Skandaliczna historia motoryzacji

Okładka książki Skandaliczna historia motoryzacji autorstwa Jacek Balkan
Okładka książki Skandaliczna historia motoryzacji autorstwa Jacek Balkan
Jacek Balkan Wydawnictwo: Pascal motoryzacja
352 str. 5 godz. 52 min.
Kategoria:
motoryzacja
Format:
papier
Data wydania:
2013-11-06
Data 1. wyd. pol.:
2013-11-06
Liczba stron:
352
Czas czytania
5 godz. 52 min.
Język:
polski
ISBN:
9788376422251
Szokująca i skandaliczna książka dziennikarza motoryzacyjnego Jacka Balkana, szczerze i bez żadnych skrupułów zdradzi Ci największe motoryzacyjne tajemnice!

Jak do tej pory nikt nie odważył się napisać tak otwarcie i szczegółowo o historii motoryzacji, ujawniając skrzętnie skrywane szczegóły największych koncernów samochodowych.

Dwadzieścia wyjątkowych historii wyjaśni m.in., dlaczego po naszych drogach nie jeżdżą auta elektryczne, co wspólnego ma General Motors ze zniknięciem tramwajów w USA oraz dlaczego w polskich Pragach kierownica była po lewej stronie.

Te opowieści to tylko przedsmak tego, co znalazło się w tej odważnej i szokującej książce.

Zapnij pasy i poznaj 20 motoryzacyjnych historii, które zmieniły losy świata.
A o których nie masz pojęcia...
Średnia ocen
6,4 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Skandaliczna historia motoryzacji w ulubionej księgarniiPorównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Skandaliczna historia motoryzacji



1083 1083

Oceny książki Skandaliczna historia motoryzacji

Średnia ocen
6,4 / 10
65 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinie i dyskusje o książce Skandaliczna historia motoryzacji

avatar
6
5

Na półkach:

Wiele ciekawostek o których nie miałem pojęcia

Wiele ciekawostek o których nie miałem pojęcia

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
665
665

Na półkach:

Tytuł i opis na okładce książki mocno na wyrost, co nie zmienia faktu, że pozycja bardzo ciekawa. Nie jestem wielkim fanem motoryzacji, co nieco w tej dziedzinie słyszałem, a jednak dowiedziałem się wiele faktów, o których nie miałem pojęcia. Mnóstwo ciekawostek jest podanych w bardzo przystępny sposób.
Niestety książka nie wyczerpuje wszystkich aspektów. Chętnie poczytałbym o ruchu prawo i lewostronnym, o sposobach przejścia w Europie „na prawo”, bo przecież jeszcze w połowie XX wieku w Szwecji jeżdżono po lewej stronie. Brakuje moim zdaniem tekstu o największym skandalu pierwszych lat XXI wieku, czyli o wprowadzaniu na siłę samochodów elektrycznych.

Tytuł i opis na okładce książki mocno na wyrost, co nie zmienia faktu, że pozycja bardzo ciekawa. Nie jestem wielkim fanem motoryzacji, co nieco w tej dziedzinie słyszałem, a jednak dowiedziałem się wiele faktów, o których nie miałem pojęcia. Mnóstwo ciekawostek jest podanych w bardzo przystępny sposób.
Niestety książka nie wyczerpuje wszystkich aspektów. Chętnie...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
1479
668

Na półkach:

Skandaliczna historia motoryzacji autorstwa polskiego dziennikarza motoryzacyjnego Jacka Balkana zachęca umieszczonym na okładce podtytułem „20 szokujących przypadków, o których nie miałeś pojęcia”. To readbaity nie do końca mające pokrycie w rzeczywistości. Opisane w książce wydarzenia, choć niekiedy ciekawe, nie są ani szokujące, ani też skandaliczne. Na pewno jednak przestawiają niekoniecznie dobrze znany wyrywek historii branży.

Każdy z rozdziałów porusza inny temat. Zaczyna się od historii opatentowania silnika, problemów z opracowaniem odpowiednio sprawnej maszyny, a także zabiegów wynalazców, którzy próbowali go opatentować, nie mając de facto sprawnych urządzeń. W kolejnych rozdziałach opisywana jest afera Seldena, inwestycje cara Mikołaja w samochody, współpraca Renaulta z hitlerowcami i początki motoryzacji na ziemiach polskich. Po wojnie pojawia się rywalizacja o osiągi, a także całkowite zaniedbywanie zasad bezpieczeństwa. W latach 50. i 60. ludzie ginęli w samochodach tysiącami. Trzeba było śmierci Jayne Mansfield, by zacząć instalować w ciężarówkach banalne zderzaki.

Skandaliczna historia motoryzacji przynosi również historię projektu Oświęcim-Praga, opowieść o Fordzie budującym fabryki dla Stalina, losy DeLoreana, Jaguara czy pierwszych samochodów elektrycznych. Autor dogrzebuje się wielu ciekawych faktów, rzuca danymi, nazwiskami, niekiedy w interesujący sposób wyławia pewne niezbyt szeroko znane fakty (dlaczego amerykańskie kurczaki przyczyniły się do problemów Volkswagena?). Przytacza też czasem materiały źródłowe bądź cytuje fragmenty innych książek.

Problem w tym, że wiele tych historii czyta się bez większych emocji. Bliżej im do pracy naukowej czy też poprawnego artykułu w poważnym czasopiśmie niż książki, której tytuł sugeruje prostą, przyjemną i – co najważniejsze – zabawną lekturę. Brakuje tu pazura, brakuje żartu, lepszego wyeksponowania absurdów i pośmiania się z nich. Choć nie wątpię, że fani czterech kółek znajdą w Skandalicznej historii motoryzacji sporo interesującego ich „mięska”.

Więcej recenzji:
https://zdalaodpolityki.pl/category/ksiazka/
Zapraszam do współpracy autorów i wydawców!

Skandaliczna historia motoryzacji autorstwa polskiego dziennikarza motoryzacyjnego Jacka Balkana zachęca umieszczonym na okładce podtytułem „20 szokujących przypadków, o których nie miałeś pojęcia”. To readbaity nie do końca mające pokrycie w rzeczywistości. Opisane w książce wydarzenia, choć niekiedy ciekawe, nie są ani szokujące, ani też skandaliczne. Na pewno jednak...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

133 użytkowników ma tytuł Skandaliczna historia motoryzacji na półkach głównych
  • 80
  • 47
  • 6
35 użytkowników ma tytuł Skandaliczna historia motoryzacji na półkach dodatkowych
  • 25
  • 2
  • 2
  • 2
  • 2
  • 1
  • 1

Tagi i tematy do książki Skandaliczna historia motoryzacji

Inne książki autora

Czytelnicy Skandaliczna historia motoryzacji przeczytali również

Związane skrzydła. Dlaczego polskie samoloty spadają. Raport pilota Robert Zawada
Związane skrzydła. Dlaczego polskie samoloty spadają. Raport pilota
Robert Zawada
Związane Skrzydła Na audiobooka natrafiłem całkiem przez przypadek w aplikacji w której regularnie słucham audiobooki. Zdjęcie na okładce oraz krótki opis mocno mnie zaintrygowały. Ponieważ nie jest to też zbyt obszerna pozycja postanowiłem przesłuchać książkę. Po przeczytaniu opisu trochę inaczej wyobrażałem sobie treść książki. Zdjęcie rozbitego samolotu w Smoleńsku też nie dokładnie odzwierciedla treść, może raczej bardziej prowokuje. Autor opisem oraz okładką za wszelką cenę chciał przyciągnąć uwagę. Temat poruszony przez autora w książce jest godny uwagi. Struktury, kultura organizacyjna, sposób dowodzenia i zarządzania w wojsku polskim wymagają daleko idących reform. To chyba główny temat poruszony przez autora. To jak funkcjonuje wojsko chyba nie powinno nikogo dziwić, że zdarzają się katastrofy. Autor na podstawie anegdot opartych na jego własnych doświadczeniach opisuje sytuacja panuje, a może raczej panowała w latach 1990-2008 w lotnictwie marynarki wojennej. Sugeruje i przekłada swoje doświadczenia na inne obszary polskiej armii. Można się zgodzić, lub też nie zgodzić z tym, że sytuacja panująca w lotnictwie marynarki wojennej jest podobna do tej w wojskach lądowych czy też powietrznych. Jako młody chłpak autor rozpoczął słuzbę w lotnictwie marynarki wojennej. Wyszkolony został na pilota helikoptera. Ponieważ był zdolny a poza tym znał język angielski polskie wojsko wysłało go na szkolenie do Stanów Zjednoczonych. Po kilkunastu latach żby autor jednak postanowił na własne życzenie odejść z wojska. przyczyniła się do tego chaotyczna stuktura, niekompeteni dowódcy, ogólna frustracja z sytuacji panującej w wojsku. Dla mnie była to ciekawa książka. Szczególnie dobrze się słuchało anegdot opisanych przez autora z szkolenia w USA, z misjach na okrętach marynarki, udziału w akcjach ratunkowych powodzi w roku 1997. Jeśli miałbym w jakiś sposób zakwalifikować tą książkę, to jest to reportaż-wspomnienie.
lbadura - awatar lbadura
oceniła na86 lat temu
Zawód: szpieg. Rozmowy z Aleksandrem Makowskim Paweł Reszka
Zawód: szpieg. Rozmowy z Aleksandrem Makowskim
Paweł Reszka Michał Majewski
Przyznam się ze wstydem, iż książka „Zawód: szpieg. Rozmowy z Aleksandrem Makowskim”, będąca wywiadem rzeką przeprowadzonym z wymienionym w tytule oficerem polskich służb przez Pawła Reszkę i Michała Majewskiego, zdrowo się u mnie przeleżała. Z tego co pamiętam, trafiła do mnie w jednym z pakietów (nagród) z Instytutu Książki. Wciąż brak mi czasu nawet na planowane lektury, więc wylądowała w jednej z toreb z tym, co na później. A później to o niej zapomniałem. Na szczęście podczas porządków w garażu zwróciła moją uwagę. Na szczęście. Rozpocząłem lekturę z nadzieją, lecz nieśmiałą. W końcu tych książek pisanych przez „byłych oficerów służb” mamy ostatnio zatrzęsienie i różnie to z nimi bywa. Od początku wciągnął mnie rytm pytanie-odpowiedź, który nadaje dziełu odpowiednią dynamikę. Krótkie, konkretne pytania i takie same odpowiedzi. Wbrew temu, czego się spodziewałem, rzecz nie traktuje tylko o Polsce i naszej historii (to koloryt kontrwywiadu),ale i (a może przede wszystkim) o zagranicy. Zresztą oba wątki się łączą niczym dwie strony tej samej monety i są równie interesujące. Nie będę streszczał ani omawiał – wymienię tylko hasłowo szczególiki, które wyjątkowo utkwiły mi w pamięci: - migawka o upadku Sajgonu (szkoda, że taka krótka) - sytuacja wywiadów w Austrii - Afganistan i Bin Laden - dużo interesujących rzeczy o USA Z ciekawostek – zagadka: ile lat pracuje się na emeryturę w ONZ? Kto zgadnie :) Pytania czasami się ślizgają po temacie, a Makowski czasami krótko je ucina. Widać, że z wywiadu nigdy się nie odchodzi. Mimo tego książka bardziej niż ciekawostkami przemawia nie tylko wspomnieniami Makowskiego, lecz i konkretną wiedzą historyczną rozmówców, ukazywanym tłem, związkami między faktami, datami, osobami i motywami. Pojedyncze źródło jest jak wąska wiązka latarki oświetlającą coś w nocy, ale to dzieło jest taką kolejną latarką, która doświetla obraz jawiący się na podstawie innych publikacji o tej tematyce, wydobywa z mroku szczegóły, nadaje obrazowi głębię. Poziom rozmowy jest bardzo wysoki, zarówno merytorycznie, jak i stylu. Szkoda tylko, że przy fragmencie o Wałęsie zabrakło puenty, iż dla Polski nie jest ważne, co robił przed, tylko co robił po. Lektura nie jest wesoła. Skoro nawet wywiad takiego siermiężnego i ubogiego państwa jak PRL był w stanie zrobić agenta z premiera w zasadzie wrogiego rządu, to co mogą mocarstwa? Po lekturze tym bardziej się dziwię tym publicznym debatom o agenturalnej, lub nie, przeszłości różnych osób. Niech się tym zajmują historycy, ale my i media? Skoro Kowalskiego oceniamy nie po deklaracjach, a po czynach (nie jest porządny ten, kto kradnie, choćby się kreował na świętego),to dlaczego nie stosujemy normalnych kryteriów wobec polityków i innych znanych ludzi? Skoro nie wiemy, czy ktoś jest agentem, to zamiast nad tym dyskutować, może przyjrzyjmy się jego działaniom? Co robi, na czyją korzyść i na czyją szkodę? Sądźmy po czynach, a nie po deklaracjach... Rozumie się samo przez się, że pewne pytania i pewne odpowiedzi paść nie mogły, ale mądrej głowie dość po słowie, więc dzieło niesie sporą wiedzę dla zainteresowanych tematyką nie tylko służb, ale w ogóle polityką i historią, można powiedzieć, że samą rzeczywistością. Tym bardziej, że jak to się mówi, kultura korporacyjna raczej się nie zmienia, więc to, czego się dowiadujemy o przeszłości, wiele nam mówi o teraźniejszości i przyszłości służb, polityki i innych „korporacji”. To niestety też nie rysuje optymistycznego obrazu… Reasumując – pozycja wyjątkowo interesująca, chyba dla każdego, kto choć trochę czasem zastanawia się nad polityką i historią, krajową i międzynarodową. Gorąco polecam źródło: https://klub-aa.blogspot.com
Andrew Vysotsky - awatar Andrew Vysotsky
ocenił na89 miesięcy temu
Ostatni snajper. Relacja z bitwy o Ramadi Kevin Lacz
Ostatni snajper. Relacja z bitwy o Ramadi
Kevin Lacz
Wydarzenia z 11 września 2001 roku mocno nadwyrężyły świadomość o bezpieczeństwie amerykańskiej potęgi. Ten dzień, zmienił całkowicie pojęcie terroryzmu i zmusił światowe armie do stworzenia nowego planu działania. I tak jak ewoluowała struktura armii, tak również rodziła się chęć zemsty wśród młodych poborowych. W takich właśnie okolicznościach poznajemy głównego bohatera – Kevina Lacza, dziewiętnastolatka, który zapragnął wstąpić w szeregi sił specjalnych i jako operator Navy SEALs rozprawić się z bezwzględnym wrogiem. Czytając tę książkę rzuca się w oczy wyjątkowa nienawiść do wroga jaką podsycali pomiędzy sobą operatorzy Navy SEALs. Każdy zabity Talib spotykał się głośnym „huaaah” drużyny, a po zakończonej potyczce, z komentarzami typu „ale to było zaj@%#ste”. Swoją drogą w sieci można znaleźć bardzo trafne memy, które jak się okazują, powstały właśnie na podstawie odpowiedzi Kevina Lacza na zadane mu pytanie „ Co czułeś po zabiciu?”. Odpowiedź wówczas była krótka – „odrzut”, którą później skrytykował Krzysztof „PUWAL” Puwalski (ex GROM) podczas wywiadu w studiu Tomasza Drwala. Kiedy Clint Eastwood zaczynał kręcić zdjęcia do filmu American sniper (2014),Kevin Lacz dostał propozycję uczestniczenia w produkcji jako konsultant. Sprawa jednak rozwinęła się do takiego stopnia, że jako jedyny z Navy SEALs został wciągnięty do obsady grając samego siebie. Zarówno film jak i książka pokazują szereg wydarzeń z tamtych dni. Ukazują zagrożenie ze strony rebeliantów jak i amerykańskiego wymiaru sprawiedliwości, który bardzo wnikliwie analizował każdy oddany strzał, każde potwierdzone zabicie. Kevin Lacz jako kolejny autor zwraca uwagę na skomplikowaną istotę wojny. Kogo zlikwidować, a kogo oszczędzić? Mężczyznę w wieku poborowym, zachowującego się podejrzanie ale niemającego broni, czy kobietę lub dziecko podnoszące porzucony karabin? Kevin Lacz porusza trudne tematy. Mogłoby się wydawać, że wojsko działa zerojedynkowo i wszystko jest jasne. Niestety wojna pokazuje zupełnie co innego i nic nie jest oczywiste. Część późniejszych problemów pozwala zniwelować proces selekcji do poszczególnych jednostek czy teamów, mimo to, czas spędzony w ciągłym zagrożeniu, może zadziałać jak bomba z dużym opóźnieniem? Nie bez powodu też PTSD stał się problemem wielu weteranów, którzy po powrocie z misji nie potrafią się odnaleźć w normalnej rzeczywistości. „Ostatni snajper” to historia oparta na wspomnieniach autora z ciężkich starć w irackim Ramadi, podczas których wraz z legendarnym Chrisem Kylem i zespołem SEAL Team Three wykonywali swoje zadania. To opowieść o codziennych misjach, strachu i odwadze. O wzajemnych „szyderach” z najdrobniejszych głupstw i łzach po stracie najbliższych kolegów. To kolejny brutalny i bezwzględny obraz wojny, który odciska swoje piętno na każdym żołnierzu. Bez względu na pochodzenie i jakiekolwiek specjalistyczne przygotowanie.
Michał Laskowski - awatar Michał Laskowski
ocenił na71 rok temu
Helikopter w ogniu Mark Robert Bowden
Helikopter w ogniu
Mark Robert Bowden
Do sięgnięcia po książkę zmotywował mnie przede wszystkim film o wspomnianym tytule, jak również liczne pozytywne opinie. Jest to moja pierwsza książka Roberta Bowdena i mówiąc szczerze oczekiwałem po niej możliwie szczegółowego oraz wiarygodnego opisu "bitwy o Mogadiszu". W ujęciu ogólnym, publikacja nie zrobiła na mnie piorunującego wrażenia. Tak więc, do "top 10" jej nie zaliczam. Jednakże, moje wspomniane oczekiwania spełniła. Autor bardzo skrupulatnie, wręcz minuta po minucie opisuje przebieg wydarzeń. Dodając, dla kontekstu opis wydarzeń poprzedzających i "post factum". Napisanie "helikoptera" wymagało ogromnego nakładu pracy, zaangażowania, lecz także szczęścia (m.in. dotarcie do operatorów Delty). Na uznanie zasługuje także fakt, że Bowden pofatygował się do samego Mogadiszu i dołączył do książki perspektywę strony przeciwnej. "Ale", czyta się ją ciężko, ponieważ wspomniany szczegółowy opisy przebiegu wydarzeń wymaga silnej koncentracji. Aby się nie pogubić w całym opisie, zwłaszcza uczestników bitwy. I chyba największym minusem książki, jest bardzo skromny zasób ilustracji. Szczególnie, brakuje mapek, które pomogłyby czytelnikowi w orientacji miasta. Podsumowując, dla miłośników historii po upadku ZSRR książka warta przeczytania. To samo dotyczy osób zainteresowanych amerykańskimi "Special Force". Poleciłbym, ją także jako przykład dobrego reportażu pola bitwy. Jednakże, nie do końca warta swojej ceny ze względu na wspomniane braki.
Artur - awatar Artur
ocenił na78 miesięcy temu
Łowca szpiegów Peter Wright
Łowca szpiegów
Peter Wright
Łowca szpiegów Autor: Peter Wright Moja ocena: ★★★★★★★★★☆ (9/10) Bardzo dobra książka, przedstawiająca codzienność pracy w służbach specjalnych z perspektywy, która rzadko bywa dostępna dla przeciętnego czytelnika. Peter Wright odsłania kulisy działalności wywiadowczej w sposób bezpośredni i pozbawiony zbędnego upiększania, co nadaje tej relacji dużą wiarygodność. To pozycja w pewnym sensie unikalna — nie tylko ze względu na temat, ale przede wszystkim na doświadczenie autora, który opisuje rzeczywistość znaną mu z własnej praktyki. Dzięki temu książka nie ogranicza się do ogólników, lecz pokazuje konkretne mechanizmy działania służb, ich sposób myślenia, a także napięcia i ograniczenia, z jakimi muszą się mierzyć. Mimo że książka ma już swoje lata, wciąż pozostaje aktualna pod względem ogólnego obrazu pracy operacyjnej. Oczywiście zmieniły się realia technologiczne czy geopolityczne, jednak podstawowe zasady funkcjonowania wywiadu, które autor przedstawia, wydają się ponadczasowe. To sprawia, że lektura nie traci na wartości, a wręcz zyskuje dodatkowy kontekst historyczny. To jedna z tych książek, które czyta się nie tylko dla samej historii, ale również dla zrozumienia szerszego tła — tego, jak naprawdę wygląda praca w strukturach odpowiedzialnych za bezpieczeństwo państwa. Serdecznie polecam. 📖 23:58 · 27.04.2026 · 41/2026 · (P)
Paweł - awatar Paweł
ocenił na94 dni temu
Imperator. Sekrety Ojca Rydzyka Piotr Głuchowski
Imperator. Sekrety Ojca Rydzyka
Piotr Głuchowski Jacek Hołub
Książka „Imperator. Sekrety Ojca Rydzyka” autora Piotra Głuchowskiego i Jacka Hołuba czytałem pod innym tytułem „Imperator – ojciec Tadeusz Rydzyk” (było to wcześniejsze wydanie) jest to biografia człowieka, który zbudował imperium i od niemal dwóch dziesięcioleci współrządzi Polską. Moim zdaniem obraz Ojca Rydzyka nie jest obrazem pasującym do ubogiego księdza, jest to człowiek z misją pragnący za wszelką cenę zbudować "państwo katolickie narodu polskiego". Nie przyjmuje on do wiadomości tego, że mogą w nim mieszkać inne nacje, ludzie o odmiennej orientacji i sposobie życia wymagający szacunku. W tej biografii dowiemy się wielu ciekawych faktów, między innymi tego, że ojciec Rydzyk ukrył przed rektorem seminarium i władzami zakonu fakt, iż jest nieślubnym dzieckiem Franciszki Rydzyk i Bronisława Kardaszewskiego. Mąż Franciszki Rydzyk zginął w Dachau w 1941, ksiądz T. Rydzyk zaś urodził się w 1945. Przyznanie się do faktu nieślubnego związku matki uniemożliwiłoby bowiem, ojcu Tadeuszowi zostanie księdzem i zakonnikiem. A że jestem, byłym stoczniowcem to jest mi znana sprawa z ponad półtora miliona świadectw udziałowych NFI, (zakupione przez stoczniowców),które nigdy nie trafiły do stoczni, a to przecież na utrzymanie i rozwój stoczni, owe pieniądze i świadectwa były zbierane tzw. „cegiełki” na rzecz Stoczni Gdańskiej. Sprawa przycichła, a pieniądze zasiliły dzieła ojca Rydzyka. Ojciec Rydzyk doskonale zdaje, sobie z tego sprawę dlatego wie, iż może przez lata unikać odpowiedzialności za te swoje przedsięwzięcia, które z pewnością nie służą katechizowaniu bożych owieczek. Mam wrażenie, że Toruń przestał być krzyżacką kolebką, a stał się prawdziwym centrum dowodzenia tytułowego imperatora. O tym, że ojciec Tadeusz w latach 1986-1987 w niejasnych okolicznościach przebywał w Niemczech zagrożony zakazem odprawiania mszy, że pierwsze pieniądze dostał od szwajcarskiej mistyczki o dziwnej proweniencji, zafascynowanej objawieniami w Medjugorie podobnie jak Oj. Rydzyk mało kto dziś pamięta, jeżeli w ogóle ktoś o tym wiedział. To nie bywałe jak zwykły człowiek, nie mając zaplecza finansowego, któremu ukończenie szkoły sprawiło niemałe problemy, doszedł do pozycji jednego z najbogatszych Polaków. W biografii poruszona jest też sprawa przydziału rosyjskich nadajników z rejonu Samarkandy i Uralu, dzięki którym radio znacząco zwiększyło swój zasięg i dociera praktycznie do wszystkich, także za granicami Polski. Na jakiej podstawie przydzielono te nadajniki i czy miało to związek z tym, iż ojcem Rydzykiem interesowały się rosyjskie służby, a wcześniej Urząd Bezpieczeństwa. Każda zaś próba dowiedzenia się czegoś więcej obiektywnie o ojcu i redemptorystach z toruńskiego klasztoru uważana jest za atak na Boga, Kościół i Ojczyznę. Oprócz bardzo obszernej biografii księdza znajdziemy też ogrom polityki. Nie da się ukryć, że postać Ojca była silnie powiązana z byłą władzą zwłaszcza prawicowych partii. Czy się to komuś podoba, czy nie, chorzy, starsi ludzie, wykluczeni, bezrobotni czują, że dzięki niemu mogą być wysłuchani i że ich głos może zostać wysłuchany. On to wie, dlatego ma szanse "przepchnąć" na antenie praktycznie każde swoje przedsięwzięcie, jak choćby to pod tytułem "nie oddamy, wam Telewizji Trwam". Przyjaźń toruńsko- warszawska to nie nowe zjawisko. Od samego początku istnienia licznych fundacji zauważyć można silne koneksje między politykami a imperatorem. Większość biskupów i kardynałów przymyka oczy na działalności Radia Maryja, akceptując po cichu polityczne treści niektórych audycji Radia Maryja czy telewizji Trwam zdając sobie doskonale sprawę z tego, jaka jest siła mediów Redemptorysty w porównaniu choćby z rozgłośniami diecezjalnymi czy archidiecezjalnych, do których Episkopat zmuszony jest, dokładać a do toruńskiej rozgłośni nie dokłada nic i jeszcze z tego korzysta. W związku, z tym radio jest i pozostanie pewnie długo poza kontrolą Kościoła i Episkopatu. Pomimo swej objętości „Imperatora” czyta się bardzo szybko. Nie da się opowiedzieć całej historii Ojca Rydzyka na kilku kartkach. Napisanie takiej książki wymaga nie tyle odwagi ile ogromnej determinacji. Temat został przedstawiony w bardzo obszerny sposób, ilość pozycji bibliograficznych zadziwia. Jest to kawał mocnego reportażu. Pomimo tego zachęcam wszystkich do przeczytania jego biografii bez względu na to czy zgadzają się z poglądami ojca Tadeusza, czy nie,. Pozwoli to nam choć trochę poznać człowieka, który faktycznie poprzez wpływ, jaki wywiera na ludzi, to naprawdę rządzi milionami dusz. "A był nieśmiałym chłopcem. Wybrał seminarium, gdy nie dostał się do szkoły średniej. Miał być zakonnym braciszkiem - do końca życia pracować w kuchni, ogrodzie, albo pucować buty ojczulkom." Na koniec retoryczne pytanie: czy polski Episkopat kiedykolwiek odważnie pójdzie drogą zmian, czy też nie będzie umiał pójść naprzód, łącząc tradycje z nowoczesnym myśleniem o człowieku?
Stefan Horn - awatar Stefan Horn
ocenił na1010 miesięcy temu

Cytaty z książki Skandaliczna historia motoryzacji

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Skandaliczna historia motoryzacji