rozwińzwiń

Urodziłem się. Eseje

Okładka książki Urodziłem się. Eseje autora Georges Perec, 9788363056094
Okładka książki Urodziłem się. Eseje
Georges Perec Wydawnictwo: Lokator Seria: Seria Potencjalna publicystyka literacka, eseje
320 str. 5 godz. 20 min.
Kategoria:
publicystyka literacka, eseje
Format:
papier
Seria:
Seria Potencjalna
Tytuł oryginału:
Penser/Classer, Je suis né, Cantatrix Sopranica L., L’infra-ordinaire, Histoire du lipogramme, La Chose, J’aime, je n’aime pas
Data wydania:
2012-10-20
Data 1. wyd. pol.:
2012-10-20
Liczba stron:
320
Czas czytania
5 godz. 20 min.
Język:
polski
ISBN:
9788363056094
Tłumacz:
Ewa Wieleżyńska, Jan Gondowicz, Ewelina Kuniec, Monika Ławniczak, Michał Paweł Markowski, Anna Olczyk, Jacek Olczyk, Tadeusz Pióro, Agata Rębkowska, Adam Zdrodowski
Średnia ocen

7,8 7,8 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Urodziłem się. Eseje w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Urodziłem się. Eseje

Średnia ocen
7,8 / 10
17 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Urodziłem się. Eseje

Sortuj:
avatar
11
11

Na półkach:

Pisarz najwyższej próby! Esej "Dyslokacja czasoprzestrzenna" zamieszczony w tomie powinien przeczytać każdy niezdystansowany naukowiec.

Pisarz najwyższej próby! Esej "Dyslokacja czasoprzestrzenna" zamieszczony w tomie powinien przeczytać każdy niezdystansowany naukowiec.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
1094
441

Na półkach: ,

Kiedy podczas lektury podszedł mój brat z ironicznym zapytaniem, czy to "literatura taka najwyższa, nie dla śmiertelników", zdałem sobie sprawę, że trafił w sedno, jednocześnie koszmarnie pudłując.

Perec jest szalonym eseistą. Prowadzi czytelnika wśród przedmiotów na swoim biurku, opisuje konkretne miejsca z wielu perspektyw, aby uchwycić co dzieje się wtedy, gdy nie dzieje się nic. Obok tekstu o czytelnictwie, znajdziemy 243 pocztówki i 81 prostych przepisów kulinarnych, wygenerowanych kombinatorycznie. Kawałek dalej, w ostatniej części książki, cały cykl parodiujący artykuły naukowe, biograficzne - są to wyjątkowo kąśliwe, przekomiczne i absurdalne perełki! Zaś w "Historii lipogramu" Perec ukarze się jako nieograniczony erudyta.

Jaki Perec był? Albo ilu ich było - przecież jeden człowiek nie byłby w stanie sprostać tylu oryginalnych projektom, pozostając jednocześnie znakomitym działaczem w języku. Owszem, uwielbia wyliczenia, ale i zwodzi odbiorcę, stawia przed nim kolejne szarady, lecz zdarza mu się także wyjaśniać samego siebie oraz... popisywać sprawnością własną, pomysłowością. I nie ma tu grzechu pychy, jest kipiąca nieszablonową szablonowością twórczość.

Dla fanów - obowiązek. Dla nieprzekonanych - potężny argument. Dla Pereca nieznających - ogromny wyrzut sumienia. Aczkolwiek może się zdarzyć tak, że bardziej niż przesłaniem (po co ono komu, wyszliśmy ze średniowiecza) zachwycać się będziecie formą i kształtującym ją humorem. Przygoda, przygoda literacka wbrew pozorom niepowtarzalna, przede wszystkim niepowtarzalna.

Kiedy podczas lektury podszedł mój brat z ironicznym zapytaniem, czy to "literatura taka najwyższa, nie dla śmiertelników", zdałem sobie sprawę, że trafił w sedno, jednocześnie koszmarnie pudłując.

Perec jest szalonym eseistą. Prowadzi czytelnika wśród przedmiotów na swoim biurku, opisuje konkretne miejsca z wielu perspektyw, aby uchwycić co dzieje się wtedy, gdy nie...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

179 użytkowników ma tytuł Urodziłem się. Eseje na półkach głównych
  • 150
  • 26
  • 3
33 użytkowników ma tytuł Urodziłem się. Eseje na półkach dodatkowych
  • 20
  • 6
  • 2
  • 2
  • 1
  • 1
  • 1

Tagi i tematy do książki Urodziłem się. Eseje

Inne książki autora

Georges Perec
Georges Perec
Georges Perec - był francuskim eseistą, pisarzem i filmowcem eksperymentalnym, zaliczanym do grona najważniejszych współczesnych twórców. Członek grupy literackiej OuLiPo. Ukończył historię i socjologię na Sorbonie. Perec urodził się w dzielnicy robotniczej w Paryżu w rodzinie polskich Żydów: Icka Judko Perca z Lubartowa i Cyrli Szulewicz z Warszawy, którzy w 1920 roku wyemigrowali do Francji. Ojciec Pereca zaciągnął się do armii francuskiej podczas II wojny światowej, umarł w 1940 r. w wyniku odniesionych obrażeń, a jego matka zginęła w niemieckim obozie koncentracyjnym – prawdopodobnie w Auschwitz w 1943 r. W 1942 r. Perec trafił pod opiekę wujostwa ze strony ojca. Zaczynał jako eseista i recenzent we francuskiej magazynie literackim – Nouvelle Revue Française oraz Les Lettres nouvelles. Publikował już podczas studiów historycznych i socjologicznych na Uniwersytecie Paryskim. W latach 1958–1959 służył w wojsku jako spadochroniarz, następnie ożenił się z Paulette Petras. Spędzili rok w Safakis (Tunezja),gdzie Paulette pracowała jako nauczycielka. Te wydarzenia stanowiły inspirację do napisania przez Pereca powieści Rzeczy (1965). W 1981 roku, podczas pobytu w Australii, pracował nad niedokończoną powieścią 53 dni. Wkrótce po powrocie z Australii, jego stan zdrowia pogorszył się. Perec był nałogowym palaczem ze zdiagnozowanym rakiem płuc. Rok później zmarł. Jego prochy znajdują się w kolumbarium na cmentarzu Père-Lachaise.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Nieobliczalne. Eseje Michał Paweł Markowski
Nieobliczalne. Eseje
Michał Paweł Markowski
Zbiór "Nieobliczalne", jak we wstępie pisze sam autor profesor UJ Michał Paweł Markowski, zawiera teksty pisane "na marginesie obszerniejszych projektów pisarskich". Znajdziemy tu recenzje i małe rozprawki filozoficzne o melancholii, egzystencji i miłości, reminiscencje związane z Wenecją i żydowskim cmentarzem w Krakowie, eseje na temat utworów Szekspira, Prousta, Eliota, Coetzee'ego, Stasiuka i nieprzeniknionej twarzy Mrożka. Krakowskiego filozofa kultury najbardziej pociąga czytanie dzieł innych autorów wbrew utartym schematom i interpretacjom, czytanie "nieobliczalne", które tak obrazowo opisuje: 🔰"doskakujemy do tekstu, badamy co on mówi, jak się porusza, zanim znaczenia poukładają się w znane wzory". Najprościej rzecz ujmując prof. Markowski proponuje nam podróż w nieznane poprzez teksty książek i pogodzenie się z faktem, że żadna interpretacja nie jest ostateczna. Brzmi kusząco. Pod piórem Markowskiego kolejne książki i oglądane miejsca stają się częścią nieoczekiwanej przygody. Autor w swoich tekstach jest cały czas wyraźnie obecny i zamiast pisać analizy historycznoliterackie na temat Prousta zdaje nam sprawę ze swoich zmagań z prozą Prousta. Dalej jest jeszcze ciekawiej, gdy poprzez filtr biografii autora przyjdzie nam uczestniczyć w... sekcji zwłok. Z jednej strony ta pisarska metoda Markowskiego jest fascynująca, z drugiej - budzi niepokój, czy aby autor nie uprawia zbyt błyskotliwej humanistyki. Jednak jeśli taka formuła spotkań z literaturą czy filozofią ma nas, przynajmniej na chwilę wytrącić z myślowych przyzwyczajeń i usypiających stereotypów, to może warto pójść drogą wskazana przez pana profesora? A podążając ku nowym interpretacjom, lekturom i emocjom dostąpimy zaszczytu obcowania z takimi przemyśleniami: 🔰"W gruncie rzeczy miłość jest przeciwko nam, bo wywraca na nice nasze najtrwalsze przyzwyczajenia. Miłość wyprowadza nas w pole, gdzie nie ma już naszych myśli, naszych pojęć i naszych doświadczeń. W miłości nie ma miejsca na mojość, która dominuje w przestrzeni rozumu. [...] Gdy chcę kogoś pokochać, muszę wystawić się na świat, którego nie znam. Muszę wystawić się na dotkliwą obecność innego świata. Muszę pozwolić się dotknąć. To właśnie w dotyku cudzej dłoni, w dotyku innego ciała rodzi się rozumienie. Rozumiem, bo jestem dotknięty. Dotknięty do żywego". 🍁Listopadowe wyzwanie LC 2025: Przeczytam książkę polskiego autora lub autorki wydaną po 2000 roku. (3)
Iwona ISD - awatar Iwona ISD
ocenił na85 miesięcy temu
Europeana. Zwięzła historia XX wieku Patrik Ouředník
Europeana. Zwięzła historia XX wieku
Patrik Ouředník
Nieco ironiczne krytyczne spojrzenie na 20. wiek, jego luźna kronika. Nieoryginalne w tym sensie, że motyw historii jako ciągłego ruchu po kole i powracania do - po tysiąckroć wcześniej popełnionych błędów, podłości, zbrodni - jest obecny w historiografii od samego jej zarania. Na szczęście żaden to wykład uniwersytecki, raczej dość przewrotny esej, z licznie przywoływanymi anegdotami ilustrującymi szaleństwa szczęśliwie minionego stulecia, których ukoronowaniem miał być ,millennium bug”. Chyba dlatego nowe są tu tylko pewne mało znane anegdotki, incydenty, mniej lub bardziej nieśmieszne śmiesznostki. Zgadzając się od zawsze, że Całość najlepiej poznać i zrozumieć dzięki Szczegółowi, polecam tę książeczkę - także jako intelektualną zabawę w odkrywanie tego, co Autor naprawdę myśli o XX stuleciu…. Za dość łatwą podpowiedź można uznać ostatnie zdanie: ”A w roku 1989 pewien amerykański politolog wymyślił teorię o końcu historii, według której historia już się właściwie skończyła (…). Lecz wielu ludzi nie znało tej teorii i jak gdyby nigdy nic nadal robili historię”. A żeby nie było za dobrze: zdanie o obozowej kapeli „w biało-niebieskich marynarskich strojach” zapewne jest jakimś nieporozumieniem, skoro marynarskie pasiaki były w poziomie, a nie w pionie – jak obozowe…. Nie jest też prawdą, by – jak twierdzi Autor - pierwszym aktem XX-wiecznego ludobójstwa była rzeź Ormian. Mniej więcej 10 lat wcześniej Niemcy wymordowali lud Herero w dzisiejszej Namibii… Parę cytatów, które do mnie najmocniej przemówiły… . …Pod Predazzo austriaccy żołnierze wysłali do Włochów kota z karteczką, na której było napisane „Posyłamy wam naszego kota z cygarem”. Kot miał przywiązane cygaro do grzbietu kawałkiem sznurka. No i Włosi wypalili cygaro, a kota zabili i zjedli… …A w roku 1916 niemieccy szpiedzy przedostali się do stajen armii rumuńskiej i dodali do obroku zarazki nosacizny, po czym padło 3055 rumuńskich koni… …Pierwszą wojnę światową nazywano też Ostatnią z Ostatnich (…). Ale po wojnie nazywano ją tak tylko w państwach zwycięskich, bo ich mieszkańcy uważali, że żadna następna wojna nie jest potrzebna, lecz ludzie w państwach, które ją przegrały, nie myśleli całkiem tak samo…. …. A rząd szwajcarski poprosił Niemców, by do paszportów wbijał Żydom duże, drukowane „J”, żeby szwajcarscy policjanci rozpoznali na granicy Żyda, który nie wyglądał jak Żyd… ….Amerykanie, którzy w roku 1944 polegli w Normandii, byli rosłymi chłopami, mierzącymi przeciętnie 173 cm i gdyby ich ułożyć jednego za drugim, stopami do potylicy, to razem mierzyliby 38 kilometrów. (…) Na całym świecie poległych żołnierzy było łącznie 15 508 km… …Trupy w ruinach domów bywały skulone, a niekiedy dwa czy nawet trzy trzymały się za ręce albo w objęciach i żeby móc je wydobyć, trzeba je było rozcinać piłą… …O wieku XX mówiło się, że w dziejach ludzkości był najbardziej morderczy, a ci, którzy cieszyli się na XXI, mówili, że tak czy owak gorzej już być nie może, lecz z kolei inni mówili, że zawsze może być gorzej, a przynajmniej równie źle… …Dużym rozczarowaniem XX wieku było to, że obowiązek szkolny, postęp techniczny, wykształcenie i kultura nie uczyniły człowieka lepszym i bardziej ludzkim, w co tak mocno wierzono w XIX wieku, i że mnóstwo zabójców, oprawców i masowych morderców było miłośnikami sztuki, którzy słuchali oper, chodzili na wystawy, pisali wiersze, studiowali dyscypliny humanistyczne, medycynę itp. …W latach 50. filmowi bohaterowie kopulowali zazwyczaj w łanach zboża, ponieważ były atrybutami młodości i nowego życia (...). W latach 60. zaś filmowi bohaterowie kopulowali w falach załamujących się na brzegu oceanu, bo było to romantyczne (…). W latach 70. filmowi bohaterowie kopulowali głównie w samochodach, bo to było oryginalne, a życie przyśpieszało. (...) A w latach 80. pojawił się seks na telefon i mężczyźni dzwonili pod różne numery, a kobiety mówiły im w słuchawkę (….). …I lekarze mówili, że rower to dla kobiety przede wszystkim partner seksualny, jako że tarcie siodełka o wargi sromowe i łechtaczkę podnieca kobietę, skłaniając ją ku perwersyjnym praktykom seksualnym. Więc żeby uniemożliwić kobietom perwersyjne praktyki, przez pewien czas produkowano specjalne siodełka z wykrojoną pośrodku dziurą … …Ludzie w Niemczech myli samochód 19 razy w roku, w Anglii 4 razy, we Francji, a w Ameryce 28 razy. …Z upływem czasu okazało się, że obywatelom byłych państw komunistycznych tożsamość europejska jest dość obojętna i że są nieufni wobec europejskiej historii…
Łukasz Starzewski - awatar Łukasz Starzewski
ocenił na63 lata temu
Pensjonat pamięci Tony Judt
Pensjonat pamięci
Tony Judt
Chory na stwardnienie zanikowe boczne, „nieuleczalną degeneracyjną chorobę, na którą niedługo umrze”, nieodwołalnie przykuty do łóżka i fotela inwalidzkiego, „w warunkach niecodziennych ograniczeń narzuconych przez ciało, które stało się więzieniem”, będący w stanie, który będzie się już tylko pogarszał, zdany na „różnych mechanicznych bądź ludzkich pośredników”, jeden z najwybitniejszych historyków naszych czasów Tony Judt pisze książkę, która jest pochwałą życia i kultury. Jak tego dokonuje? Aby przetrwać ciągnące się w nieskończoność bezsenne noce, unieruchomiony, niemogący samodzielnie wykonać jakiegokolwiek ruchu pisarz oddaje się swoistym umysłowym ćwiczeniom: „przeglądam swoje życie, myśli, fantazje, wspomnienia, także te niedokładnie zapamiętane, aż natrafię na wydarzenia, ludzi czy opowieści, za pomocą których mogę oderwać umysł od ciała, w którym jest unieruchomiony”. Z czasem te motywowane czysto praktycznymi względami zabiegi przekształcają się w projekt o wiele bardziej ambitny: „Po kilku miesiącach choroby zdałem sobie sprawę, że nocą układam w głowie całe historie”. Aby móc „odtworzyć następnego dnia te na wpół zapisane szlaki” sięga po mnemotechniczne metody stosowane przez myślicieli i podróżników z początków ery nowożytnej, którzy dla gromadzenia i przypominania sobie szczegółów i opisów wznosili w swoich umysłach „pałace pamięci”. Judt nie miał jednak ochoty na wznoszenie w głowie pałaców. Te prawdziwe zawsze kojarzyły mu się z „jakąś dekadencją”. „Ale jeśli nie pałac, to może chociaż pensjonat pamięci”? Ten pensjonat to przywołany z przeszłości „mały pensione, rodzinny hotelik w niemodnej miejscowości Chesières u podnóża bogatego kurortu narciarskiego Villars we francuskojęzycznej części Szwajcarii”, w którym autor z rodzicami i wujem spędzał zimowe wakacje „chyba w 1957 albo 1958 roku”. Jego dobrze zapamiętane wnętrze posłużyło mu za swoisty magazyn, archiwum czy też teren, w którym wyznaczana była marszruta dla pojawiających się w głowie narracji. Cała recenzja tutaj 👇 innelektury.pl/judt-pensjonat-pamieci
Grzegorz Tomicki - awatar Grzegorz Tomicki
ocenił na85 miesięcy temu
Inne przestrzenie, inne miejsca. Mapy i terytoria Dariusz Czaja
Inne przestrzenie, inne miejsca. Mapy i terytoria
Dariusz Czaja Roma Sendyka Monika Sznajderman Agnieszka Wolny-Hamkało Magdalena Zych Adam Wodnicki Małgorzata Czapiga Paweł Próchniak Justyna Chmielewska Łukasz Baksik
Muszę przyznać, że choć początkowo czytałem i niewiele rozumiałem, uparcie brnąłem dalej, licząc na przełom. Z czasem tekst zaczął przemawiać do mnie jaśniej, a zasłona nierozumienia powoli się rozzsuwała. Przeczytałem książkę do końca i czuję, że w pewnym sensie mnie ubogaciła – uświadomiła mi, że są przestrzenie i zjawiska, których sam nie pojmuję, ale istnieją osoby, które potrafią o nich opowiadać w sposób przenikliwy i inspirujący. Książka jest zbiorem esejów będących refleksją nad antropologicznym rozumieniem pojęcia „nie-miejsca”, znanego z francuskiej myśli socjologicznej. Różni kulturoznawcy przygotowali kilkanaście tekstów opowiadających o najdziwniejszych miejscach i przestrzeniach – miastach, pustkach, ruinach, muzeach – wydobywając z nich bardzo głębokie znaczenia. Publikacja ma wysoce refleksyjny charakter i odznacza się ogromną wrażliwością, przez co skłania czytelnika do zastanowienia się nad rzeczami nieoczywistymi i często pomijanymi w codziennym życiu. Chociaż doczytałem książkę do końca, to miejscami miałem ochotę przerwać lekturę – dla mnie była zbyt trudna, bo wysoce abstrakcyjna. W jednym z takich momentów trafiłem na recenzję jednej z moich poprzedniczek, która trafnie zauważyła, że forma musi przecież mieć treść, by tekst został uznany w środowisku akademickim. Zupełnie nie potrafię się odnieść do naukowości esejów, które przeczytałem, choć mam pełne przekonanie, że wiele rzeczy można byłoby uprościć, aby były bardziej zrozumiałe dla przeciętnego odbiorcy – tu jednak otrzymaliśmy teksty naukowców pisane głównie dla naukowców.
Arek - awatar Arek
ocenił na61 miesiąc temu
Lekcje ciemności Dariusz Czaja
Lekcje ciemności
Dariusz Czaja
"Bywa, że teksty szukają się nawzajem, zaczepiają o siebie, rozmawiają ze sobą". Eseje profesora Czai i zawarte w nich myśli i refleksje towarzyszyły mi przez wiele dni. Była to trudna i bolesna lektura. Pojawiające się w niej pytanie: "Skąd zło?" prowadziło przez historię, literaturę, malarstwo, film, religie. Autor przywołał wiele nazwisk i tytułów, znałam zaledwie kilka z nich: Primo Levi, Imre Kertesz, Jerzy Nowosielski, Bruno Schultz. Czytałam niektóre książki, do których odwołuje się profesor antropologii, niektóre tylko próbowałam, np. "Łaskawe" Littella. Nie dałam rady udźwignąć obrazów, jak pisze Czaja, "obscenicznego zła" zawartych w tej powieści. Na półce czeka na mnie Sebald i jego "Austerlitz", bo bardzo zaciekawił mnie esej "Anamneza i melancholia". Autor zastanawia się nad językiem, jakim można opisać zło, zauważa, że: "Zło nieopisane umyka w niebyt, opisane - zatruwa i poraża". Pyta, czy jesteśmy, czy w ogóle kiedyś będziemy, w stanie w pełni zrozumieć sens Zagłady. "Lekcje ciemności" odsłaniają gorzką prawdę o człowieku, Czaja bowiem twierdzi, że: "Teraz, po Auschwitz (i dodajmy: Kołymie) normalność od bestialstwa dzieli papierowa ściana" i "przed przedzierzgnięciem się przyzwoitego człowieka w potwora - w sprzyjających warunkach - nie chroni ani tradycja, ani kulturowe nawyki, ani rozum, ani wiara religijna". Pojawiają się pytania, pytania, pytania... Motto z prozy Thomasa Bernharda zamieszczone w książce brzmi: " W ciemności wszystko staje się wyraźne". Da się w niej dostrzec i trochę światła...
wiesia - awatar wiesia
oceniła na910 miesięcy temu

Cytaty z książki Urodziłem się. Eseje

Więcej
Georges Perec Urodziłem się. Eseje Zobacz więcej
Więcej