cytaty z książki "Bękarty Polski"
katalog cytatów
Musimy zbudować nasz kraj na nowo, wkopać zdrowe fundamenty, usuwając wcześniejsze przegniłe, przeżarte.
Czuliśmy, że żyjemy, chcieliśmy być częścią historii, bo działa się na naszych oczach.
Polska milicja powinna, jak pies leżeć u stóp swoich sowieckich wyzwolicieli.
Macie się skąpać w zemście, reszta spraw spoczywa na nas i tylko na nas.
Przyzwyczaliśmy się już, że wojna i powojnie wymazały z tego krajobrazu wszelkie ślady ludzkiego życia, tym razem jednak na zarośniętych wysokimi chwastami polach nie pasła się ani jedna krowa, przez dopiero co rozminowane drogi nie jechała żadna furmanka, nie biegł bezpański pies.
Ze stuloną mordą trzeba siedzieć, bo grasują bandy leśne pod różnymi nazwami i przydomkami. Bywa nieraz zabawa. Strasznie nocą kradną, że nie można sobie wyobrazić. Zdzisiowi Malinowskiemu to oba konie ukradli. Mój chłop śpi w stajni, tylko mu wieczorem noszę w misce jedzenie, a potem dopiero rano.
Nie da się żyć bez nadziei. W odmętach piekła celebruje się ją nawet wtedy, gdy ktoś przebierze w jej szaty perfidne kłamstwo.
Wiele leśnych oddziałów ma na swym koncie napady bandyckie i morderstwa. Zamiast walczyć z okupantem, łupili ludność cywilną. Aby uniknąć wymiaru sprawiedliwości, ukrywają się w lasach, ale nie tylko tam. Okazuje się, że i wśród nas jest mnóstwo ludzi o nieczystych sumieniach i lepkich rękach, którzy z powodu braków kadrowych oraz dobrej osłony kontrwywiadowczej trafili w nasze szeregi. To wróg wewnętrzny.
Nie zmienia to jednak faktu, że przecież komunizm winien być nie tylko alternatywą dla obłędu rasowego Hitlera, lecz także lekarstwem na każdy nacjonalizm.
Żydom po bestialsku tępionym przez okupanta zapewniona zostanie odbudowa ich egzystencji oraz prawne i faktyczne równouprawnienie.
Stalin od początku wojny powoływał się na wartości narodowe, zauważyliście? Uważał, że to one zmotywują naród do czynu, w przeciwieństwie do idei komunistycznych. Ale teraz to się całkowicie zmieniło. Zarówno my, jak i towarzysze radzieccy mamy się kierować wyłącznie pobudkami ponadnarodowymi. Zwłaszcza my.
O ileż lepiej smakuje zemsta dokonana w walce, choćby była to walka z góry wygrana? O ileż milsza jest dla sumienia i umysłu dzięki temu, że zaprzysięgłemu wrogowi nie odbiera się prawa do ocalenia życia, a co więcej, naraża się swoje własne?
Zawsze mnie interesowało, co moi ludzie mają w głowach, a nie w spodniach, Jasiński. Zalecam tę metodę zarówno w życiu osobistym, jak i służbowym.
Zemsta i sprawiedliwość zawsze były dla mnie ostrzami jednej i tej samej klingi. Dwiema drogami do tego samego celu. Nauczyłem się tego w UB. W Polsce nie miało większego znaczenia, w jaki sposób zbrodniarz odpowie za swoje czyny - czy zawiśnie na szubienicy postawionej za resortowe pieniądze, czy też jego głowa rozpadnie się po ciosie siekierą na dwie części jak dorodny arbuz.
Amerykanie nie byli już zwycięską aliancką armią, która nie potrafiła powstrzymać swoich zrozpaczonych żołnierzy przed dokonaniem samosądu w Dachau. Narzucili swoje reguły i stali się gwarantem bezpieczeństwa sprawującym prymat na Zachodzie. Wraz z Sowietami podzielili świat. A teraz rwali się do tego, by zagryźć ich wszystkich w pierwszych minutach nadciągającej wojny.
Najskuteczniej jest uzasadnić chęć służby walką o lepszą, sprawiedliwą i demokratyczną Polskę, jednak koniecznie należy napisać, że w świetle masowego mordu, jakiego Niemcy dokonali na narodzie żydowskim, dodatkowy i niemal równie silny argument stanowi pragnienie zemsty na ludziach za to współodpowiedzialnych.
Słusznie jest się mścić się na tych, którzy przelali żydowską krew, jednak naszym pierwszym i najważniejszym zadaniem jest ustanowienie niezależnego Państwa Izrael.
Pokażemy światu, że zagłada europejskich Żydów, polityka Wielkiej Brytanii oraz ciężka praca mieszkańców nowego Państwa Izrael doprowadziły do powstania miejsca na ziemi, które każdy człowiek, bez wahania, może nazwać domem narodu wybranego.