Kup Mega Marvel #14: Sabretooth w ulubionej księgarnii
Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Sabretooth jest najbardziej znanym przeciwnikiem Wolverine'a. Nic więc dziwnego, że w 1993 r. doczekał się własnej miniserii "Sabretooth: Death Hunt" pisanej przez Larry'ego Hamę, scenarzystę znanego z komiksów "G.I. Joe". Jak wypada samodzielny komiks z udziałem tego łotra wydany po polsku w 1997?
Sabretooth zostaje porwany przez ludzi, którzy przyczepiają bombę do jego serca. Tajemniczy mężczyzna nazywający siebie Tribune daje Victorowi zadanie schwytania mutantki Mystique inaczej wszczepiona bomba wybuchnie. Sabretooth podejmuje się zadania.
Zarys fabuły brzmi brzmi jak typowy film sensacyjny klasy B. Po części komiks rzeczywiście taki jest. Sabretooth bez mrugnięcia okiem wyrzyna tabuny wrogów, ściga się szybkimi pojazdami i rzuca tekstami podkreślającymi jak bardzo jest bezwględny. Przy czym jednak czytelnik dostaje też wgląd w szokującą przeszłość tego złoczyńcy, która pozwala zrozumieć czemu stał się takim potworem, chociaż jednocześnie fabuła nie stara się go usprawiedliwiać. Świetnie zostaje tutaj wykorzystana Mystique przybierająca postać osób z historii Sabretootha
Niestety nie wszystko tutaj wyszło. Zupełnie niepotrzebne są tutaj retrospekcje z jednej z poprzednich misji Sabretootha. Nie wybrzmiewa też szokujące w zamierzeniu ujawnienie tożsamości Tribune'a, która w pewnym momencie staje się bardzo oczywista.
Za rysunki odpowiada tutaj Mark Texeira znany już z drugiego numeru "Mega Marvela". Sceny akcji w jego wykonaniu są bardzo spektakularne, ale niestety nie udaje się uniknąć pewnego chaosu. Nie podobało mi się również nadużywanie czarnego tuszu.
Historia ta mogła być wybitna, ale jest jedynie dobra. Wielka szkoda, że zamiast na akcji nie skupiono się w większym stopniu na portrecie psychologicznym złoczyńcy.
Sabretooth jest najbardziej znanym przeciwnikiem Wolverine'a. Nic więc dziwnego, że w 1993 r. doczekał się własnej miniserii "Sabretooth: Death Hunt" pisanej przez Larry'ego Hamę, scenarzystę znanego z komiksów "G.I. Joe". Jak wypada samodzielny komiks z udziałem tego łotra wydany po polsku w 1997?
Sabretooth zostaje porwany przez ludzi, którzy przyczepiają bombę do jego...
Sabretooth i Wolverine są niemal jak Batman i Joker, nie potrafią bez siebie funkcjonować i tak niemal wszędzie gdzie pojawia się Creed, tam jest też i Logan. Tutaj oczywiście nie jest inaczej. Sama historia jest dość ciekawa i sprawnie napisana. Zaskakująco dobrze mi się to czytało, jak na komiks o którym już prawie całkowicie zapomniałem. Dużo testosteronu, całkiem dobrego humoru i fajnie ukazany charakterek Sabretooth'a. Wielu się pewnie ze mną nie zgodzi, ale klimatem przypomina mi to trochę " Sin City" Rodrigueza. Mówię o filmie, bo komiksów akurat nie czytałem. Lubiącym takie klimaty - polecam. Tym bardziej, że za rysunek tego wydania odpowiada ważny artysta, Mark "Tex" Texeira, który akurat świetnie sprawdza się w takich klimatach. Styl tego artysty jest niepodrabialny. Przyjemna rzecz.
Sabretooth i Wolverine są niemal jak Batman i Joker, nie potrafią bez siebie funkcjonować i tak niemal wszędzie gdzie pojawia się Creed, tam jest też i Logan. Tutaj oczywiście nie jest inaczej. Sama historia jest dość ciekawa i sprawnie napisana. Zaskakująco dobrze mi się to czytało, jak na komiks o którym już prawie całkowicie zapomniałem. Dużo testosteronu, całkiem...
Trzydzieści lat, tyle mija od wydania tej miniserii. Kto by się spodziewał wtedy, że bohater taki, jak Sabretooth dostanie własną miniserię, a co dopiero, że takie coś wyjdzie po polsku. Bo, kiedy TM-Semic wydawał ten album, w Polsce swoich solowych komiksów nie mieli nawet takie legendy, jak Thor czy Kapitan Ameryka, więc mało prawdopodobnym wydawało się, że wyjdzie coś o tak pobocznej postaci. Ale wyszło. I całkiem niezłe to to. Nic wybitnego, „Mega Marvel” miał dużo lepszych historii, ale fajnie, że wyszło coś tak nieoczywistego.
Sabretooth. Mutant, wróg, morderca i łowca głów o tajemniczej, niepewnej przeszłości. Teraz o tej przeszłości dowiaduje się nieco więcej, ale ma ważniejsze sprawy na głowie. Zdradzony przez towarzyszkę i uprowadzony przez tajemniczych wrogów, będzie musiał wyruszyć na kolejną misję, której celem jest… Mystique!
Trzydzieści lat, tyle mija od wydania tej miniserii. Kto by się spodziewał wtedy, że bohater taki, jak Sabretooth dostanie własną miniserię, a co dopiero, że takie coś wyjdzie po polsku. Bo, kiedy TM-Semic wydawał ten album, w Polsce swoich solowych komiksów nie mieli nawet takie legendy, jak Thor czy Kapitan Ameryka, więc mało prawdopodobnym wydawało się,...
Sabertooth jako kolejny bohater/antybohater zmagający się z własną przeszłością i polujący na Mystique w Paryżu. Raczej kiepski, choć całość ratuje swoją kreską pan "Tex" Texeira.
Sabertooth jako kolejny bohater/antybohater zmagający się z własną przeszłością i polujący na Mystique w Paryżu. Raczej kiepski, choć całość ratuje swoją kreską pan "Tex" Texeira.
Młodzi Avengers. Pomocnicy Neal Adams, Jim Cheung, June Chung, John Dell, Pasqual Ferry, Michael Gaydos, Drew Geraci, Gene Ha, Allan Heinberg, Andrew Hennessy, Jae Lee, Jay Leisten, John Livesay, Art Lyon, Dave McCaig, Dave Meikis, Jaime Mendoza, Mark Morales, Justin Ponsor, Matt Ryan, Bill Sienkiewicz, Rob Stull, José Villarrubia, Dexter Vines, Andrea di Vito
Ocena 5,3
Hellspawn Brian Michael Bendis, Steve Niles, Bill Sienkiewicz, Ben Templesmith, Ashley Wood
Batman: Black and White I #2 Brian Bolland, Gary Gianni, Archie Goodwin, Klaus Janson, Tanino Liberatore, Kevin Nowlan, Dennis O'Neil, Katsuhiro Ōtomo, Bill Sienkiewicz, Jan Strnad, Matt Wagner
OPINIE i DYSKUSJE o książce Mega Marvel #14: Sabretooth
Sabretooth jest najbardziej znanym przeciwnikiem Wolverine'a. Nic więc dziwnego, że w 1993 r. doczekał się własnej miniserii "Sabretooth: Death Hunt" pisanej przez Larry'ego Hamę, scenarzystę znanego z komiksów "G.I. Joe". Jak wypada samodzielny komiks z udziałem tego łotra wydany po polsku w 1997?
Sabretooth zostaje porwany przez ludzi, którzy przyczepiają bombę do jego serca. Tajemniczy mężczyzna nazywający siebie Tribune daje Victorowi zadanie schwytania mutantki Mystique inaczej wszczepiona bomba wybuchnie. Sabretooth podejmuje się zadania.
Zarys fabuły brzmi brzmi jak typowy film sensacyjny klasy B. Po części komiks rzeczywiście taki jest. Sabretooth bez mrugnięcia okiem wyrzyna tabuny wrogów, ściga się szybkimi pojazdami i rzuca tekstami podkreślającymi jak bardzo jest bezwględny. Przy czym jednak czytelnik dostaje też wgląd w szokującą przeszłość tego złoczyńcy, która pozwala zrozumieć czemu stał się takim potworem, chociaż jednocześnie fabuła nie stara się go usprawiedliwiać. Świetnie zostaje tutaj wykorzystana Mystique przybierająca postać osób z historii Sabretootha
Niestety nie wszystko tutaj wyszło. Zupełnie niepotrzebne są tutaj retrospekcje z jednej z poprzednich misji Sabretootha. Nie wybrzmiewa też szokujące w zamierzeniu ujawnienie tożsamości Tribune'a, która w pewnym momencie staje się bardzo oczywista.
Za rysunki odpowiada tutaj Mark Texeira znany już z drugiego numeru "Mega Marvela". Sceny akcji w jego wykonaniu są bardzo spektakularne, ale niestety nie udaje się uniknąć pewnego chaosu. Nie podobało mi się również nadużywanie czarnego tuszu.
Historia ta mogła być wybitna, ale jest jedynie dobra. Wielka szkoda, że zamiast na akcji nie skupiono się w większym stopniu na portrecie psychologicznym złoczyńcy.
Sabretooth jest najbardziej znanym przeciwnikiem Wolverine'a. Nic więc dziwnego, że w 1993 r. doczekał się własnej miniserii "Sabretooth: Death Hunt" pisanej przez Larry'ego Hamę, scenarzystę znanego z komiksów "G.I. Joe". Jak wypada samodzielny komiks z udziałem tego łotra wydany po polsku w 1997?
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSabretooth zostaje porwany przez ludzi, którzy przyczepiają bombę do jego...
Sabretooth i Wolverine są niemal jak Batman i Joker, nie potrafią bez siebie funkcjonować i tak niemal wszędzie gdzie pojawia się Creed, tam jest też i Logan. Tutaj oczywiście nie jest inaczej.
Sama historia jest dość ciekawa i sprawnie napisana. Zaskakująco dobrze mi się to czytało, jak na komiks o którym już prawie całkowicie zapomniałem. Dużo testosteronu, całkiem dobrego humoru i fajnie ukazany charakterek Sabretooth'a. Wielu się pewnie ze mną nie zgodzi, ale klimatem przypomina mi to trochę " Sin City" Rodrigueza. Mówię o filmie, bo komiksów akurat nie czytałem. Lubiącym takie klimaty - polecam. Tym bardziej, że za rysunek tego wydania odpowiada ważny artysta, Mark "Tex" Texeira, który akurat świetnie sprawdza się w takich klimatach. Styl tego artysty jest niepodrabialny. Przyjemna rzecz.
Sabretooth i Wolverine są niemal jak Batman i Joker, nie potrafią bez siebie funkcjonować i tak niemal wszędzie gdzie pojawia się Creed, tam jest też i Logan. Tutaj oczywiście nie jest inaczej.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSama historia jest dość ciekawa i sprawnie napisana. Zaskakująco dobrze mi się to czytało, jak na komiks o którym już prawie całkowicie zapomniałem. Dużo testosteronu, całkiem...
MORDERCZE ŁOWY
Trzydzieści lat, tyle mija od wydania tej miniserii. Kto by się spodziewał wtedy, że bohater taki, jak Sabretooth dostanie własną miniserię, a co dopiero, że takie coś wyjdzie po polsku. Bo, kiedy TM-Semic wydawał ten album, w Polsce swoich solowych komiksów nie mieli nawet takie legendy, jak Thor czy Kapitan Ameryka, więc mało prawdopodobnym wydawało się, że wyjdzie coś o tak pobocznej postaci. Ale wyszło. I całkiem niezłe to to. Nic wybitnego, „Mega Marvel” miał dużo lepszych historii, ale fajnie, że wyszło coś tak nieoczywistego.
Sabretooth. Mutant, wróg, morderca i łowca głów o tajemniczej, niepewnej przeszłości. Teraz o tej przeszłości dowiaduje się nieco więcej, ale ma ważniejsze sprawy na głowie. Zdradzony przez towarzyszkę i uprowadzony przez tajemniczych wrogów, będzie musiał wyruszyć na kolejną misję, której celem jest… Mystique!
http://ksiazkarniablog.blogspot.com/2023/05/sabretooth-larry-hama-mark-texeira.html
MORDERCZE ŁOWY
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTrzydzieści lat, tyle mija od wydania tej miniserii. Kto by się spodziewał wtedy, że bohater taki, jak Sabretooth dostanie własną miniserię, a co dopiero, że takie coś wyjdzie po polsku. Bo, kiedy TM-Semic wydawał ten album, w Polsce swoich solowych komiksów nie mieli nawet takie legendy, jak Thor czy Kapitan Ameryka, więc mało prawdopodobnym wydawało się,...
Sabertooth jako kolejny bohater/antybohater zmagający się z własną przeszłością i polujący na Mystique w Paryżu. Raczej kiepski, choć całość ratuje swoją kreską pan "Tex" Texeira.
Sabertooth jako kolejny bohater/antybohater zmagający się z własną przeszłością i polujący na Mystique w Paryżu. Raczej kiepski, choć całość ratuje swoją kreską pan "Tex" Texeira.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to