cytaty z książek autora "Melisa Bel"
Gdy się prosi o szczęście, trzeba być przygotowanym na jego nadejście i umieć je doceniać nawet w najmniejszych rzeczach.
Nie ma znaczenia, co jest prawdą, tylko co jest dobrze widziane.
-Ja nie mam domu – wyszeptała.
-Masz - odparł zdecydowanie – To nie miejsca są domem, to ludzie, których kochasz.
- To nie jest takie proste - ... Gdy na niego patrzyła, zazdrościła mu oczywiście swobody i wolności, z jaką płynął przez życie. Jednak ona najprawdopodobniej już wkrótce będzie musiała wyjść za mąż za jakiegoś obcego człowieka i nikt nie weźmie pod uwagę jej uczuć czy pragnień.
Moralność człowieka nie leży w jego tytułach.
- Myślę, kapitanie, że na każdego czekają jego własne sztormy. Proszę mi życzyć godnego przetrwania w warunkach, jakie przyszykowało mi życie.
Markiz rzucił jej zaraz surowe spojrzenie.
– Proszę tylko nie myśleć, że zrobi pani ze mnie służalca, którym można spełniać wszelkie zachcianki – wyprostował się. – Nie mam zamiaru się mizdrzyć.
– Myślę, że myli pan uprzejmość z przesadnym uwielbieniem – uspokoiła go. – Jeśli chce pan podbić kobiece serce, nie powinien pan oddawać go wybrance na tacy. Szczególnie młode damy tego nie lubią. Powinien pan być intrygujący, nieodgadniony. Taki, żeby owa dama niczego nie mogła być pewna. Przesadna słodkość nie jest wskazana – poinstruowała go, jednocześnie rozkładając serwetkę na kolanach.
Po prostu czasem się boję, że możesz zapragnąć gwiazdki z nieba, która nigdy nie będzie twoja. Przecież wiem, jaka z ciebie romantyczka. A upadek z chmury może być bardzo bolesny.
Nie potrzebował dodatkowych komplikacji w swoim uporządkowanym życiu. Z wysiłkiem odwrócił wzrok od najpiękniejszej twarzy, jaką przyszło mu kiedykolwiek widzieć.
Nie dla niego młodzieńcze uniesienia. Był zahartowanym w duchu mężczyzną, który przeszedł zbyt wiele, by sądzić, że los podaruje mu nagle coś miłego.
Może i jej pragnął. Niech go diabli porwą - tak! Pragnął jej gwałtownie i do bólu, to jednak nie znaczyło, że pozwoli tym emocjom sobą kierować.
Granice są po to, żeby je przekraczać.
- Ciesz się, że nie jesteś mężczyzną! ... - My, kobiety, mamy tę przewagę, że jesteśmy płcią piękną, a uroda w połączeniu ze słodkim charakterem potrafi skruszyć nawet skałę!
- Moja droga, miłość mężczyzny wynosi kobietę na wyżyny.
- Jesteś kimś znacznie więcej niż tylko trenerem - wyznała pod wpływem chwili.
Rysy Diabła stężały.
- Jestem? - spytał cicho, szukając wzrokiem jej spojrzenia.
- Sprawiasz, że czuję się… bezpiecznie - dodała nieśmiało”.
Obrócił ją gwałtownie przodem do siebie i spojrzał jej w twarz. Szeroko rozwarte zielone oczy patrzyły na niego w oszołomieniu, usta delikatnie rozwarte aż się prosiły o pocałunki. Czy ktoś już ją całował?”.
Zasady panujące w wyższych sferach rzadko kiedy są zdrowe.” .
Zamruczała głęboko, czuła się jak bezbronna istota w ramionach groźnej bestii.
- Nie skrzywdź mnie... - wyszeptała. Na moment spotkali się spojrzeniami.
- Nigdy odparł z powagą, co zabrzmiało jak obietnica.
Vincent zamarł i nie śmiał nawet drgnąć. Duchy czy nie, sytuacja, w której się teraz znalazł, trzymając tę śliczną jędzę w ramionach, budziła w nim pożądanie.
- Nie jechała pani nigdy konno? - zdziwił się, wyczuwając jej niepewność i trwogę.
- Nie - mruknęła tylko, kuląc się na siodle.
Hrabiego z jakiegoś powodu rozdrażniło to, że trzyma się od niego tak daleko i najwyraźniej nie ma zamiaru się na nim wesprzeć. Ostatecznie przybył tutaj, by wybawić ją z nędznej egzystencji, a ona odpłacała mu się jedynie nieufnością i wrogim nastawieniem.
- Wobec tego proszę się mocno trzymać, nie mam czasu na szukanie pani w śniegu, jeśli ześliźnie się pani z siodła...
Miał wrażenie, jakby po raz pierwszy po wielu latach picia alkoholu ktoś przystawił mu do ust czystą, źródlaną wodę. Zawsze wiedział, że ta kobieta jest wyjątkowa".
-Delektuję się tą chwilą - wyjaśnił.
-To nie sztuka zjeść deser jednym kęsem-dodał, składając ubrania na oparcie krzesła.
-Sztuką jest delektować się nim, by w nieskończoność doświadczać jego smaku na czubku języka".
W końcu przychodząc tu, zgodziła się podpisać cyrograf z diabłem, a raczej... wilkiem.
Nuda jest powolną śmiercią, niestety bardzo powszechną.
Zdawała się samotna i odrobinę zagubiona, jakby nie była tu szczęśliwa. Tak jak i on.
Na ogół ludzie nie mają serca. Potrafią też być szczególnie okrutni, kiedy w grę wchodzą pieniądze.
Świat nie jest ani czarny, ani biały, jednak trzeba przyznać, że hm... jest przy tym nieznośnie przyziemny i rozczarowująco konwencjonalny.
(...) stabilna, dobra przyjaźń jest czymś więcej niż przelotny wybuch emocji. Nieprzewidywalny i niestabilny.
(...) życie nigdy nie jest takie, jakie byśmy chcieli, by było.
Przez głupotę można wiele stracić. I to, co miało być szczęściem i miłością, może zmienić się w pył wspomnienia, nicość, pustkę.