-
Artykuły
Czytamy w weekend. Książki Roku 2025. 20 marca 2026
LubimyCzytać297 -
Artykuły
Za nami Gala Książka Roku 2025 – rekordowe głosy i zwycięzcy 11. edycji Plebiscytu Lubimyczytać
LubimyCzytać1 -
Artykuły
Od królewskich dworów do Hollywood
LubimyCzytać2 -
Artykuły
Crime Story: pierwsze takie wydarzenie autorskie w Polsce
LubimyCzytać6
Cytaty z tagiem "korowód" [4]
Wszyscy wydają się wieczni, a są ulotni jak chwila. Nic na tym świecie, ani ty, ani ja, nie powstrzyma tego biegu. To tylko parada marionetek, za którym sznurki pociąga przeznaczenie. Korowód królów.
wchodzimy, niewidomi i cisi, aktorzy odwiecznego teatru, z korzeniami oplecionymi wokół wysychających ciał, pełni słońca i gniewu, niosąc z sobą milczenie nienarodzonych, obłąkanych i starych, nasze dłonie na mrozie, stopy w głębinach, otoczeni głowami i ciałami, wśród huku fal i śpiewu kukułki, jesteśmy i będziemy z tobą.
a potem byłem kolejnymi, opadałem wstecz, w życia migające przede mną, coraz szybsze i coraz krótsze, widziałem ludzi w chwilach większych niż oni, widziałem rozdarcia w tkaninach ich życia i to, co się przez nie przedostawało, widziałem ludzi stojących na torach kolejowych, ramię w ramię ze swoimi Kształtami, ludzi wiążących naprędce liny w garażach, stodołach, w lasach, wiążących je dłońmi swoich Kształtów, widziałem ludzi upadających pod ciosami Kształtów i podnoszących się dzięki ich ramionom, uciekających przed Kształtami w samotność, w otchłanie butelek, w krew, pięści, we wszystkie rodzaje czerni, i widziałem Kształty karlejące na dźwięk swoich imion, blednące w gabinetach psychologów, niknące w ciemnych sypialniach pod wpływem słów o nich, wypowiadanych przez ich ofiary, pod wpływem gestów, dotyków, łez i szeptów ich bliskich.
i byliśmy tam z tobą, staliśmy się tobą, w pijanym tłumie, na białej drodze, cisi i cierpliwi, z palcami na szyjach, na stalowych językach spustów i na styliskach toporów, szepczący ci w ucho, dmuchawcu, my, którzy nigdy nie zaczęliśmy i nigdy nie przestaniemy tańczyć, bruszący w czarnej ziemi, w zbudowanych przez siebie pałacach o zasłoniętych oknach, my, zwierzęta stepowe, stateczne i i pulchne, u wylotu schodów, wszyscy my, czekający, aż się w naszą stronę odwrócisz, bo każdy z was w końcu się odwraca, my też byliśmy tam.