Kultura i komunikowanie

Okładka książki Kultura i komunikowanie autora Edmund Leach, 9788301164751
Okładka książki Kultura i komunikowanie
Edmund Leach Wydawnictwo: Wydawnictwo Naukowe PWN nauki społeczne (psychologia, socjologia, itd.)
144 str. 2 godz. 24 min.
Kategoria:
nauki społeczne (psychologia, socjologia, itd.)
Format:
papier
Tytuł oryginału:
Culture and Communication
Data wydania:
2010-01-01
Data 1. wyd. pol.:
2010-01-01
Liczba stron:
144
Czas czytania
2 godz. 24 min.
Język:
polski
ISBN:
9788301164751
Średnia ocen

7,2 7,2 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Kultura i komunikowanie w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Kultura i komunikowanie

Średnia ocen
7,2 / 10
9 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Kultura i komunikowanie

Sortuj:
avatar
284
115

Na półkach: , ,

Obok tekstu Clifforda Geertz'a o opisie gęstym jest to jedna z najważniejszych książek uczących antropologicznego myślenia. Nie będę ukrywał, że początkowe rozdziały są ciężkie w lekturze, ale każdy kto przez nie przebrnie będzie sowicie wynagrodzony za swój wysiłek. Kapitalna książka.

Obok tekstu Clifforda Geertz'a o opisie gęstym jest to jedna z najważniejszych książek uczących antropologicznego myślenia. Nie będę ukrywał, że początkowe rozdziały są ciężkie w lekturze, ale każdy kto przez nie przebrnie będzie sowicie wynagrodzony za swój wysiłek. Kapitalna książka.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

30 użytkowników ma tytuł Kultura i komunikowanie na półkach głównych
  • 15
  • 14
  • 1
15 użytkowników ma tytuł Kultura i komunikowanie na półkach dodatkowych
  • 8
  • 2
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Tagi i tematy do książki Kultura i komunikowanie

Inne książki autora

Okładka książki Teoria mitu. Wybór tekstów Roland Barthes, Joseph Campbell, Ilia Epsztein, Algirdas Julien Greimas, Lauri Honko, Stanley Hyman, Karl Kerényi, Clyde Kluckhorn, Edmund Leach, Claude Lévi-Strauss, Józef Niżnik, Ewa Nowicka, Wiaczesław Toporow, Roy Wagner
Ocena 7,6
Teoria mitu. Wybór tekstów Roland Barthes, Joseph Campbell, Ilia Epsztein, Algirdas Julien Greimas, Lauri Honko, Stanley Hyman, Karl Kerényi, Clyde Kluckhorn, Edmund Leach, Claude Lévi-Strauss, Józef Niżnik, Ewa Nowicka, Wiaczesław Toporow, Roy Wagner
Okładka książki Siostra Mojżesza D. Alan Aycock, Edmund Leach
Ocena 7,0
Siostra Mojżesza D. Alan Aycock, Edmund Leach
Okładka książki Rytuał i narracja Algirdas Julien Greimas, Edmund Leach
Ocena 7,2
Rytuał i narracja Algirdas Julien Greimas, Edmund Leach
Edmund Leach
Edmund Leach
Brytyjski antropolog społeczny, przedstawiciel strukturalizmu, główny adwersarz Claude’a Lévi-Straussa.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Etyka protestancka a duch kapitalizmu i inne pisma Max Weber
Etyka protestancka a duch kapitalizmu i inne pisma
Max Weber
Niezwykle niestaranne wydanie Wydawnictwa UW - brak translacji wyrażeń nie-niemieckich (przede wszystkim łacińskich). Przypisy umieszczone na końcu książki utrudniają lekturę - a mają one zasadniczą rolę w tekście Webera. Sama jakość książki i jej estetyka - bardzo dobra, choć nie to jest najważniejsze w odbiorze wydania. Samo dzieło M. Webera pozostaje wybitne - przedmiotem badania autora jest przede wszystkim "asceza", która warunkuje powstanie dobrego pracownika i dobrego pracodawcy, ewentualnie - działającej osoby przedsiębiorczej, która jest w stanie odłożyć pieniądze, ciężko pracować, dokonywać modernizacji i odpowiednio zainwestować. Zasadniczym "motywem" tekstu jest proces wyklarowania się "czystego ascetyzmu" z ascetyzmu powstałego na skutek przyjęcia odpowiedniego wyznania chrześcijańskiego (przede wszystkim chodzi tu o kwakrów, kalwinów i in., mniej o luteran). Katolicyzm reprezentować ma zaś w wizji M. Webera postawę "tradycjonalistyczną", a więc nie ascetyczną, "wygodną", w której priorytetem nie jest odpowiednie zarządzanie dobrami ziemskimi. "Tradycjonalista" to człowiek, który pożąda raczej wolnego czasu niż nadwyżki - "asceta" nie tylko pragnie nadwyżki, ale również chce ją odpowiednio zainwestować - aby pomnożyć swoje bogactwo (pierwotnie - na chwałę Bożą, po sekularyzacji - niekoniecznie). Tekst ten jest szczególnie interesujący dla badacza C. Schmitta - podobieństwo metody i stylu (długie i treściwe przypisy) jest bardzo znaczne. Banałem zaś jest stwierdzenie, że Schmittiańska "teologia polityczna" jako nauka o poszukiwaniu analogii między obowiązującym prawem a "obowiązującą" teologią ewidentnie nawiązuje do Weberowskiej nauce o relacji pomiędzy teologią a etyką. Podobnie, proces sekularyzacji również pełni ważną rolę w pismach autora "Dyktatury". Lektura warta polecenia, szkoda, że tak słabo wydana. Na marginesie należy polecić tekst C. Schmitta - "Nomos-Nahme-Name", który rozwija problem relacji "ascezy" i władzy.
Dantiusz - awatar Dantiusz
ocenił na82 lata temu
Reprodukcja. Elementy teorii systemu nauczania Pierre Bourdieu
Reprodukcja. Elementy teorii systemu nauczania
Pierre Bourdieu Jean-Claude Passeron
Niesamowita ilość badań i refleksja autorów spowodowały że Reprodukcja stała się jedną z moich ulubionych pozycji o tematyce socjologicznej. O tyle osobista, bo obecnie studiuje na uczelni wyższej (która jest głównym tematem drugiej części książki). Reprodukcja jest jak podtytuł sugeruje, o systemach nauczania. Konkretnie jak formułuje się przez przemoc symboliczną działanie pedagogiczne, następnie autorytet pedagogiczny i na końcu jak może powstać z tego konkretny system nauczania. Bourdieu odwołuje się przy tym do (głównie) trzech myślicieli: Webera, Marksa i Durkheima. Od każdego z nich czerpie, ale też krytykuje ich koncepcje. Tak jak Weber jest chwalony za biurokratyczną analizę edukacji, tak obrywa od Bourdieu za nieuwzględnianie historycznych i innych pozabiurokratycznych przesłanek. Od Durkheima bierze koncepcję autonomiczności pedagogiki, ale krytykuje naiwne neutralne podejście do autonomiczności szkoły czy uniwersytetu. Od Marksa przyjmuje koncepcję społeczeństwa jako złożonych stosunków społecznych, ale poddaje krytyce jego ekonomiczny redukcjonizm. Tworzy to wybuchową mieszankę, pozwalającą na rozbudowaną analizę systemu edukacji. Czyta się to wszystko świetnie i czytelnik ciągle jest pod wrażeniem tego co ma do powiedzenia Bourdieu. Jest to też po części projekt polityczny, gdyż ciężko jednoznacznie oddzielić działalność naukową Bourdieu od zobowiązania myślicieli do działania na rzecz społeczeństwa. Ja osobiście bardziej szanuje za to autora niż gdyby zajął "neutralne" stanowisko. Ta samoświadomość autora, znajdującego się w uprzywilejowanej pozycji i potem wykorzystującego tą pozycję aby działać rezonuje z moim myśleniem o tym kim powinien być intelektualista (nawet jeżeli za tym słowem niekoniecznie przepadam, a używam go jako pewien skrót myślowy na potrzeby tej recenzji).
Adrian Czapka - awatar Adrian Czapka
oceniła na93 lata temu
Sacrum i przemoc René Girard
Sacrum i przemoc
René Girard
"Sacrum i przemoc" okazała się być książką inną niż myślałem. Spodziewałem się ogólnej analizy związków sacrum, religii z przemocą na przykładzie np. Chrześcijaństwa czy religii Starożytnych Greków. Zamiast tego dostałem opisaną i rozwijaną autorską teorię Girarda - teorię kozła ofiarnego - na temat związków myśli religijnej z przemocą, pracę antropologiczną. Jednak nie ma tego złego and so on - książka zawiera analizę pierwotnej religijności, czy może raczej, pierwotnego rytuału i jego związku z przemocą, a także tego, jak bardzo owej przemocy pragnięto uniknąć. Badacz skupia się więc na społeczeństwach pierwotnych, ale też na Starożytnej Grecji, analizuje też (jeśli dobrze pamiętam) w małej ilości fragmenty Starego Testamentu. Jeśli dobrze zrozumiałem jednak, zdaniem Girarda każdą religię da się wytłumaczyć poprzez jego teorię. Jaka to teoria? (orany) Członkowie plemienia chcąc uniknąć niekończącego się cyklu przemocy i zemsty postanawiają poświęcić (zabić) wybraną jednostkę (człowieka bądź zwierzę). Po tym zabójstwie wszyscy czują się oczyszczeni i nie odczuwają dalszej chęci zemsty. Ważna jest jedność odczuwana przez społeczność. Ta teoria jest dalej rozwijana w książce i poszerzana. (przepraszam za brak całościowego opisu .__.) Jeśli dobrze rozumiem badacz mówi też o stanie w którym w społeczeństwie ulokowała się rytualna nieczystość znajdująca formę w dawnej jednostce, którą należy poświęcić, bądź przegnać. Niezwykle ciekawa była dla mnie teoria na temat sacrum i boskiego króla, leków. Dowiedziałem się, że lek może być jednocześnie trucizną, a ofiara i Boski Król afrykański mogą być jednocześnie kimś czczonym i obrażanym, czystym i zbrukanym. Kimś ze społeczeństwa i kimś spoza niego jednocześnie. Tak samo sacrum może być dobroczynne i śmiercionośne, jak ogień. Poza tym mamy opis powiązań sacrum, przemocy i seksualności, tabu. Mamy tabu kazirodztwa i jak mogło do niego dojść, jest mowa o nieczystości krwi menstruacyjnej (która kojarzy się z przemocą). Poza tym teoria Girarda jest objaśniana na przykładzie (starożytnych) tragedii greckich, również powiązanych z sacrum. Ich analiza jest jednym z najciekawszych punktów książki i można się o nich całkiem sporo dowiedzieć. Analizowany jest m.in. "Król Edyp" i "Bachantki". Girard przedstawia też w pewnym momencie swoją teorię mimetyzmu - chęci naśladownictwa. "Bachantki" pokazane zostały jako tragedia o niebezpieczeństwie naśladowanej przemocy i tego jak łatwo się przenosi. Francuski antropolog nie lubi też m.in. psychologii, Freuda, socjologii, kulturoznawstwa. Stąd twierdzi że w "Edypie" postaci działają w ramach kolektywu uczuć bez indywidualnych cech psychologicznych (np. gniew Edypa jest też cechą Tejrezjasza). Badacz poświęca też rozdziały na "rozprawienie się" z Freudowską teorią kompleksu Edypa, pochwalenie go za dobrą intuicję w "Totemie i tabu", a także niezgodzenie się z Levi-Straussem. :P Choć w sumie chwali ich gdy widzi coś dobrego, zwłaszcza zbieżnego z jego własną myślą. Girard w ogóle jest pewny swojej teorii mówiąc że jest jedyną teorią która wyjaśnia religioznawcze problemy. W sumie ta pewność aż tak bardzo mi nie przeszkadzała aż do podsumowania gdzie w amoku zaczyna krytykować innych z tego samego pola nauk. Ale przez większość książki jest dość rzeczowy i raczej nie ma aż tak dużo osobistych wtrętów (poza krytykowaniem Freuda itp.) Ach tak, ostatecznie autor pisze że od opisanej przez niego przemocy rytualnej wzięły się wszystkie inne religijne rytuały. Ciekawe było też przedstawienie przypadku jako części sacrum - boskiego i brutalnego, nieprzewidywalnego. Spodobał mi się także opis szamanów i ich wtajemniczeń, którzy muszą sobie poradzić najpierw z własną chorobą, by zostać ponownie przyjętymi do plemienia. No i tak to jakoś. Mogę powiedzieć że nawet zainteresowałem się Girardem i mam ochotę wziąć się za jego książkę o Chrześcijaństwie "Widziałem Szatana spadającego z nieba jak błyskawica", również pisanej z perspektywy (zmodyfikowanej?) teorii ofiarniczej. Dobrze spędziłem czas z książką francuskiego antropologa i zaciekawiła mnie. (szkoda tylko że we wszystkich swoich książkach zdaje się pisać o tych samych teoriach, ale z drugiej strony nie tylko, ma książkę o apokalipsie i Szekspirze, może warto będzie sięgnąć)
Redo - awatar Redo
ocenił na74 lata temu
Człowiek i sacrum Roger Caillois
Człowiek i sacrum
Roger Caillois
Za książkę zabrałem się pod wpływem ,,Ćwiczeń z podziwu'' Ciorana, którego to zbioru jeden esej poświęcony jest Caillois. To bardzo ciekawy człowiek i z pewnością wracał będę do jego myśli. Wrócić z pewnością jeszcze kiedyś muszę do ,,Człowieka i sacrum''. Książka niewielka i raczej szybka w czytaniu, choć mnie tematyka większości rozdziałów zniechęciła, tak że, zachęcony jednak mocno przedmową do któregoś z kolei wydania, przeczytałem tylko ostatni rozdział oraz jeden z apendyksów, ten poświęcony wojnie. Ostatni rozdział jest swego rodzaju podsumowaniem i (nieco spóźnioną z perspektywy linearnego czytelnika, co sam Autor przyznaje) próbą nakreślenia najgłębszych podstaw i popędów kształtujących parę sacrum-profanum. I jest to próba, która bardzo mocno mnie wypróbowała i z pewnością zmieniła — wcześniej nigdy chyba jeszcze w ten sposób o tym związku nie myślałem. Niby banalna opozycja, ale Caillois odkrywa tu raczej coś, co nazwałbym roboczo synergią przeciwieństw, coś jak ying-yang (choć bez opozycji męskości-żeńskości). Ta para to podstawowa postawa i głęboki popęd, które czynią człowieka i są jego losem. Muszę zaznaczyć, że — jeśli dobrze zrozumiałem ostatnią przedmowę — od wymowy tego rozdziału Autor w późniejszych czasach już się chyba trochę oddalił, a na pewno kala się w przedmowie za pośpieszne wnioski i zbyt mocną i tracącą niuanse ekspozycję. Dodatek o wojnie porównywanej (i kontrastowanej) ze świętem uczynił zaś ze mnie w połowie pacyfistę. Autorowi wojna w naturalny dla jego koncepcji sposób kojarzy się szczególnie ze świętami z czasów przedpaństwowych, sprzed powstania zhierarchizowanych, wysoce ustrukturyzowanych cywilizacji (sprzed rewolucji neolitycznej, może nie aż tak jak u Eliadego, ale ta zmiana też jest ważna u Caillois). W połowie, tak, i sobie samemu się dziwię, bo jeszcze niedawno byłem pacyfistą w pełni, jak Russell, ale teraz patrzę już na wojny inaczej (przyznaję, łatwo mi tak patrzeć dobrych kilka dziesięcioleci i kilkaset kilometrów od bomb i frontu). Wojna jest jednak gorączką, autoimmunologiczną może, wyniszczająca i okropną, ale jest to reakcja na coś głębokiego i jeszcze bardziej niszczącego. Do tej pory byłem skłonny przyznać, że są wojny ceną, jaką płacimy za technikę, laickość i wysoką organizację społeczeństw, ale ceną, z płacenia której da się zrezygnować (wyrosnąć?). Teraz widzę wojny bardziej jako nieuchronną konsekwencję, bezwarunkowy odruch człowieka na wtłoczenie go w młyńskie tryby (młyńskie, tak, nomen omen, bo zaczęło się to chyba wraz z rewolucją neolityczną). I więcej, jest to reakcja o cechach leczniczych! Uświadamia nam ona to, że społeczne konstrukcje są niczym i że człowiek otwarty na sacrum (czyli przeżywający swe życie szczerze, w znaczeniu, jakie podkreślał Ortega y Gasset) musi te konstrukcje porzucić. Ich idolatria jest wystarczająco zła nawet bez wojen, które to w ujęciu Caillois stają się prawie (okropnymi, tego nie kwestionuję) znakami ,,wrong way'' - i ,,wrong'' dotyczy zasadniczego kierunku okresu pokoju! (O kierunku można mówić tylko w odniesieniu do pokoju, wojna bowiem jest zatraceniem kierunków, co też daje szansę na obranie nowego, lepszego.) Ryzykując nadmiar, podkreślę: nie o to się rozchodzi, że mamy wojny, bo nie wyciągamy wniosków z wojen wcześniejszych (czego przykładem byłaby może postawa mocarstw po I wojnie światowej i późniejszy wzrost odwetowych nastrojów u Niemców, może, nie znam się). Chodzi raczej o dużo starsze (i nieświadome) decyzje, które skierowały ludzkość na drogę prowadzącą niby naprzód, ale na kikutach — kikutach cielesnych, ale i gorzej jeszcze krwawiących kikutach myśli! Daję 9/10 za to co przeczytałem, z nadzieją, że w tej nieprzeczytanej reszcie będzie dla mnie coś podobnie ważnego, kiedyś, gdy do tej książki wrócę. PS Wojna w wyższym sensie, jako ścieranie się przeciwieństw, jako sama zasada genezy dostępnych nam światów, była przez Heraklita podnoszona do czegoś boskiego, do Boga samego. Wojny i pokoje jako przeciwieństwa są konieczne, naturalne i nawet twórcze. Obecnie prowadzone wojny nie są jednak twórczym przeciwieństwem pokoju, są tylko jego odmianą. Wojowanie satelitą i dronem nie jest takie inne od wojowania netfliksem. Może nawet jest to lepsze, bo mniej obłudne... I na koniec Heidegger, jeszcze przed rewolucją cyfrową, choć jakby ją antycypując: ,,poprzez środki techniki szykowany jest atak na życie i istotę człowieka, atak, w porównaniu z którym niewiele znaczy wybuch bomby wodorowej. Bowiem właśnie gdy bomby wodorowe nie wybuchną i życie człowieka na Ziemi przetrwa, wraz z epoką atomową nadciągnie przerażające przeobrażenie świata.''
Wojciech Kryszak - awatar Wojciech Kryszak
ocenił na92 lata temu

Cytaty z książki Kultura i komunikowanie

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Kultura i komunikowanie