rozwińzwiń

Ghost Rider/Wolverine: Akty Zemsty

Okładka książki Ghost Rider/Wolverine: Akty Zemsty autorstwa Howard Mackie, Mark Texeira
Okładka książki Ghost Rider/Wolverine: Akty Zemsty autorstwa Howard Mackie, Mark Texeira
Mark TexeiraHoward Mackie Wydawnictwo: TM-Semic Cykl: Wydanie Specjalne (tom 16) Seria: Wydanie Specjalne komiksy
64 str. 1 godz. 4 min.
Kategoria:
komiksy
Format:
papier
Cykl:
Wydanie Specjalne (tom 16)
Seria:
Wydanie Specjalne
Tytuł oryginału:
Ghost Rider/Wolverine: Acts of Vengeance
Data wydania:
1995-09-01
Data 1. wyd. pol.:
1995-09-01
Liczba stron:
64
Czas czytania
1 godz. 4 min.
Język:
polski
ISBN:
8386187778
Tłumacz:
Dariusz Matusik
Dwóch superbohaterów z Marvela w zabójczym duecie...
Średnia ocen
4,9 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Ghost Rider/Wolverine: Akty Zemsty w ulubionej księgarniiPorównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Ghost Rider/Wolverine: Akty Zemsty

Średnia ocen
4,9 / 10
22 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Ghost Rider/Wolverine: Akty Zemsty

Sortuj:
avatar
1303
601

Na półkach:

Nieco lepszy niż szpetne "Serca ciemności", ale jak na taki crossover (terminologia TM-Semic:-) DUCH ZEMSTY + ROSOMAK, to jednak niedosyt.

Nieco lepszy niż szpetne "Serca ciemności", ale jak na taki crossover (terminologia TM-Semic:-) DUCH ZEMSTY + ROSOMAK, to jednak niedosyt.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

30 użytkowników ma tytuł Ghost Rider/Wolverine: Akty Zemsty na półkach głównych
  • 29
  • 1
32 użytkowników ma tytuł Ghost Rider/Wolverine: Akty Zemsty na półkach dodatkowych
  • 15
  • 11
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Tagi i tematy do książki Ghost Rider/Wolverine: Akty Zemsty

Inne książki autora

Okładka książki Amazing Spider-Man Epic Collection. Sieć życia, sieć śmierci Tom Brevoort, Tom DeFalco, J. M. DeMatteis, Todd Dezago, Mike Kanterovich, Terry Kavanagh, Tom Lyle, Howard Mackie
Ocena 6,8
Amazing Spider-Man Epic Collection. Sieć życia, sieć śmierci Tom Brevoort, Tom DeFalco, J. M. DeMatteis, Todd Dezago, Mike Kanterovich, Terry Kavanagh, Tom Lyle, Howard Mackie
Okładka książki Amazing Spider-Man Epic Collection. Saga klonów Tom DeFalco, J. M. DeMatteis, Terry Kavanagh, Tom Lyle, Howard Mackie
Ocena 7,0
Amazing Spider-Man Epic Collection. Saga klonów Tom DeFalco, J. M. DeMatteis, Terry Kavanagh, Tom Lyle, Howard Mackie
Okładka książki Hawkeye Epic Collection. Marked for Death Stephen Ross \\Steve\\ Gerber, Howard Mackie, Dwayne McDuffie, Al Milgrom, Dwayne Turner
Ocena 0,0
Hawkeye Epic Collection. Marked for Death Stephen Ross \\Steve\\ Gerber, Howard Mackie, Dwayne McDuffie, Al Milgrom, Dwayne Turner
Okładka książki X-Factor Epic Collection. Wreaking Havok Steve Epting, Jorge González, Howard Mackie, Jeff Matsuda, Ariel Olivetti
Ocena 0,0
X-Factor Epic Collection. Wreaking Havok Steve Epting, Jorge González, Howard Mackie, Jeff Matsuda, Ariel Olivetti
Okładka książki Ghost Rider: Danny Ketch Epic Collection. Siege of Darkness D.G Chichester, Christopher Cooper, Ron Garney, Steven Grant, Howard Mackie, Henry Martinez, David Quinn, Gregory Wright
Ocena 0,0
Ghost Rider: Danny Ketch Epic Collection. Siege of Darkness D.G Chichester, Christopher Cooper, Ron Garney, Steven Grant, Howard Mackie, Henry Martinez, David Quinn, Gregory Wright
Okładka książki X-Men Epic Collection. Fatal Attractions Scott Lobdell, Howard Mackie, Fabian Nicieza, John Romita Jr., Lee Weeks
Ocena 0,0
X-Men Epic Collection. Fatal Attractions Scott Lobdell, Howard Mackie, Fabian Nicieza, John Romita Jr., Lee Weeks
Okładka książki Carnage Epic Collection. The Monster Inside Clayton Crain, Tom DeFalco, Howard Mackie, Peter Milligan, Darick Robertson
Ocena 0,0
Carnage Epic Collection. The Monster Inside Clayton Crain, Tom DeFalco, Howard Mackie, Peter Milligan, Darick Robertson

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Superman vs Aliens Dan Jurgens
Superman vs Aliens
Dan Jurgens Kevin Nowlan
Interesujący crossover, który co zaskakująco dodaje trochę głębi do monolitu Supermana, a także jego mitologii. Ale nie wybiegając w przód, na Ziemi ląduje statek z prośbą o pomoc. Superman rusza na ratunek! Z zaskakującą pomocą Lexcorpu, bo Lex jest nieobecny, więc go nie nienawidzą, a tylko nie cierpią. Chcą tylko technologię, jak to korpo. No i Superman rusza w statku, z dala od jakiejkolwiek gwiazdy. Ten początek dobrze podbudowuje historię i wykorzystując znany raczej wszystkim horror, eksploruje naturę Supermana. Jego moralność i wstrzemięźliwość do zabijania zostaje wystawiona na próbę, a jego dobroć okazuje się niebezpieczna dla samej Ziemi. Czy uda mu się przeżyć? Czy Ziemia zostanie zniszczona? To pytania, które podnoszą nam ciśnienie czytając komiks. A to wszystko w dość wiarygodnym wydaniu. Oczywiście pewnie w niektórych wersjach Superman potrafiłby lecieć samemu w kosmos, ale zostajemy z basicowym Supermanem. Ba, tam gdzie leci, nie ma żółtego słońca, co generuje nowe problemy. Z innej strony Superman wraca nawet w pewnym momencie do korzeni i skacze, zamiast latać. Sam komiks jest interesujący i fajnie eksploruje potencjalną dynamikę między Supermanem a Obcymi. Wychodząc od ciekawych założeń świata Supermana idzie trochę w kierunku wyjaśniania midichlorianami albo w stylu hipno-okularów. Nie jest to straszna wada, ale z pewnością dziwna. Jeśli ktoś kocha crossovery, jest fanem którejś z tytułowych postaci lub jest po prostu ciekaw tego zestawienia to nic tylko czytać! Na pewno się nie zawiedzie.
Adam Słojewski - awatar Adam Słojewski
ocenił na84 miesiące temu
Batman versus Predator Dave Gibbons
Batman versus Predator
Dave Gibbons Andy Kubert Adam Kubert
"Predator" z 1987 roku to film dla mnie wyjątkowy, którego widziałem już z 20 razy i który z drapieżnika z kosmosu zrobił postać już niemal kultową. Biorąc się za czytanie "Batman vs. Predator" ponad dwadzieścia lat temu, nie spodziewałem się że komiks o Predatorze może być niemal tak kultowy jak w/w film. Historia napisana przez Dave Gibbons'a i Andy Kuberta spełnia wszystkie wymagania komiksu totalnego. Czytając te komiks po raz kolejny, nie znalazłem w nim w zasadzie żadnego słabego punktu. Historia jest sensowna, ciekawie napisana, wciągająca, mroczna i prawdopodobna. Batman jest człowiekiem z krwi i i kości, nie lata w przestworzach na linie jak Superman, tylko jest człowiekiem, obrońcą Gotham i detektywem. Predator jest natomiast taki, jaki być powinien, odważny, honorowy i waleczny. Prawdziwy łowca, która wykańcza swoich wybrańców jednego po drugim. Jak myśliwy. Kadry są zmontowane po mistrzowsku, odgłosy radia czy komentarze walki bokserskiej opisujące kolejne kroki Drapieżcy to przemyślana i mistrzowska robota. No i późniejsze odzywki Predatora, imitujące usłyszane wcześniej głosy to crem de la crem tego komiksu. Teksty zapadają w pamięć, nawet po latach. Takie "piękny dzień dzisiaj w biurze" do dzisiaj pozostało w mojej pamięci pomimo wielu, wielu lat od czytania tego komiksu po raz pierwszy. Klimatu dodają także czarne strony tego komiksu, no i to co chyba najważniejsze, wspaniała i klimatyczna kreska Andy Kuberta. Ten komiks jest po prostu wizualnie piękny. I niemała tego zasluga drugiego z braci Kubertów, nakładającego tusz. Wszystko jest tutaj dopracowane w najdrobniejszych szczegółach aby było pięknie i klimatycznie. I krwisto. Komiks ten to jedna z najlepszych rzeczy jakie zostały wydane przez TM-Semic i jeśli miałbym go do czegoś porównać to do Daredevilla Franka Millera, który też ma swoj klimat i jest świetnie napisany. Choć poziom rysunku Andy Kuberta cenie sobię znacznie wyżej niż Romity Jr. O ile jednak Daredevil jest dziełem, którym niemal wszyscy się zachwycają, to Batman vs. Predator cieszy się mniejszą popularnością. Zupełnie nie zasłużenie, bo pod pewnymi względami jest to komiks lepszy od Daredevilla. Jak dla mnie to powinno się go oprawić w ramkę i powiesić na ścianie. I pokazywać młodym adeptom sztuki komiksowej jak powinno się pisać komiksy. Jestem zaskoczony trochę, że do dziś nikt nie postanowił zekranizować tego komiksu, bo material jest na to świetny. Ale rozumiem, że nie było łatwo o prawa do DC Comics i Dark Horse Comics jednocześnie. Dzisiaj, gdy Predator należy już prawnie do Marvela, takie połączenie dwóch światów wydaje się być jeszcze bardziej nie do przeskoczenia. Szkoda. Może kiedyś. Pozostaje więc pozostać przy komiksie i wracać do niego co jakiś czas, bo warto. Czyta się go jak najlepszy film. Dla fanów Predatora, zapoznać się z tym dziełem to obowiązek. Szczególnie jeśli jedt się fanem Predatora z udziałem Arniego. Dla fanów Batmana to również powinien być obowiązek, bo Batman jest tutaj w swojej najlepszej wersji.
mika_el - awatar mika_el
ocenił na102 lata temu
Batman: Miecz Azraela Dennis O'Neil
Batman: Miecz Azraela
Dennis O'Neil Joe Quesada Kevin Nowlan
Gdybym miał na szybko wymienić dwa komiksy które najbardziej mi utkwiły w pamięci ze starych czasów, to byłyby to Daredevill Franka Millera i właśnie "Sword of Azrael" Dennis O'Neila i Joe Quesady, i dlatego niemal z radością powróciłem do tego wydawnictwa. I cóż, mimo że od pierwszej lektury tego komiksu minęło już prawie 30 lat, to jestem usatysfakcjonowany. Komiks, co prawda, nie zrobił już na mnie takiego wrażenia jak wiele lat temu, ale wciąż czytałem go z dużą przyjemnością. Pozornie nie jest to jakaś wybitna i skomplikowana historia. Jest to opowieść o początkach Jean Paula Valleya Jr. jako Azraela i jego spotkaniu z Brucem Waynem. Opowieść jest pełna akcji i mistycyzmu, a opowieść nie jest skomplikowana, ale to co wyróżnia ten komiks to nastrój, kadry i kreska Joe Quesady. Wizualnie ten komiks jest śliczny, kadry bardzo sensowne a historia opowiedziana ciekawie i co ważne, realistycznie. Nie doszukałem się tu żadnych błędów w przedstawionej historii, wszystko jest sensowne i spójne. Przed ponowną lekturą tego zeszytu spodziewałem się że będzie to ocena 9/10, ale ocena "świetna" to byłoby chyba troszkę za dużo, biorąc pod uwagę fabułę tego zeszytu, która aż tak wybitna nie jest. "Daredevill" Millera przestawił genezę postaci lepiej i zdaje się być lepszym komiksem, ale Miecz Azraela na pewno jest pozycją bardzo dobrą i z czystym sumieniem mogę go polecić jako jedną z najciekawszych pozycji do przeczytania. Tym bardziej że to właśnie Jean Paul Valley zaczął odgrywać główną rolę w Knighquest, za które zabiorę się już wkrótce.
mika_el - awatar mika_el
ocenił na82 lata temu
Batman/Judge Dredd: Sąd nad Gotham Simon Bisley
Batman/Judge Dredd: Sąd nad Gotham
Simon Bisley Alan Grant John Wagner
W Gotham zjawia się Judge Death, gdzie natychmiast zaczyna zabijać każdego, kto się napatoczy. Powstrzymuje go Batman i przypadkiem przenosi się do Mega-City I. Tam wdaje się w bójkę z Sędzią Dreddem a następnie wraz telepatką Judge Anderson wraca do Gotham. W jego mieście tymczasem Judge Death znalazł sobie nowe ciało i nawiązał współpracę z mistrzem strachu Scarecrow. Ścigając zarówno Judge Death jak i Batmana do Gotham przybywa także Judge Dredd. Każdy z bohaterów jest mniej lub bardziej odmóżdżony i działa tylko dla zasady. Judge Death zabija jak leci, Paskudna Maszyna uderza każdego z główki, Judge Dredd chce każdego aresztować. Ich wypowiedzi są równie prymitywne jak zachowania. Opowieść niczym nie zaskakuje i trudno się przy niej dobrze bawić, jeśli ma się choćby najmniejsze wymagania. Zupełnie inaczej prezentuje się warstwa ilustracyjna, która podnosi wartość komiksu o kilka poziomów. Bisley to artysta oryginalny i jest tutaj w dobrej formie (choć nie każdemu jego styl może się podobać). Eksperymentuje z bryłą i konturem nadając postaciom wyrazisty efekt przestrzenny. Niestety oprócz szczegółów, które wyglądają genialnie są też takie, które się nie sprawdzają. Kobiety nie wypadają zbyt urodziwie, w zasadzie brak drugiego planu a jeśli pojawia się Gotham to nie da się go rozpoznać (a nawet odróżnić od futurystycznego Mega-City I). Dzieło zasłynęło również z tego powodu iż to chyba jedyny komiks wydany przez TM-SEMIC tak elegancko na grubym śliskim papierze.
welesxxi - awatar welesxxi
ocenił na67 lat temu
Mega Marvel #01: Spider-Man - Torment Todd McFarlane
Mega Marvel #01: Spider-Man - Torment
Todd McFarlane
"Cierpienie" to obok historii "Maski" kolejny pokaz kunsztu graficznego Todda Mcfarlane'a. Tym razem Todd jest sam sobie sterem i okrętem i tworzy całkowicie autorską historię, ukazują szczyty swoich możliwości graficznych. Rysunki skakającego na linie Spider-Mana, pięknych kobiet jak Mary Jane czy też kusząca kształtami wiedźma, jak i dzikiego i krwiożerczego potwora jakim jest tutaj Lizard, są pokazem umiejętności i gustu autora. Pięc zeszytów tej niespiesznie toczącej się opowieści pozwala ukazać cały kunszt McFarlena. Jego wizjonerstwo i niesamowite przywiązanie do szczegółów, o jakie dziś już coraz trudniej. Pod tym względem "Torment" to arcydzieło. Gorzej jest natomiast z scenariuszem. Co prawda otrzymujemy mroczną opowieść w klimatach psychodeliki, ale jednocześnie można odnieść wrażenie że autor dopiero zaczyna z pisaniem scenariuszy. Widać to szczególnie po tekstach czy chyba nie do końca przemyślanym zakończeniu, które niczego nie wyjaśnia w kwestii historii, a przynajmniej pozostawia więcej pytań niż odpowiedzi. Fabuła jest jednak całkiem niezła i przy lekkiej modyfikacji mogłaby posłużyć nawet jako podkład pod mroczny, psychodeliczny film. "Cierpienie" to jednak przede wszystkim rysunek. Jest to pozycja która aż prosi się o to, żeby ją wydać w większym formacie. "Torment" na taki szczególny format zasługuje, bo oglądać ten komiks to czysta przyjemność. Rysunki 10/10 Fabuła 6/10
mika_el - awatar mika_el
ocenił na82 lata temu
Batman: przysięga zza grobu Dennis O'Neil
Batman: przysięga zza grobu
Dennis O'Neil Len Wein Marv Wolfman Neal Adams Steve Englehart Sal Amendola Vin Amendola
Pierwszym skojarzeniem z polskim wydawcą komiksów o Batmanie w latach 90. jest wydawnictwo TM-Semic. Jednakże w 1991 r. również wydawnictwo Beta Books postanowiło wydać album komiksowy z udziałem tego bohatera. Czy dorównuje on najlepszym historiom z serii regularnej? Najpierw parę słów o samej jakości wydania. Album jest zbiorem pięciu czarno-białych historii z lat 70. Same opowieści poprzedzają krótkie notki o autorach, a także wstęp Jonathana Rossa, krytyka filmowego. Bardzo podobało mi się umieszczenie tego typu informacji – sprawia, że czytelnik może więcej się dowiedzieć o danych twórcach i dostaje coś więcej niż tylko komiks. Wstęp też jest bardzo klimatyczny i wyjaśnia trochę jak zmieniał się Batman na przestrzeni czasu i dlaczego warto cenić wersję z lat 70. Niestety brakuje danych na temat tego, którzy twórcy stworzyli daną historię, a także tego w jakim numerach były oryginalnie publikowane. Jest to spore niedopatrzenie, które jednak również wydawnictwo TM Semic popełniało na początku swojej działalności. Tom otwiera historia „Duch zabójczych niebios”. Tutaj Batman prowadzi śledztwo w sprawie śmierci aktora na planie filmu o I wojnie światowej. Podobał mi się zabieg, że czytelnik razem z bohaterem ma tyle samo danych i może wspólnie dojść do rozwiązania zagadki. Niestety jest to też minus, bo tożsamość sprawcy jest bardzo oczywista, a jego motywacja dosyć banalna i popełnia częsty błąd złoczyńców. Na szczęście rysunki Neala Adamsa ratują całość. Są bardzo dokładne i świetnie oddają emocje postaci. Podobało mi się też jak widowiskowo przedstawia tu też podniebne walki dawnych samolotów. Ciekawym motywem jest też to, że maska pilota bardzo przypomina maskę Batmana. W drugiej opowieści czyli „Nocy żniwiarza” w okolicy grasuje tajemniczy morderca przebrany za stereotypowe wyobrażenie Śmierci, więc tylko Batman może go powstrzymać. Podobnie jak w poprzedniej historii, tutaj również tożsamość sprawcy nie zaskakuje. Jego motywacja jest jednak o wiele bardziej interesująca, a zakończenie jego wątku niemal poetyckie. Wplecenie w to motywów z II wojny światowej wprowadza mylne tropy i bardziej urozmaica akcję. Tym razem Neal Adams rysuje zdecydowanie mniej dokładnie. Czasami ciężko przez to odróżnić postacie od siebie. Jednakże duży plus za dodanie pewnych smaczków w postaci balu maskowego z osobami przebranymi za postacie z komiksów Marvela. Trzecia historia czyli „Dom, który przeraził Batmana” początkowo zapowiada się na horror. Mściciel z Gotham jest uwięziony w domu, gdzie jest świadkiem bardzo niepokojących wizji. Pomysł jest bardzo obiecujący i wciąga czytelnika w chęć odkrycia tajemnicy. Niestety zdecydowanie zbyt szybko zostają wyłożone wszystkie karty na stół, a całość zamienia się w jedną wielką nawalankę. Szkoda, że Neal Adams nie miał tu większej okazji do popisania się bardziej szalonymi motywami. Następna opowieść to tytułowa „Przysięga zza grobu”. Batman w pogoni za mordercą trafia do domku na prowincji zamieszkanego przez dawnych cyrkowców. Na miejscu będzie musiał rozwikłać inną zagadkę. Jest to bardzo dobrze poprowadzona intryga kryminalna, gdzie podobnie jak w pierwszej historii czytelnik może prowadzić śledztwo razem z bohaterem. Niestety po raz kolejny też motywacja sprawcy rozczarowuje. Ciekawostką może być, że historia ta była inspiracją dla jednego z odcinków serialu animowanego „Batman – The Animated Series”. Tutaj Neal Adams ukazuje pełnię swojego talentu artystycznego, chociaż można było ukazać bardziej widowiskowych cyrkowców. Ostatnią historią jest „Noc tropiciela”. Fabuła nie jest tu specjalnie skomplikowana – Batman ściga przestępców, którzy napadli na bank. Nie ma tu żadnej intrygi i jest to głównie pokaz skuteczności bohatera. Przewija się tu jednak interesujący motyw zestawienia obecnych wydarzeń ze śmiercią rodziców Bruce’a Wayne’a. Również zaskakująco poruszające są ostatnie strony. Wyjątkowo za rysunki odpowiadają tutaj Vin i Sal Amendola. Dobrze wychodzą im sceny akcji, które są bardzo dynamiczne, ale w bardziej spokojnych momentach uwidacznia się brak szczegółowości. Niestety historie z lat 70. nie robią już specjalnie wrażenia. Mają dosyć podobne fabuły, które często nie są zbyt pomysłowe. Bronią się głównie warstwą graficzną i paroma interesującymi pomysłami. Głównie dla osób ciekawych jak kiedyś wyglądały komiksy z Batmanem.
Grzegorz_S - awatar Grzegorz_S
ocenił na66 lat temu
Heroes Return: Powrót bohaterów Peter David
Heroes Return: Powrót bohaterów
Peter David Salvador Larroca Scott Hanna
Z PUDŁA WYGRZEBANE, CZ III Dziś po latach sięgam po drugi a właściwie trreci numer Mega Komiksu. Po 14 latach odkąd przeczytałem go po raz pierwszy. Jak przetrwał próbę czasu? Superbohaterowie świata Marvela nie żyją! Zginęli by powstrzymać Onslaughta - istotę, która powstała podczas ostatniej walki Xaviera z Magneto. Teraz mija rok od ich śmierci. Tylko nie liczni wciąż żyją: Spiderman, który nadal działa, X-Meni, którzy ukrywają się przeed światem i potwornir napromieniowany Hulk. Ale nikt nie wie, ze starzy herosi: Fantastyczna czwórka, Avengers i cała reszta żyją zamknięci w alternatywnej rzeczywistości, gdzie ukrył ich przed zgubą Franklin, syn Sue i Reeda Richardsów. Wszytsko zmienia się wraz z przybyciuem tajemniczych Celestian, którzy żądają od Frnaklina by zniszczył jeden ze światów... Heroes Return (czy moze raczej Heroes Reborn: The Return, jak chce tego oryginał) to kimks, który dla świata Marvela miał być tym, czym dla DC "Crisis on the Infinite Earth". I choć tak ambitny zamysł nie udał sie do końca, czytelnicy dostali naprawdę świetny album. Scenarzysta, Peter David, który swego czasu komiksy o Hulku wyniósł z podrzędnego spin offu do miana samodzielnej świetnie sprzedającej sie serii, postarał sie o to by emocji nie zabrakło. Emocji i wyborów, które w znakomitym finale wstrząsają na powrót universum Marvela. Dodatkowo zapewnił nam takie atrakcje jak walka dwóch Hulków, czy Thora zamienionego w żabę! A postacie w jego wykonaniu zdają sie żyć naprawdę. Gorzej jest już z rysunkami Slavadora Larroci - niby nie są złe, ale brak w nich jakiegoś artyzmu. Dla takiej historii chciałoby się niezapomnianych plansz w stylu Marvels, a dostajemy jedynie rysunki czasem kojarzące się z komiksami dla dzieci. Szkoda. Nie mniej album polecam i to gorąco. Fani komiksów, a fani Marvela w szczeególności, będą zadowoleni. Ocena: 7,5(gdyby nie rysunki...)
Wkp - awatar Wkp
ocenił na712 lat temu
Aliens vs. Predator Randy Stradley
Aliens vs. Predator
Randy Stradley Phill Norwood Chris Warner
WALKA SIĘ ZACZYNA Trzydzieści lat minęło dokąd na polskim rynku debiutował… Nie, Alien jeszcze wtedy nie miał okazji gościć w komiksach nad Wisła, ale ściśle z nim powiązany łowca, czyli Predator, już tak. Obcy pojawił się rok później w albumie „Aliens versus Predator”, a choć chyba wszyscy pokochali ten tom – bodajże najgrubszy, jaki TM-Semic wydało, bo liczący 148 stron, co było wyjątkiem: Semici cięto tak, by nie przekraczały 132 stron – na kolejne komiksy z Alienami czekać musieliśmy potem dobrych pięć lat. Predator miał więcej szczęścia, ale też rzadko się pojawiał. Nie zmienia to jednak faktu, że wydanie „AvP” stało się wielkim sukcesem TM-Semic i do dziś komiks ten wymieniany jest jako jeden z najlepszych z ich oferty. No i słusznie, bo to serio świetna rzecz, nastrojowa i intrygująca. I o niebo lepsza od dwóch filmów, które inspirowała. Predatorzy sprowadzają na planetę Ryushi Obcych, by urządzić sobie na nich polowanie. Pech chce, że na tej samej planecie znajdują się ludzie, którzy wyeksploatowali już swój świat i szukają kolejnych, do pozyskiwania dóbr naturalnych. Wplątani w walkę dwóch morderczych kosmicznych ras ranczerzy, będą musieli przetrwać, tylko czy to możliwe? I jak poradzi sobie z tym wszystkim młoda Machiko Noguchi, która stoi na czele osadników? http://ksiazkarniablog.blogspot.com/2023/05/aliens-vs-predator-randy-stradley-phill.html
Wkp - awatar Wkp
ocenił na72 lata temu

Cytaty z książki Ghost Rider/Wolverine: Akty Zemsty

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Ghost Rider/Wolverine: Akty Zemsty