-
Artykuły
Od królewskich dworów do Hollywood
LubimyCzytać1 -
Artykuły
Crime Story: pierwsze takie wydarzenie autorskie w Polsce
LubimyCzytać2 -
Artykuły
Wielkanoc z książką i nie tylko – czytelnicze oraz kreatywne pomysły na prezent
LubimyCzytać4 -
Artykuły
Wielka Wiosenna Wyprzedaż w Matras.pl: tysiące książek nawet 80% taniej
LubimyCzytać2
Cytaty z tagiem "elementy" [4]
Jest prawdą, że kolor na małym ekranie oznacza swoistą rewolucję. Ale jest również prawdą, że na razie rewolucja ta zapowiada się nadzwyczaj elitarnie i dosyć niebezpiecznie dla... fizjologii odbiorcy. Po pierwsze, odbiornik telewizji kolorowej jest bardzo skomplikowaną maszyną, nie tylko złożoną z większej liczby elementów niż odbiornik telewizji czarno-białej, ale wymagającą znacznie wyższego reżimu technologicznego. Jest cięższy, zużywa się szybciej niż tradycyjne czarno-białe odbiorniki. Cena jego we wszystkich krajach, poza Japonią, kształtuje się niesłychanie wysoko. W Polsce – przewiduje się prawdopodobną cenę 25 tysięcy złotych. Również eksploatacja takiego odbiornika będzie bardziej kosztowna – realizacja programu kolorowego pochłania odpowiednio więcej pieniędzy. Wydaje się, że egalitaryzm naszego programu społecznego winien powodować nami, gdy przyjdzie podjąć decyzję o przejściu z emisji doświadczalnej do emisji "publicznych" – dopóki nie będziemy w stanie produkować odbiorników dostępnych dla przeciętnie zarabiającego obywatela w kraju, dopóty niech telewizja kolorowa czeka w naszych laboratoriach. Wydaje się, że "entuzjazmowi" naszych najlepiej zarabiających nie trzeba w tej mierze ulegać, tym bardziej, że ponieśliby za swoje zarobki "karę" w postaci zagrożenia promieniowaniem odbiornikow; jeśli przed zwykłym telewizorem nie należy siadywać za blisko, przed telewizorem "kolorowym" siadać trzeba z licznikiem Geigera-Müllera, ponieważ nie wszystkie odbiorniki telewizji barwnej są całkowicie bezpieczne. Z czasem ceny spadną, a bezpieczeństwo kolorowej telewizji wzrośnie. Będzie ona mogla stać się telewizją powszechnie dostępną.
Podstawowymi elementami pracy składacza są czcionki i justunek. Czcionka jest to prostokątny słupek (odlany ze stopu ołowiu, antymonu i cyny), na którego górnej powierzchni znajduje się wypukły, odwrotny rysunek litery, cyfry lub znaku, tzw. „oczko”. Litery w zależności od rysunku i wielkości dzielą się na małe (tzw. tekst), wielkie (tzw. wersaliki) i kapitaliki. Kapitaliki są to litery o wielkości liter tekstowych i rysunku liter wersalikowych. (…) Pisma dzielą się w zależności od rysunku na zwykłe, kursywy i tłuste lub półtłuste. Nie będziemy ich bliżej określać. Różnice między nimi zaznaczają się bardzo ostro, co też jest ich głównym celem – wyróżnienie pewnej części tekstu lub czasem tylko pewnych słów.
Układała puzzle, na których można było rozpoznać co przedstawiają, dopiero wtedy, kiedy ostatni element znalazł się na swoim miejscu. A wtedy człowiek zaczyna się zastanawiać jak mógł wcześniej tego nie widzieć.
Ludzie są jak mozaika. Mozaika składająca się z wielu różnych elementów: mniejszych lub większych, lepiej ciosanych lub porysowanych, mniej lub bardziej kolorowych. Kiedy się sprzeczamy, rozbijamy mozaikę. Taki kawałek mozaiki może być subiektywnie piękny, jednak traci sens. Tylko utrzymując całość, w jakiej pomyślał nas Bóg, zachowujemy sens.