Przewodnik ksenofoba. Anglicy

Okładka książki Przewodnik ksenofoba. Anglicy autora Antony Miall, 9788373502093
Okładka książki Przewodnik ksenofoba. Anglicy
Antony Miall Wydawnictwo: Finebooks Seria: Przewodnik ksenofoba popularnonaukowa
96 str. 1 godz. 36 min.
Kategoria:
popularnonaukowa
Format:
papier
Seria:
Przewodnik ksenofoba
Tytuł oryginału:
The Xenophobe's Guide to The English
Data 1. wyd. pol.:
2016-01-01
Liczba stron:
96
Czas czytania
1 godz. 36 min.
Język:
polski
ISBN:
9788373502093
Tłumacz:
Monika Rozwarzewska
Średnia ocen

6,4 6,4 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Przewodnik ksenofoba. Anglicy w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Przewodnik ksenofoba. Anglicy

Średnia ocen
6,4 / 10
44 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Przewodnik ksenofoba. Anglicy

avatar
901
452

Na półkach:

Maleńkie cudeńko, sporo wiedzy, dużo śmiechu. Szkoda, że wydanie tak okropnie byle jakie.

Maleńkie cudeńko, sporo wiedzy, dużo śmiechu. Szkoda, że wydanie tak okropnie byle jakie.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
304
235

Na półkach: ,

Szybka lekka lekturka o stereotypach, przyzwyczajeniach Anglikow. Dla przewietrzenia mózgu polecam, ambitnej analizy nie należy się spodziewać.

Szybka lekka lekturka o stereotypach, przyzwyczajeniach Anglikow. Dla przewietrzenia mózgu polecam, ambitnej analizy nie należy się spodziewać.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
492
376

Na półkach: , ,

Świetna seria, świetna tematyka. Jestem zdeterminowana aby zakupić wszystkie książki z tej serii. Bardzo dowcipny tekst, opowiadający o Anglikach, ich przyzwyczajeniach, wadach i zaletach. Już na wstępie rozśmieszyło mnie stwierdzenie, że Anglicy patrzą na pozostałe narody z politowaniem. A czemu? Bo nie są Anglikami. I coś w tym jest. Kolejna rzecz, która mnie rozbawiła, to to, że jak Anglik spotka urodziwego cudzoziemca, to mówi "wygląda jak Anglik", albo "Jaka szkoda, ze nie jest Anglikiem". Anglicy chcą być postrzegani jako uczciwi, i tak też się postrzegają. Dane słowo jest dla nich święte. Jeżeli go nie dotrzymali, to naprawdę musiało się coś wydarzyć poważnego.
Śmieszy mnie tekst, że Irlandczykom nie można ufać, bo są nieodpowiedzialni, Szkotom, bo są sprytni, a Walijczykom po prostu nie można ufać.
Poznajemy obsesje Anglików, którymi są min ich domy, ogródki oraz oczywiście herbata. Do swojej seksualności podchodzą w sposób negatywny. Zdziwiło mnie jednak to, że do seksualnych smaczków na temat innych osób mają już pozytywny stosunek. Podobno wręcz czują się wyśmienicie w tym temacie. Nie zauważyłam takiej właściwości. Anglicy twierdzą, ze wszystkie pociągi i autobusy się zawsze spóźniają. I co najlepsze zwykle się to potwierdza. Ta kwestia również wywołała moje zdumienie. Poczułam się jak w Polsce. I kolejna rzecz o której nie wiedziałam, to to, że w szkołach publicznych nauczyciele opiekują sie dziećmi tylko przez kilka godzin. Bardziej popularne są szkoły prywatne. Jeżeli dziecko uczęszcza do szkoły niepaństwowej, ma większe szanse na znalezienie w dorosłym życiu lepszej pracy.
Takich smaczków możecie dowiedzieć się jeszcze więcej. A więc?
Przeczytajcie...

Świetna seria, świetna tematyka. Jestem zdeterminowana aby zakupić wszystkie książki z tej serii. Bardzo dowcipny tekst, opowiadający o Anglikach, ich przyzwyczajeniach, wadach i zaletach. Już na wstępie rozśmieszyło mnie stwierdzenie, że Anglicy patrzą na pozostałe narody z politowaniem. A czemu? Bo nie są Anglikami. I coś w tym jest. Kolejna rzecz, która mnie rozbawiła,...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

120 użytkowników ma tytuł Przewodnik ksenofoba. Anglicy na półkach głównych
  • 63
  • 57
27 użytkowników ma tytuł Przewodnik ksenofoba. Anglicy na półkach dodatkowych
  • 19
  • 2
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Jak w kabarecie. Obrazki z życia PRL Andrzej Klim
Jak w kabarecie. Obrazki z życia PRL
Andrzej Klim
Książka Andrzeja Klima pt. "Jak w kabarecie. Obrazki z życia PRL" to podróż przez świat estrady, sportu, życia codziennego i wspomnień ówczesnych twórców kultury masowej. Autor swoją uwagę poświęcił m.in.: dziejom estrady i festiwali, funkcjonowaniu topowych w tamtym czasie zespołów ludowych - "Mazowsza" i "Śląska", cenzurze, wyborom Miss Polonia, modzie, motoryzacji oraz przedstawicielom tzw. czerwonych elit - Cyrankiewiczowi (miał wyjątkowo emocjonujący i nieoczywisty życiorys, ale w końcu poszedł na łatwiznę oferowaną przez komunistów) oraz zbuntowanemu synowi Jaroszewicza Andrzejowi, zdolnemu kierowcy rajdowemu, którego nazywano "Czerwonym Księciem". Andrzej został odsunięty od ojcą przez macochę. Walcząc o ojcowską akceptację i miłość nie wahał się wykorzystywać kasę i wpływy komunistów. Historie zawarte w tym zbiorze przybliżają atmosferę lat 1945–1989 i są w dużej mierze oparte na wypowiedziach artystów, sportowców i polityków, ludzi związanych z modą i estradą. Zawierają wiele anegdot, które stanowią ubarwienie ogólnie zarysowanej sytuacji społeczeństwa i niełatwych relacji z władzą. Co ważne, wszystko zostało udokumentowane i potwierdzone bardzo obszerną bibliografią oraz przypisami – rzetelność Andrzeja Klima zasługuje więc na docenienie. Kolejne rozdziały ukazują mechanizmy funkcjonowania środowisk artystycznych w PRL-u, które musiały wykazać się niemałym sprytem, aby pewne pomysły przeforsować i przy okazji utrzymać wysoki poziom realizacji swoich projektów. Czasem się to udawało, a w innych przypadkach konieczne było pójście na ustępstwa. Dla mnie najciekawszy okazał się początek rozdziału "Cenzury (oficjalnie) nie było". O istnieniu "Głównego Urzędu Kontroli Prasy, Publikacji i Widowisk" oczywiście wiedziałam, ale nie wiedziałam, że jego pracownicy posługiwali się "Książką zapisów i zaleceń GUKPPiW", którą nazywano "biblią cenzorską". Była to publikacja tak tajna, "że zapoznawanie się z nią przez cenzora odbywało się w obecności innego cenzora, aby mieć gwarancję, iż jej treść nie wydostanie się na zewnątrz". Wszystkie zabiegi i starania władzy, która oficjalnie utrzymywała, że w Polsce cenzury nie ma, okazały się w rezultacie nieskuteczne. W 1977 r. na Zachodzie ukazała się "Czarna lista cenzury PRL". Jej autorem był Tomasz Strzyżewski, który zanim wyemigrował z Polski, pracował jako cenzor w krakowskim oddziale GUKPPiW i udało mu się potajemnie skopiować zawartość "biblii cenzorskiej". Tekst skopiowanych zapisków przylepił sobie do pleców i przemycił na pokład promu płynącego do Szwecji. Niestety Andrzej Klim nie rozwinął dalej historii tej publikacji i echa jakie wywołała po ujawnieniu zawartości "biblii cenzorskiej". Wikipedia podaje jednak informacje, że Polonia brytyjska (książka Strzyżewskiego została wydana w Londynie) nie ufała byłemu cenzorowi. Niektórzy uważali nawet, że jest podstawionym agentem komunistów. Po ucieczce Strzyżewskiego z kraju jego rodzina znalazła się na czarnej liście UB. Jej członków systematycznie śledzono i podsłuchiwano. Na co są dokumenty zabezpieczone przez IPN. Kolejne rozdziały książki A. Klima: "Jak w kabarecie to obrazki z życia PRL" poświęcone np. wyborom miss, modzie lub motoryzacji. Pokazują one toporną rzeczywistość tamtych czasów i niedobory dosłownie wszystkiego oraz niewątpliwą pomysłowość Polaków, którym -mimo szarej rzeczywistości-udawało się tworzyć modne ubrania czy też zdobyć wymarzony samochód. A przy tym zachować dystans i ogromne poczucie humoru – czego dowodem jest właśnie książka Andrzeja Klima.
Iwona ISD - awatar Iwona ISD
ocenił na61 rok temu
Trzy po 33 Jerzy Bralczyk
Trzy po 33
Jerzy Bralczyk Jan Miodek Andrzej Markowski
🔰"Nie mam żadnego zajęcia: jestem tylko łowcą słów. Czujny i zasłuchany wyszedłem w świat na łów. Słowami fruwają chwile, i wszystko, com kochał i czuł, brzęczy całemi dniami rojem słonecznych pszczół. Muskają mnie słowa skrzydłami, żądłami tną do krwi. Skłutemu, strutemu słowami, tak słodko mi!" (Julian Tuwim "Słowo i ciało II") Poeta tak pięknie i z pasją łowi słowa co go muskają skrzydłami, a my wciąż uparcie: obczajamy, hejtujemy, ogarniamy, rozkminiamy różne słitfocie, paparazzich i udajemy, że nam z tym zajefajnie, superancko, mega i ekstra. I cieszymy się jak te, nie ubliżając nikomu, dzbany, co to młodzieżowym słowem roku onegdaj się stały. "Trzy po 33" to książka wydana przez profesorskie trio mistrzów ortografii i poprawnej polszczyzny. Napisana z lekkością i humorem, z jakimi tylko panowie Jerzy Bralczyk, Jan Miodek i Andrzej Markowski potrafią opowiadać o tym, co w polszczyźnie piszczy. W publikacji tej, autorzy szczegółowo przyglądają się słowom, które do języka dopiero co weszły i święcą w nim triumfy, ale też takim, które istnieją w nim od dawna, lecz od jakiegoś czasu zmieniły swoje znaczenie i zastosowanie. W większości przypadków przywołują ich pochodzenie i śledzą losy od czasów dawnych aż do dziś. Dzięki takiemu ujęciu czytelnik z łatwością dostrzeże jak wiele się zmienia i jak silnie język dostosowuje się do czasów, aktualizując się i dążąc do uproszczeń. Autorzy czasem z nowych zastosowań słów trochę pokpiwają, nie rzadko są zaskoczeni ich nietypową karierą, to zaskoczenie bywa nieraz pozytywne, a innym razem znawcy polszczyzny złoszczą się na bezmyślność zastosowań i powszechne nadużywanie niektórych słów. Panowie bez ogródek wytykają lingwistyczne mody i mają z nich niezły "ubaw". A wszystko to na wesoło, bez "spiny" czy "obciachu". W wypowiedziach znanych lingwistów jak mantra wraca jednak pytanie: czy współczesny człowiek wie co mówi i dlaczego to mówi? Czy przyjdzie mu do głowy, aby zastanowić się nad znaczeniem i słów typu "manifestacja", "układ" czy "aplikacja" zanim niefrasobliwie słów tych użyje? Wątpliwe. XXI wiek to bowiem czas działania automatycznego i masowego, także w kwestii językowej, w którym na refleksje – a już szczególnie te lingwistyczne – czasu i miejsca na ogół brakuje. Dlatego mnożą się i krzewią bez opamiętania różne koszmarki językowe, którymi bezkrytycznie się otaczamy. Panowie profesorowie od lat cieszą się wielkim uznaniem, co rusz udowadniając, że ich erudycja jest faktem, a nie czczymi przechwałkami. Znać się na języku tak, jak oni i z taką swobodą o tym opowiadać!!! Polecam miłośnikom polszczyzny lekturę ponad stu krótkich, zabawnych i interesujących felietonów lingwistycznych. WYZWANIE CZYTELNICZE - SIERPIEŃ 2025 - PRZECZYTAM KSIĄŻKĘ Z LICZBĄ W TYTULE. (7)
Iwona ISD - awatar Iwona ISD
ocenił na77 miesięcy temu

Cytaty z książki Przewodnik ksenofoba. Anglicy

Więcej
Antony Miall Przewodnik ksenofoba. Anglicy Zobacz więcej
Antony Miall Przewodnik ksenofoba. Anglicy Zobacz więcej
Antony Miall Przewodnik ksenofoba. Anglicy Zobacz więcej
Więcej

Ciekawostki historyczne