cytaty z książki "Drzewo życzeń"
katalog cytatów
Dziuple (...) pokazują, jak z czegoś złego może wyniknąć coś dobrego, jeśli tylko minie wystarczająco dużo czasu, a my dołożymy starań i nie utracimy nadziei.
Rodzina żyła, powiększała się, kochała, kłóciła, śmiała, odnosiła sukcesy i ponosiła porażki. Śmiech zawsze pomagał im w życiu.
To wielki dar, umieć kochać siebie i to, czym się jest.
Zapewnianie innym bezpieczeństwa to dobry sposób na życie.
Dni mijają tak szybko, niezauważenie, jak krople deszczu, które wpadają do rzeki.
Przyroda nie jest zawsze śliczna ani zawsze sprawiedliwa, ani zawsze życzliwa. Jednak czasem zdarzają się niespodzianki. I każdej wiosennej nocy Samar uświadamiała mi, że spokój jest piękny, a akceptowanie świata - pełne uroku. I że życie może nas zaskoczyć w każdym wieku.
Ludzie do mówienia używają płuc, gardła, krtani, języka i warg. Wypowiadanie słów to złożony proces, w którym biorą udział dźwięk, oddech i ruch. Ale istnieją też inne sposoby na przekazywanie informacji. Podniesiona brew, stłumiony chichot, pospiesznie otarta łza. One też wiele wyrażają.
Widmo nadciągającej śmierci skłania do refleksji.
Zapewnianie innym bezpieczeństwa to dobry sposób na życie".
Jestem ciekawski, więc przyglądałem się i słuchałem. Ale nigdy się nie wtrącałem. Drzewa to obserwatorzy. Typy silne i milczące".
Przyroda uwielbia tajemnice.
OK, drzewa nie umieją żartować. Ale umieją opowiadać historie. Jeżeli jednak usłyszycie tylko szelest liści, nie martwcie się. Większość drzew to introwertycy".
Zwierzęta rywalizują między sobą o pożywienie, tak samo jak ludzie. Zjadają się nawzajem. Walczą o dominację. Przyroda nie jest zawsze śliczna ani zawsze sprawiedliwa, ani zawsze życzliwa. Jednak czasem zdarzają się niespodzianki.
I każdej wiosennej nocy Samar uświadamiała mi, że spokój jest piękny, a akceptowanie świata - pełne uroku. I że życie może nas zaskoczyć w każdym wieku".
Sięgnęła do góry, przygięła najniższą gałąź i luźno przywiązała do niej różowy skrawek.
-Chciałabym - wyszeptała - mieć przyjaciela".
To wielki dar, umieć kochać siebie i to, czym się jest".
Dni mijają tak szybko, niezauważenie, jak krople deszczu, które wpadają do rzeki".
Naprawdę lubię ludzi.
Ale...
Mam dwieście szesnaście słojów, ale jeszcze nie udało mi się ich zrozumieć".
Drzewa to obserwatorzy. Typy silne i milczące.
-Na pewno wszystko się ułoży - powiedziałem. - Tyle już widziałem w swoim życiu. Bałem się tylu rzeczy, które się potem w ogóle nie wydarzyły! Mógłbym napisać całą książkę. Zrobiłem krótką pauzę. Właściwie to sam mógłbym być książką - dodałem i znowu zawiesiłem głos. - Bo wiesz... papier robi się z drzew".
Trzeba być wyprostowanym i nie uginać się".
W tę spokojną, cichą noc, w otoczeniu wszystkiego, co kocham - księżycowego światła, powietrza, trawy, zwierząt, ziemi, ludzi - ze smutkiem zadałem sobie pytanie, jak długo jeszcze będę mógł się cieszyć takimi chwilami".
Zastanawiałem się też, czy na pewno zrobiłem wystarczająco wiele dla świata, który pokochałem. Widmo nadciągającej śmierci skłania do refleksji".
-Przyjaciół łączą wspólne sprawy wyjaśniła. - I tyle. Oto cała tajemnica w czterech słowach".
Tyle rzeczy chciałem im powiedzieć! Ze przyjaźń wcale nie musi być trudna. Ze czasami sami pozwalamy ją sobie zabrać.
Żeby nie przestawali rozmawiać.
Bardzo chciałem coś zmienić na lepsze, chociaż trochę, zanim będę musiał opuścić ten piękny świat.
Zdecydowałem się.
Złamałem zasadę.
-Zostańcie - powiedziałem".
Często siadała koło mnie i notowała coś w pamiętniku. Zdarzało się, że czytała fragmenty na głos. Pisała o irlandzkich krajobrazach, które zacierały jej się w pamięci. O rodzinie, którą utraciła. O skrywanych nadziejach, obawach i pragnieniach. Miała w sobie tyle miłości, ale nikogo, komu mogłaby ją ofiarować".
Najbardziej lubiła poranki, kiedy świat spowija mgła, słońce jest zaledwie obietnicą. Opierała się wtedy o mój pień, przymykała oczy i nuciła piosenkę z dzieciństwa.
A Któregoś dnia, pierwszego dnia maja, Maeve przyszła do mnie o świcie. Zdziwiony patrzyłem, jak sięga do najniższej gałęzi i delikatnie zawiązuje na niej skrawek materiału w niebieskie prążki. -Chciałabym - wyszeptała - znaleźć kogoś, kogo mogłabym pokochać całym sercem.
To było moje pierwsze życzenie. Pierwsze z wielu".
Czasami ludzie pytali, czego sobie życzyła. Mówiła prawdę, z westchnieniem i żartobliwym uśmiechem: „Nie prosiłam o nic takiego. Tylko o kogoś do kochania. Drobiazg".
Jednak ludzie zawsze mają marzenia i co roku przychodzili, żeby mi je powierzyć. Tyle życzeń, przez tyle lat - to był zaszczyt, ale też ciężar.
Każdy potrzebuje nadziei".
Wypowiedzianych słów nie da się zatrzymać, tak jak nie da się zatrzymać wiatru".
Złamałem zasadę, ponieważ chciałem czegoś dokonać. Chciałem coś sprawić. Chciałem zrobić coś ważnego, zanim odejdę z tego świata.
Zrobiłem to dla siebie".