251-257) . Dobrze zdiagnozował upadek hegemonii geopolitycznej USA, problemy ZSRR i odśrodkowe siły w Jugosławii. Zreferował konsekwencje rosnącej roli korporacji globalnych, wzrost znaczenia informacji i nieuchronnych zmian społecznych z tym związanych. Celnie opisał wagę kryzysu energetycznego i walkę o zasoby naturalne. Niebywały poziom trafności prognoz sugeruje, że ogólna wizja Bella, co do kierunku potrzebnych zmian, zostaje dodatkowo wzmocniona. Końcowy postulat będący ogólnym wnioskiem z pracy, wart jest namysłu (str. 329): "Odrzucić możemy pozbawioną moralnego uzasadnienia pogoń za burżuazyjnymi zachciankami i dawać priorytet dobru publicznemu. Potrzebujemy jednak politycznego liberalizmu, który chroniłby jednostkę przed przymusem i zapewniał jej we właściwych granicach rekompensatę wysiłków i zasług." Książkę "Kulturowe sprzeczności kapitalizmu" należy przeczytać. Nie tylko studentom socjologii i ekonomii może dać syntetyczną podstawę do lepszego odczytywania procesów społecznych i gospodarczych. Pewne treści są tu oczywiście niedostępne. Właściwie nie istniało, cztery dekady temu, społeczeństwo informacyjne. Społeczności internetowe, które nas oplatają trywializmem i post-prawdą, wprawiłyby zapewne Bella w nie najlepszy nastrój, a jego diagnozy formułowane dziś, byłyby niestety jeszcze mniej optymistyczne. Tym bardziej warto poczytać z namysłem o kondycji człowieka i w efekcie spróbować poprawić higienę własnego życia społecznego. Niewątpliwie nie jest to monografia do lektury 'w biegu'. Pewne sformułowania odesłały mnie do słownika, niektóre zwroty przesadnie ukwiecone filozoficzno-socjologicznym żargonem mogą męczyć. Czasem galopada wyszukanych powiązań dotknęła absurdu (na przykład słownictwo i analogie społeczne wzięte z teorii względności - str. 152) . Jednak te nieliczne drażniące mnie detale, nie powodują obniżenia, mojej ogólnej wysokiej, oceny wartości pracy Bella. Polecam gorąco.
Carmel - awatar Carmel
ocenił na89 lat temu
Zysk ponad ludzi: neoliberalizm a ład globalny Noam Chomsky
Zysk ponad ludzi: neoliberalizm a ład globalny
Noam Chomsky
Książka Zysk ponad ludzi to zbiór artykułów powstających głównie w latach 90. Ich autor jest jednym z najbardziej znanych krytyków polityki Stanów Zjednoczonych – nie tyle samego państwa, co sposobu, w jaki eksportuje ono demokrację i wolny rynek na własnych zasadach. W zasadzie tym jednym zdaniem można by zamknąć opis tej książki. Mimo że od jej wydania minęło ponad 25 lat, mam wrażenie, że pozostaje ona zaskakująco aktualna. Wystarczy spojrzeć na współczesne wydarzenia, chociażby w Wenezueli (nie mnie oceniać, czy słuszne, czy nie),by dostrzec mechanizmy bardzo podobne do tych opisywanych przez Chomsky’ego. Chodzi o wprowadzanie rządów, które można określić mianem „korporacyjno-demokratycznych”, szczególnie w krajach Ameryki Łacińskiej. Autor skupia się głównie na tym regionie, przywołując m.in. Meksyk i skutki NAFTA, zamach stanu w Gwatemali, obalenie rządu w Chile czy problemy gospodarcze Kolumbii, wszystko osadzone w kontekście doktryny Monroe. Jednocześnie książka nie ogranicza się tylko do Ameryki Łacińskiej – pojawiają się także Iran 1953, wybory we Włoszech w 1948 roku oraz relacje USA z Japonią, Koreą czy Chinami. Wspomniana zostaje również Europa Wschodnia. Nie jest to lektura łatwa. Czytało mi się ją momentami ciężko, ale mimo to udało mi się uchwycić główną tezę autora. Chomsky pokazuje, w jaki sposób Stany Zjednoczone, używając bardzo różnych narzędzi – od przewrotów zbrojnych, przez presję polityczną i gospodarczą, po systemy przedstawiane jako „dobro wspólne” (globalizacja, wolny rynek, demokracja) – realizują własne interesy poza swoimi granicami. Efektem mają być rosnące nierówności i pogłębiające się ubóstwo, często usprawiedliwiane walką z komunizmem czy „niebezpiecznym” nacjonalizmem. Być może brzmi to antysystemowo, ale warto zaznaczyć, że podobnie działały i działają wszystkie mocarstwa na przestrzeni historii. W tym sensie Chomsky nie opisuje wyjątku, lecz konkretny przykład funkcjonowania globalnej siły. Przy okazji – Wielkiej Brytanii również się tu (i całkiem słusznie) dostało. We wstępie pojawia się sugestia, że książki Chomsky’ego mogą prowadzić do marazmu i utraty nadziei. Nie miałem takiego odczucia. Bardziej odebrałem ją jako próbę pokazania mechanizmów władzy i kontroli, które przez dekady były budowane przez światowe mocarstwa, często wbrew deklarowanym wartościom i kosztem zwykłych ludzi. Żeby jednak nie popaść w myślenie zero-jedynkowe, mam też pewne wątpliwości. Zabrakło mi głębszej refleksji nad tym, czy alternatywa wobec opisywanego systemu byłaby rzeczywiście mniej brutalna, czy tylko brutalność miałaby inną formę. Momentami mam też wrażenie, że amerykańska polityka zagraniczna przedstawiona jest jako zbyt spójna, jakby decyzje zawsze zapadały w jednym centrum władzy, podczas gdy rzeczywistość bywa znacznie bardziej chaotyczna. Podsumowując: to książka trudna, momentami męcząca, ale bardzo ciekawa i skłaniająca do myślenia. Traktuję ją raczej jako świadomą, konkretną, jednostronną krytykę systemu niż obiektywną historię świata. Ta lektura może sprawiać wrażenie, że daje proste odpowiedzi, ale moim zdaniem tak nie jest. Po jej przeczytaniu jeszcze trudniej znaleźć sensowne sposoby mierzenia się z tematami władzy i demokracji, zwłaszcza w systemach, w których dobro zwykłego człowieka bywa dodatkiem, a często ma znaczenie wątpliwe lub pozorne. Mocne 7/10
Bob_Krzyzansky - awatar Bob_Krzyzansky
ocenił na83 miesiące temu
Etyka protestancka a duch kapitalizmu i inne pisma Max Weber
Etyka protestancka a duch kapitalizmu i inne pisma
Max Weber
Niezwykle niestaranne wydanie Wydawnictwa UW - brak translacji wyrażeń nie-niemieckich (przede wszystkim łacińskich). Przypisy umieszczone na końcu książki utrudniają lekturę - a mają one zasadniczą rolę w tekście Webera. Sama jakość książki i jej estetyka - bardzo dobra, choć nie to jest najważniejsze w odbiorze wydania. Samo dzieło M. Webera pozostaje wybitne - przedmiotem badania autora jest przede wszystkim "asceza", która warunkuje powstanie dobrego pracownika i dobrego pracodawcy, ewentualnie - działającej osoby przedsiębiorczej, która jest w stanie odłożyć pieniądze, ciężko pracować, dokonywać modernizacji i odpowiednio zainwestować. Zasadniczym "motywem" tekstu jest proces wyklarowania się "czystego ascetyzmu" z ascetyzmu powstałego na skutek przyjęcia odpowiedniego wyznania chrześcijańskiego (przede wszystkim chodzi tu o kwakrów, kalwinów i in., mniej o luteran). Katolicyzm reprezentować ma zaś w wizji M. Webera postawę "tradycjonalistyczną", a więc nie ascetyczną, "wygodną", w której priorytetem nie jest odpowiednie zarządzanie dobrami ziemskimi. "Tradycjonalista" to człowiek, który pożąda raczej wolnego czasu niż nadwyżki - "asceta" nie tylko pragnie nadwyżki, ale również chce ją odpowiednio zainwestować - aby pomnożyć swoje bogactwo (pierwotnie - na chwałę Bożą, po sekularyzacji - niekoniecznie). Tekst ten jest szczególnie interesujący dla badacza C. Schmitta - podobieństwo metody i stylu (długie i treściwe przypisy) jest bardzo znaczne. Banałem zaś jest stwierdzenie, że Schmittiańska "teologia polityczna" jako nauka o poszukiwaniu analogii między obowiązującym prawem a "obowiązującą" teologią ewidentnie nawiązuje do Weberowskiej nauce o relacji pomiędzy teologią a etyką. Podobnie, proces sekularyzacji również pełni ważną rolę w pismach autora "Dyktatury". Lektura warta polecenia, szkoda, że tak słabo wydana. Na marginesie należy polecić tekst C. Schmitta - "Nomos-Nahme-Name", który rozwija problem relacji "ascezy" i władzy.
Dantiusz - awatar Dantiusz
ocenił na82 lata temu
Cztery przyszłości. Wizje świata po kapitalizmie Peter Frase
Cztery przyszłości. Wizje świata po kapitalizmie
Peter Frase
Króciutka analiza przed jakim wyborem nowego systemu społeczno-ekonomicznego stoimy. Cała wizja oparta na analizie dwóch wymiarów – zmiany klimatycznej z którą sobie poradzimy, bądź nie (ergo czy będziemy żyli w dostatku czy nędzy),oraz czy nowy system będzie oparty na hierarchii czy równości. Wynikają z tego tak optymistyczne wizje współżycia typu dostani świat równy mniej więcej dla wszystkich vel radykalnie nierówny świat w którym niewielkie pozostałe zasoby zostaje tylko u garstki wybrańców. Otrzymujemy zatem krótkie przeglądy potencjalnych efektów decyzji które podejmujemy dziś. Oczywiście wizje te są tylko „modelami”, czystymi opisami pewnych zjawisk, a wiadomo że tak jak nigdzie nie ma czystego wolnego rynku, tak nigdzie nie zapanuje czyste modele opisane prze Petera Frase. Polecam lekturę, pomaga zastanowić się jaki świat może być konsekwencją wyznawanych dziś wartości, to cenne, gdyż na co dzień rzadko znajduję czas na taką refleksję. Warto zauważyć, że w efekcie otrzymujemy dwie w miarę optymistyczne wizje i dwie bardziej mroczne – zwłaszcza świat nazwany „ekstremizmem” – świata totalnego braku zasobów podzielonego na klasy gdzie 0,1% najbogatszych będzie miała wszystko, a reszta nie będzie miała nic – wydaje się szalenie dojmująca. Minusem jest nazewnictwo – dla Autora pozytywne wizje to komunizm lub socjalizm – szczególnie używanie nazwy komunizm do świetlanej wizji – wydaje mi się co najmniej niezręczne. On się jednak kojarzy z pewną historyczną ideologią splamionym zbrodniami. Myślę że wielu czytelników to zniechęca, a niepotrzebnie. Polecam
Petroniusz - awatar Petroniusz
ocenił na85 lat temu

Cytaty z książki Narodziny cyborgizacji. Nowa eugenika, transhumanizm i zmierzch edukacji

Więcej

Kryptoeugenika to genetyczny system myślenia, który konstytowany jest w pełni świadomie zinternalizowanymi ideami eugeniki, które są - także w pełni świadomie - ukrywane. Eugenika genetyczna to natomiast system, w którym nieświadomie rekonstruuje się eugeniczną tradycję, często przy całkowitym braku świadomości eugenicznej genealogii genetyki i eugenicznych konotacji działań genetycznych. Eugenika genetyczna to zatem system myślenia, poprzez który - przy widzialnym braku związku z eugeniką - rodzą się nowi eugenicy - genetycy o nieuświadomionym eugenicznym szkielecie poznawczym.

Kryptoeugenika to genetyczny system myślenia, który konstytowany jest w pełni świadomie zinternalizowanymi ideami eugeniki, które są - także...

Rozwiń
Michał Klichowski Narodziny cyborgizacji. Nowa eugenika, transhumanizm i zmierzch edukacji Zobacz więcej

Kryptoeugenika zrodziła się pod koniec roku 1939, a zatem wraz z powstaniem radykalnej społecznej krytyki eugenicznych idei. Podstawową reguła tego systemu myślenia było umiejętne kamuflowanie eugenicznych ideałów przy użyciu oświeconych postulatów genetyki.

Kryptoeugenika zrodziła się pod koniec roku 1939, a zatem wraz z powstaniem radykalnej społecznej krytyki eugenicznych idei. Podstawową regu...

Rozwiń
Michał Klichowski Narodziny cyborgizacji. Nowa eugenika, transhumanizm i zmierzch edukacji Zobacz więcej

Szczególne znaczenie dla rozwoju tej idei miało odkrycie struktury DNA (1953) - dla systemu myślenia kryptoeugenicznego DNA jawiło się bowiem "w mniejszym stopniu jako zbiór molekuł, a w większym jako zbiór informacji", poprzez który można klasyfikować ludzi. Jeden z twórców wspomnianego modelu podwójnej helisy DNA - James Watson, stwierdził np. że "rodzice muszą mieć możliwość wyboru, czy zachować przy życiu swoje dziecko, czy pozbawić je życia, w sytuacji gdy pod względem genetycznym nie jest ono idealne". Kolejne odkrycia, takie jak metody izolacji fragmentów DNA i ich replikacji (1972 rok),sekwencjonowania DNA (1977) oraz opis sekwencji genomu ludzkiego (2000),a także pierwsze praktyczne zastosowanie metody zapłodnienia pozaustrojowego, dającej możliwość selekcji embrionów (1978) oraz pierwsze próby bezpośredniej manipulacji DNA (lata 70. XX wieku),spowodowały rozwinięcie w systemach kryptoeugenicznych idei zakładającej, iż genetyka powinna przede wszystkim podjąć starania, by "uwolnić ludzkość z więzów dewiacji DNA", zdefiniować "genetyczną normalność" i doprowadzić do "konwersji" ludzkości na "najwyższy poziom genetyczny". Dokonano więc transformacji idei eugeniki z wykorzystaniem kategorii genetyki - stworzono system genetyczny o konstytucji eugenicznej.

Szczególne znaczenie dla rozwoju tej idei miało odkrycie struktury DNA (1953) - dla systemu myślenia kryptoeugenicznego DNA jawiło się bowie...

Rozwiń
Michał Klichowski Narodziny cyborgizacji. Nowa eugenika, transhumanizm i zmierzch edukacji Zobacz więcej
Więcej