rozwińzwiń

Historia rzymska

Okładka książki Historia rzymska autorstwa Kasjusz Dion
Okładka książki Historia rzymska autorstwa Kasjusz Dion
Kasjusz Dion Wydawnictwo: Ossolineum Seria: Arcydzieła Kultury Antycznej historia
348 str. 5 godz. 48 min.
Kategoria:
historia
Format:
papier
Seria:
Arcydzieła Kultury Antycznej
Tytuł oryginału:
Rōmaikī historia
Data wydania:
2005-01-01
Data 1. wyd. pol.:
2005-01-01
Liczba stron:
348
Czas czytania
5 godz. 48 min.
Język:
polski
ISBN:
8304047195
Tłumacz:
Władysław Madyda

Ta książka nie posiada jeszcze opisu.

Średnia ocen
6,8 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Historia rzymska w ulubionej księgarniiPorównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Historia rzymska

Średnia ocen
6,8 / 10
15 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Historia rzymska

Sortuj:
avatar
2256
2256

Na półkach:

Książka to ostatnie dzieło historyczne antyku. W 80 księgach autor opisuje dzieje Rzymu od założenia przez Eneasza do panowania cesarza Aleksandra Sewera w III w n.e.
Napisane wspaniałym stylem, często górnolotnym, łatwo przyswajalnym przez czytelnika.
Dla wszystkich miłośników Cesarstwa Rzymskiego pozycja obowiązkowa, a może znajdzie się ktoś kto uzna temat na tyle interesujący, że zacznie od tej pozycji swoją nową historyczną przygodę ?
POLECAM !!!

Książka to ostatnie dzieło historyczne antyku. W 80 księgach autor opisuje dzieje Rzymu od założenia przez Eneasza do panowania cesarza Aleksandra Sewera w III w n.e.
Napisane wspaniałym stylem, często górnolotnym, łatwo przyswajalnym przez czytelnika.
Dla wszystkich miłośników Cesarstwa Rzymskiego pozycja obowiązkowa, a może znajdzie się ktoś kto uzna temat na tyle...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
1746
19

Na półkach: , ,

urywki z ksiąg 1 - 36
Księgi 37-40

urywki z ksiąg 1 - 36
Księgi 37-40

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
129
91

Na półkach:

Jedno z głównych źródeł historii starożytnego Rzymu. Pozycja obowiązkowa.

Jedno z głównych źródeł historii starożytnego Rzymu. Pozycja obowiązkowa.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

42 użytkowników ma tytuł Historia rzymska na półkach głównych
  • 22
  • 20
12 użytkowników ma tytuł Historia rzymska na półkach dodatkowych
  • 5
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Inne książki autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Życie polskie w dawnych wiekach Władysław Łoziński
Życie polskie w dawnych wiekach
Władysław Łoziński
Praca polskiego historyka i popularyzatora historii sprzed ponad stu lat. Stąd błędny tytuł,nie zapowiadający tak naprawdę zawartości. Jest to bowiem de facto życie magnaterii i bogatej szlachty w dawnych wiekach. Ledwie parę zdań jest poświęcone szlachcie zaściankowej (zagrodowej),czyli większości tej grupy społecznej, o czym autor wspomina wprost, ale dzisiaj się zapomina. Podkreśla też, że ci szaraczkowie tym się różnili od chłopów, że byli wolni od pańszczyzny i poddaństwa, ale żyli równie biednie. Ale nie chce się nimi zajmować. Wynika to z dostępności źródeł w czasach autora, wspominanych w tekście. A te traktowały niemal wyłącznie o magnaterii (późniejszej arystokracji) i bogatej szlachcie. Było to wspomnienia, opisy podróży, listy osób z tych sfer lub kontaktujących się z ludźmi wyłącznie z tych sfer. Podział na rozdziały – zamki i pałace, dwory i dworki, ubiory i splendory oraz dom i świat pokazuje, na czym koncentrował się Władysław Łoziński. Otóż jest to oficjalne życie tych warstw najbogatszych i jednocześnie najlepiej wykształconych. Dotyczy to zatem śladów materialnych mody- oficjalnej, a nie codziennej oraz stylu życia i obyczajów. Widać, jak magnaci szastali pieniędzmi i po kom dzisiejsi mieszkańcy wsi i małych miasteczek odziedziczyli afekt do wesel z setkami gości. A nasza bogata szlachta i magnateria uwielbiała wydatki na takie imprezy, ale również na efektowne pogrzeby i stypy. Bardzo ciekawe są też spostrzeżenia na temat jadła i napojów, ich przygotowywania, mody oraz kosztów wytworzenia i podania. I znowu zastaw się, a postaw się. Ciekawa pozycja, napisana archaiczną, ale bardzo ładną polszczyzną, pokazująca jak żyła najbogatsza część społeczeństwa Rzeczpospolitej Obojga Narodów (szlacheckiej).
Aguirre - awatar Aguirre
ocenił na67 miesięcy temu
Sprzysiężenie Katyliny. Wojna z Jugurtą Gaius Salustiusz Krispus
Sprzysiężenie Katyliny. Wojna z Jugurtą
Gaius Salustiusz Krispus
"Wszystkie złe przykłady wzięły swój początek z dobrych precedensów. A kiedy władza dostaje się w ręce ludzi nieumiejących się z nią obchodzić albo mniej szlachetnych, nowy ów sposób karania zostaje zastosowany nie do tych, którzy na niego zasługują, lecz do niewinnych i niezasługujących. (s.108)" Lekturze dzieł starożytnych pisarzy, towarzyszy mi myśl o niezmienności ludzkiej natury, którą charakteryzują namiętności, chęć posiadania oraz pragnienie władzy. „Sprzysiężenie Katyliny” oraz „Wojna z Jugurtą” napisane w I w. p.n.e. przez rzymskiego polityka i historyka Salustiusza to ciekawe opowieści, które łączą dramatyczność opisu z silnym akcentem moralizatorskim. Choć warto od razu dodać, że sam autor nie był wolny do grzechów rzymskich elit, które z taką pieczołowitością i dokładnością opisuję. „Sprzysiężenie Katyliny” to opowieść o spisku Lucjusza Sergiusza Katyliny, który chciał obalić konsulów sprawujących władzę - Marka Tuliusza Cycerona i Gajusza Antoniusza Hybrydę. Natomiast „Wojna z Jugurtą” prezentuje zmagania armii rzymskiej z Numidą, którą rządził król Jugurta. Obszerny wstęp oraz tłumaczenie dwóch dzieł Salustiusza przygotował profesor Kazimierz Kumaniecki. Obecne wydane zostało uzupełnione o mapy, ilustracje, tablicę genealogiczną oraz obszerny indeks. "Żołnierze chętniej znosili trudy, w których także sam wódz naczelny bierze udział. I rzeczywiście, Mariusz zarówno wtedy, jak i w innych okresach wojny jugurtyńskiej raczej wzbudzaniem poczucia honoru u żołnierzy niż karami trzymał wojsko w karbach: jedni mówili, że robił to z chęci popularności, inni, że twardy sposób życia, do którego nawykł od dzieciństwa, i inne takie rzeczy, które inni uważają za nieszczęście, on uważał za przyjemność; w każdym razie jednak wszystko szło dobrze i składnie, i całkiem tak samo, jak pod najbardziej surowym dowódcą. (s.224)" Dzieła Salustiusza, trzeba przyznać czyta się znakomicie. Z każdą stroną, jego opowieść jak krople dobrego wina „rozpływają się” po całym ciele powodując tą chwilową rozkosz zapomnienia od codziennych trosk. Rzymski historyk i polityk był członkiem elit, który przedstawia na kartach swoich dwóch prac historycznych obraz rzymskiego społeczeństwa. Swoje dzieła pisał w epoce przełomu – przejścia z czasów republiki do cesarstwa – gdy nie wiedziano jeszcze w którym kierunku ostatecznie podąży Rzym. Stąd jak podkreśla we wstępie profesor Kumaniecki: „przeszłość do której zwracał się Salustiusz, musiała go napawać jak najbardziej gorzkim pesymizmem”. Choć sam nie wolny od grzechów (jak tłumaczy młodości, ponieważ swoje dzieła pisał gdy był już na „politycznej emeryturze”) dostrzega to co trapi społeczeństwo rzymskie. Rozpusta, pragnienie bogactw, marnowanie sił na gnuśności czy brak zgody – to jedne z czynników, w których upatruje zanik rzymskich ideałów, które przyczyniły się do chwały i potęgi Republiki. "Tymczasem Jugurta, zarzuciwszy myśl o kapitulacji i rozpocząwszy wojnę na nowo, czynił wszechstronne przygotowania z wielką dokładnością: śpieszył się, gromadził wojsko; miasta, które od niego poprzednio odpadły, starał się przyciągnąć na swoją stronę sianiem postrachu albo obietnicami nagród; terytoria będące w jego ręku fortyfikował; (s.192)" Nie oznacza to jednak, że jego dzieło ma wyłącznie moralizatorską formę, pisaną dla przyszłych pokoleń, ostrzegając przed grzechami swoich protoplastów. Salustiusz jest także całkiem niezłym warsztatowo historykiem, który pisząc współcześnie „ma popularyzatorskie zacięcie” w przedstawianiu dawnych dziejów. To co wyróżnia jego opowieść to z pewnością ciekawe charakterystyki głównych bohaterów jego dzieł. Czujemy, że mamy kontakt z ludźmi, którzy są autentyczni w tym co robią. Salustiusz poprzez nieco uszczypliwe opisy, niezwykle dynamiczna narrację oraz trzymanie w napięciu swojego czytelnika, powoduje, że jego dzieła odbiera się jak dobrą powieść. Mnie osobiście najbardziej zachwyciły przytoczenie mów poszczególnych bohaterów. Zawarte są w nich cenne spostrzeżenia, podkreślenia swojej pozycji, ale także brutalna i twarda polityka, w której nie ma miejsca na jakąkolwiek słabość. Słabości są wykorzystywane z lubością przez przeciwników, którzy nie cofną się przed niczym aby osiągnąć swój cel. Nawet jeżeli miałby on być niecny i parszywy. Cóż więcej pisać – czytajcie dzieła starożytnych. To wciąż doskonała kopalnia wiedzy o nas samych. "Kiedy więc po wielu kłopotach i niebezpieczeństwach odpocząłem duchowo i postanowiłem resztę życia spędzić z dala od polityki, nie miałem zamiaru oddawać się wywczasom w gnuśności i nieróbstwie albo też pędzić życie, zajmując się uprawą roli czy polowaniem, zajęciami odpowiednimi dla niewolników, lecz powróciwszy do tego zamiaru i tych zamiłowań, od jakich poprzednio odciągnęła mnie fałszywa ambicja, postanowiłem dzieje narodu rzymskiego opracować monograficznie, według tego, jak mi się pewne wypadki wydawały godne pamięci, i to tym więcej, że umysł mój był wolny od nadziei, strachu i partyjnictwa. (s.69)"
Kamil Kartasiński - awatar Kamil Kartasiński
ocenił na71 rok temu
Wojna peloponeska Tukidydes
Wojna peloponeska
Tukidydes
Może coś nam się obiło o uszy, może też pamiętamy coś, co ktoś kiedyś nam mówił na marnie w tym zakresie prowadzonych lekcjach historii, że jakoś nieszczególnie układały się stosunki Aten i Sparty (szczególnie zaś po zakończeniu zmagań świata helleńskiego z potęgą perską niemal sto lat wcześniej). Nie ta koncepcja (miasta-)państwa, nie te ustroje polityczne (demokracja vs autokratyczne satrapie); ot, jak i dziś, gdy komuś nie podoba się, że sąsiadowi za miedzą (granicą) jakoś za dobrze się powodzi, jakoś za spokojnie żyje. “Wojna peloponeska” przekonuje nas, że jedną z przyczyn potyczek trwających dziesięciolecia była rosnąca potęga regionalna Aten i to ich wyrastanie ponad poziom również lokalnie przestało się podobać. Szczególnie potężnym Lacedemończykom (Sparta i inne miasta-państwa Peloponezu),którzy jeszcze chwilę wcześniej ramię w ramię z Ateńczykami odpierali perską nawałę. A więc panoszenie się Aten na odbitych Persom terenach, wciąganie innych państw w orbitę swoich wpływów i podporządkowywanie ich, w czym ateńczycy celowali. Do tego odwieczny konflikt Jończyków (Ateny) z Dorami (Peloponez) jako podłoże “etniczne” tej waśni. No i wreszcie hamletyczne nieomalże pytanie “demokracja czy oligarchia/tyrania?”. Odrzucając baśnie, gusła i wiarę w boskie interwencje, a z dogłębnej znajomości historii i niezmiennej natury ludzkiej wywodząc prorokowanie o wydarzeniach przyszłych, słusznie uchodzi Tukidydes za autora i pierwszego przedstawiciela krytyki historycznej. I tym właśnie głównie to dzieło jest: kronikarskim zapisem wydarzeń dokonujących się na oczach je spisującego i nawet czynnie biorącego w nich udział (po stronie Aten) uczestnika. Wojna toczona jest na lądach i morzach, w których to starciach różnice doskonale nam Tukidydes uzmysławia. O ile jednak jakieś większe czy mniejsze wiadomości mógł mieć co do ruchów poszczególnych wojsk, zajmowania i tracenia miast, budowania i niszczenia murów czy zmiennych sojuszów, o tyleż wydają się nieprawdopodobne cytowane liczne poselskie czy wodzowskie przemowy do miast mieszkańców czy wojowników. Skąd wiedzieć i jak spamiętać długie oraz kwieciste mowy, budzące ducha, a trwogę przeganiające? Inna sprawa, jak są piękne, jak przekonujące; na akademiach wojskowych powinno się je wykładać i przyszłych dowódców z ich znajomości na wyrywki odpytywać… Rzeczywiście retoryka i erystyka wielu postaci na najwyższych poziomach! Nie na darmo sztuka przemawiania, argumentowania i prowadzenia sporów, to klasyczne umiejętności, jakich w greckich polis wymagano od obywateli aspirujących do piastowania stanowisk publicznych; w tym to młodzież szkolono. A ci tu wszyscy jakby na “Uczcie” u Platona siedzieli… No może i nie wszyscy, bo jednak wyrafinowana wymowność przypisywana bywa głównie Atenczyńczykom; wsrod strony przeciwnej niektórzy mogli byc co najwyzej “wcale wymowni jak na Lacedemończyków”... Same zaś bitwy (a sporo ich na przestrzeni niemal trzech dekad walk) mają dość standardowy przebieg: tworzymy armię, bo i oni tworzą, jedziemy do nich lub płyniemy (albo oni to robią),stajemy naprzeciw siebie w porządnych szykach, walczymy i ich spychamy (albo oni niestety nas),po walce kawałek ich gonimy (albo znów oni),choć nie za długo, stawia się pomnik zwycięstwa i odpływa (albo patrzy na ucieczkę pokonanych). Tyle z taktyki wojennej. Trochę to jak gra (a bardziej warcaby niż szachy) z małą ilością stopni swobody ruchu bierek. Losy bitew, zajazdów i oblężeń nie jednak od samych strategów i wodzów zależą, szczególnie w świecie starożytnym. O ile jednak Tukidydes odrzuca tu wpływ bogów na ludzkie losy, to już obojętnym na przepotężne siły natury nie pozostaje. Niebanalny wpływ na pozycję militarną Aten miały wybuchające w mieście zarazy, znacząco osłabiające ich potęgę, a przecież Autor opisuje nam w trzydziestoleciu wojennym i erupcje wulkanów, i trzęsienia ziemi, i wywoływane nimi fale tsunami, a wszystkie te żywioły występują bez baczenia na siły i zamiary wrogich sobie armii. Dziś nawet bywają to moce iście katastrofalne, a jakimiż były dla bezbronnych nań starożytnych?.. Zresztą prócz głównych stron konfliktu (Ateńczycy vs Lacedemończycy) Tukidydes jako dość istotnych graczy maluje i inne nacje, czy wkołomiejskie plemiona: Beotów na przykład czy Traków, którzy to ostatni zwłaszcza wychodzą z tukidydesowej narracji na wichrzycieli i mąciwodów. Długo trwa ta wojna (27 lat),a ja długo czytam o niej księgi. Setki postaci, setki jeśli nie tysiące wydarzeń dużych i małych (wystąpień poselskich, zajmowania miast, odmieniania sojuszy, budowania i niszczenia miejskich murów),setki okrętów obróconych w niwecz, a wszystko to spamiętane i zapisane w dobie jakże mizernych środków technicznych. W czasach gdy nie każdy mógł być pisarzem i historykiem. Ostrakony w miejsce fiszek Kopalińskiego… Co ciekawe - nie ogranicza się Tukidydes do czysto reporterskiego opisu wydarzeń; ma również sporo refleksji natury ogólnej, dziś moglibyśmy nawet uznać, że obserwacji społecznych i socjologicznych. Jak wówczas, gdy w Księdze Trzeciej opisuje destrukcyjny wpływ wojny na tkankę społeczną i stosunki międzyludzkie (przypadek Korkiry) oraz prymat związków wewnątrzpartyjnych nawet nad rodzinnymi. Ta wspomniana wyżej wielość wszystkiego w tej narracji aż przytłacza, aż wywołuje uczucie przesytu, aż wręcz męczy - szczególnie w finalnych księgach. Jak inaczej opowiedzieć o wojnie, która trwała lat trzydzieści? Szczególnie wciągające są początkowe rozdziały “Księgi Pierwszej”, gdzie Tukidydes mówi o czasach dlań zamierzchłych; ważne jest zaś zarówno to, co mówi (z czym pewnie w dużej mierze zgodzą się i dzisiejsi badacze),jak i to, jak nam to opowiada (z opisem swej metody badawczej, przyczynami uznania jednych narracji a krytyki innych poglądów, nie-bezkrytycznego odczytywania dzieł wcześniejszych - choćby i tak uznanych jak to herodotowe). Prawdziwy mistrz, prawdziwy badacz, prawdziwy naukowiec. Z jednej strony ostrożny w szafowaniu wyroków i nieomylnych sądów, a z drugiej pewny siebie w rejonach, które zna osobiście, czy o których ma - jak sądzi - pewne źródła. Imponująca opowieść i sam jej styl! Jak pojąć wielkość tego, który współtworzył nowy typ opowieści - jak się tylko da rzetelny opis wydarzeń prawdziwie zaistniałych? Książka czytana w sumie dość długo i na zmianę z kilkoma innymi. Już sama jej objętość (i w moim przypadku - fizykalna postać) nie pozwala mieć jej zawsze pod ręką. Również i jej struktura wymusza pewne czytelnicze nawyki: nie przerwiesz czytania w połowie kampanii (to jeszcze pół biedy),nie oderwiesz się w połowie oblężenia miasta, ani nie porzucisz lektury w trakcie (czasem kilkustronicowej) przemowy jakiejś postaci. Wielki (mój) problem z oceną tego dzieła polega na tym, iż mam świadomość, że to dzieło bezprecedensowe i bezprzykładne, napisane z gigantycznym rozmachem i niezwykłą rzetelnością, a wszak nie przez bezstronnego badacza, a uczestnika części wydarzeń zaangażowanego po jednej ze stron konfliktu, jednocześnie jednak momentami dzieło mnie… zwyczajnie nudzi. Co nie zmienia faktu, że znać je warto, by dołożyć kolejny element do wielkiej kulturowej układanki europejskiej. I jeszcze po lekturze uświadamiam sobie, że już Tukidydes - choć mimowolnie - wskazał, a potwierdzenie tego otrzymujemy na świecie z wielu stron i dziś, po dwóch i pół tysiącu lat, że jednak chyba raczej tyrania niż demokracja. I co, panie Fukuyama, z tym “końcem historii”?
MarWinc - awatar MarWinc
ocenił na92 miesiące temu
Rzym w okresie republiki Michael Hewson Crawford
Rzym w okresie republiki
Michael Hewson Crawford
Książka Michaela Crawforda prezentuje dość oryginalne podejście do dziejów Republiki Rzymskiej. Autor zastosował ujęcie problemowe, nie zaś chronologiczne, skupił się zresztą na wybranych wątkach nie próbując wcale przedstawić całej historii republikańskiego Rzymu od wygnania królów do bitwy aktyjskiej. Zaakcentował więc przede wszystkim konflikt między arystokracją i ludem uznając go właściwie za decydujący dla dziejów Republiki. W moim odczuciu trochę w tym względzie przesadził i nie można mówić o plebejskiej rewolucji (we współczesnym rozumieniu tego terminu) przeciw władzy elit. Skoro jednak Crawford sam się przyznał we wstępie do wiary w ustrój socjalistyczny, to - pomijając fakt, że wyraźnie nie miał nigdy okazji go zaznać - zrozumiałym jest, że tego typu społeczne zjawiska będzie akcentował. Narracja książki jest interesująca, a partie odautorskie wzbogacane są czasem cytatami ze źródeł pisanych lub inskrypcji. Istotną rolę odgrywają ilustracje i plany zamieszczone obok tekstu. Wszystko to czyni tę pracę dość oryginalnym studium na temat dziejów Republiki. Uściślić by należało: dziejów polityczno-społecznych, bowiem Crawford bardzo niewiele miejsca poświęcił problemom kulturalnym, cywilizacyjnym i życiu codziennemu Rzymian. Myślę wszakże, że uczynił dobrze, gdyż mógł się w ten sposób lepiej skupić na problemach, które go bardziej interesują. "Rzym w okresie Republiki" to przecież nie podręcznik. Dobrze skądinąd podręcznik uzupełnia i jest wartościową lekturą dla zainteresowanych dziejami starożytnymi Tomasz Babnis
Elevander - awatar Elevander
ocenił na710 lat temu
Francuzi 1789-1794. Studium świadomości rewolucyjnej Jan Baszkiewicz
Francuzi 1789-1794. Studium świadomości rewolucyjnej
Jan Baszkiewicz
Najwybitniejszy polski badacz okresu Rewolucji Francuskiej dał tutaj przykład podejścia interdyscyplinarnego w nauce humanistycznej. Studium świadomości rewolucyjnej Francuzów w latach 1789-1794 stanowi połączenie badań z zakresu historii, socjologii, politologii, psychologii społecznej, a także filozofii kultury oraz lingwistyki. Prof. Baszkiewicz przeprowadza nas po czasach "rewolucyjnej burzy" niczym wytrawny sternik po wzburzonych falach oceanu. Tak, oceanu, ponieważ głębię myśli, spostrzeżeń i wniosków do jakich dochodzi w tej książce autor, można porównać jedynie do jego niezmierzonych bezkresów. Bogactwo treści oraz finezja języka, tak charakterystyczne dla pisarstwa prof. Baszkiewicza, dają tutaj czytelnikowi uczucie prawdziwej intelektualnej satysfakcji. Czasy Rewolucji nie są łatwą materią historyczną. Aby zrozumieć jej istotę oraz ogromnie zagmatwane meandry, powinno się zapoznać nie tylko z literaturą stricte historyczną, ale właśnie z pracami takimi jak ta. Niewątpliwie nie jest to prosta w odbiorze pozycja (uznać można nawet, że aby po nią sięgnąć powinno się coś niecoś uprzednio wiedzieć o tych wydarzeniach),z pewnością jednak przybliża w sposób niesamowicie interesujący jedno z najważniejszych wydarzeń w dziejach ludzkości. Mechanizm tworzenia się świadomości rewolucyjnej w społeczeństwie ówczesnej Francji ukazany został w sposób wieloaspektowy. Historia polityczna, chronologia wydarzeń nie grają tu pierwszorzędnej roli, aczkolwiek zostały umiejętnie wplecione w całość głównego wątku - formowania się społecznych postaw i procesu ich ciągłej, burzliwej zmiany. Książkę ze wszech miar warto polecić osobom zainteresowanym tematem Rewolucji jako takiej.
Munk - awatar Munk
ocenił na94 lata temu

Cytaty z książki Historia rzymska

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Historia rzymska


Ciekawostki historyczne