cytaty z książki "Wytrwałość dzikich kwiatów"
katalog cytatów
Kwiaty łąkowe są silne. Odporne. Rosną w niemal wszystkich warunkach. Też chcę taka być. Pragnę mieć pewność siebie łąkowych kwiatów. Nigdy się nie poddawać, rozkwitać, wzrastać.
Czas jest cennym skarbem, ograniczonym ilościowo, a tak łatwo się go marnotrawi”.
Nie jestem tak promienny jak ty, ale obiecuję, że gdy nastaną w twoim życiu mroczne dni, będę twoim światłem.
Czasami trzeba się przytulić do drugiego człowieka i szukać u niego pociechy. Potrzeba dotyku nie czyni nikogo słabym.
Takie jest życie. Płynne, wiecznie w ruchu, zmienne. Albo płyniesz z prądem, albo toniesz.
Wszyscy tak bardzo się przejmują potworami czającymi się na zewnątrz, że zapominają o tych, które mogą gnębić człowieka w środku.
- Naprawdę nie musisz tego robić. – Chcę, żeby wiedział, że nie oczekuję od niego, aby wstawał codziennie bladym świtem, na wypadek gdybym miała koszmar.
– Wiem – odpowiada i sięga po hantle. – Ale chcę. Tak się robi, kiedy człowiekowi na kimś zależy.
– Co konkretnie?
Czekoladowobrązowe oczy omiatają moje ciało.
– Znajduje się sposób, by pokazać drugiej osobie, że nie jest sama.
Czy to znaczy, że ja jestem kimś dla ciebie?
Nie, Salem. - Powoli kreci głową. Ale zanim zdążę poczuć ukłucie bólu, oznajmia: - Jesteś dla mnie wszystkim".
Na tym polega piękno dzieciństwa. Człowiek potrafi marzyć i wierzyć, że zrealizuje marzenia. A potem dorastasz i odkrywasz, że otaczający cię świat lubi te marzenia niszczyć i sprowadzać cię do rzeczywistości.
Jesteśmy kropką na końcu zdania.
Sądziłam, że nasza historia miłosna została spisana w niebie; była nam przeznaczona, nadzwyczajna, niepowtarzalna.
Okazuje się, że jesteśmy tylko wspomnieniem puszczonym z dymem, popiołem rozrzuconym na wietrze.
Masz prawo czuć. Nie pozwól sobie na to, by myśleć inaczej z czyjegokolwiek powodu.
Dzieciaki zasługują na to, żeby wierzyć w niewyobrażalne. Rzeczywistość potrafi dawać w twarz. Pozwólmy im śnić z otwartymi oczami, kiedy mają na to szansę.
Zastanawia się, jak można czuć do kogoś tak dużo. Zwłaszcza do kogoś, kogo nie znam zbyt długo. Możliwe, że czasami nie chodzi o to, ile znasz szczegółów z czyjegoś życia, ale jak się przy tym kimś czujesz. Przecież trzeba mieć trochę zaufania do intuicji, prawda?
- Nie ma znaczenia to, kim byliśmy. Liczy się to, kim jesteśmy teraz, jakie mamy serca. Jesteś światłem słonecznym, Salem, ale przecież nawet słońce nie zawsze świeci. – (...) – Nie jestem tak promienny jak ty, ale obiecuję, że gdy nastaną w twoim życiu mroczne dni, będę twoim światłem.
Może być trudne widzieć, że ktoś, kogo kochasz, kocha kogoś, o kim wiesz, że nie jest dla tej osoby dobry. Po jakimś czasie możesz jednak tylko to stwierdzić, usiąść i obserwować akcję.
Możliwe, że czasami nie chodzi o to, ile znasz szczegółów z czyjegoś życia, ale jak się przy tym kimś czujesz.
Może być trudno widzieć, że ktoś, kogo kochasz, kocha kogoś, o kim wiesz, że nie jest dla tej osoby dobry. Po jakimś czasie możesz jednak tylko to stwierdzić, usiąść i obserwować akcję.
Czasami trzeba się przytulić do drugiego człowieka i szukać u niego pociechy. Potrzeba dotyku nie czyni nikogo słabym.
– Pomyślałam, że zapomniał mi dać prezent. Byłam taka podekscytowana, gdy drzwi się otworzyły. – Zaczynam płakać. Nawet po tak długim czasie nie potrafię się nie denerwować z powodu tej małej dziewczynki, która musiała tyle znieść. Powiedziałam kiedyś terapeutce, że miałam wrażenie, jakby to się działo komuś innemu. – Potem już się nigdy nie cieszyłam, gdy drzwi się otwierały.
W ciepłym bezpiecznym kokonie jego objęć łkam cicho nad dziewczynką, która przestała marzyć o urodzinowych świeczkach.
– Umrze?
I to mówi dziecko.
– Nie wiem – odpowiadam zgodnie z prawdą. – Mam nadzieję, że nie, ale tego nie wiem.
– Mam nadzieję, że nie umrze. Nie wiem, co bym zrobił, gdyby mamusia albo tatuś umarli. – Marszczy nosek. – Jesteś dorosła, ale nawet dorośli potrzebują mamy.
Nie lubię polegać na ludziach. Jeżeli oczekujesz od kogoś zbyt wiele, skazujesz się na rozczarowanie.
- Każdy zasługuje na to, by mieć kogoś przy sobie. I ja chcę być tym kimś dla ciebie.
– Mam trzydzieści jeden lat. Jestem za stary, żeby być czyimś chłopakiem. Pomyślałem, że bycie dla ciebie kimś brzmi lepiej.
– Podoba mi się to. – Odstawiam colę, podchodzę do niego i kładę mu dłonie na torsie. Przesuwam je wyżej i zarzucam na szyję. – Czy to znaczy, że ja jestem kimś dla ciebie?
Jego brązowe oczy patrzą ciepło, a kłębi się w nich tak wiele z tego, czego żadne z nas jeszcze nie powie.
– Nie, Salem. – Powoli kręci głową. Ale zanim zdążę poczuć ukłucie bólu, oznajmia: – Jesteś dla mnie wszystkim.
– Czy mogę coś dla ciebie zrobić? (...)
– Wystarczy, że jesteś ze mną.
(...)
– Łatwo jest być z właściwymi ludźmi.
Czasem miłość nie jest czuła ani delikatna. Czasem jest dzika, bezwstydna i rozrywa cię od środka tylko po to, żebyś zrozumiał, co to znaczy naprawdę żyć.
Patrzy na mnie, jakbym była czymś cennym, kruchym, jego skarbem.
Łatwo jest być z właściwymi ludźmi.
Potrzeba dotyku nie czyni nikogo słabym.
Zwyrodnialcy nie zasługują na łzy.