cytaty z książki "Szczęścia można się nauczyć"
katalog cytatów
Bardzo ważne jest, by skupiać się nie na tym, czego się nie ma, lecz na tym, co się ma. Tego trzeba się nauczyć.
Chodzi o to, by uznać swoją rolę w budowaniu własnego życia, a nie zakładać, że coś "się zdarza", "dzieje się". Kto myśli w ten sposób, sam sobie odbiera prawo do tego, by ze swojego życia zrobić źródło radości, satysfakcji, szczęścia. Zdaje się na wyroki losu. A można przecież pomyśleć tak: "to, że teraz jest mi w życiu lepiej niż kiedyś, zawdzięczam sobie, temu, że nauczyłam się wybierać korzystniej i mądrzej". Łatwiej wtedy poczuć własną sprawczość i głębszą wiarę w siebie.
Ja myślę, że wygrywają ci, którzy potrafią dostrzec coś zachwycającego w zwyczajnym dniu. Nie chcę wyjść na taką, która chodzi uśmiechnięta od rana do wieczora bez wyraźnego powodu, podczas gdy inni walczą o przetrwanie, ale naprawdę uważam, że i do zachwytu, i do odczuwania odczuwania przyjemności jest tyle okazji, ile ich sobie wymyślisz.
Aktywność jest doskonałą formą wypoczynku, dużo skuteczniejszą niż pasywny odpoczynek. Jeśli dziecko się tego nauczy, to w dorosłym życiu będzie sposób na ładowanie baterii. Rekreacja ruchowa pomaga nie tylko pokonać zmęczenie, ale i odreagować trudne emocje. Tego właśnie rodzice powinni uczyć dzieci. To jest wspaniałe dziedzictwo, najcenniejszy spadek. Do dziś, gdy mam emocjonalnie trudniejszy czas, coś mnie złości, po prostu wstaję i jadę pograć w tenisa, by wybiegać, wyskakać swoje napięcia i stresy.
Ciesz się z tego, co masz, nie zamartwiaj się tym, czego ci brak. Jeśli potrafisz czuć wdzięczność, masz w sobie ciekawość wobec świata i życzliwych ludzi wokół siebie, a przy tym dobrze siebie znasz, niczego więcej nie potrzebujesz. Wystarczy siebie słuchać.
Relacje nie zbudują się same. Poza tym, gdy już je nawiążemy, trzeba je podtrzymywać. O przyjaźnie i dobre znajomości warto dbać, jak o piękny ogród.
Dojrzałość to umiejętność przewidywania konsekwencji.
W dzieleniu się swoim odrodzeniem, przebudzeniem, może kryć się nie tylko uniwersalna recepta dla każdego, ile prosta wskazówka: nie oczekuj na dary, tylko sam zacznij obdarowywać. Bo gdy ktoś chce wyłącznie zbierać laury, to może zostać z pustymi rękami.
(…) gwarant, który już raz zawiódł, nie jest gwarantem.
W moich różnych wystąpieniach powołuję się na polskiego lekarza Wojciecha Oczko. Prawie 600 lat temu był on nadwornym lekarzem króla Stefana Batorego. Podobno powtarzał królowi: „nie ma takiej choroby, której by ruch zaszkodził. Nie ma takiego lekarstwa, którego by ruch nie zastąpił”. Tu wcale nie chodzi tylko o sprawność czy tężyznę fizyczną, ale przede wszystkim o zdrowie psychiczne, dla którego aktywność jest niezastąpiona.
Dobra zasada: celebruj swoje życie, ale nie oczekuj, żeby wszyscy wokół zapragnęli iść tą samą drogą".
Friedrich Nietzsche jest autorem zdania, pod którym się podpisuję: „Udany związek to długa, niekończąca się rozmowa”. Pierwszym krokiem do rozpadu związku jest właśnie brak szczerych rozmów.
Każdy człowiek to jest osobny świat i chodzi o to, by życie organizować tak, aby było w nim miejsce dla obu planet. Lepiej nauczyć się czasem ustępować – raz ja tobie, a drugi raz ty mnie. Wtedy właśnie powstaje sytuacja, w której nawzajem okazujemy sobie wyrozumiałość i rezygnujemy z egoizmu.
Każdy romans, każde zakochanie, każda miłość, każde małżeństwo, każda rodzina, nawet liczna, to zawsze związek osób wzajemnie zależnych, w mniejszym lub większym stopniu.
Masz w głowie śmietnik? Sprawdź, kto ci go tam narobił.
Związek jest wartością, której trzeba poświęcać uwagę, troszczyć się o nią, nie zaniedbywać.
Warto zapamiętywać źródła dobrego samopoczucia nieokupionego przykrymi konsekwencjami po to, by poszerzać sobie wachlarz możliwości. Można sobie nawet notować, co się wydarzyło w dniu wyjątkowo dobrego nastroju, i robić to częściej. A jeśli się tego nie wie – inspirować się, próbować nowych rzeczy. Niezmienianie niczego na ogół jest monotonią, czyli zaprzeczeniem zadowolenia.
Dobry związek zbudujesz tylko wtedy, gdy partner będzie pragnął tego, co ty masz, a ty będziesz się chciała tym podzielić – i odwrotnie.
Myślę, że łatwiej mieć takie podejście, gdy jest się zadowolonym z własnego życia, wtedy pokusa porównywania się nie jest chyba taka silna.
Nie zawsze porównujemy się do tych, którzy mają lepiej. Czasem w odniesieniu do innych przyjmujemy pozycję wyższościową, celebrujemy własne sukcesy, a na tych, którym w życiu tak dobrze nie poszło, patrzymy z góry. Takie uczucie nazywamy pogardą.
Zbyt krytyczny stosunek do ludzi może sprawić, że niemal w każdym dostrzeże się coś, co wykluczy daną osobę z kręgu znajomych. Ten się nie nadaje, bo fatalnie się ubiera, tamten nie zna francuskiego, jeszcze inny trzyma łokcie na stole i tak dalej. Takie surowe sito może sprawić, że zostaniesz sama.
Samotność może wynikać zarówno z wywyższania się, jak i kompleksu niższości. A także z okazywania pogardy wobec innych oraz strachu i nieufności. Warto pielęgnować dobre relacje z ludźmi, bo bez nich trudno w ogóle mówić o szczęściu. Ludzie są w życiu potrzebni, więc naprawdę lepiej nie zadzierać nosa.
Zbyt łatwe kasowanie ludzi z grona znajomych to jedna z przyczyn osamotnienia. Drugą jest to, że stronimy od nowych znajomości, zwłaszcza w dorosłości. Trochę z braku okazji, trochę z braku inicjatywy i chęci. Ale na ogół jest nam przykro, gdy przez tydzień nikt do nas nie zadzwoni, a dodatkowo uświadomimy sobie, że my też nie wykonaliśmy żadnego telefonu...
W dorosłym życiu sami sobie tworzymy warunki do szczęścia, a te warunki obejmują również ludzi, jakich wybieramy i jakimi się otaczamy.
Ludzie, którzy usiłują wszystko zawsze robić idealnie, w efekcie często rezygnują ze swoich przedsięwzięć, ponieważ możliwość niepowodzenia jest dla nich nie do zniesienia.
Czasem nawet nie trzeba potknięć, by nabrać przekonania, że się do czegoś nie nadajemy, że od robienia rzeczy wielkich są inni, lepsi, ale na pewno nie my – i właśnie wtedy nawet nie próbujemy.
Ważne jest też to, czy ludzie angażują się we wspólne sprawy, bo nie można mówić o dobrym związku, jeśli każdy zajmuje się wyłącznie sobą.
Tymczasem warunkiem dobrego życia jest unikanie złego środowiska i złych doświadczeń.
Jakość życia zależy od wartości i umiejętności człowieka, a nie od jakiejś konfiguracji w zależności od tego, kto komu dał życie.
Dorosła osoba sama powinna zadbać o porządek w swojej głowie, a nie bez końca obarczać rodziców odpowiedzialnością za wszystkie niepowodzenia.