Józef Chełmoński [1849 - 1914]

Okładka książki Józef Chełmoński [1849 - 1914] autorstwa Sławomir Gowin
Okładka książki Józef Chełmoński [1849 - 1914] autorstwa Sławomir Gowin
Sławomir Gowin Wydawnictwo: Edipresse Seria: Ludzie, czasy, dzieła sztuka
95 str. 1 godz. 35 min.
Kategoria:
sztuka
Format:
papier
Seria:
Ludzie, czasy, dzieła
Data wydania:
2006-01-01
Data 1. wyd. pol.:
2006-01-01
Liczba stron:
95
Czas czytania
1 godz. 35 min.
Język:
polski
ISBN:
9788374772068
Dwóch tylko koryfeuszów naszej sztuki znałem obdarzonych tym nadzwyczajnym darem obserwacji w przyrodzie. Tak jak mój ojciec w roku myśliwca chwyta z nieprawdopodobną zręcznością w najszybszych ruchach tak samo wróble, jaskółki, trznadle, jak charty, ogary, żubry, łosie, konie i całą naszą faunę, tak samo i Chełmoński posiadał ten sam cudowny obiektyw, który wiele lat potem miała bezduszna soczewka aparatów migawkowych. Wojciech Kossak, Wspomnienia
Średnia ocen
6,7 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Józef Chełmoński [1849 - 1914] w ulubionej księgarniiPorównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Józef Chełmoński [1849 - 1914]

Średnia ocen
6,7 / 10
14 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinie i dyskusje o książce Józef Chełmoński [1849 - 1914]

Sortuj:
avatar
180
113

Na półkach: , ,

Bardzo treściwa i konkretna pozycja. Pomogła mi dogłębniej poznać twórczość i życie jedynego malarza, który mnie interesuje i zachwyca niemal każdym swym dziełem.

Bardzo treściwa i konkretna pozycja. Pomogła mi dogłębniej poznać twórczość i życie jedynego malarza, który mnie interesuje i zachwyca niemal każdym swym dziełem.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
1513
1480

Na półkach: ,

Krótko, ale ciekawie.
Podobała mi się zarówno jeśli chodzi o opracowanie biografii, jak i twórczości tego cenionego bardzo przeze mnie malarza.

Krótko, ale ciekawie.
Podobała mi się zarówno jeśli chodzi o opracowanie biografii, jak i twórczości tego cenionego bardzo przeze mnie malarza.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

32 użytkowników ma tytuł Józef Chełmoński [1849 - 1914] na półkach głównych
  • 20
  • 12
15 użytkowników ma tytuł Józef Chełmoński [1849 - 1914] na półkach dodatkowych
  • 6
  • 2
  • 2
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Tagi i tematy do książki Józef Chełmoński [1849 - 1914]

Inne książki autora

Czytelnicy Józef Chełmoński [1849 - 1914] przeczytali również

Munch Ulrich Bischoff
Munch
Ulrich Bischoff
Czy sztukę można poznawać i analizować w oderwaniu od postaci i biografii artysty, który ją stworzył? W wielu przypadkach pewnie tak, szczególnie jeżeli mówimy o malarstwie przedimpresjonistycznym - poznanie osoby i życiorysu autora otwiera jednak drzwi na pełniejsze zrozumienie wykorzystanych symboli, motywów, inspiracji i zmian stylu zachodzących na przestrzeni lat. Tak właśnie jest ze sztuką Edvarda Muncha - jego obrazy robią na nas wrażenie „tak, jak istnieją”, ale zapoznanie się z jego biograficznymi puzzlami znacząco zwiększa przyjemność odbioru jego dzieł. „Krzyk” kojarzy chyba każdy, nawet ten, który niczego o historii sztuki nie czytał - obraz stał się już tak popularnym kliszem, że wpadniemy na niego czy tego chcemy, czy nie. Ale Munch to nie tylko „Krzyk”, a wiele jego innych obrazów równie skutecznie wywołuje w odbiorcach intensywne uczucie niepokoju - jak na przykład „Chore dziecko”, „Zmarła matka i dziecko” czy „Cztery dziewczynki w Åsgårdstrand”. Śmierć członków rodziny, jego niezmiernie skomplikowane relacje z kobietami, alkoholizm, starzenie się, tocząca jego życie samotność i niezrozumienie stawały się ukrytymi motywami jego kolejnych obrazów, które powoli, lecz konsekwentnie zdobywały uznanie na europejskiej scenie artystycznej. Osobiście lubię umieć znaleźć w pracach, które oglądam (lub czytam) wątki autobiograficzne autora, stąd czytanie bogato ilustrowanego minialbumu wydanego przez Taschen dało mi sporo przyjemności. Jeżeli szukacie przyjemnego wprowadzenia do sztuki autorów, którzy Was zaintrygowali, to zdecydowanie polecam tę serię.
biedlonka - awatar biedlonka
oceniła na74 lata temu
Jak czytać malarstwo. Rozwiązywanie zagadek, rozumienie i smakowanie dzieł dawnych mistrzów Patrick de Rynck
Jak czytać malarstwo. Rozwiązywanie zagadek, rozumienie i smakowanie dzieł dawnych mistrzów
Patrick de Rynck
Całkiem przyjemny przewodnik po nowożytnym malarstwie europejskim. Patrick de Rynck, który - według informacji od wydawcy - jest filologiem klasycznym (co jest w sumie dość istotną informacją, ale o tym później) przygotował autorski wybór około 180 obrazów z okresu od XV do początków XIX wieku. Oczywiście perspektywa autora obejmuje tzw. „starą Europę”, a więc mamy tutaj zaprezentowane przede wszystkim malarstwo niderlandzkie, włoskie, francuskie oraz - w znacznie mniejszym wyborze - także niemieckie i hiszpańskie. Dla miłośników malarstwa będą to w większości obrazy dobrze znane, choć parę mniej sławnych płócien może pozytywnie zaskoczyć. Natomiast dla odbiorcy, który dopiero od tej pozycji zaczyna swoją przygodę z malarstwem, objaśnienia, serwowane przez de Ryncka, z pewnością będą rzeczą bardzo pomocną. Układ książki jest schematyczny - na każdy obraz przypadają dwie strony, na których znajdziemy dzieło ukazane w całości oraz wykadrowane jego fragmenty, które, zdaniem autora, wymagają objaśnienia lub omówienia. Od tej reguły są dwa albo trzy wyjątki, gdy omówienie obrazu zajmuje aż cztery strony. Bardzo istotna w przypadku tego typu publikacji jest kwestia sposobu wydania. Książka w twardej oprawie została wydrukowana na kredowym papierze, co znacząco podnosi jakość przedruku dzieł sztuki malarskiej. Natomiast format książki jest ewidentnie kwestią budżetowego podejścia, gdyż nie jest to z pewnością album, który pozwalałby ze szczegółami studiować prezentowane obrazy. Efekt jest taki, że niektóre detale lub całe obrazy są stosunkowo małe i przez to nieczytelne. Ponieważ druk i papier jest dobrej jakości, na pewno pomocna będzie tutaj porządna lupa, które zdecydowanie ułatwia obcowanie z książką. Ale jeśli ktoś chce obejrzeć każdy szczegółu danego dzieła, ten nie obejdzie się bez wizyty w Wikicommons lub Google grafika, gdzie w większości znajdziemy cyfrowe kopie omawianych obrazów w rozsądnych rozdzielczościach. Trudno jednak wymagać, aby za 65 złotych (taka cena widnieje na okładce, choć pewnie można kupić tę książkę znacznie taniej) otrzymać coś więcej. Moim skromnym zdaniem i tak nie jest źle. To po prostu typowa budżetowa pozycja wydawnicza. Dobór obrazów jest oczywiście rzeczą subiektywną, choć w omawianym zakresie chronologicznym pewne dzieła po prostu musiały się tutaj znaleźć. W książce znajdziemy zatem dużo obrazów tzw. prymitywistów flamandzkich, co mnie akurat bardzo cieszy, gdyż mam słabość do wczesnego malarstwa europejskiego. Zatem te wszystkie zwiastowania, zdjęcia z krzyża i sceny Sądu Ostatecznego zupełnie mi nie przeszkadzały. De Rynck serwuje też sporo renesansu włoskiego, manieryzmu, trochę baroku oraz rokoko, by swój wybór zakończyć na progu XIX wieku. Jest to zatem przemyślane i komplementarne ujęcie tematu, idealne dla osób chcących prześledzić ewolucję europejskiego malarstwa od jego zarania po próg nowoczesności. Jeśli chodzi o poziom merytoryczny, ciężko mi się szerzej wypowiadać, gdyż znawcą tematu nie jestem, a do lektury skusił mnie tytuł, który w pełnym rozwinięciu brzmi: „Jak czytać malarstwo. Rozwiązywanie zagadek, rozumienie i smakowanie dzieł dawnych mistrzów”. Oczywiście jest to wymysł polskiego wydawcy, który zrobił dużo, aby w ten sposób maksymalnie zareklamować tę książkę. Ogólnie mam takie odczucie, że to solidna i rzemieślnicza „robota”, której brakuje jednak odrobiny pasji. Wspomniałem na wstępie, że autora jest filologiem klasycznym, a więc malarstwo jako takie nie jest jego głównym obiektem zainteresowań. I to czuć w książce, w której dopóki trzeba tłumaczyć i wyjaśniać przykłady zakamuflowanych na obrazach odwołań kulturowych do starożytności bądź chrześcijaństwa, autor ma rzeczywiście bardzo dużo do powiedzenia, ale im bliżej do malarstwa współczesnego, tym - takie mam przynajmniej wrażenie - jakość „translacji” poszczególnych obrazów spada i de Rynck tłumaczy to, co w zasadzie sami widzimy na obrazie. Przy dość mało uważnej pod tym względem lekturze, udało mi się wyłowić dwa błędy, które chyba należy wrzucić do „ogródka” polskiego tłumacza książki. Otóż przy omawianiu obrazu „Adoracja Dzieciątka” (Tryptyk Portinarich) na stronach 80/81 znajdujemy taką informację: „Każdy z przedmiotów składających się na tę 'martwą naturę' ma specjalne znaczenie: kolba kukurydzy jest symbolem Ostatniej Wieczerzy, podczas której Chrystus podzieli się z Apostołami chlebem (co ciekawe - nazwa Betlejem oznacza dosłownie 'dom chleba')”. Od razu zapala mi się lampka ostrzegawcza. Wszak, jak dobrze wiemy, kukurydza jest ziarnem pochodzącym z Nowego Świata i przywiezionym do Europy przez Kolumba. Jak zatem kolba kukurydzy miałaby się znaleźć na obrazie Hugo Van Der Goes'a datowanego na okolice 1475 roku? Zerkam zatem na fragment obrazu, którego dotyczy ta informacja, i widzę tam snop zboża, co w zasadzie wyjaśnia już wszystko. Na stronach 146/147 mamy zresztą dokładnie ten sam lapsus. Przy objaśnianiu obrazu „Ucieczka do Egiptu” Joachima Patinira widnieje taki oto tekst przy wybranym fragmencie: „Kolejny cud ma miejsce na polu kukurydzy przyległym do budynków gospodarstwa: świeżo zasiana kukurydza nagle wystrzeliła w górę, by zmylić pościg za Jezusem. Gdy żołnierze zaczęli wypytywać o zbiegów, chłopi odpowiedzieli - zgodnie z prawdą - że przechodzili oni tamtędy 'zaraz po wysianiu kukurydzy'. Legenda ta pochodzi z apokryficznej ewangelii poświęconej dzieciństwu Jezusa”. I znowu ta sama historia: na obrazie ani śladu kukurydzy, bo przecież nie mogło jej być w Ziemi Świętej w czasach Chrystusa. Trudno zakładać, aby autor książki pomylił się w ten sam sposób aż dwa razy. A jeśli już przy błędach merytorycznych jesteśmy, to na stronie 296/297, przy okazji omawiania „Las Meninas” (Dworki) pędzla Diego Velazqueza, mamy informację, iż: „Na piersi artysty widzimy krzyż prestiżowego orderu św. Jerzego, który w rzeczywistości został mu przyznany dwa lub trzy lata później”. Oczywiście chodzi o krzyż św. Jakuba. Przypisywanie jednemu z najwybitniejszych hiszpańskich malarzy krzyża św. Jerzego, widniejącego m. in. we fladze Anglii, jest rzeczą nadzwyczaj kontrowersyjną, wziąwszy pod uwagę długotrwałą rywalizację hiszpańsko-angielską. Pomimo powyższych wpadek w polskim wydaniu uważam książkę de Ryncka za całkiem udany przewodnik po malarstwie europejskim w omawianym okresie. Choć mi osobiście zabrakło tutaj czegoś ekstra, co zachęcałoby czytelnika, aby do tej książki regularnie powracać, trzeba przyznać, że znajdziemy tutaj sporo przydatnych informacji, podpowiedzi lub wyjaśnień dla wielu sławnych obrazów, co z pewnością pozwoli je lepiej zrozumieć i nieco inaczej spojrzeć na malarstwo jako takie. Jeśli jednak ktoś ma już za sobą inne opracowania tego tematu, książkę de Rynck może sobie spokojnie odpuścić.
PureLogos - awatar PureLogos
ocenił na61 rok temu
Amadeo Modigliani 1884-1920. Poezja patrzenia Doris Krystof
Amadeo Modigliani 1884-1920. Poezja patrzenia
Doris Krystof
Nie jestem wielbicielką modernizmu, ale twórczość Modiglianiego, to coś, co zupełnie wymyka się mojej niechęci. Zawsze przeglądając ten album stwierdzam, że o ile część obrazów kompletnie mi się nie podoba (te dziwaczne, powykrzywiane twarze...) to urokowi innych po prostu nie mogę się (pomimo tego) oprzeć. Szczególnie piękne są, wg mnie, niektóre akty ("Śpiący akt z podniesionymi ramionami, 1917", "Leżący akt, 1917" czy "Akt kobiecy, 1916") oraz portrety tworzone w ostatnim okresie życia ("Portret Luni Czechowskiej" czy "Jeanne Hebuterne - żona artysty" - oddający całą subtelność tej wrażliwej kobiety). Zachwycają mnie też wydłużone rzeźbione głowy, zainspirowane sztuką afrykańską (to naprawdę szkoda, że artysta, na skutek choroby, nie mógł realizować tej swojej rzeźbiarskiej pasji) oraz rysunki. W albumie jest ich niewiele, ale wystarczy by dostrzec oddane podobieństwo do modeli za pomocą kilku zaledwie kresek. To niesamowite, genialne... W albumie, jak zwykle pięknie przez Taschen wydanym, nie brakuje również zdjęć malarza, na których wyraźnie widać, że zachwyty nad jego urodą bynajmniej przesadzone nie były. Ma on również jeszcze jedną, ogromną zaletę: ponieważ Modigliani malował przede wszystkim sylwetki , nawet ten niewielki format w zupełności wystarczy by docenić urok jego dzieł. I nabrać ochoty by zobaczyć ich więcej. Jego autodestrukcyjne, krótkie i burzliwe życie być może takie właśnie musiało być, by powstały, bo jak powiedział: "Życie to dar, podarunek od nielicznych dla tych, których jest wielu, od tych którzy mają i wiedzą dla tych, którzy nie mają i nie wiedzą". I czuje się ten dar podczas oglądania...
Katarzyna - awatar Katarzyna
oceniła na84 lata temu

Cytaty z książki Józef Chełmoński [1849 - 1914]

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Józef Chełmoński [1849 - 1914]