-
Artykuły
Czytamy w święta. 3 kwietnia 2026
LubimyCzytać359 -
Artykuły
Weź udział w konkursie i wygraj pakiet książek Callie Hart!
LubimyCzytać27 -
Artykuły
„Odpowiedź kryje się w tobie” – Katarzyna Wolwowicz zdradza, jak ją odnaleźć
LubimyCzytać1 -
Artykuły
Nowa karkonoska powieść Sławka Gortycha! „ŚWIĘTO KARKONOSZY”- już wkrótce! KONKURS
LubimyCzytać132
Cytaty z tagiem "rhys" [34]
- Istota z biblioteki - szepnęłam - ma na imię Bryaksis.
Rhys uniósł brew.
- O?
- Zawarłam z nią kolejny układ. Żeby walczyła po naszej stronie.
W fioletowych oczach zatańczyły gwiazdy.
- I cóż na to Bryaksis?
- Tylko tyle, że chce okno, żeby móc wiedzieć słońce i księżyc.
- Wyjaśniłaś jej, że oczekujemy, że będzie wyrzynać naszych wrogów?
Srebrne oczy Winter majaczyły mu w myślach.
- Tylko ty potrafisz ugasić tę żądzę, najdroższa. Potrzebuję twojej duszy, teraz, kiedy moja ciemnieje. Potrzebuję cię, ale straciłem prawo, by cię o to prosić.
- Byłem więźniem na jej dworze przez blisko pięćdziesiąt lat - powiedział cicho. - Byłem torturowany, bity i rżnięty tak długo, aż tylko ciągłe przypominanie sobie, kim jestem, co muszę chronić, powstrzymywało mnie od znalezienia sposobu na zakończenie tego wszystkiego. Proszę... pomóż mi zapobiec powtórzeniu tej historii. Pomóż Prythianowi.
Bądź gotowa zobaczyć rzeczy, które mogą ci się nie spodobać.
- Jesteśmy im winni naszą wdzięczność za zgodę na wykorzystanie tego domu - powiedział cicho - ale minie wiele czasu, zanim będę potrafił spojrzeć na twoje siostry bez ochoty ryknięcia na nie.
- Teraz już wiem, skąd Nesta to ma. Doprawdy, wielka szkoda, że nie możemy zostać dłużej. Choćby po to, żeby się przekonać, kto wygra: ona czy Kasjan.
- Stawiam na Nestę.
Cichy chichot prześlizgnął się wzdłuż moich kości - przypomnienie, że kiedyś postawił na mnie. Że był jedynym ze wszystkich pod Górą, który postawił na to, że pokonam czerwia.
- Ja też - powiedział.
- Powiedziałeś, że mogę być bronią. Naucz mnie się nią stać. Nie używaj mnie jako pionka. A jeśli to ma być częścią mojej pracy dla ciebie, to rezygnuję. R e z y g n u j ę.
- [...] Masz... wpływ na Rhysanda. A on jest niezmiennie trudny w kontaktach. Dostaje to, czego chce, snuje plany, o których nie mówi nikomu, dopóki ich nie zrealizuje, i za nic nigdy nie przeprasza.
- Czy inni wiedzą... o krwawych rubinach?
- Azriel przyniósł je mnie. Teraz rozważam, w jaki sposób przekazać to Amrenie,
- Dlaczego?
Mrok wypełnił te jego niezwykłe oczy.
- Ponieważ w odpowiedzi wyruszyłaby do Adriaty i wymazała to miasto z mapy.
Zadrżałam.
- No właśnie - skwitował.
- Jesteś jeszcze młoda, dziecko - powiedziała łagodnym, uspokajającym głosem. - Musisz się jeszcze wiele nauczyć o tym, jak działa świat...
- Ani się waż - przerwał jej śmiertelnie poważnym głosem Rhys - traktować ją z góry. [...]
- Nie obrażaj Feyry - ciągnął dalej - za to, że przemawia sercem, że okazuje miłosierdzie tym, którzy nie mogą obronić się sami, podczas gdy przez was przemawiają jedynie egoizm i tchórzostwo.