Dziki świat

Okładka książki Dziki świat autora Ala Kuchcińska-Sussens, 9788373599727
Okładka książki Dziki świat
Ala Kuchcińska-Sussens Wydawnictwo: Albatros biografia, autobiografia, pamiętnik
304 str. 5 godz. 4 min.
Kategoria:
biografia, autobiografia, pamiętnik
Format:
papier
Tytuł oryginału:
Ala's story:A window full of elephants
Data wydania:
2010-01-01
Data 1. wyd. pol.:
2010-01-01
Liczba stron:
304
Czas czytania
5 godz. 4 min.
Język:
polski
ISBN:
978-83-7359-972-7
Tłumacz:
Grzegorz Kołodziejczyk
Średnia ocen

6,6 6,6 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Dziki świat w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Dziki świat

Średnia ocen
6,6 / 10
40 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Dziki świat

avatar
1099
532

Na półkach:

Gdybym miała oceniać koleje życia autorki to oceniłabym na więcej gwiazdek, ale oceniam książkę. Literacko dość słaba, to raczej taka opowieść wyliczająca chronologicznie, co się zdarzyło w życiu autorki, prowadzona prostym językiem i prostymi zdaniami, bez refleksji, a jedynie na zasadzie tu byłam, to zrobiłam, tamto zobaczyłam. Owszem, życie autorki było trudne, mimo to osiągnęła sukces, z którego może być dumna, ale ta książka to nie jest prawdziwa literatura, to raczej taki pamiętnik w zeszycie w kratkę, który pisze się w chwili, gdy człowiek dochodzi do wniosku, że już więcej za nim niż przed nim i niechby jakiś ślad został dla potomnych. Dorosłe życie autorka spędziła w Afryce, ale prawdziwej Afryki to tu w ogóle nie ma, tak jakby żyła w szklanym akwarium. Autorka pisze o swojej pracy, o zwierzętach, o znajomych. I tylko na tym się skupia. Ostatnie rozdziały przeleciałam pobieżnie, tak mnie ta książka znudziła.

Gdybym miała oceniać koleje życia autorki to oceniłabym na więcej gwiazdek, ale oceniam książkę. Literacko dość słaba, to raczej taka opowieść wyliczająca chronologicznie, co się zdarzyło w życiu autorki, prowadzona prostym językiem i prostymi zdaniami, bez refleksji, a jedynie na zasadzie tu byłam, to zrobiłam, tamto zobaczyłam. Owszem, życie autorki było trudne, mimo to...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
837
453

Na półkach: ,

Ala Kuchcińska-Sussens zabiera nas do swojego dzieciństwa w Swięcianach, na Wileńszczyźnie. Jawi się ono nader szczęśliwie, lecz upajanie się edenicznym wiekiem dziecięcym i jego urokami nie trwa długo. Dziewięć lat raju, by potem niespodziewanie trafić do piekła.
Ala wraz z młodszym bratem oraz matką, zostają deportowani na wschód, do Kazachstanu.
Po miesięcznej, wycieńczającej podróży, w warunkach nieludzkich, zaczyna się ich życie na zesłaniu, w towarzystwie sowieckiego systemu. Dzieci zmuszone do uczęszczania do rosyjskiej szkoły, poddawano indoktrynacji, przekonywano do ateizmu (rozmowy o Bogu pod groźbą kary były zabronione). Natomiast kobiety znalazły się pod presją katorżniczej pracy.
Szczęśliwie dzięki polskiemu żołnierzowi trafili oni do Uzbekistanu, gdzie znaleźli się pod opieką żołnierzy generała Andersa. Stamtąd trafili do obozu w Teheranie, a następnie na pięć lat do Lusaki w Zambii (dawniej - Rodezja Północna) i właśnie od niej zaczyna się ich przygoda z Afryką.
Ten kontrast, trzy odmienne światy (głównie Polska, Kazachstan, Afryka) sprawiają, że ma się wrażenie, iż czyta się o trzech różnych postaciach. Każde z tych miejsc wymagało ogromnego przystosowania się, zmiany poglądów i na pewno charakteru.

Życie na czarnym lądzie było dla Ali rekompensatą wcześniejszych traumatycznych przeżyć. To właśnie tam na nowo poczuła się wolna i niezależna. Tam, mimo skutków psychicznych powstałych w wyniku strasznych doświadczeń, wśród piękna przyrody, ułożyła sobie szczęśliwie życie. Odnalazła siebie, założyła rodzinę, a działalności, które prowadziła były dopełnieniem.

Interesująca i w dalszej perspektywie wręcz bajeczna podróż przez życie Ali, jednak nie wszystko mi się podobało. Sceny z polowań musiałam omijać, gdyż czasami niemalże szczegółowo były przedstawione. Zabijanie zwierząt dla przyjemności i nie widzenie w tym problemu jest brakiem uczuć wyższych.
"Kochaliśmy zwierzęta" - te słowa brzmią absurdalnie, hipokrytycznie, przy ogromie cierpienia jakie im zadawali, łącznie z synami autorki, którzy już od małego byli uczeni jak polować. Przykre również były łapanki do ogrodu zoologicznego. Kategoryzacja typu chronię lwy, ale krokodyla już mogę zabić, nie przemawia do mnie. Gdyby nie to, książka byłaby w pełni zadowalająca.

Ala Kuchcińska-Sussens zabiera nas do swojego dzieciństwa w Swięcianach, na Wileńszczyźnie. Jawi się ono nader szczęśliwie, lecz upajanie się edenicznym wiekiem dziecięcym i jego urokami nie trwa długo. Dziewięć lat raju, by potem niespodziewanie trafić do piekła.
Ala wraz z młodszym bratem oraz matką, zostają deportowani na wschód, do Kazachstanu.
Po miesięcznej,...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
72
52

Na półkach: ,

Rozmarzyłem się. Wciągająca historia z daleka ale taka bliska.

Rozmarzyłem się. Wciągająca historia z daleka ale taka bliska.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

81 użytkowników ma tytuł Dziki świat na półkach głównych
  • 50
  • 31
37 użytkowników ma tytuł Dziki świat na półkach dodatkowych
  • 23
  • 5
  • 3
  • 2
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Tagi i tematy do książki Dziki świat

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Podróże małe i duże, czyli jak zostaliśmy światowcami Wojciech Mann
Podróże małe i duże, czyli jak zostaliśmy światowcami
Wojciech Mann Krzysztof Materna
Jakoś w kwietniu tego roku wkręciłem się namiętnie w oglądanie „Za chwilę dalszy ciąg programu”. O dziwo, na YouTube są tej audycji dość pokaźne zasoby. Na fali fascynacji programem i moimi wcześniejszymi doświadczeniami ze świetnymi książkami Wojciecha Manna sięgnąłem po relacje z podróży duetu MdM. Bawiłem się doskonale! Książka jest idealna na letnią porę, na wakacje i – nomen omen – by zabrać ją w podróż. Panowie Mann i Materna zjeździli kawał świata. Wspólnie też. W lekkiej, anegdotycznej formie, okraszonej mnóstwem świetnych zdjęć, opisują różne perypetie, jakie przydarzyły im się w podróży. A to wymienili w Turcji papierosy na lokalną walutę, którą chcieli zapłacić w Grecji, a tu się okazało, że te banknoty wycofano z obiegu 20 lat temu; a to zwiedzali Weronę z Władysławem Żmudą; innym razem za obiad w Palermo, na który nie było ich stać, zapłaciła mafia. Byli też na wyścigach formuły 1 w Budapeszcie, w Lozannie, w Acapulco, na golfie w RPA, no i przede wszystkim w USA. Na Batorym zabawiali gości jako artyści od okrętowych rozrywek, w Nowym Jorku nagrywali odcinek „ZCDCP”, ba! nawet przeżyli przygody, które potem przerobili na skecze nagrane w USA. Jest też historia o tym, jak stworzyli i prowadzili występy cyrkowe w katowickim Spodku, jak Mann pojechał na wschód – do Lwowa i Petersburga, oraz przepiękny passus autorstwa Materny poświęcony Edwardowi Kłosińskiemu i ich wspólnym wyprawom do Toskanii na narty. Pięknie wydana, świetna książka napisana z gustem, taktem i inteligencją.
Mister Oizo - awatar Mister Oizo
ocenił na79 miesięcy temu
Utracone dzieciństwo Yehuda Nir
Utracone dzieciństwo
Yehuda Nir
W takich wojennych historiach jak ta zawarta w tej książce szukam zawsze odpowiedzi na jedno pytanie – Jak udało się bohaterowi wspomnień przeżyć nazistowskie piekło Holokaustu? I chyba nie ja jedna poszukuję odpowiedzi na to lub podobne mu pytania, skoro przetłumaczono ją na 10 języków, Gottfried Wagner napisał na jej podstawie operę, w USA doczekała się pięciu wydań, a ja czytałam trzecie już z kolei wydanie polskie. Moje oczekiwanie na odpowiedź w tym przypadku było dodatkowo spotęgowane wiekiem opowiadającego. Było nim… dziecko. Chłopiec miał 9 lat, kiedy wybuchła wojna. Mieszkał we Lwowie i był synem kochających go rodziców. Zamożnych Żydów. I ten ostatni fakt miał największe znaczenie w skomplikowaniu jego wojennych losów. Musiał uciekać i ukrywać się nie tylko przed Niemcami, ale i przed Polakami. Podczas czytania jego wspomnień zaczynających się od inwazji najpierw niemieckiej, a potem rosyjskiej na Polskę, śmierci ojca rozstrzelanego przez Rosjan, ucieczkę ze Lwowa do podkrakowskiego uzdrowiska Swoszowice, z którego z kolei uciekł do Warszawy, by przejść przez obóz dla ewakuowanej ludności po Powstaniu Warszawskim i ostatecznie znaleźć się w niemieckim gospodarstwie w Herzbergu pod Berlinem w roli przymusowego robotnika, uważnie wyszukiwałam tych jego cech, które pozwoliły mu przeżyć. A nie było łatwo. Na każdym etapie tej wędrówki, każdego dnia towarzyszyło mu wysokie ryzyko rozpoznania w nim Żyda, stałe zagrożenie zdemaskowania ze strony Niemców i denuncjacji przez Polaków, ciągły lęk przed zdradzeniem się gestem lub niewiedzą i strach przed utratą własnego życia i jego bliskich. Musiał się ukryć, wtopić w polskie tło, udawać innego człowieka i w zależności od sytuacji być Polakiem lub Niemcem. Wszystkie chwyty uważał za dozwolone, by ukryć swoją przeszłość i prawdziwą tożsamość, a w konsekwencji, by przeżyć. Zmienił więc imię i nazwisko na polsko brzmiące Julian Heybowicz, posługiwał się fałszywym dokumentem tożsamości, nosił przy sobie zdjęcie komunijne, nauczył się katolickich modlitw po polsku, przyjął świat takim, jakim obdarzyli go dorośli i zaczął grać w ich brutalną grę, w której stawką było życie. Pomogła mu w tym dziecięca zdolność przystosowywania się, przemiana niewinnego zaufania w cynizm, zdolność szybkiej oceny otaczających go warunków i pogodzenie się z faktem ich absurdalności, nieobliczalności i wysokiego stopnia niebezpieczeństwa oraz silne więzi rodzinne z towarzyszącą mu matką i starszą siostrą Lalą, z którymi tworzył, jak sam to nazywał, triumwirat, "zwarty, współzależny monolit – trójkąt w symbiozie. Nasz ratunek oparty był na jedności – wspólnocie fizycznego trwania i psychicznych cierpień". Każde z nich miało wyznaczone role przez predyspozycje i zdolności. "Siła Lali tkwiła w jej inteligencji i kuszącej urodzie oraz młodym wieku, wdzięku i dowcipie. […] Atutem matki był jej aryjski wygląd: niemal blond włosy, niebieskie oczy i jasna cera, a nadto wewnętrzne opanowanie i zdrowy rozsądek". Zaletami bohatera były jego wiek, inteligencja, zdolność szybkiego uczenia się i zdrowy rozsądek oparty o zwierzęcy instynkt i szybką reakcję. Cechy, które nie raz i nie dwa ratowały mu życie z łapanki na warszawskiej ulicy, spod obozowego prysznica, gdzie widok obrzezanego penisa był wyrokiem śmierci, przed skutkiem donosu wynikającego z jego fatalnej pomyłki na temat polskich świąt czy przed denuncjacją polskich sąsiadów. Perspektywa spojrzenia na rzeczywistość wojenną oczami żydowskiego chłopca pokazała mi również świat ukrywających się Żydów, wtopionych w polskie społeczeństwo, funkcjonujących między Polakami pod zmienioną tożsamością, żyjących i pracujących wśród nich po aryjskiej stronie Warszawy. Absurdalność rzeczywistości dopełniał fakt, że wielu z nich pracowało u Niemców tak, jak matka bohatera, profesor Zwilling, ginekolog ze Lwowa po operacji nosa i, maskującej obrzezanie, penisa, mieszkający u katolickiej gospodyni, Tadzio o wyglądzie stuprocentowego Aryjczyka żyjący z niemieckim homoseksualistą, pani Schotzler pracująca jako gospodyni domowa i jej matka udająca głuchoniemą, bo znała tylko jidysz, sześcioletni Jurek udający dziewczynkę Marię, Kazik należący do Armii Ludowej i działający w ruchu oporu, Irka o wyglądzie typowo semickim ukrywająca się od półtora roku w kościele, do którego przychodziła "na poranną mszę i pozostawała tam aż do zmroku, udając, że się modli" czy wreszcie pan Kramer pracujący jako technik dentystyczny u niemieckiego stomatologa. Przypominało mi to gorzki teatr absurdu z plejadą aktorów grających przybrane, przymusowe role, a każda dobra, jeśli dawała, choć cień nadziei na bezpieczne przeżycie kolejnego dnia. I o ile w przypadku Niemców ocena ryzyka wpadki była jednoznaczna – każdy był zagrożeniem, o tyle w przypadku Polaków poszukiwanie tego dobrego, przychylnego i gotowego pomóc Żydowi było ogromnym ryzykiem. Według bohatera wspomnień "większość Polaków nie zwalczała nazizmu, a raczej walczyła z Niemcami – ich odwiecznym, historycznym wrogiem. To zaś pozwalało znacznej ich całości zachować swój antysemityzm, nawet wtedy, gdy przelewali własną krew w walce ze wspólnym wrogiem". To był główny powód, dla którego bohater nie zdradził swojej prawdziwej tożsamości, nawet biorąc udział w Powstaniu Warszawskim, nawet w obozie wśród Polaków, nawet będąc robotnikiem przymusowym w Niemczech. Po wojnie przybrał nazwisko Nir, "aby nie nosić dłużej niemieckiego nazwiska" – Grünfeld, odcinając się od przeszłości. Rozpoczął nowe życie, w nowym kraju, z nową tożsamością, a męczącym go przeżyciom dał upust w tej książce. Żył, ale mimo wszystko przeszłość pozostawiła w jego pamięci ślad nie do wymazania, nie do zapomnienia, nie do wyparcia, która nie tylko zabrała bohaterowi normalne dzieciństwo, ale również zdolność do radości, zadziwień i wzruszeń należnych każdemu dziecku. Podstawową i niezbędną bazę do budowania szczęśliwej przyszłości. Staram się o tym pamiętać, o takich małych bohaterach, kiedy napotykam na chwile, w których wydaje mi się, że moje życie w czasach pokoju mnie przerasta. naostrzuksiazki.pl
Maria Akida - awatar Maria Akida
oceniła na83 lata temu

Cytaty z książki Dziki świat

Więcej
Ala Kuchcińska-Sussens Dziki świat Zobacz więcej
Więcej