cytaty z książek autora "Paweł Machcewicz"
Życie publiczne i zbiorowe emocje w Polsce gomułkowskiej były - i kilkadziesiąt lat później wciąż są – nacechowane odwołaniami do narodowej dumy, a jednocześnie traum i lęków, przekonania że jesteśmy narodem o wyjątkowych zasługach I cierpieniach, lecz świat nas nie docenia, a liczni i potężnie wrogowie chcą zniszczyć naszą tożsamość.
Partyzantów" można paradoksalnie uznać za jednych z poprzedników, a na polskim gruncie także prekursorów współczesnego populizmu w jego wersji nacjonalistycznej: chętnie odwołuje się on do narodowej tożsamości historii, eksploatuje lęki przed zagrożeniami zewnętrznymi, ale także wrogami w obrębie własnej wspólnoty, przeciwstawia zdrową większość narodu zwykłych ludzi, skorumpowanym i wynarodowionym elitom.
Historyk powinien się bronić przed rzutowaniem w przeszłość faktów, pojęć i emocji należących do czasu, w którym żyje.
Nawet Marks uważał, że zaspokojenie wszystkich potrzeb będzie możliwe dopiero w mglistej przyszłości, w komunizmie; socjalizm – etap przejściowy – takich gwarancji nie da.
Klientelizm nie był cechą specyficzną Polski lat sześćdziesiątych ani nawet Polski Ludowej. W rozmaitych epokach i krajach zdarzali się chętni, by odnieść korzyści osobiste poprzez podporządkowanie się patronom lub protektorom - ludziom z dostępem do dóbr i stanowisk-i realizowanie ch interesów. Strony nawiązywały więc relacje polityczne i społeczne. Zewnętrzne rytuały związane z klientelizmem zmieniały się w zależności od kontekstu historyczno-kulturowego.
W dziejach naszego narodu – jakby powiedział Józef Ignacy Kraszewski – przemieniają się dwa nurty, zawsze obok siebie płynące: bohaterstwo i warcholstwo. Obok bohaterstwo-bohaterszczyzna. Obok Śmierci nieuniknionej – śmierć w niepotrzebnym porywie. (Władysław Terlecki).