cytaty z książki "Bój się światła"
katalog cytatów
Leaf: […] Potrzebujemy łowcy.
Ja: Skarbie, draugi to powracający, a nie monstra.
Leaf: Czyli potrzebujemy nekromanty?
Ja: Na to wygląda.
Leaf: Ty jesteś nekromantą, Crain.
Ja: Tylko hobbystycznie. Zawodowo jestem przede wszystkim wielkim rozczarowaniem mojego ojca.
Te wszystkie uczucia to prawdopodobnie najbardziej ludzkie emocje, których doświadczyłam od dawna, i choć zdążyłam ze strachu umrzeć tu tysiąc razy, uspokajała mnie świadomość, że jest we mnie jeszcze coś ludzkiego. Nawet jeżeli to tylko strach".
-Jesteś tu od dziesięciu sekund, a już zakłócasz mój spokój wewnętrzny, który wypracowywałem przez setki lat - warknął.
一 To nie byt spokój, tylko nuda ⁃ odciąłem się i sceptycznie
rozejrzałem dookoła. Patrzyłem na spoconych ludzi, którzy wyłamywali
sobie kończyny. - Wiesz, że zakładanie sekt nigdy nie było dobrym pomysłem, prawda? - upewniłem się.
I znowu to drgnięcie jego podbródka.
⁃ To nie sekta. Udzielam lekcji jogi, bracie.
Kain patrzył na mnie chłodno.
- Lore, gdybym stał po stronie Uny, twoja głowa od kilku dni leżałaby w zamrażarce, żebym mógł sączyć z niej margaritę.
- Z zamrażarki czy mojej głowy? - zapytałem głupio.
- Łyżeczką wydłubałbym ci mózg, oczy i udekorował to arcydzieło kolorową parasolką.
- Bardzo obrazowe, brakuje tylko meksykańskiej muzyki.
-Co mam Ci powiedzieć, żebyś ze mną poszła? Że cię kocham, Leaf? Kocham cię. Chcesz, żebym uratował świat? Uratuję! Chcesz, żebym go obrócił w pył? Zostanie po nim tylko popiół.
- Czego jeszcze potrzebujesz?
- Powinienem poświęcić kibel.
- Więc poświęć kibel.
- Wszyscy na nas patrzą. Każdy primus urwie mi głowę, że poświęciłem takie miejsce.
- A masz inny pomysł?
Crain westchnął.
- No dobra. Ale uważaj, żeby nikt tu nie wszedł. Jeżeli proces zostanie zakłócony, woda będzie do niczego. I przynieś jakąś butelkę czy coś, żebyśmy mieli do czego nabrać tej lury.
-Już się robi.
Crain ukląkł przy toalecie, złożył dłonie, schylił głowę i zaczął święcić kibel po łacinie.