rozwiń zwiń

1794

Okładka książki 1794
Niklas Natt och Dag Wydawnictwo: Sonia Draga Cykl: Bellman Noir (tom 2) kryminał, sensacja, thriller
592 str. 9 godz. 52 min.
Kategoria:
kryminał, sensacja, thriller
Format:
papier
Cykl:
Bellman Noir (tom 2)
Tytuł oryginału:
1794
Data wydania:
2021-09-15
Data 1. wyd. pol.:
2021-09-15
Liczba stron:
592
Czas czytania
9 godz. 52 min.
Język:
polski
ISBN:
9788382301816
Tłumacz:
Wojciech Łygaś
Średnia ocen

                7,5 7,5 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup 1794 w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oficjalne recenzje książki  1794 i



Przeczytane 2818 Opinie 705 Oficjalne recenzje 266

Opinia społeczności książki  1794 i



Książki 1146 Opinie 271

Oceny książki 1794

Średnia ocen
7,5 / 10
184 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
416
85

Na półkach:

Jest to książka, która nie pozostawia złudzeń o życiu w Sztokholmie w końcu XVIII wieku, dobrze żyje się tylko ludziom majętnym. A po za tym jest brud syf i ubóstwo. Ci, którzy nie mają pieniędzy i wpływów są skazani na to, by radzić sobie tak jak potrafią - a życie niestety ich nie rozpieszcza i często muszą zmagać się z brutalną rzeczywistością, w której pełno jest niesprawiedliwości i przemocy. Autor pisze o tym w brutalny sposób, pokazując nam sceny i postacie o których czyta się momentami z odrazą i obrzydzeniem. Spotykamy się z bohaterami z pierwszej części, strażnik Cardell oraz Anna Sitna czy brat Cecila. Znowu pojawia się zbrodnia, którą strażnik próbuje rozwiązać. Brudne ulice, speluny choroby i bieda. Jednak jest to też historia o oddaniu, przezwyciężaniu strachu i przeciwności losu, poczuciu sprawiedliwości oraz na swój sposób o miłości, chociaż nie jest to miłość jak z bajki. wydaje mi się, że nie jest to książka dla wszystkich lecz bardziej dla kogoś kto szuka w literaturze czegoś wychodzącego poza schemat i lubi wyraziste powieści historyczne, które na długo zapadają w pamięć. Na pewno po przeczytaniu nie przejdziemy do porządku dziennego nad tym wszystkim a pomyślimy o tym jakie mamy szczęście, że żyjemy w obecnych czasach.

Jest to książka, która nie pozostawia złudzeń o życiu w Sztokholmie w końcu XVIII wieku, dobrze żyje się tylko ludziom majętnym. A po za tym jest brud syf i ubóstwo. Ci, którzy nie mają pieniędzy i wpływów są skazani na to, by radzić sobie tak jak potrafią - a życie niestety ich nie rozpieszcza i często muszą zmagać się z brutalną rzeczywistością, w której pełno jest...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

399 użytkowników ma tytuł 1794 na półkach głównych
  • 202
  • 197
75 użytkowników ma tytuł 1794 na półkach dodatkowych
  • 39
  • 8
  • 7
  • 5
  • 5
  • 5
  • 3
  • 3

Inne książki autora

Niklas Natt och Dag
Niklas Natt och Dag
Urodził się w 1979 roku w Sztokholmie. Tam dorastał, tam się wychowywał, tam także mieszka i pisze. W XV wieku jeden z jego przodków zamordował Engelbrekta, na początku XVI wieku inny członek jego rodziny utracił stolicę Szwecji na rzecz Chrystiana Tyrana, a na początku XIX wieku kolejny przodek z rodu Natt och Dag musiał uciekać z kraju, gdy zażądał abdykacji Jeana Baptiste’a Bernadotte, za co został skazany na śmierć.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Zew nocnego ptaka Robert McCammon
Zew nocnego ptaka
Robert McCammon
Wiele lat minęło odkąd ostatni raz miałem w dłoniach książkę, która miała po prostu opowiedzieć mi swoją historię. Nie robić remontu moich przekonań, nie przestawiać mojej codzienności, nie walczyć z moim nastrojem, po prostu, być i mówić. Nie pierwszy raz skusiłem się na vesperowe wydanie i nie pierwszy raz nie żałuję, Zew nocnego ptaka okazał się idealną pozycją zarówno na rozpoczęcie i zakończenie dnia. Autor niewątpliwie ma cela, za każdym razem, gdy się do niej zabierałem, działo się coś interesującego, co absorbowało mnie jeszcze bardziej. Finalnie doszło do tego, że kilkugodzinne spotkania z tą książką stały się dla mnie normalnością. Jest to pierwsza z przygód Matthew Cobberta i zdecydowanie stanowi udany wstęp do kolejnych, dla mnie ich zakup był tylko formalnością. Jedyną wadą tej opowieści był dla mnie początkowo język, miejscami dość dosadny i wulgarny, przyjąłem jednak że to cena za poczucie realizmu i jakoś się do tego przyzwyczaiłem. Historia jest interesująca, zaskakująca i bardzo dobrze poprowadzona, postacie są dobrze przedstawione, łatwo połapać się kto kim jest, jaki ma charakter oraz jaką pełni rolę, sam główny bohater - pomimo niektórych swoich przemyśleń, które jednak mógłby zachować dla siebie - również przebył niełatwą drogę i łatwo go polubić. Jest trochę jak ta jedna osoba w nowej pracy, z którą już po wymianie kilku słów czujesz, że się dogadasz. W tym wypadku zawartość zdecydowanie przerasta okładkę.
Naus - awatar Naus
ocenił na 10 7 dni temu
1793 Niklas Natt och Dag
1793
Niklas Natt och Dag
Niklas Natt och Dag swoją powieścią „1793” udowadnia, że historia nie zawsze pachnie pergaminem i starym winem – czasem cuchnie zgnilizną, krwią i ekskrementami. To debiut brutalny, bezkompromisowy i niezwykle plastyczny, który rzuca czytelnika prosto w błoto szwedzkiej stolicy u schyłku XVIII wieku. Choć lektura ta nie należy do najłatwiejszych ze względu na swój naturalistyczny charakter, zasługuje na mocną notę 7/10. To rzetelny, mroczny kryminał historyczny, który zachwyca klimatem, choć momentami ociera się o niepotrzebne epatowanie okrucieństwem. Akcja rozpoczyna się od makabrycznego znaleziska w jeziorze Fatburen. Wyłowione zwłoki są tak zbezczeszczone, że trudno mówić o nich jak o człowieku – pozbawione kończyn, oczu i języka, stanowią zagadkę, której rozwiązania podejmuje się niezwykły duet. Cecil Winge, genialny prawnik trawiony przez gruźlicę, oraz Jean Michael Cardell, weteran wojenny z drewnianą protezą ręki, tworzą tandem przypominający mroczną, skandynawską wersję Sherlocka Holmesa i Watsona. Ich śledztwo to nie tylko pościg za mordercą, ale przede wszystkim wędrówka przez wszystkie warstwy społeczne Sztokholmu – od lśniących salonów arystokracji po najpodlejsze lupanary. Największą siłą „1793” jest jej konstrukcja. Powieść podzielona jest na cztery części, z których każda rzuca światło na inne wydarzenia i postacie, by ostatecznie spiąć wszystko w logiczną, choć bolesną całość. Natt och Dag ma niezwykły dar budowania atmosfery; czytelnik niemal fizycznie czuje chłód szwedzkiej zimy i wszechobecny brud. Autor nie boi się pokazywać mrocznej strony oświecenia – czasu, w którym wielkie idee zderzały się z niewyobrażalną nędzą i bezprawiem. Język powieści jest soczysty, momentami archaizowany, co nadaje opowieści autentyczności. Niklas Natt och Dag momentami wpada w pułapkę nadmiernego naturalizmu. Opisy tortur, chorób i degrengolady są tak szczegółowe, że mogą odciągać uwagę od samej intrygi kryminalnej. Dla niektórych czytelników ta „estetyka brzydoty” może okazać się barierą nie do przejścia. Ponadto, tempo akcji bywa nierówne – środkowe części książki, choć ważne dla tła historycznego, potrafią nieco spowolnić dynamikę śledztwa, co sprawia, że finał, choć satysfakcjonujący, traci odrobinę na sile rażenia. Podsumowując, „1793” to pozycja obowiązkowa dla fanów mrocznych kryminałów, którzy nie boją się literackiego brudu. To ambitna próba wskrzeszenia minionej epoki bez zbędnego upiększania. Natt och Dag stworzył dzieło gęste, duszne i zapadające w pamięć, które mimo swojej brutalności, niesie ze sobą głęboką refleksję nad naturą zła i sprawiedliwości. To rzetelne 7/10 – książka, która zostawia po sobie trwały ślad, choć po jej lekturze ma się ochotę wziąć długą, gorącą kąpiel, by zmyć z siebie kurz osiemnastowiecznego Sztokholmu.
Muminka - awatar Muminka
oceniła na 7 18 dni temu
Ostatnie polowanie Jean-Christophe Grangé
Ostatnie polowanie
Jean-Christophe Grangé
O tym, co się dzieje, gdy arystokratyzm wejdzie za mocno. Mniej więcej 20 lat po wydarzeniach z "Purpurowych rzek", Pierre Niemans pracuje w pomocniczej komórce francuskiej policji, a partneruje mu młodsza od niego policjantka pochodząca z Chorwacji i ukrywająca tajemniczą przeszłość. Wspólnie mają zająć się sprawą morderstwa członka arystokratycznego rodu, które zostało wystylizowane na polowanie z podchodu. Przyznajmy to szczerze - to nie była potrzebna kontynuacja, już nawet pomijając to, że autor musiał niemal dosłownie wyciągnąć swojego bohatera za uszy z grobu. Książka jest zresztą do "Purpurowych rzek" pod wieloma względami bardzo podobna i wykorzystuje niemal te same chwyty fabularne. Sypianie ze świadkiem - jest, okrutne okaleczanie zwłok - jest, morderstwo osoby, która jako pierwsza odkryła prawdę - jest, liczne zamachy na życie policjantów - są, mała, fanatyczna i niemal sekciarska społeczność - jest. I choć do poprzedniej części również można było mieć zastrzeżenia, zwłaszcza dotyczące trochę nazbyt przegiętej intrygi, to całość jednak wciągała aż miło. A tu wyszło nie dość, że mocno niedorzecznie (trochę za dużo tu grzybów w barszczu, bo mamy i nazistowskie eksperymenty i jakąś sektę fanatycznych wielbicieli polowania, i arystokratyczny ród przywiązany do czystości krwi, i pradawne klątwy, i nie wiadomo co jeszcze), to całość jest jakaś taka bez ikry. Nie bez znaczenia był też dla mnie fakt, że kompletnie nie byłam w stanie polubić Ivany, nie do końca rozumiem, czym się kierował autor, gdy zdecydował się zastąpić nią Karima, moim zdaniem to był bardzo zły wybór.
niedź - awatar niedź
ocenił na 6 8 miesięcy temu
Agent w terenie John le Carré
Agent w terenie
John le Carré
John Le Carré właśc. David John Moore Cornwell (1931 - 2020), były brytyjski agent MI6, to pisarz bardzo specyficzny. Jego powieści charakteryzuje piękna narracja, bardzo realistyczne oddanie specyfiki klimatu służb, miejsca i czasu, bez stosowania tanich chwytów z poradników na produkcję bestsellerów. Nie każdemu to pasuje – realizm jest czasem „nudny”. „Agent w terenie” to kolejne już moje spotkanie z prozą tego autora. Jak zwykle radosna twórczość naszych wydawców dała o sobie znać – polska edycja, co jest już normą, musiała otrzymać tytuł odmienny od oryginalnego („Agent Running in the Field„). Aż ciśnie się pytanie z lekcji języka polskiego ze szkoły podstawowej - Co geniusze mieli na myśli? No, ale jest jak jest, ponarzekać można. W kraju Zulu-Gula nie należy oczekiwać logiki w żadnej dziedzinie. Wybrałem wersję audio z głosem Adama Baumana i zacząłem słuchać. Jak zwykle fabuły nie będę zbytnio przybliżał, ale zdradzę, iż głównym bohaterem jest prawie emerytowany szpieg i to narzuca specyficzną perspektywę, z której widzimy rzeczywistość służb i polityki, nie tylko zresztą brytyjskich. Jest to też, ciekawe czy świadomy, czy nie, zabieg zbliżający treść książki do życiowego i zawodowego doświadczenia autora oraz jego prognoz na przyszłość. Świetnie się to czyta, narracja wciąga powoli, akcja też się powoli nakręca, bez pościgów, strzelanin i innych takich, choć z każdą chwilą staje się jasne, że stawką może być życie. A jeśli nie, to co najmniej dłuugie więzienie. W wymiarze indywidualnym oczywiście, bo w globalnym to sami wiecie – Królestwo, racja stanu, dobro powszechne, pokój i co tam jeszcze można wymyślić. No a zakończenie? Crème de la crème, choć mam na myśli nie ostatnie sceny, a zakończenie intrygi szpiegowskiej. Zwróciłem też uwagę, że bardzo mocno dostaje się zwolennikom brexitu, a jeszcze mocniej Trumpowi. Ponieważ zaś podobna sytuacja uderzyła mnie i w następnej powieści, po którą sięgnąłem, a o której niebawem, pochodzącej również spod pióra brytyjskiego pisarza, choć młodszego pokolenia, to zastanawia mnie, na ile to powszechne przekonania w UK i jak się one rozkładają w strukturze społecznej pod względem wykształcenia, majętności, wieku, itd. Jeśli chodzi o rekomendacje czytelnicze, to jestem jak najbardziej na tak i polecam gorąco każdemu. W szczególności zaś tym, którzy myślą o podjęciu prac w naszych służbach, lub zostania agentami służb obcych. „Agent Running in the Field„ jak niewiele innych książek unaocznia, jak skomplikowana stała się rzeczywistość służb w XXI wieku i jak łatwo dostać w plecy. I to z perspektywy Wielkiej Brytanii, kraju bądź co bądź o dużo większej niż Polska stabilności państwa oraz wszystkich jego organów, celów i priorytetów. Żal tylko, że Le Carré już niczego nie napisze… To przedostatnia powieść w jego dorobku...
Andrew Vysotsky - awatar Andrew Vysotsky
ocenił na 8 9 miesięcy temu
Dzień popiołów Jean-Christophe Grangé
Dzień popiołów
Jean-Christophe Grangé
Grange jest autorem specyficznym. Jego książki są mroczne, zatrważające i momentami trudne w odbiorze. Zaczynając lekturę tej pozycji, szło mi jak po grudzie. Przeczytałam trzydzieści parę stron i ją odłożyłam. Gdy wróciłam drugiego dnia do czytania, musiałam zacząć od nowa bo zupełnie nie wiedziałam o co chodzi. Te wszystkie na początku cytaty z Biblii, dziwne imiona, zbyt wielu bohaterów, wątków. Z biegiem stron zaczęło się to pomału układać w sensowną całość i fabuła zaczęła nabierać sensu. Autor zgłębił dosyć mocno temat anabaptystów i ich życia. Czytelnik mógł bliżej poznać zasady ich życia, teorie, które wyznają, sposób prowadzenia domu, rodziny, ich obyczaje, rytuały, zasady, którymi kierują się w życiu codziennym. Czytając o nich, włos mi się jeżył na głowie jak można żyć w takiej społeczności- przecież to jest chore. Wątek składania ofiar i związanych z tym rytuałów- nie do pojęcia. Wyplenianie najsłabszego ogniwa jak zepsutej kiści winogron w głowie mi się nie mieści. Co trzeba mieć w psychice żeby najpierw zakładać rodzinę z siostrą lub bratem a potem składać ofiary z tego co powstało. Nie chcę wgłębiać się w szczegóły ponieważ zdradziłabym całą fabułę stąd takie pourywane zdania. Główna bohaterka Rachel dla mnie stworzona z wielką precyzją i dokładnością. Z jednej strony piękna, silna kobieta. Z drugiej strony fanatyczka. Tak zafiksowana na punkcie poglądów Emisariuszy i zasad według, których mają żyć, że nie widzi nic złego w tym co robi i co się dzieje. Jest gotowa do największych poświęceń żeby tylko żyć zgodnie z wyznaniami głoszonymi przez anabaptystów. Sposobem i stylem życia przypominają trochę sektę, która żyje poza prawdziwym światem, izoluje się od zwykłego społeczeństwa, traktując je po części jak samo zło. Nie dopuszczają nikogo spoza swojego otoczenia, nie chcą poznawać nowych osób, chcą ograniczyć się tylko do samych swoich. Niby bogobojni, żyjący zgodnie z cytatami z Biblii czy Testamentu a tak naprawdę chorzy fanatycy szerzący zło i czyniący zło drugiemu człowiekowi. Powieść stylem pisania łatwa, natomiast sama treść bardzo ciężka do przebrnięcia. Trzeba jej poświęcić wiele uwagi żeby od początku złapać sens fabuły i wyłapywać szczegóły, które tu są bardzo istotne bo w konsekwencji doprowadzą do rozwiązania zagadki kto tak naprawdę morduje anabaptystów w ich własnym środowisku. Akcja tak naprawdę nabiera tempa jak dla mnie dopiero od połowy książki- wcześniej snuje się mozolnie i robi otoczkę do tego, co dopiero ma się zadziać. Zakończenie to swoiste wynagrodzenie trudów żeby dobrnąć do końca. Można rzec, że jest to taka ala wisienka na torcie. Gdy się kończy powieść czuje się satysfakcję i w pewien sposób zachwyt, że udało się ja skończyć. Cieszę się, że się wcześniej nie poddałam i dobrnęłam do końca bo było naprawdę warto.
Wiolek - awatar Wiolek
ocenił na 7 1 rok temu

Cytaty z książki 1794

Więcej
Niklas Natt och Dag 1794 Zobacz więcej
Niklas Natt och Dag 1794 Zobacz więcej
Więcej