rozwińzwiń

Zasada Petera. Dlaczego wszystko idzie na opak

Okładka książki Zasada Petera. Dlaczego wszystko idzie na opak autorstwa Laurence J. Peter
Okładka książki Zasada Petera. Dlaczego wszystko idzie na opak autorstwa Laurence J. Peter
Laurence J. Peter Wydawnictwo: Książka i Wiedza nauki społeczne (psychologia, socjologia, itd.)
Kategoria:
nauki społeczne (psychologia, socjologia, itd.)
Format:
papier
Data wydania:
1977-01-01
Data 1. wyd. pol.:
1975-01-01
Język:
polski
ISBN:
0330025198

Ta książka nie posiada jeszcze opisu.

Średnia ocen
6,9 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Zasada Petera. Dlaczego wszystko idzie na opak w ulubionej księgarniiPorównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Zasada Petera. Dlaczego wszystko idzie na opak

Średnia ocen
6,9 / 10
24 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Zasada Petera. Dlaczego wszystko idzie na opak

avatar
39
39

Na półkach:

Książka daje naprawdę ciekawe spojrzenie na to, jak działa hierarchia w firmach, zwłaszcza jeśli chodzi o awanse. Muszę przyznać, że w wielu kwestiach zgadzam się z tym, co autor tam opisuje. Polecam szczególnie tym, którzy pracują w korpo albo w instytucjach z rozbudowaną strukturą – można się w tym łatwo odnaleźć.

Książka daje naprawdę ciekawe spojrzenie na to, jak działa hierarchia w firmach, zwłaszcza jeśli chodzi o awanse. Muszę przyznać, że w wielu kwestiach zgadzam się z tym, co autor tam opisuje. Polecam szczególnie tym, którzy pracują w korpo albo w instytucjach z rozbudowaną strukturą – można się w tym łatwo odnaleźć.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
958
941

Na półkach:

"Pewien sprzedawca przekonał Fogga, że komputer można tak zaprogramować, aby wykonywał większą część pracy personelu biurowego, a tym samym podniósł wydajność fabryki. Fogg wydał odpowiednie polecenia, komputer zainstalowano, a „nadwyżkę” personelu zwolniono. Lecz Fogg zorientował się wkrótce, że firma nie pracuje ani tak szybko, ani tak sprawnie jak przedtem. W związku z tym komputerem nie zrozumiał dwóch spraw (a przynajmniej nie zrozumiał, że będzie je można pogodzić z jego działalnością).

a) Komputer odrzucał wszelką niejasną instrukcję. Po prostu mrugał swymi lampkami i czekał na jej sprecyzowanie. b) Komputer był nietaktowny. Nie schlebiał mu. Nie kierował się rozsądkiem. Nie mówił: „Tak, sir. Natychmiast, sir”. Wykonywał po prostu błędne instrukcje, jeśli tylko były jasno sformułowane."

Czytając ten fragment można by powiedzieć, że mowa o tzw. promptach i różnego rodzaju algorytmach określanych szeroko mianem Sztucznej Inteligencji. Pochodzi on jednak z książki wydanej w 1969 roku, której autorem był kanadyjski pedagog Laurence Johnston Peter oraz scenarzysta i pisarz Raymond Hull. Zasada Petera – była w zamierzeniu próbą satyrycznego spojrzenia na hierarchie panujące w różnego rodzaju organizacjach – przedsiębiorstwach, urzędach, wojsku, partiach politycznych, itp. Jak wielu świetnych obserwatorów rzeczywistości Peter i Hull opisali pewne mechanizmy funkcjonowania, a zrobili to na tyle wnikliwie, że termin “zasada Petera” przyjęła się w zarządzaniu, a po latach wielu badaczy postanowiło faktycznie sprawdzić, jak jest w rzeczywistości.
[...]
całość:
https://www.speculatio.pl/zasada-petera/

"Pewien sprzedawca przekonał Fogga, że komputer można tak zaprogramować, aby wykonywał większą część pracy personelu biurowego, a tym samym podniósł wydajność fabryki. Fogg wydał odpowiednie polecenia, komputer zainstalowano, a „nadwyżkę” personelu zwolniono. Lecz Fogg zorientował się wkrótce, że firma nie pracuje ani tak szybko, ani tak sprawnie jak przedtem. W związku z...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
1069
213

Na półkach:

Gdy weźmie się pod uwagę, że tak książka została napisana w latach 60tych XX wieku, to można mieć jeden wniosek. W zarządzaniu ludzi, przez ludzi, dla ludzi nic się nie zmienia. Wciąż jesteśmy tacy sami. Mechanizmy nami sterujące są takie same.
Polecam osobom zainteresowanym generalnie tematyką zarządzania/kierowania personelem.

Gdy weźmie się pod uwagę, że tak książka została napisana w latach 60tych XX wieku, to można mieć jeden wniosek. W zarządzaniu ludzi, przez ludzi, dla ludzi nic się nie zmienia. Wciąż jesteśmy tacy sami. Mechanizmy nami sterujące są takie same.
Polecam osobom zainteresowanym generalnie tematyką zarządzania/kierowania personelem.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

77 użytkowników ma tytuł Zasada Petera. Dlaczego wszystko idzie na opak na półkach głównych
  • 43
  • 31
  • 3
12 użytkowników ma tytuł Zasada Petera. Dlaczego wszystko idzie na opak na półkach dodatkowych
  • 5
  • 2
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Inne książki autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Jak się dogadać: 92 małe sztuczki na osiągnięcie wielkiego sukcesu w relacjach z ludźmi Leil Lowndes
Jak się dogadać: 92 małe sztuczki na osiągnięcie wielkiego sukcesu w relacjach z ludźmi
Leil Lowndes
Książka napisana jest prostym, zrozumiałym językiem. Przedstawione "sztuczki" nie są zbyt skomplikowane. Tytuł sugeruje, że książka opiera się na szukaniu porozumienia (np. z trudnym klientem),jednak ona opisuje raczej techniki jak zagadać, wyróżniać się w tłumie, jak zwrócić na siebie czyjąś uwagę (czy też odwrotnie),etc., a nie jak ciągnąć rozmowę i właśnie "dogadać się". Na pewno warto przeczytać, może nawet zanotować, a część z nich wprowadzić w życie. Jednak mam wrażenie, że w obecnym świecie niektóre techniki po prostu nie zadziałają, bądź (szczególnie rozmawiając z kimś niezbyt pewnym siebie) przyniosą skutek odwrotny do oczekiwanego, a rozmówca może poczuć się niekomfortowo, albo też może nie wiedzieć jak zareagować. Niemniej sugestie bardzo ciekawe, ale oczywiście do wykorzystania "z głową", a nie zawsze i wszędzie bez zastanowienia. Wiele przedstawionych wskazówek znajdzie zastosowanie na spotkaniu biznesowym, czy oficjalnym zebraniu, jednak na gruncie prywatnym, albo w sytuacji towarzyskiej niekoniecznie. Trochę przeszkadzało mi, że niektóre z technik podsumowanych w ramkach nie były "gotowcami" do przepisania czy zapamiętania i nie oddawały sensu rozdziału, a aby je zrozumieć należało streścić cały (krótki, ale jednak) rozdział. Aczkolwiek to zarzut jedynie do niewielkiej części opisanych "sztuczek". Podsumowując, książka jest momentami genialna, a momentami niekoniecznie. Niemniej jednak warto ją przeczytać.
Ana - awatar Ana
oceniła na71 rok temu
Mój tajemny ogród Nancy Colbert Friday
Mój tajemny ogród
Nancy Colbert Friday
Druga książka autorki na ten sam temat była wspomniana w jakiejś przeczytanej przeze mnie książce seksuologicznej, chyba tej ostatniej z dr Andrzejem Depko. Noo ale jak się dowiedziałem, że jest jakaś pierwsza część, to postarałem się o obie. I nie będę ściemniać (jako że fantazje też są szczere),że kierowały mną jakieś wzniosłe idee..,. były one mniej-więcej tak samo wzniosłe, jak wtedy, kiedy przeglądam Literotica, czyli niezbyt :D Od razu przejrzałem obie podczytując fragmenty mniej lub bardziej przypadkowe - i nie robiło to dobrego wrażenia ;) No taki pornol klasy B, odniosłem wrażenie. Ale pierwsze wrażenie może mylić. Po przeczytaniu od początku do końca całości, stwierdzam, że to jest dobra książka jednak, ważna i zdecydowanie niedoceniona. I nie, nie dlatego że podobały mi się fantazje, zaskakująco mało mógłbym z nich wyciągnąć (wolę własne ;) ) ale ona została wydana na początku lat '70 i to było wtedy coś, baa, myślę że nawet jak na dzisiejsze realia to jest coś! Bo wiele fantazji jest niepoprawnych i nawet dziś wzbudzają kontrowersje (patrz inna opinia na tym portalu ;) ),właściwie to wydaje mi się, że dziś mogłyby wzbudzić jeszcze więcej kontrowersji... nie wiem czy ktoś by taką książkę wydał. I jeszcze na jedno zwróciłem uwagę: te z bohaterek, które są zamężne, najczęściej wyszły za mąż w wieku 17-19 lat! A wiele przyznaje się do rozpoczęcia aktywności seksualnej jeszcze dużo wcześniej... także od dziś puszczam mimo uszu narzekania, że młodzież teraz szybciej dojrzewa i co raz szybciej zaczyna interesować się seksem - to nie jest prawda :D Kobiety które opowiadają są różne, jedne mają udane małżeństwa, inne nie, tak samo faceci (ich mężowie, partnerzy),jedni chcą słuchać fantazji, inni by się zgorszyli jakby się dowiedzieli że ich żona takowe w ogóle ma... Współczuję tym drugim, bo tam gdzie mężowie w fantazjach uczestniczą, parom układa się znacznie lepiej. Cytuję to, co wydało mi się tego warte, albo po prostu ciekawe w inny sposób: "„Komu potrzebne są fantazje? Czy jest coś złego w dobrym, staroświeckim seksie?" Nie ma nic złego w dobrym, staroświeckim seksie. Nie ma też nic złego w asparagusie. Ale dlaczego by nie mieć także i orchidei?" (pdf.str. 18) "Według popularnego poglądu wszyscy jesteśmy po trosze biseksualni. Nie wiem czy to prawda, ale wcale by to mnie nie zdziwiło. I chociaż nie nazwałabym kłamcami mężczyzn czy kobiet, którzy twierdzą, że w całym życiu nie przychodziły im na myśl treści homoseksualne, zastanowiłoby mnie, w jaki sposób pozostawali przez te ostatnie lata ślepi i głusi." (pdf.str. 221) "P: A co z mężczyznami… czy kiedykolwiek myślisz o Tonym z innymi mężczyznami? O: Tak, kiedy się kocham, wyobrażam sobie, że on robi to z innym mężczyzną. P: Czy to nie sprawia mu przykrości? O: Nie, nie sprawia. Nienawidzę, kiedy mężczyzna mówi mi, że nie lubi, kiedy myślę w ten sposób. Wiem, że większość mężczyzn twierdzi, że nie spróbowaliby z innym mężczyzną. Ganią mnie za samą myśl o tym… Nienawidzę takich facetów. Facet powinien powiedzieć: „To niesamowity pomysł. Strasznie mnie to podnieca". Nie można kogoś opieprzać tylko za to, co myśli." (pdf.str. 325) - fajna, szczera wypowiedź, taka w kontrze do wielu kobiet, które absolutnie by nie chciały żeby ich facet w ogóle pomyślał o innym mężczyźnie. To była jedna z ciekawszych uczestniczek. "…Nie przepadam za męskimi, muskularnymi typami. W moich fantazjach widzę siebie z nieśmiałymi intelektualistami, o których można by sądzić, że nie wiedzą co robić w łóżku. Ale pod tą powierzchownością drzemią prawdziwi eksperci. I tylko ja znam ich mistrzostwo…" (pdf.str. 370) - fantazje kobiet są takie różne, że to aż niesamowite :) ale też piękne jakoś. Fajnie że ludzie są w tej kwestii tak różnorodni. Niektóre są też tak szczegółowo opisane... o takich rzeczach, że w życiu by mi to nie przyszło do głowy ;) ale to też było ciekawe. (czytana/słuchana: 13-17.06.2024) 4/5 [7/10]
lex - awatar lex
ocenił na710 miesięcy temu
Sztuka wojny. Wydanie premium (barwione brzegi) Sun Pin
Sztuka wojny. Wydanie premium (barwione brzegi)
Sun Pin Zi Sun
Klasyka taktyki i strategi wojskowej i nie tylko. Klasyka mysli starozytnych Chin. Sun Tzu byl jednym z najwybitniejszych taktykow wojskowych czy strategow w calej naszej historii. Ta pozycja to lektura obowiazkowa dla kazdego zolnierza czy pracownika bezpieczenstwa wewnetrznego, wywiadu czy kontrwywiadu. Do dzis jego nauki sa niezwykle inspirujace. Mysli Sun Tzu sprawdzaja sie doskonale, we wspolczesnych czasach, nie tylko w kwestiach wojskowych. Jego Sztuka Wojny idealnie sprawdza sie w zyciu codziennym, w biznesie, w ekonomii, w naszym srodowisku pracy, w korporacji, w relacjach rodzinnych czy w zyciu codziennym. Ksiazka ta pokazuje nam jak bardzo rozwinietym bylo starozytne panstwo chinskie. Nie zdajemy sobie nawet sprawy jak bardzo. Powodow jest wiele, a najwazniejszym jest taki, ze Chiny byly krajem zamknietym. Nie interesowala je zadna ekspansja na zewnatrz, zajmowoali sie scalaniem swojego cesarstwa, tak bardzo roznorodnego, do dzis nawet pod wzgledem jezykowym jest roznorodne. Chinczycy byli do tego stopnia zamknieci na ekspansje, ze z tego powodu potrafili nawet zniszczyc swoja flote. Ksiazka sklada sie z dwuch ksiazek. Pierwsza to Sztuka Wojny wybitnego Sun Tzu, a druga Metody wojskowe jak i 36 forteli oraz metod podstepu i zmylenia przeciwnika, ktora napisal potomek Sun Tzu, Sun Pin. Temat chinski jest momentalnie bardzo popularny wobec niesamowicie szybko rosnacej potegi kraju smoka, ktory juz rzuca rekawice Stanom Zjednoczonym Ameryki w walce o dominacje swiatowa we wspolczesnym koncercie mocarstw. Ksiazke polecam nie tylko fanom wojskowosci czy historii Chin, lecz doslownie wszystkim poniewaz lekcje Sun Tzu sa bardzo inspirujace w naszym zyciu codziennym, czy w naszej pracy i sa one tez bardzo pomocne w dzisiejszych trudnych czasach.
Martin - awatar Martin
ocenił na92 miesiące temu
Strategia błękitnego oceanu W. Chan Kim
Strategia błękitnego oceanu
W. Chan Kim Renee Mauborgne
"Strategia błękitnego oceanu" W. Chana Kima i Renée Mauborgne to fascynująca propozycja rewizji tradycyjnego myślenia o strategii biznesowej. Autorzy przekonująco przedstawiają alternatywę dla wyniszczającej konkurencji w "czerwonych oceanach" (rynkach o ustalonych granicach i regułach gry),proponując metodologię kreowania "błękitnych oceanów" – nowych przestrzeni rynkowych, gdzie konkurencja staje się nieistotna. Siła książki leży w systematycznym podejściu do tworzenia innowacji wartości – równoczesnego obniżania kosztów i podnoszenia wartości dla klientów – poprzez narzędzia takie jak kanwa strategii, cztery działania (eliminuj, redukuj, podnieś, stwórz) czy pięć kroków formułowania strategii. Autorzy ilustrują swoje tezy przekonującymi studiami przypadków, od Cirque du Soleil przez Southwest Airlines po [yellow tail], pokazując, jak firmy z różnych branż skutecznie wyszły poza ograniczenia istniejących rynków. Choć koncepcje przedstawione w książce są inspirujące i poparte solidnymi badaniami, niektórzy czytelnicy mogą odczuwać pewien niedosyt konkretów dotyczących identyfikacji potencjalnych błękitnych oceanów czy zarządzania ryzykiem związanym z radykalną innowacją. Dodatkowo, część przykładów może wydawać się analizowana z perspektywy czasu, co zawsze ułatwia dostrzeżenie innowacyjności danych rozwiązań. Niemniej jednak, "Strategia błękitnego oceanu" pozostaje jedną z najbardziej wpływowych książek biznesowych ostatnich dekad, oferującą systematyczne podejście do tworzenia przełomowych innowacji i ucieczki z pułapki hiperkonkurencji, co czyni ją cenną lekturą zarówno dla przedsiębiorców, jak i menedżerów poszukujących nowych ścieżek wzrostu. Jeśli ktoś się waha, czy po nią sięgnąć, albo chce sobie przypomnieć jej kluczowe idee, polecam zajrzeć na moją stronę Lumeo.pl, gdzie znajdziecie jej szczegółową analizę.
Mateusz - awatar Mateusz
ocenił na811 miesięcy temu

Cytaty z książki Zasada Petera. Dlaczego wszystko idzie na opak

Więcej

Świadectwa szkolne, dyplomy i stopnie naukowe tracą swą wartość jako miara kompetencji. (...) Nowoczesne świadectwo świadczy jedynie o tym, że uczeń miał kompetencje, aby wytrzymać pewną ilość lat nauki w szkole.

Świadectwa szkolne, dyplomy i stopnie naukowe tracą swą wartość jako miara kompetencji. (...) Nowoczesne świadectwo świadczy jedynie o tym, że uczeń miał kompetencje, aby wytrzymać pewną ilość lat nauki w szkole.

Laurence J. Peter Zasada Petera. Dlaczego wszystko idzie na opak Zobacz więcej
Więcej