-
Artykuły
Wielka Wiosenna Wyprzedaż w Matras.pl: tysiące książek nawet 80% taniej
LubimyCzytać1 -
Artykuły
Jon Frederickson i jego książka „Kłamstwa, którymi żyjemy”, czyli o poznaniu samych siebie oczami psychoterapeuty
LubimyCzytać2 -
Artykuły
Czytelnicy wybrali Książki Roku 2025. Oto zwycięzcy
LubimyCzytać97 -
Artykuły
Czytamy w weekend. 13 marca 2026
LubimyCzytać512
forum Oficjalne Aktualności
„Kasprowy” – alfabet komisarza Forsta
Czym dla komisarza Forsta jest humor, a czym lojalność? Sprawdźcie, co kryje się za kolejnymi literami alfabetu kultowej postaci stworzonej przez Remigiusza Mroza, powracającej w powieści „Kasprowy”.
Zobacz pełną treśćodpowiedzi [25]
Pierwsze książki pana Mroza były fajne, ale po 3 cim czy 4 tym tomie Chyłki i 2gim Forście zrobiły się ... hmmm słabe? Nie, nawet nie słabe, ciężko znaleźć jakiekolwiek określenie, może żałosne? Jak ktoś napisał, nagromadzenie absurdów, moim zdaniem obrażających inteligencję czytelników.
Broni się tyko trylogia polityczna.
Pierwsze książki pana Mroza były fajne, ale po 3 cim czy 4 tym tomie Chyłki i 2gim Forście zrobiły się ... hmmm słabe? Nie, nawet nie słabe, ciężko znaleźć jakiekolwiek określenie, może żałosne? Jak ktoś napisał, nagromadzenie absurdów, moim zdaniem obrażających inteligencję czytelników.
Broni się tyko trylogia polityczna.
Krótko - ależ to pracowity grafoman!
Krótko - ależ to pracowity grafoman!
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamKultowej? To badziewie sprawiło, że totalnie straciłem szacunek dla pana Remigiusza Mroza, na pewno nie sięgnę już po tą powieść ani żadną kolejną - po prostu komasacja absurdów w powieściach o Forście przekracza wszystkie granice. Ode mnie zdecydowany pas.
Kultowej? To badziewie sprawiło, że totalnie straciłem szacunek dla pana Remigiusza Mroza, na pewno nie sięgnę już po tą powieść ani żadną kolejną - po prostu komasacja absurdów w powieściach o Forście przekracza wszystkie granice. Ode mnie zdecydowany pas.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Krótka historyjka. W mojej bibliotece niewiele polskich książek. Kiedyś natknąłem się na niewielką powieść Remigiusza. Wziąłem.
To był koszmar! Grafomania w najczystszej formie. Gazetowy język, gubienie wątków, opisy postaci jak z wypracowań w podstawówce. Fenomen tego „pisarza” jest dla mnie nie do zrozumienia. Nie pojmuję.
Krótka historyjka. W mojej bibliotece niewiele polskich książek. Kiedyś natknąłem się na niewielką powieść Remigiusza. Wziąłem.
To był koszmar! Grafomania w najczystszej formie. Gazetowy język, gubienie wątków, opisy postaci jak z wypracowań w podstawówce. Fenomen tego „pisarza” jest dla mnie nie do zrozumienia. Nie pojmuję.
"Fenomen" Mroza to:
1. bardzo dobry marketing
2. niskie wymagania czytelników
3. średniej jakości produkcje filmowe, oparte na jego wyrobach książkopodobnych
"Fenomen" Mroza to:
1. bardzo dobry marketing
2. niskie wymagania czytelników
3. średniej jakości produkcje filmowe, oparte na jego wyrobach książkopodobnych
To jest tak nudna i sztampowa seria, że osobiście ledwie przebrnęłam przez dwa pierwsze tomy, gdzie drugi i tak był odgrzanym kotletem po pierwszym. Wieczne podkreślanie, że czytelnicy wierzą we wszystko co pokazane jest w filmach czy serialach, główna postać to po prostu napaleniec, sceny opisywane bez polotu, byleby zapchać fabułę.
W zeszłym roku na Pyrkonie książki Mroza widziałam na stanowisku któregoś z wydawnictw - leżały w jakimś pudle czy koszu, oznaczone promocją "Kup coś tam a książkę z pudła dostaniesz za 1zł".
Myślę, że na temat powieści tego autora to wyraża więcej niż Merci.
To jest tak nudna i sztampowa seria, że osobiście ledwie przebrnęłam przez dwa pierwsze tomy, gdzie drugi i tak był odgrzanym kotletem po pierwszym. Wieczne podkreślanie, że czytelnicy wierzą we wszystko co pokazane jest w filmach czy serialach, główna postać to po prostu napaleniec, sceny opisywane bez polotu, byleby zapchać fabułę.
W zeszłym roku na Pyrkonie książki Mroza...
Mnie zastanawia tylko jedno: w Polsce jest istny wysyp wszelkiej maści i jakości kryminałów, jakim cudem to się jeszcze ludziom nie znudziło? To wszystko idzie już w bodajże setki tytułów, nie ma szans żeby te motywy się nie dublowały.
Mnie zastanawia tylko jedno: w Polsce jest istny wysyp wszelkiej maści i jakości kryminałów, jakim cudem to się jeszcze ludziom nie znudziło? To wszystko idzie już w bodajże setki tytułów, nie ma szans żeby te motywy się nie dublowały.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Jakby się pochylić nad tym tematem, to wydaje mi się, że jest to kwestia przede wszystkim łatwowierności w kontent przedstawiany przez social media. Oczywiście nie ubliżając nikomu, bo każdy ma gusta i prawo do własnej opinii, ale patrząc na to ile osób sięga po lekturę tylko dlatego, że jest na nią "hype" na tik-toku czy Instagramie, to ja się nie dziwię, że później takie portale jak LC publikują post na podstawie rzekomych statystyk o "najbardziej popularnym polskim pisarzu kryminałów". Tak naprawdę dopóki pan Mróz ma nachalne reklamy i wszędzie się o nim mówi i pisze, a co gorsza wiecznie przypomina się o egzystencji jego książek, ludzie będą sięgać po to i publikować na własnych social mediach, które zobaczą kolejni, potem kolejni, i tak bez końca.
Żeby nie było, zdaję sobie sprawę z tego, że ktoś może książki pana Mroza lubić i nikogo za to nie potępiam. Niemniej ubolewam nad faktem, że jego powieści są tak reklamowane gdy, tak jak mówisz, jest masa pisarzy polskich, którzy świetnie radzą sobie w kryminałach, a przede wszystkim w budowaniu charakternych postaci, a nie pustych powłok ze sterczącym... ego... i pseudo zmysłem detektywa.
Jakby się pochylić nad tym tematem, to wydaje mi się, że jest to kwestia przede wszystkim łatwowierności w kontent przedstawiany przez social media. Oczywiście nie ubliżając nikomu, bo każdy ma gusta i prawo do własnej opinii, ale patrząc na to ile osób sięga po lekturę tylko dlatego, że jest na nią "hype" na tik-toku czy Instagramie, to ja się nie dziwię, że później takie...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniej
@Sylwia
Nic ująć.
Dodam, że kiedyś widziałem Mroza w rozmowie o kulturze i nawet mówił do rzeczy. To doprowadziło mnie do myśli, że może on jest kolejną cwaną gapą. Nauczył się grafomaństwa i wespół ze znającym fach wydawnictwem wybił się na ikonę.
Smutne jest natomiast to, o czym piszesz. Trudno w jazgocie opiniotwórczym odnaleźć naprawdę dobre pozycje. Stąd moje uznanie dla odwagi Murakamiego, który postuluje czytanie sprawdzonej klasyki, nawet z XIX wieku.
@Sylwia
Nic ująć.
Dodam, że kiedyś widziałem Mroza w rozmowie o kulturze i nawet mówił do rzeczy. To doprowadziło mnie do myśli, że może on jest kolejną cwaną gapą. Nauczył się grafomaństwa i wespół ze znającym fach wydawnictwem wybił się na ikonę.
Smutne jest natomiast to, o czym piszesz. Trudno w jazgocie opiniotwórczym odnaleźć naprawdę dobre pozycje. Stąd moje...
Odnoszę wrażenie, że Mróz obecnie zatrudnia kilku ghostwriterów, który hurtowo produkują mu te wyroby książkopodobne, a on dzięki temu ma czas na robienie z siebie "złodupca" na tle ścianki i przyklepywanie scenariuszy do filmów i seriali. Ogólnie mainstreamowy szum wokół książek nigdy do mnie nie przemawiał... Kingiem zainteresowałem się dopiero gdy jego popularność w PL mocno przygasła. Znam swoje potrzeby i wiem jakich książek szukam. Nie potrzebuję do tego opinii "booktuberów", a co gorsza, celebrytów.
Odnoszę wrażenie, że Mróz obecnie zatrudnia kilku ghostwriterów, który hurtowo produkują mu te wyroby książkopodobne, a on dzięki temu ma czas na robienie z siebie "złodupca" na tle ścianki i przyklepywanie scenariuszy do filmów i seriali. Ogólnie mainstreamowy szum wokół książek nigdy do mnie nie przemawiał... Kingiem zainteresowałem się dopiero gdy jego popularność w PL...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniej
@saa-saa- Również kiedyś oglądałam materiał, w którym pan Mróz całkiem rzeczowo wypowiadał się w kwestii literatury. Dlatego też tym bardziej mnie zdziwiło, że kiedy w końcu sięgnęłam po jego książkę - padło niestety na Forsta - tak mocno się na niej zawiodłam. Czułam się, jakby autor policzkował mnie za to, że zamiast czytać jego książki, które są jedyną prawdą na temat polskiej kryminalistyki, mam czelność oglądać seriale czy filmy o tej tematyce. W dodatku "uraczył" mnie postaciami przypominającymi manekiny sklepowe, a fabuła, choć na początku wydała mi się ciekawa, tak im dalej w las tym gorzej. Po pewnym czasie dałam nawet szansę drugiemu tomowi, ale po nim doszłam już do wniosku, że to po prostu nie dla mnie.
Być może inne książki tego autora są lepsze. A może zależy to, tak jak wspomniał @Dominik od ghostwritera, bo kojarzę, że już od dłuższego czasu cień tego rodzaju podejrzeń na pana Mroza pada.
Jestem absolutnie za czytaniem klasyków, które są ponadczasowe. W dobie obecnej "mody na czytanie" ludzie niestety sięgają tylko po sztampowe, dobrze reklamowane powieści, i mam wrażenie, że niepotrzebnie zajmują sobie umysły. Nie ukrywajmy, że klasyka literatury prawdziwie rozbudza wyobraźnię i buduje światopogląd. A książki takie jak seria o Forście są po prostu - przepraszam za wyrażenie - rozrywką z dolnej półki.
Oczywiście nie twierdzę, że takich książek nie powinno się w ogóle czytać. Sama czasem lubię się "odmóżdżyć" przy prostej fabule. No ale szanujmy się, książka ma jednak coś przedstawiać, a seria o Forście, która jest tu tak reklamowana reprezentuje głównie żenadę i brak umiejętności budowania fabuły i emocji w czytelniku.
@saa-saa- Również kiedyś oglądałam materiał, w którym pan Mróz całkiem rzeczowo wypowiadał się w kwestii literatury. Dlatego też tym bardziej mnie zdziwiło, że kiedy w końcu sięgnęłam po jego książkę - padło niestety na Forsta - tak mocno się na niej zawiodłam. Czułam się, jakby autor policzkował mnie za to, że zamiast czytać jego książki, które są jedyną prawdą na temat...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniejAutora (RM) stać na więcej. Szkoda....
Autora (RM) stać na więcej. Szkoda....
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam"S" do wymazania i wszystko pięknie.
"S" do wymazania i wszystko pięknie.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamW opisie wyżej stoi jak byk - najpopularniejszy polski pisarz... Wg kogo lub czego...?
W opisie wyżej stoi jak byk - najpopularniejszy polski pisarz... Wg kogo lub czego...?
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
'' Z badania Biblioteki Narodowej wynika, że najpopularniejszym polskim pisarzem jest Remigiusz Mróz. Jest on liderem zestawienia najchętniej czytanych autorów w Polsce od kilku lat, podają serwisy informacyjne. ''
Spoko, nie ma za co.
'' Z badania Biblioteki Narodowej wynika, że najpopularniejszym polskim pisarzem jest Remigiusz Mróz. Jest on liderem zestawienia najchętniej czytanych autorów w Polsce od kilku lat, podają serwisy informacyjne. ''
Spoko, nie ma za co.
Masz absolutną rację - kompletnie nie ma za co.....
Masz absolutną rację - kompletnie nie ma za co.....
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamwszystko znam
wszystko znam
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Sprawdźmy statystyki naszego wybitnego literata.
Remigiusz Mróz: 70 powieści w 12 lat — czyli średnio aż 5,8 książki rocznie!
Stephen King: 65 powieści w 51 lat — czyli skromne 1,3 książki rocznie.
Patrząc na to, Mróz to prawdziwa maszyna do pisania — chłopak goni rekord Guinnessa! Stefan przy nim to taki amator, co to ledwo kilka stron dziennie napisze przy porannej kawie. Jeśli Remigiusz utrzyma takie tempo przez kolejne 51 lat, to w wieku Stephena Kinga będzie miał na koncie… uwaga, liczba robi wrażenie: 300 książek. I pomyśleć że takie łamagi jak Cormac McCarthy, czy R.Chanderl (kolega po fachu) napisali tylko kilka przez całe życie.
Sprawdźmy statystyki naszego wybitnego literata.
Remigiusz Mróz: 70 powieści w 12 lat — czyli średnio aż 5,8 książki rocznie!
Stephen King: 65 powieści w 51 lat — czyli skromne 1,3 książki rocznie.
Patrząc na to, Mróz to prawdziwa maszyna do pisania — chłopak goni rekord Guinnessa! Stefan przy nim to taki amator, co to ledwo kilka stron dziennie napisze przy porannej...
Mimo to do Józefa Kraszewskiego jeszcze mu daleko:)
Mimo to do Józefa Kraszewskiego jeszcze mu daleko:)
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamPo mędrkuje sobie troszkę 😁 ale zdanie o komisarzu Forst`cie " kultowej postaci stworzonej przez Remigiusza Mroza" to oksymoron, czyli sprzeczność. Nawet podwójna! Zakłada bowiem, że Remigiusz Mróz jest pisarzem (w domyśle dobrym), a jego bohater, czyli komisarz Forst jest bohaterem znanym i lubianym przez cale społeczeństwo. Otóż jako przedstawiciel tego społeczeństwa ( jestem w tej mniejszej, gorszej części) wyrażam sprzeciw: -Remigiusz Mróz osiągnął co prawda drugi poziom pisarstwa (umie pisać, na dodatek z sensem nawet nie gubiąc wątków i nie myląc bohaterów), ale komisarz Forst, ku memu rozczarowaniu jest raczej, nie tylko nijaki, ale zupełnie bez sensu. To tylko moje zdanie, a mamy wolność i demokracje (walczącą) wiec mam wybór i mogę nie czytać tych wybitnych, nawet kultowych, dziel!
Po mędrkuje sobie troszkę 😁 ale zdanie o komisarzu Forst`cie " kultowej postaci stworzonej przez Remigiusza Mroza" to oksymoron, czyli sprzeczność. Nawet podwójna! Zakłada bowiem, że Remigiusz Mróz jest pisarzem (w domyśle dobrym), a jego bohater, czyli komisarz Forst jest bohaterem znanym i lubianym przez cale społeczeństwo. Otóż jako przedstawiciel tego społeczeństwa (...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniej"Kasprowy" był okropny. Z trudem przez niego przebrnęłam.
"Kasprowy" był okropny. Z trudem przez niego przebrnęłam.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamCzytałem chyba 3 tomy, kiedyś. Były hmm OK. Warto w ogóle sięgać po kolejne?
Czytałem chyba 3 tomy, kiedyś. Były hmm OK. Warto w ogóle sięgać po kolejne?
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamZapraszamy do dyskusji.
Zapraszamy do dyskusji.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam