-
Artykuły
Czytamy w weekend. Książki Roku 2025. 20 marca 2026
LubimyCzytać197 -
Artykuły
Za nami Gala Książka Roku 2025 – rekordowe głosy i zwycięzcy 11. edycji Plebiscytu Lubimyczytać
LubimyCzytać1 -
Artykuły
Od królewskich dworów do Hollywood
LubimyCzytać2 -
Artykuły
Crime Story: pierwsze takie wydarzenie autorskie w Polsce
LubimyCzytać3
Cytaty z tagiem "pasztet" [5]
Był obły, złocistobrązowy i szklił się pięknie. Patrząc na niego Ardrothy był pewien, że jest do granic możliwości nadziany czystą, chudą wieprzowiną, bez żadnych obszernych wnęk pełnych świeżego powietrza, które stanowiły jego margines zysku. Był to pasztecik, jakim chcą się stać prosięta, kiedy dorosną.
(...) wdowa pod wrażeniem muzyki, no i od razu łzy w oczach.
- Przepraszam - mruknął speszony Brenner.
A wdowa wykrztusiła, dzielnie powstrzymując łzy:
- Niech pan szybko powie coś głupiego!
- Właśnie powiedziałem.
- To prawda. Ale nie chciałabym się tu rozryczeć. Niech pan coś powie.
- Wie pani, z czego robi się pasztet mięsny z wątróbką?
Wdowa potrząsnęła głową, z kącika oczu spłynęła łza.
- Z resztek wątrobianki. A wie pani, z czego robi się wątrobiankę?
Wdowa znów potrząsnęła głową, ale idiotyczne pytania Brennera zaczęły odnosić skutek, bo tym razem nie było łzy.
- Wątrobiankę robi się z resztek pasztetu - wyjaśnił Brenner. - A z resztek wątrobianki powstaje znów pasztet, a z pasztetu wątrobianka i tak bez końca.
- No, już mi lepiej - odetchnęła wdowa. - Skąd panu przyszła do głowy ta bzdura.
- Skojarzyło mi się z muzyką - wyjaśnił Brenner.
(...) do prawie każdej potrawy istnieją oddzielne sztućce: widelec i nóż do ostryg, widelec i szczypce do homarów, łopatka, nóż i łyżeczka do kawioru, szczypce i łopatka do szparagów, łyżka do zup podawanych w filiżankach, łopatka do pasztetu, łopatka do ryżu, łapka do sardynek itd.
– To nie moja dziewczyna. Nawet nie chce się ze mną spotkać w realnym świecie.
- Ooo, to pewnie być pasztet - oznajmił cudzoziemiec tonem, jakby właśnie rozwiązał największą zagadkę w historii ludzkości.
Ciasta także francuskie, torty, pasztety, biszkopty i inne, pączki nawet – wydoskonaliło się to do stopnia jak najwyższego. Staroświeckim pączkiem trafiwszy w oko mógłby go podsinić, dziś pączek jest tak pulchny, tak lekki, że ścisnąwszy go w ręku znowu się rozciąga i pęcznieje do swojej objętości, a wiatr zdmuchnąłby go z półmiska.