To tylko Runowo. Tutaj wszyscy jeżdżą nawaleni i jakoś nikt się jeszcze nie rozpierdolił...
Tak łatwo osądzamy innych, nie znając pełnej wersji wydarzeń.
Ona naprawdę zamierzała go porzucić. Jego ukochana mama, z którą miał wspólną gwiazdę na niebie... Jego najlepsza przyjaciółka i powierniczka sekretów... Jedyna osoba na świecie, przy której czuł się bezpiecznie, była wstrętną oszustką. A najgorsze, że wiedział to od dziesięciu lat.
Ojciec miał rację: dokładnie słyszał ich rozmowę i wyparł zdradę matki, bo nie mógł sobie poradzić z ciężarem świadomości bycia niekochanym przez najważniejszą dla siebie kobietę.
Nie patrz tak na mnie. To dopiero początek - powiedziała z wymalowaną na twarzy satysfakcją, wciskając partnerowi w ręce kolejną torbę z zakupami.
W odpowiedzi Sambor spojrzał na nią z przerażeniem i spytał :
- Mam dzwonić po Marysię z M jak Miłość, by przywiozła ci pozitivum, czy sama się uspokoisz?