-
Artykuły
Czytamy w weekend. 17 kwietnia 2026
LubimyCzytać313 -
Artykuły
"Malarz" Piotra Chomczyńskiego - mamy dla Was 30 egzemplarzy książki
LubimyCzytać4 -
Artykuły
Wiosenne porządki w księgarni Matras. Setki hitów już od 5 złotych!
LubimyCzytać1 -
Artykuły
Jak dobrze znasz Katarzynę Bondę? Alfabet pisarki.
LubimyCzytać12
Cytaty z tagiem "janukowycz" [6]
Z kolei Donbas to nie jest żadna Rosja, ale kraj radziecki, na dodatek w stanie kompletnej degrengolady i upadku, paternalistyczny i całkowicie zdominowany przez kryminalistów. Najlepiej się tam ma zbiorowa, rodzinno-sąsiedzka mentalność ludzi, którzy przeszli przez łagry, zony, więzienia, ale siedzieli, broń Boże, nie za politykę, tylko za regularny bandytyzm. Urki rządzą w Donbasie nawet jak noszą garnitury. Kryminalista nie jest tam kryminalistą, ale kimś bliskim, kogo, się zna od dziecka,rozumie,wspiera.
Przykro mówić, ale dzisiejszy Donbas zasiedlają orwellowscy prole. Nie ma tam ludzi zdolnych do refleksji i do buntu, rządzą nimi bandyci. Prole mogą wyjść na ulice, a nawet przyjechać w zorganizowanych kolumnach do Kijowa,mogą demonstrować i bić oponentów, ale tylko na rozkaz swoich naczelników i kiedy im się za to zapłaci.
Kiedyś jeden z synków Janukowycza, pewnie ten bawidamek Wiktorek,podróżował gdzieś w okolicach Łucka. Tam są piękne lasy, w ogóle okolica malownicza. Jedzie więc synek prezydenta przez Wołyń, rozgląda się, łapie za telefon i dzwoni do ojca: tata, ja to chcę mieć. Sprawa załatwiona.
Opozycja się ugięła, podpisała jakieś porozumienie z Janukowyczem, zgodziła się na jakieś wybory prezydenckie z jego udziałem,choć to facet ubabrany we krwi po czubek głowy. O co tu chodzi? Tyle miesięcy wysiłku, tyle cierpień,śmierć ponad setki ludzi i tak to ma się wszystko skończyć? Kapitulujemy. Na dodatek ten was Radek Sikorski krzyczy do negocjatorów, że jeśli nie podpiszą tego świstka, to Janukowycz wystrzela wszystkich. To jakiś paskudny szantaż, i to wobec ludzi, których należy wspierać, a nie zastraszać.
Polak,nie każdy, ale zdecydowanie zbyt wielu,ma poczucie, że Ukraińcy to jedyny graniczący z nami naród, który można traktować z pańska. Polak wie lepiej, no i potrafi cudnie pokazać, gdzie miejsce hajdamaki. Na niewiele zdają się tu rzadkie deklaracje, że własnie my rozumiemy naszych braci ze wschodu i możemy być ich adwokatem w Europie. Możemy, lecz niekiedy wygląda to jak wstawianie szlachetki gołodupca za ukraińskim poddanym na salonach, gdzie jeden i drugi nie mają prawa wstępu.
Zajrzeliśmy do cerkwi Świętego Włodzimierza - nowej, zbudowanej na głównym placu dawnego miasta. Gdzieś tutaj, ponad tysiąc lat temu, ochrzcił się kniaź Włodzimierz. Przy schodach między parterem a piętrem świątyni ze zdjęcia patrzyli na nas Putin i Janukowycz. Po sąsiedzku wisiało zdjęcie dzwonów.
-To są dzwony. - Wład wskazał drugą fotografię. Wycelował palec w pierwszą. - A to dzbany. [S.253].