-
Artykuły
Czytamy w weekend. 10 kwietnia 2026
LubimyCzytać186 -
Artykuły
Nadciąga Gwiazdozbiór Kryminalny!
LubimyCzytać4 -
Artykuły
Wiosna z książką – kwietniowe premiery, które warto poznać
LubimyCzytać11 -
Artykuły
"Dom bestii" - jak ofiara zamienia się w kata. Akcja recenzencka do nowej książki Katarzyny Bondy!
LubimyCzytać11
Cytaty z tagiem "unde malum" [12]
Jest w tym coś tragicznego, że bije się własne dziecko, aby zatrzeć wspomnienie o tym, co nam wyrządzili rodzice.
Skoro wielokrotnie mogliśmy obserwować, jak łatwo intelektualiści oddawali się służbie różnym dyktaturom, byłoby tylko reliktem feudalnej pychy sądzić, że na propagandę podatne są jedynie „nieoświecone masy”. Tak Hitler, jak i Stalin mieli zdumiewająco licznych zwolenników wśród intelektualistów, którzy ich podziwiali z pełnym entuzjazmem. Zdolność do stawiania oporu otaczającej nas rzeczywistości nie zależy głównie od stopnia inteligencji, ale od dostępu do swego prawdziwego ja. Inteligencja, przeciwnie, pozwala wynajdować rozmaite uzasadnienia dla konieczności kompromisu.
Czy kiedy terroryści biorą na zakładników niewinne kobiety i dzieci, by przysłużyć się wielkiej idei, robią cokolwiek innego, niż robiono kiedyś z nimi? Dla wielkiego celu wychowawczego, dla wzniosłych wartości religijnych złożono w ofierze małe żywe dziecko, i to z poczuciem, że się dokonało wielkiego i zbożnego dzieła. Ponieważ tym młodym ludziom nigdy nie było wolno powodować się własnymi uczuciami, w dalszym ciągu je tłumią dla dobra jakiejś ideologii. Owi inteligentni i często bardzo wrażliwi ludzie, kiedyś złożeni na ołtarzu „wyższej” moralności, jako dorośli sami siebie składają w ofierze jakiejś – często wręcz przeciwstawnej – ideologii, dla której celów pozwalają się wewnętrznie całkowicie zdominować, tak jak byli zdominowani w dzieciństwie.
Idealizacja owładniętej narcyzmem grupy zapewnia jej uczestnikom poczucie zbiorowej wzniosłości.
Nie tylko bicie dzieci, ale także jego skutki stały się tak nieodłączną częścią naszego życia, że niemal się już nie zauważa ich absurdalności. Młodzieńcza „bohaterska gotowość”, by iść na wojnę i ginąć (i to od samego zarania życia!) za cudze interesy, może mieć związek z tym, że w okresie dojrzewania nasila się tłumione wczesnodziecięce uczucie nienawiści. Młodzi ludzie, jeśli mają przed sobą obraz konkretnego wroga, którego wolno im jawnie nienawidzić, przeciwko niemu kierują teraz nienawiść żywioną przedtem do rodziców.
Gdybyśmy mogli dokładniej poznać historię i prehistorię przestępcy, moglibyśmy zapewne zrobić więcej dla zapobieżenia nowym zbrodniom, niż robimy to teraz, okazując oburzenie i prawiąc moralne kazania.
Jest naszym dobrym prawem i koniecznością zamykanie w odosobnieniu morderców, którzy zagrażają naszemu życiu. Nie mamy zresztą żadnego innego wyjścia. Ale tym bardziej musimy chcieć zrozumieć jak powstaje przymus mordowania.
Zło jest wynikiem wolnej, ale w ostatecznej instancji irracjonalnej, decyzji człowieka. Człowiek jest więc wolny nawet do irracjonalności. Na tym polega przepastna tajemnica ludzkiej wolności. Ten dramatyczny wyłom w racjonalności jest tolerowany, bo widocznie Wszechświat ze złem i wolnością jest lepszy niż Wszechświat bez zła i bez wolności.
Camus jest najwybitniejszym przedstawicielem XX-wiecznego ateizmu. Jednak nie tego naiwnego, antyklerykalnego jazgotu, który nie tyle nienawidzi religii, co boi się jej niezrozumiałej siły. Camus reprezentuje ateizm autentyczny; taki, którego źródłem jest cierpienie, nieumiejętność dostrzeżenia w nim jakiegokolwiek sensu. Ateizm świadomy tego, że pozostaje brakiem, przepełniony poczuciem pustki. Taki, który woli pozostać w tym mroku, niż zdać się na naiwne teodycee; teorie uzasadniające istnienie zła, sankcjonujące jednocześnie jego istnienie. To byłoby zdradą cierpienia ofiar zła, przejściem nad nim do porządku dziennego. To ateizm, który jest milczeniem człowieka w odpowiedzi na milczenie Boga.
Miłość dziecka chroni przed ujawnieniem każde świadome czy nieświadome okrucieństwo rodziców.