
Czarnoksiężnik i kryształ

816 str. 13 godz. 36 min.
- Kategoria:
- fantasy, science fiction
- Format:
- papier
- Cykl:
- Mroczna Wieża (tom 4)
- Tytuł oryginału:
- The Dark Tower IV: Wizard and Glass
- Data wydania:
- 2011-01-01
- Data 1. wyd. pol.:
- 2011-01-01
- Liczba stron:
- 816
- Czas czytania
- 13 godz. 36 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788376597911
- Tłumacz:
- Krzysztof Sokołowski
Trójka przyjaciół, Roland, Eddie i Susannah, wygrywa pojedynek na zagadki z demoniczną maszyną, uchodząc z życiem z zastawionej pułapki. Bohaterowie docierają do Topeki we współczesnej Ameryce, zniszczonej i zdziesiątkowanej przez epidemię zabójczej grypy. Roland decyduje się opowiedzieć współtowarzyszom o swojej młodości, o walce, po której stał się prawdziwym rewolwerowcem. Wspomina pierwszą wielką miłość - Susan Delgado. W jego historii pojawia się czarownica przechowująca tajemniczą kryształową kulę, dzięki której osoby obdarzone magicznymi zdolnościami mogą oglądać wydarzenia dziejące się z dala od nich.
Dodaj do biblioteczki
Reklama
Szukamy ofert...
Kup Czarnoksiężnik i kryształ w ulubionej księgarni
Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Czarnoksiężnik i kryształ
Poznaj innych czytelników
10453 użytkowników ma tytuł Czarnoksiężnik i kryształ na półkach głównych- Przeczytane 7 033
- Chcę przeczytać 3 296
- Teraz czytam 124
- Posiadam 1 903
- Ulubione 431
- Stephen King 178
- Fantastyka 104
- Fantasy 74
- Chcę w prezencie 71
- King 66








































OPINIE i DYSKUSJE o książce Czarnoksiężnik i kryształ
Długa była to podróż. Lektura czwartego tomu zajęła mi zaskakująco dużo czasu, ale na swój sposób odpowiadało to temu, co działo się w książce i obserwacji bohaterów, że czas płynie inaczej.
Czwarty tom Mrocznej Wieży jest dziwny, jakiś nieuporządkowany, miejscami nawet męczący, na pewno w całości chaotyczny przez masę wątków i odwołań do wielu elementów popkultury, ale też przeskakiwaniu między różnymi tematami. Ale w tym szaleństwie jest metoda i po dotarciu do ostatniej strony pomyślałam, że piórem Kinga chyba też steruje to całe „ka”, bo nawet jeśli nie zawsze wiadomo po co i dlaczego coś się w historii Rolanda zadziało, to na koniec wszystko zaskakuje całkiem zgrabnie.
Początkowo zżymałam się na tę niemiłosiernie wręcz długą retrospekcję Rolanda i przygody w Mejis, bo była wrzucona po tym, jak Rolandowi, Eddiemu, Susannah i Jake’owi przydarzyło się tak wiele zaskakujących i emocjonujących sytuacji. A tu nagle jesteśmy wepchnięci w całkiem inny czas, miejsce i wątki. A jednak miało to znaczenie i sens. Wreszcie lepiej zrozumiałam Rolanda, stał się pełniejszą postacią i faktycznie ludzką.
Cieszę się, że zaczęłam przygodę z Mroczną Wieżą – podobnie jak głównych bohaterów, zżera mnie ciekawość, by dowiedzieć się, czym ona jest. King naprawdę stworzył niesamowity świat i nawet jeśli pojawiają się w nim pewne zgrzyty i trudno mi nieraz dostrzec literacki kunszt autora, to całość roztacza niepowtarzalną magię.
Długa była to podróż. Lektura czwartego tomu zajęła mi zaskakująco dużo czasu, ale na swój sposób odpowiadało to temu, co działo się w książce i obserwacji bohaterów, że czas płynie inaczej.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCzwarty tom Mrocznej Wieży jest dziwny, jakiś nieuporządkowany, miejscami nawet męczący, na pewno w całości chaotyczny przez masę wątków i odwołań do wielu elementów popkultury, ale...
Najlepsza książka, jaką czytałem.
Najlepsza książka, jaką czytałem.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTrzyma w napięciu!
Trzyma w napięciu!
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPan King jak zwykle wrzuca nas na rollercoaster i to w dodatku z rusztem i termoobiegiem! Ta wyobraźnia mnie już po prostu przeraża, ale i przyciąga.
Kończy się wojna na zagadki z pociągiem Blainem (co było już nużące). W zamian zaczyna się opowieść Rolanda o najważniejszych wydarzeniach z jego życia. Strasznych i pięknych. Niebezpiecznych i nieoczekiwanych. Nieodwracalnych i koniecznych. Niektóre się dłużyły, ale większość porywała na śmierć bez jeńców. Jeśli jeszcze nie kochacie Rolanda, to teraz to już Wasza powinność. Czternastoletni rewolwerowiec ma charyzmę, choć ukazany jest całkiem nieźle młodzieńczy, nieokiełznany charakter. Jego dwaj przyjaciele - Cuthbert i Alain - zdają się bardziej dojrzali, ale to on podejmuje najtrudniejsze decyzje. To on musi wybierać między sercem, a powinnością. To on bierze na siebie odpowiedzialność. Za wszystko. I musi z tym żyć. Po tym emocjonalnym wypraniu przyjdzie się nam spotkać znowu z AI...
Jak to u autora, fabuła jest mocno pokręcona, ocieka wydarzeniami jak niewywirowane pranie. Może dzięki temu dociera do najgłębszych zakamarków umysłu, jednocześnie irytując, powodując dyskomfort i przyciągając magnetycznie? Wyrazistość postaci jest tu atutem, są niezaprzeczalnie prawdziwe i nie ma tu letnich uczuć. Wrogów to zjadałoby się na śniadanie. Kolejny plus to eteryczne ukazanie czystej pierwszej miłości, ogromnej siły wiodącej do unicestwienia, ale niewyobrażalnie pięknej, mocarnej, wręcz martyrologicznej...
Każdy znajdzie tu cząstkę siebie, może nieco wykrzywioną, może wyolbrzymioną, może tę ukrytą albo tę bezwzględną... W tym krzywym zwierciadle ukazane są ludzkie pragnienia, niedoskonałości, motywacje, wyobrażenia...zwłaszcza o sobie.
No i co? Dasz się zabrać w tę dziwaczną, acz przepełnioną prawdziwością opowieść?
Pan King jak zwykle wrzuca nas na rollercoaster i to w dodatku z rusztem i termoobiegiem! Ta wyobraźnia mnie już po prostu przeraża, ale i przyciąga.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKończy się wojna na zagadki z pociągiem Blainem (co było już nużące). W zamian zaczyna się opowieść Rolanda o najważniejszych wydarzeniach z jego życia. Strasznych i pięknych. Niebezpiecznych i nieoczekiwanych....
Emma ! Czwarty tom przenosi nas do przeszłości Rolanda i ujawnia jaka to tragiczna postać... ile musiał znieść w tak młodym wieku i jak trudne decyzję musiał podejmować. W pewnym momencie, nie mogłem przebrnąć przez niektóre rozdziały, ale udało się i to oddało. Mimo tej "usterki" najlepszy tom serii. Western pełną parą z nutką fantastyki, która towarzyszyła mi podczas czytania tego tomu. Biorę się za kolejny :)
Emma ! Czwarty tom przenosi nas do przeszłości Rolanda i ujawnia jaka to tragiczna postać... ile musiał znieść w tak młodym wieku i jak trudne decyzję musiał podejmować. W pewnym momencie, nie mogłem przebrnąć przez niektóre rozdziały, ale udało się i to oddało. Mimo tej "usterki" najlepszy tom serii. Western pełną parą z nutką fantastyki, która towarzyszyła mi podczas...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toW czwartym tomie King napisal piekne love story. I musze przyznac, ze te watki romantyczne u tego autora zawsze fajnie mi siadaja, czesto bardziej niz samo straszenie. To jak za pomoca dialogow i gestow King potrafi tchnac zycie w te damskie postacie zawsze robi na mnie wrazenie i sprawia, ze bardzo latwo mi o immersje.
Oprocz watku milosnego mamy tutaj taki troche westernowy sznyt, fajnie czuc motyw przygody, a i odkrywanie nawiazan do poprzednich ksiazek pisarza daje sporo frajdy.
Bardzo dobry tom i za jakis czas z ochota zabiore sie za kolejny.
W czwartym tomie King napisal piekne love story. I musze przyznac, ze te watki romantyczne u tego autora zawsze fajnie mi siadaja, czesto bardziej niz samo straszenie. To jak za pomoca dialogow i gestow King potrafi tchnac zycie w te damskie postacie zawsze robi na mnie wrazenie i sprawia, ze bardzo latwo mi o immersje.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toOprocz watku milosnego mamy tutaj taki troche...
Czwarty tom Mrocznej Wieży to w niemal 80% westernowe Love Story. Ale na ten moment, bez dyskusji, najlepsza część. Początek, podobny do zakończenia poprzedniego tomu - Blaine Mono to jedno wielkie rozczarowanie. Na szczęście później w postaci retrospekcji wyłonił się western. Czuć ten klimat westernu. Piach, upał, strzemiona koni itd, spojrzenia gapiów na obcych kowbojów.
Opisy fałszywego uśmiechu i uprzejmości, zakrywanie prawdziwych emocji, hipokryzja i pogarda zakryta maską uśmiechu. Bardzo dobrze to się czytało.
Wątek spotkania Rolanda i Susan naprawdę fajny. Natychmiast czuć chemię między postaciami, od początku się im kibicuje. I z początku myślałem, że właśnie tak powinny powstawać wątki miłosne. Aczkolwiek jak sam narrator to mówi: "miłość jest nudna". Na początku jest super. Potem już tak samo nie smakuje. Właśnie ten cytat opisuje późniejsze czytanie tych wątków. Po prostu miłość staje się nudna. Ciężko się rozpisywać bez spojlerowania. Ogólnie świetna pozycja. Trochę ryje banie Walter, człowiek w czerni, Marten, Farson, Czarnoksiężnik, Flagg, Fannin. Jak "ich" postrzegać. Ale wydaje mi się, że nie tylko ja mam z tym problem podczas lektury. Minusem dla mnie jest to, że momentami widać, że King pisał całość przez wiele lat i jest tu trochę łatania dziur logicznych, lub prostowanie historii w której się zagalopował. Ale całość nadal jest bardzo dobra.
Czwarty tom Mrocznej Wieży to w niemal 80% westernowe Love Story. Ale na ten moment, bez dyskusji, najlepsza część. Początek, podobny do zakończenia poprzedniego tomu - Blaine Mono to jedno wielkie rozczarowanie. Na szczęście później w postaci retrospekcji wyłonił się western. Czuć ten klimat westernu. Piach, upał, strzemiona koni itd, spojrzenia gapiów na obcych...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZ dotychczasowych książek z cyklu "Mroczna Wieża" ta jest najlepsza. Praktycznie całość - poza początkiem i zakończeniem - są retrospekcją. Poznajemy 14 letniego Rolanda i jego towarzyszy o których wspominał wcześniej oraz jesteśmy swiadkami wydarzeń z początków bycia rewolwerowcem. Klimat książki zalatuje westernem. Pomimo sporej ilości stron pozycja wciąga.
Z dotychczasowych książek z cyklu "Mroczna Wieża" ta jest najlepsza. Praktycznie całość - poza początkiem i zakończeniem - są retrospekcją. Poznajemy 14 letniego Rolanda i jego towarzyszy o których wspominał wcześniej oraz jesteśmy swiadkami wydarzeń z początków bycia rewolwerowcem. Klimat książki zalatuje westernem. Pomimo sporej ilości stron pozycja wciąga.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toRoland powraca do przeszłości, bo ma ona diametralny wpływ na teraźniejszość i będzie mieć na przyszłość.
Ten tom to jedna wielka dygresja i na siedemset pięćdziesiąt stron mojego akurat wydania jedynie coś koło dwustu stanowiło bieżącą opowieść o drużynie Mrocznej Wieży. Na pozostałą część opowieści składa się przybliżona przez Rolanda historia jego tragicznie utraconej miłości i poprzedniego ka-tet.
Muszę przyznać, że z dotychczas przeczytanych, ten tom jest moim ulubionym. W jakiś sposób wydawało mi się, że poprzednia drużyna Rolanda lepiej pasowała do jego charakteru i lepiej składała się w całość powleczoną klimatem romantyzmu. Historia miłości głównego bohatera i Susan to poruszający obraz pierwszego zauroczenia, oddania i wielkiej straty, do której doprowadził szereg zdarzeń, nie jedynie zła wola pojedynczej jednostki. Z przyjemnością i nieskrywaną ekscytacją odkrywałam kolejne elementy układanki, nawet jeśli wiadomo już było, że na dobre zakończenie liczyć nie możemy.
Może się wydawać, że niektórzy bohaterowie zachowują się nieadekwatnie do swojego wieku, bowiem chociażby Roland w opisie zdarzeń ma lat czternaście, a zachowuje się jak dojrzały mężczyzna, myślę jednak, że to celowy zabieg, nadający historii mistycyzmu i romantyzmu baśniowego. Przesłania, mówiącego wiele o przeznaczeniu i kształtowaniu ducha.
Na minus dla mnie zaliczam jedynie wulgarne niekiedy słownictwo i typową dla tej serii seksualizację postaci, zwłaszcza kobiet. Mam wrażenie, że niektóre opisy są naprawdę zbędne przy oddaniu ducha tej historii, a autor lubi pastwić się nad swoimi bohaterkami, ale takie jego prawo. Moim – na to narzekać. Historia jest tak dobra, że mogę to przeżyć.
Roland powraca do przeszłości, bo ma ona diametralny wpływ na teraźniejszość i będzie mieć na przyszłość.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTen tom to jedna wielka dygresja i na siedemset pięćdziesiąt stron mojego akurat wydania jedynie coś koło dwustu stanowiło bieżącą opowieść o drużynie Mrocznej Wieży. Na pozostałą część opowieści składa się przybliżona przez Rolanda historia jego tragicznie utraconej...
Zdążyłem skończyć jeszcze w 2020 roku. Rok był znacznie gorszy od książki. Cykl o Rolandzie zdecydowanie nie jest moim ulubionym dziełem Kinga, choć on sam jest nim chyba zauroczony. Pierwszy tom - ledwie przebrnąłem. Drugi momentami był porywający. Trzeci snuł się ale dało się dotrwać do końca bez większych problemów. Czwarty czytało się nawet nieźle. Roland przez większość książki zdradzał trochę swojej przeszłości. Opowieść była długa, rozwlekła, ale całkiem przyzwoita. Im bliżej końca tym czytała się szybciej. W sumie - może to nie było tak żywe, jak Powołanie trójki, ale niewiele ustępowało. Jeśli dalej będzie już na takim poziomie - złego słowa więcej o Rolandzie nie powiem...
Zdążyłem skończyć jeszcze w 2020 roku. Rok był znacznie gorszy od książki. Cykl o Rolandzie zdecydowanie nie jest moim ulubionym dziełem Kinga, choć on sam jest nim chyba zauroczony. Pierwszy tom - ledwie przebrnąłem. Drugi momentami był porywający. Trzeci snuł się ale dało się dotrwać do końca bez większych problemów. Czwarty czytało się nawet nieźle. Roland przez...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to