cytaty z książki "Zegarmistrz"
katalog cytatów
(...) rany nigdy się nie goją. Blizna zarastająca ranę pozostaje blizną. Z czasem ból ustępuje uczuciu odrętwienia. Ale ciało zmienia się na zawsze.
(...) to nie stres zabija ludzi; to ludzie zabijają ludzi - ale robią to pod wpływem stresu.
Czas to ogień, w którym płoniemy.
Czas jest wspaniałym nauczycielem. Niestety, zabija wszystkich swoich uczniów.
(...) jedna sekunda może być równie potężna jak pocisk, nóż czy bomba. Może decydować o wydarzeniach, jakie zajdą w ciągu następnego tysiąca lat, i zupełnie je odmienić.
- Przychodzi mi na myśl jeszcze jedna odpowiedź. Na twoje pytanie, jak długo umierali. [...] Jeśli spojrzeć na to z ich punktu widzenia - rzekł morderca - można powiedzieć, że umierali całą wieczność.
Czasami nie trzeba docierać do każdej prawdy ukrytej za usłyszanym kłamstwem.
Czas jest martwy, dopóki odmierza się go tykaniem trybików; czas ożywa dopiero wtedy, gdy staje zegar.
Choć mnie nie widzisz, zawsze jestem. Choćbyś biegł co sił w nogach, nigdy przede mną nie umkniesz. Choćbyś ze mną walczył do utraty tchu, nigdy mnie nie pokonasz. Chodź zabijam, kiedy chcę, nigdy nie stanę przed sądem. Kto jestem? Wie każdy z was. Wasz stary druh, czas.
Wojny wygrywają benzynę i ropa; puste baki przegrywają. Tak od stu lat brzmi podstawowa zasada sztuki wojennej.
Mężczyźni jechali rozklekotanym Wozem Opatrunkowym, jak Vincent Mądrala ochrzcił beżowy samochód terenowy, który w kolorze przypominał plaster. Wóz miał już kilka lat; należało w nim naprawić hamulce i wymienić opony. Ale nie byłoby rozsądnie brać do naprawy kradzione auto, zwłaszcza, że jego dwaj ostatni pasażerowie padli ofiarą morderstwa.
Plotki są jak grypa. Nie można udawać, że ich nie ma. Rozłażą się wszędzie i niszczą ludziom kariery.
- Idą święta.
- Wśród nocnej ciszy morderca chodzi ...
Czas wykracza poza granice moralności [s. 489].
Ale każdy, kto osiąga znakomite wyniki w jakiejś dziedzinie, zawdzięcza swoje sukcesy temu, że spotykają się w nim całkowicie różne cechy [s. 58].
W każdym miejskim samorządzie działa sieć kumpli, skomplikowana struktura oparta na pieniądzach, protekcji i władzy, rozciągająca się jak pajęczyna na wszystkich szczeblach hierarchii służbowej i łącząca politykierów z urzędnikami, biznesmenów z przywódcami związkowymi i pracownikami… Sięga wszędzie [s. 112].