cytaty z książek autora "Franz Rottensteiner"
Fantasy, której początków tacy autorzy jak L. Sprague de Camp i Lin Carter (amerykańscy teoretycy gatunku) dopatrują się u Williama Morrisa, angielskiego rysownika, malarza, krytyka schyłku XIX wieku (...) - jest dziś wszechobecna i zagraża już nawet egzystencji science fiction. Produkcja tytułów, określanych mianem "Science Fantasy", "Heroic Fantasy", "Sword and Sorcery" stale wzrasta, zresztą również pozycje ukazujące się jako "science fiction" należy w większym lub mniejszym stopniu zaliczyć do "fantasy". Przede wszystkim dzieje się tak w USA, ale tendencja ta pojawia się również - jakkolwiek z pewnym opóźnieniem - w krajach Europy Zachodniej i w Japonii. Inaczej ocenia się już książki J.R.R. Tolkiena, którego trylogia od lat zajmuje czołowe miejsca na listach bestsellerów w RFN. Za zjawisko towarzyszące temu przełomowi można uznać bezprzykładny sukces Michaela Endego, niemieckiego przedstawiciela gatunku, popularnego autora książek młodzieżowych, którego dwie powieści fantastyczne "Nie kończąca się historia" oraz "Momo" znajdują się od lat na listach europejskich bestsellerów. (...) Do wzrostu popularności gatunku przyczyniła się również fala filmów fantasy (m.in. skrytykowana ostro przez autora ekranizacja "Nie kończącej się historii"). Wydaje się, że czytelnikom do tego stopnia przejadła się przyszłość, iż kierują się teraz ku przeszłości fantastycznej, ku utopijnym krainom fantazji. Zajwisko to może wynikać pośrednio z realnej obawy przed przyszłością i z przemożnej chęci ucieczki od rzeczywistości. To niezadowolenie wiąże się najprawdopodobniej z rosnącymi zagrożeniami stechnicyzowanego świata i okowami codziennego życia, a niepewność co do gospodarczego i technicznego rozwoju nasiliła się tak dalece, że gatunek fantasy otrzymał doskonałe motywacje socjologiczne.