
ArtykułyCzytamy w weekend. 10 kwietnia 2026
LubimyCzytać211
ArtykułyNadciąga Gwiazdozbiór Kryminalny!
LubimyCzytać5
ArtykułyWiosna z książką – kwietniowe premiery, które warto poznać
LubimyCzytać11
Artykuły"Dom bestii" - jak ofiara zamienia się w kata. Akcja recenzencka do nowej książki Katarzyny Bondy!
LubimyCzytać11
Czarnoksiężnik i kryształ

- Kategoria:
- fantasy, science fiction
- Format:
- papier
- Cykl:
- Mroczna Wieża (tom 4)
- Tytuł oryginału:
- The Dark Tower IV: Wizard and Glass
- Data wydania:
- 2011-01-01
- Data 1. wyd. pol.:
- 2011-01-01
- Liczba stron:
- 816
- Czas czytania
- 13 godz. 36 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788376597911
- Tłumacz:
- Krzysztof Sokołowski
Trójka przyjaciół, Roland, Eddie i Susannah, wygrywa pojedynek na zagadki z demoniczną maszyną, uchodząc z życiem z zastawionej pułapki. Bohaterowie docierają do Topeki we współczesnej Ameryce, zniszczonej i zdziesiątkowanej przez epidemię zabójczej grypy. Roland decyduje się opowiedzieć współtowarzyszom o swojej młodości, o walce, po której stał się prawdziwym rewolwerowcem. Wspomina pierwszą wielką miłość - Susan Delgado. W jego historii pojawia się czarownica przechowująca tajemniczą kryształową kulę, dzięki której osoby obdarzone magicznymi zdolnościami mogą oglądać wydarzenia dziejące się z dala od nich.
Kup Czarnoksiężnik i kryształ w ulubionej księgarnii
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Polecane przez redakcję
Opinia społeczności i
Czarnoksiężnik i kryształ
"Stali koło zagajnika: piątka wędrowców na pustej ziemi. Przed sobą widzieli linię w trawie, odpowiadającą dokładnie linii na niebie. [...] Ścieżka Promienia. Hen przed nimi, tam gdzie ten Promień przecinał się ze wszystkimi innymi, stała Mroczna Wieża". Chociaż dobrze wiemy, że świat poszedł naprzód, w tej części poznamy trochę przeszłości. Roland w końcu zdecydował się opowiedzieć towarzyszom o swojej burzliwej młodości i pierwszej wielkiej miłości, którą była Susan Delgado, a ja tę opowieść uwielbiam. Może i faktycznie było ciut za długo i zbyt romantycznie, ale mi to zupełnie nie przeszkadzało, chyba jestem jakaś dziwna. Totalnie wsiąkłam w tę wręcz westernową opowieść, od obowiązkowego pakietu badań kontrolnych u wiedźmy Rhei (mogłaby założyć własną klinikę, z taką praktyką i fachem w ręku opędzałaby się od klientek :P) i tajemniczego spotkania Susan i Rolanda, po wiadomy koniec tej historii. I już wiadomo dlaczego Roland jest jaki jest. Pewnie nie wszystko zostało nam zdradzone, ale wszystko zaczyna się układać w całość. Powoli. Tylko ten czarnoksiężnik z Krainy Oz jakiś taki przyklejony plastrem do tej historii, że człowiek się zastanawia co autor miał na myśli ;)
Oceny książki Czarnoksiężnik i kryształ
Poznaj innych czytelników
10481 użytkowników ma tytuł Czarnoksiężnik i kryształ na półkach głównych- Przeczytane 7 052
- Chcę przeczytać 3 304
- Teraz czytam 125
- Posiadam 1 907
- Ulubione 431
- Stephen King 178
- Fantastyka 105
- Fantasy 75
- Chcę w prezencie 71
- King 66
Tagi i tematy do książki Czarnoksiężnik i kryształ
Inne książki autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również
Inne materiały dotyczące książki Czarnoksiężnik i kryształ


Obejrzyjcie zwiastun „Mrocznej wieży“
Cytaty z książki Czarnoksiężnik i kryształ
Z każdej sytuacji masz trzy wyjścia (...). Możesz postanowić coś zrobić, możesz postanowić nic nie robić... i możesz postanowić, że nic nie postanowisz.
Z każdej sytuacji masz trzy wyjścia (...). Możesz postanowić coś zrobić, możesz postanowić nic nie robić... i możesz postanowić, że nic nie ...
Rozwiń ZwińCzasami, zwłaszcza jeśli człowiek wie, że będzie ciężko, najlepiej jest zacząć od razu. I niech się dzieje, co chce.
Czasami, zwłaszcza jeśli człowiek wie, że będzie ciężko, najlepiej jest zacząć od razu. I niech się dzieje, co chce.
Mówią, że świat poszedł naprzód. No tak! Poszedł naprzód, poszedł naprzód, i to bardzo... zawędrował po drodze do piekła.
Mówią, że świat poszedł naprzód. No tak! Poszedł naprzód, poszedł naprzód, i to bardzo... zawędrował po drodze do piekła.














































OPINIE i DYSKUSJE o książce Czarnoksiężnik i kryształ
W czwartym tomie docieramy do fragmentu historii, który powinien znaleźć się w tomie pierwszym. Większość powieści to retrospekcja, w której poznajemy 14-letniego Rolanda, który odkrywa zdradę Waltera/Martena/Randalla/Człowieka_O_Pierdyliardzie_Innych_Imion, zostaje rewolwerowcem, zakochuje się i popada w obsesję. Ale ale... Jeśli myślicie: super, wreszcie dowiemy się *dlaczego* i *po co* on lezie do tej cholernej wieży, to jesteście bardzo naiwni. Po trzech tomach tego chaosu powinno być już dla wszystkich jasne, że w tym cyklu "liczy się podróż i przyjaciele, których poznajemy po drodze", a nie cel i sens całości.
Mnie się ten tom podobał trochę mniej od poprzednich dwóch. Zaletą jest niewątpliwie możliwość bliższego poznania Rolanda oraz to, że retrospekcja zawiera w miarę kompletną, prostolinijną i spójną historię (co, jak wiemy, rzadko zdarza się w tym cyklu).
Co mi nie przypadło do gustu, to dziwna decyzja, żeby Roland z przyjaciółmi mieli tu po 14 lat, bo zachowują się, jakby mieli ich dwadzieścia parę - odwrotnie niż bohaterowie hamerykańskich seriali, gdzie licealistów grają 30-latkowie.
Drugi zgrzyt następuje, gdy Roland kończy opowiadać i powracamy do teraźniejszości. Końcówka powieści to znowu chaotyczna i surrealistyczna jazda bez trzymanki, w której nasza drużyna trafia do Szmaragdowego Pałacu, gdzie spotyka Czarnoksiężnika, bynajmniej nie z Krainy Oz. King powraca tu do absolutnie niestrawnego stylu narracji, który znamy z końcówki tomu pierwszego. O ja naiwny... Przez 2 i pół tomu byłem przekonany, że King zmądrzał przez te dziesięciolecia pisania tej kobyły i chaos znany z "Rolanda" został za nami. Oh poor summer child me...
W czwartym tomie docieramy do fragmentu historii, który powinien znaleźć się w tomie pierwszym. Większość powieści to retrospekcja, w której poznajemy 14-letniego Rolanda, który odkrywa zdradę Waltera/Martena/Randalla/Człowieka_O_Pierdyliardzie_Innych_Imion, zostaje rewolwerowcem, zakochuje się i popada w obsesję. Ale ale... Jeśli myślicie: super, wreszcie dowiemy się...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZmierzyłam się z czwartym tomem „Mrocznej Wieży”, nieomal przy tym nie polegając. Było ciężko, było męcząco, jednak ostatecznie zwycięsko przebrnęłam przez tę niebotyczną cegłę. O czym jest „Czarnoksiężnik i Kryształ” i dlaczego najsłynniejszy cykl autorstwa Stephena Kinga wcale nie jest dla wszystkich?
Blaine Mono ostatecznie zostaje pokonany przez sprytnych członków ka-tet. Czwórka podróżników oraz Ej wysiadają w Topece, przez którą przeszła nieznana supergrypa pozostawiając po sobie wyłącznie śmierć. Prędko orientują się, że nie są już wcale w Kansas i zbliżają się do Oz... Podczas postoju ich umysły przenika odgłos Błony, co przypomina Rolandowi wydarzenia sprzed lat. Rewolwerowiec snuje opowieść o dawnych czasach, ucieczce przed Martenem, Susan Delgado, złej czarownicy oraz Tęczy Czarnoksiężnika, które ostatecznie zniszczyła wszystko, co kochał.
Ledwo rozpoczęła się przygoda, a tu tuż za rogiem pojawia się retrospekcja na kilkaset stron. Jak najbardziej rozumiem, czemu niektórzy wysiadają z tego pociągu właśnie na tym etapie. Jednocześnie odsłona ta do cna przesiąkła westernową estetyką, prezentując się naprawdę fascynująco. Co zaskakujące, naprawdę porwała mnie ta historia. Wszystko się tutaj broni jako powieść nawet w oderwaniu od całego cyklu. Niebezpieczeństwo, intrygi, zgrana drużyna młodych rewolwerowców oraz przepełnione emocjami wzloty i upadki. Całe miasteczko żyje swoim życiem, a na tej nieomal wiejskiej kanwie rozgrywają się wydarzenia mogące zaważyć na losach świata (oraz wszystkich innych niż ten). „Czarnoksiężnik i Kryształ” sprawnie operuje tym, co Kingowi wychodzi najlepiej – zamkniętą społecznością o często rozbieżnych interesach. Może właśnie dzięki temu da się uwierzyć w przedstawioną opowieść oraz emocjonalnie zaangażować się w losy bohaterów. Postacie nie są wycięte z kartonu, a do tego obserwujemy je w początkowo dość zwyczajnych warunkach, co zdecydowanie przybliża te kreacje w sposób jakkolwiek godny uwagi.
Niemniej, by ochów i achów nie było za dużo – to wciąż typowy King, więc tam, gdzie zachwycają pomysły, przyjęte konwencje oraz sama narracja, tam styl rzuca tej misternej konstrukcji kłody pod nogi. Momentami się ciągnie, miejscami niedomaga, a objętość tej cegły naprawdę po prostu czuć. Niemniej nim ktokolwiek dotrze do tej kobyły, to zdąży się albo przyzwyczaić do tej toporności językowej, albo podda się w trakcie. Ewentualnie nauczy szybko wyłapywać fragmenty, które można bez bólu pominąć.
„Mroczna Wieża IV: Czarnoksiężnik i Kryształ” wydaje się naprawdę solidną lekturą i jak na razie w całej serii bawiłam się przy niej najlepiej. Westernowy klimat, dramatyczna narracja – można się w tym zagubić, zatracić oraz odnaleźć. Z mojej strony 8/10: ciężka książka, ale mimo wszystko było warto.
Zmierzyłam się z czwartym tomem „Mrocznej Wieży”, nieomal przy tym nie polegając. Było ciężko, było męcząco, jednak ostatecznie zwycięsko przebrnęłam przez tę niebotyczną cegłę. O czym jest „Czarnoksiężnik i Kryształ” i dlaczego najsłynniejszy cykl autorstwa Stephena Kinga wcale nie jest dla wszystkich?
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBlaine Mono ostatecznie zostaje pokonany przez sprytnych członków...
Wędrówka Rolanda z jego ka-tet do Blaine'a była ekscytująca, ale jego opowieść o pobycie w Mejis przeraźliwie mi się dłużyła. Myślę, że można było bezpiecznie skrócić ten wątek o co najmniej 50 stron.
Wędrówka Rolanda z jego ka-tet do Blaine'a była ekscytująca, ale jego opowieść o pobycie w Mejis przeraźliwie mi się dłużyła. Myślę, że można było bezpiecznie skrócić ten wątek o co najmniej 50 stron.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDługa była to podróż. Lektura czwartego tomu zajęła mi zaskakująco dużo czasu, ale na swój sposób odpowiadało to temu, co działo się w książce i obserwacji bohaterów, że czas płynie inaczej.
Czwarty tom Mrocznej Wieży jest dziwny, jakiś nieuporządkowany, miejscami nawet męczący, na pewno w całości chaotyczny przez masę wątków i odwołań do wielu elementów popkultury, ale też przeskakiwaniu między różnymi tematami. Ale w tym szaleństwie jest metoda i po dotarciu do ostatniej strony pomyślałam, że piórem Kinga chyba też steruje to całe „ka”, bo nawet jeśli nie zawsze wiadomo po co i dlaczego coś się w historii Rolanda zadziało, to na koniec wszystko zaskakuje całkiem zgrabnie.
Początkowo zżymałam się na tę niemiłosiernie wręcz długą retrospekcję Rolanda i przygody w Mejis, bo była wrzucona po tym, jak Rolandowi, Eddiemu, Susannah i Jake’owi przydarzyło się tak wiele zaskakujących i emocjonujących sytuacji. A tu nagle jesteśmy wepchnięci w całkiem inny czas, miejsce i wątki. A jednak miało to znaczenie i sens. Wreszcie lepiej zrozumiałam Rolanda, stał się pełniejszą postacią i faktycznie ludzką.
Cieszę się, że zaczęłam przygodę z Mroczną Wieżą – podobnie jak głównych bohaterów, zżera mnie ciekawość, by dowiedzieć się, czym ona jest. King naprawdę stworzył niesamowity świat i nawet jeśli pojawiają się w nim pewne zgrzyty i trudno mi nieraz dostrzec literacki kunszt autora, to całość roztacza niepowtarzalną magię.
Długa była to podróż. Lektura czwartego tomu zajęła mi zaskakująco dużo czasu, ale na swój sposób odpowiadało to temu, co działo się w książce i obserwacji bohaterów, że czas płynie inaczej.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCzwarty tom Mrocznej Wieży jest dziwny, jakiś nieuporządkowany, miejscami nawet męczący, na pewno w całości chaotyczny przez masę wątków i odwołań do wielu elementów popkultury, ale...
Najlepsza książka, jaką czytałem.
Najlepsza książka, jaką czytałem.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTrzyma w napięciu!
Trzyma w napięciu!
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPan King jak zwykle wrzuca nas na rollercoaster i to w dodatku z rusztem i termoobiegiem! Ta wyobraźnia mnie już po prostu przeraża, ale i przyciąga.
Kończy się wojna na zagadki z pociągiem Blainem (co było już nużące). W zamian zaczyna się opowieść Rolanda o najważniejszych wydarzeniach z jego życia. Strasznych i pięknych. Niebezpiecznych i nieoczekiwanych. Nieodwracalnych i koniecznych. Niektóre się dłużyły, ale większość porywała na śmierć bez jeńców. Jeśli jeszcze nie kochacie Rolanda, to teraz to już Wasza powinność. Czternastoletni rewolwerowiec ma charyzmę, choć ukazany jest całkiem nieźle młodzieńczy, nieokiełznany charakter. Jego dwaj przyjaciele - Cuthbert i Alain - zdają się bardziej dojrzali, ale to on podejmuje najtrudniejsze decyzje. To on musi wybierać między sercem, a powinnością. To on bierze na siebie odpowiedzialność. Za wszystko. I musi z tym żyć. Po tym emocjonalnym wypraniu przyjdzie się nam spotkać znowu z AI...
Jak to u autora, fabuła jest mocno pokręcona, ocieka wydarzeniami jak niewywirowane pranie. Może dzięki temu dociera do najgłębszych zakamarków umysłu, jednocześnie irytując, powodując dyskomfort i przyciągając magnetycznie? Wyrazistość postaci jest tu atutem, są niezaprzeczalnie prawdziwe i nie ma tu letnich uczuć. Wrogów to zjadałoby się na śniadanie. Kolejny plus to eteryczne ukazanie czystej pierwszej miłości, ogromnej siły wiodącej do unicestwienia, ale niewyobrażalnie pięknej, mocarnej, wręcz martyrologicznej...
Każdy znajdzie tu cząstkę siebie, może nieco wykrzywioną, może wyolbrzymioną, może tę ukrytą albo tę bezwzględną... W tym krzywym zwierciadle ukazane są ludzkie pragnienia, niedoskonałości, motywacje, wyobrażenia...zwłaszcza o sobie.
No i co? Dasz się zabrać w tę dziwaczną, acz przepełnioną prawdziwością opowieść?
Pan King jak zwykle wrzuca nas na rollercoaster i to w dodatku z rusztem i termoobiegiem! Ta wyobraźnia mnie już po prostu przeraża, ale i przyciąga.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKończy się wojna na zagadki z pociągiem Blainem (co było już nużące). W zamian zaczyna się opowieść Rolanda o najważniejszych wydarzeniach z jego życia. Strasznych i pięknych. Niebezpiecznych i nieoczekiwanych....
Emma ! Czwarty tom przenosi nas do przeszłości Rolanda i ujawnia jaka to tragiczna postać... ile musiał znieść w tak młodym wieku i jak trudne decyzję musiał podejmować. W pewnym momencie, nie mogłem przebrnąć przez niektóre rozdziały, ale udało się i to oddało. Mimo tej "usterki" najlepszy tom serii. Western pełną parą z nutką fantastyki, która towarzyszyła mi podczas czytania tego tomu. Biorę się za kolejny :)
Emma ! Czwarty tom przenosi nas do przeszłości Rolanda i ujawnia jaka to tragiczna postać... ile musiał znieść w tak młodym wieku i jak trudne decyzję musiał podejmować. W pewnym momencie, nie mogłem przebrnąć przez niektóre rozdziały, ale udało się i to oddało. Mimo tej "usterki" najlepszy tom serii. Western pełną parą z nutką fantastyki, która towarzyszyła mi podczas...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toW czwartym tomie King napisal piekne love story. I musze przyznac, ze te watki romantyczne u tego autora zawsze fajnie mi siadaja, czesto bardziej niz samo straszenie. To jak za pomoca dialogow i gestow King potrafi tchnac zycie w te damskie postacie zawsze robi na mnie wrazenie i sprawia, ze bardzo latwo mi o immersje.
Oprocz watku milosnego mamy tutaj taki troche westernowy sznyt, fajnie czuc motyw przygody, a i odkrywanie nawiazan do poprzednich ksiazek pisarza daje sporo frajdy.
Bardzo dobry tom i za jakis czas z ochota zabiore sie za kolejny.
W czwartym tomie King napisal piekne love story. I musze przyznac, ze te watki romantyczne u tego autora zawsze fajnie mi siadaja, czesto bardziej niz samo straszenie. To jak za pomoca dialogow i gestow King potrafi tchnac zycie w te damskie postacie zawsze robi na mnie wrazenie i sprawia, ze bardzo latwo mi o immersje.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toOprocz watku milosnego mamy tutaj taki troche...
Czwarty tom Mrocznej Wieży to w niemal 80% westernowe Love Story. Ale na ten moment, bez dyskusji, najlepsza część. Początek, podobny do zakończenia poprzedniego tomu - Blaine Mono to jedno wielkie rozczarowanie. Na szczęście później w postaci retrospekcji wyłonił się western. Czuć ten klimat westernu. Piach, upał, strzemiona koni itd, spojrzenia gapiów na obcych kowbojów.
Opisy fałszywego uśmiechu i uprzejmości, zakrywanie prawdziwych emocji, hipokryzja i pogarda zakryta maską uśmiechu. Bardzo dobrze to się czytało.
Wątek spotkania Rolanda i Susan naprawdę fajny. Natychmiast czuć chemię między postaciami, od początku się im kibicuje. I z początku myślałem, że właśnie tak powinny powstawać wątki miłosne. Aczkolwiek jak sam narrator to mówi: "miłość jest nudna". Na początku jest super. Potem już tak samo nie smakuje. Właśnie ten cytat opisuje późniejsze czytanie tych wątków. Po prostu miłość staje się nudna. Ciężko się rozpisywać bez spojlerowania. Ogólnie świetna pozycja. Trochę ryje banie Walter, człowiek w czerni, Marten, Farson, Czarnoksiężnik, Flagg, Fannin. Jak "ich" postrzegać. Ale wydaje mi się, że nie tylko ja mam z tym problem podczas lektury. Minusem dla mnie jest to, że momentami widać, że King pisał całość przez wiele lat i jest tu trochę łatania dziur logicznych, lub prostowanie historii w której się zagalopował. Ale całość nadal jest bardzo dobra.
Czwarty tom Mrocznej Wieży to w niemal 80% westernowe Love Story. Ale na ten moment, bez dyskusji, najlepsza część. Początek, podobny do zakończenia poprzedniego tomu - Blaine Mono to jedno wielkie rozczarowanie. Na szczęście później w postaci retrospekcji wyłonił się western. Czuć ten klimat westernu. Piach, upał, strzemiona koni itd, spojrzenia gapiów na obcych...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to