cytaty z książek autora "Stefan Zweig"
Jakże tu żyć z czułym sercem na takim świecie.
Uciec można przed wszystkim, lecz nigdy przed sobą.
Jednak od owej chwili wiem, iż żadna wina nie jest zapomniana, dopóki pamięta ją sumienie.
Nie żartuj nigdy z głupszymi.
Istnieje litość dwojakiego rodzaju: Jedna małoduszna i sentymentalna, która właściwie jest tylko niecierpliwością serca pragnącego się jak najprędzej uwolnić od przykrych wzruszeń, wywołanych przez cudze cierpienie - nie jest to wcale współczucie, lecz instynktowne odsuwanie cudzego cierpienia od własnej duszy. I ta druga - jedynie wartościowsza - litość niesentymentalna, ale twórcza, litość która wie, czego chce, i zdecydowanie jest cierpliwie a współczująco przetrwać aż do kresu sił i nawet poza ich kres.
Litość to broń obosieczna, a kto nie umie się z nią obchodzić, niech do niej nie przykłada ręki a przede wszystkim serca.
Z przeciwieństw, o ile dopełniają się odpowiednio, wynika zawsze doskonała harmonia.
Kto ufa uczuciom, ten niewiele widzi: szczęśliwi są złymi psychologami.
(...) myśl jest zawsze straszniejsza niż czyn, a to, co nie zaszło, wzbudza zawsze większy niepokój niż to, co już się wydarzyło.
Widzisz, tacy jesteśmy. Jesteś dzielna i nie boisz się umrzeć. Ale boisz się spóźnić do pracy. Już takimi niewolnikami jesteśmy, mamy to we krwi.
Do zaufania potrzeba szczerości, szczerości bez zastrzeżeń.
Kto raz znalazł sam siebie, nie może już nic stracić na tym świecie. A kto raz zrozumiał człowieka w sobie – zrozumie wszystkich ludzi.
Nic tak nie rozwściecza jak to, że jest się bezbronnym wobec czegoś, czego nie można pojąć, czegoś, co ustanowił człowiek, ale nie jeden, konkretny, któremu można by się rzucić do gardła.
Tylko człowiek niespokojny napręża do ostatecznych granic wszystkie swoje zmysły, lęk przed niebezpieczeństwem czyni go mądrzejszym niż naturalna mądrość.
Wyobraźnia ludzi na ogół nie sięga poza granice ich własnego istnienia. To, co nie dotyczy ich bezpośrednio, co ostrym klinem nie wdziera się w ich życie, nie dociera do nich wcale. Ale za to zwykły wypadek, którego byli świadkami, choćby i bardzo błahy, byle widziany na własne oczy, budzi w nich czasem aż niezdrowe zainteresowanie. Ludzie w ten sposób rekompensują sobie niejako rzadkość objawów uczuciowych ich nadmierną gwałtownością.
Dziś, kiedy wielka burza zmiotła ów świat pewności i bezpieczeństwa, zdajemy sobie sprawę, że był to tylko domek z kart. Moi rodzice jednak żyli w nim jak w murowanym domu.
Może to wszystko wcale nie jest takie trudne, może całe życie jest nieskończenie łatwiejsze, niż myślę. Trzeba tylko mieć odwagę.
Strach jest krzywym zwierciadłem, dzięki jego wyolbrzymionej mocy każde najbardziej przypadkowe zdarzenie urasta do koszmarnych rozmiarów i staje się karykaturalnie jednoznaczne, a raz podbechtana fantazja podąża za najbardziej szalonymi i nieprawdopodobnymi podpowiedziami.
Pośpiech nie tylko uchodził za nieelegancki, ale rzeczywiście był niepotrzebny, gdyż w tym po mieszczańsku ustabilizowanym świecie, zabezpieczonym na wszystkie strony, nic nie zdarzało się nagle. Jeśli następowały katastrofy to gdzieś daleko, na krańcach świata i nic z nich nie przenikało przez dobrze izolowane ściany ' bezpiecznego' życia.(...) Tymczasem żyło się przyjemnie i wygodnie, a małe troski głaskało się jak posłuszne, oswojone zwierzęta domowe, których w gruncie rzeczy nikt się nie boi.
Zwierzenia zawsze są niebezpieczne, bo ujawnienie obcemu jakiejś tajemnicy potęguje tę obcość. Człowiek oddaje innej osobie coś z siebie, dając jej tym samym przewagę.
(...) odwaga jest często odwrotną stroną słabości.
A jednak wyimaginowane cierpienia nie wywierają na człowieku tak druzgocącego wrażenia. To sprawy naocznie widziane i oglądane współczującymi oczami najbardziej wstrząsają duszą.
Wiedziałem, że ona mnie nienawidzi, bo mnie potrzebuje; a ja nienawidziłem jej, bo... nie chciała prosić.
Lecz kto posiada ten dostaje, a gdy kto szczęście przywołał gwizdnięciem, za tym posłusznie będzie ono biegło.
Im człowiek starszy, tym mniej obawia się swojej przeszłości.
Młody, a niedoświadczony człowiek imaginuje sobie i kształtuje świat, prawdziwe życie i realne przeżycia zawsze i wyłącznie pod wpływem zasłyszanych opowiadań lub lektury, a zanim zdobędzie własne doświadczenie posługuje się cudzymi wzorami i obrazami".
Dopiero gdy wiadomo, że się jest czymś dla innych, czuje się treść i cel własnej egzystencji.
Pięść chcąca człowieka odtrącić, w rzeczywistości wskazuje mu drogę do niego samego.
Niewzruszone jest panowanie czasu nad uczuciami, a człowiek, starzejąc się zadziwiająco przyspiesza proces ich deprecjacji.
Tylko ludzie, którzy żyli długo bez namiętności, zdolni są poznać w ciągu jednej jedynej chwili całą jej gwałtowną, druzgocącą jak lawina, przytłaczającą jak orkan potęgę. Gromadzone latami, niezużyte siły omal nie rozsadzają piersi.