cytaty z książki "Jesień zapomnianych"
katalog cytatów
Jeśli mówisz coś z wystarczającą pewnością siebie, większość ludzi ci uwierzy.
Czasem nie trzeba pytać, wystarczy słuchać.
Przyszłość rozciągała się przed nim jak dziki, niezbadany teren z książek podróżniczych, które czytał w dzieciństwie.
Tamtego dnia przekonałam się, jak okrutnie brzmi określenie „zaginął”, gdzieś w pół drogi między nadzieją a krańcową rozpaczą. Czułam się, jakby los całej naszej rodziny zależał od rzutu monetą.
(...) podeszłam do dwupiętrowej willi ze spadzistym dachem. Była stara i mocno już nadgryziona zębem czasu, wciąż jednak zachowywała pewien urok niczym przedwojenna dama, która mimo niesprzyjających czasów zakłada kapelusz i jedwabne rękawiczki, a potem dumnie wychodzi na miasto.
Złe rzeczy przydarzają się wszystkim, a nagła śmierć może spotkać nie tylko starego człowieka, ale też kogoś młodego, jak ja.
Bo dopóki o czymś się nie myśli, jest tak, jakby to w ogóle nie istniało.
Czasami człowiek najbardziej nienawidzi tych, którzy są mu najbliżsi.
Nie lubię kłamać. Nie dlatego, że jestem jakąś szczególną pasjonatką prawdy, po prostu zdążyłam się nauczyć, że kłamstwo, zwłaszcza to mówione najbliższym, zazwyczaj ma krótkie nogi. Czasem jednak człowiek nie ma wyjścia.
- Czy ten samobójca ma ręce związane za plecami? (...)
- Tak. Podobno sam je sobie związał.
- To możliwe?
- Owszem. Niełatwe, ale możliwe. I trzeba wiedzieć jak to zrobić. (...) oni wszyscy mieli ręce związane z tyłu. Cała piątka. Jedna osoba mogła wpaść na taki pomysł. (...) Ale żeby dokładnie to samo zrobiło pięć różnych osób? I każda z nich wiedziała, jak się taki węzeł wiąże?