Czasami tym, co wywołuje poczucie największej samotności, nie jest całkowita izolacja, tylko przebywanie na krawędzi tłumu i przyglądanie się, jak reszta świata prowadzi normalne życie [...].
Pracując jako rezydenci, wielokrotnie macie okazję obserować początek i koniec ludzkiego życia, spędzacie w szpitalu więcej czasu niż we własnym domu, częściej widujecie szpitalną recepcjonistkę niż własnego partnera lub partnerkę, a jednak wasze odejście dokonuje się niemal niezauważalnie. Przywykłem do tego. Tylu młodych lekarzy pojawia się w szpitalu i po jakimś czasie znika, że rozumiem już, dlaczego naszemu odejściu nie towarzyszą fanfary.
Najlepiej byłoby operować laparoskopowo - zajęłoby mi to godzinę, ale pacjentka miałaby tylko kilka malutkich dziurek w brzuchu i jutro mogłaby wrócić do domu. Mogę też zdecydować się na szybkie cięcie i już na zawsze oszpecić ten dwudziestopięcioletni nieskazitelny brzuch dużą blizną. Pacjenta musiałaby też wtedy zostać dłużej w szpitalu, ale ja nie spóźniłbym się na randkę z H. i miałbym szansę uzdrowić mój związek. A może ta dziewczyna lubi szpitalne jedzenie? Waham się jeszcze przez chwilę, po czym proszę o zestaw do laparoskopii.
Widziałem wiele członków w trakcie mojego krótkiego pobytu na oddziale urologicznym (i nie tylko wtedy), ale ten był najstraszniejszy ze wszystkich. Gdyby tylko dało się to zrobić, należałoby przypiąć do niego jakąś odznakę. Jak wyglądał? Kilka centymetrów cewki moczowej owinięte było cienką - mniej więcej półcentymetrową - warstwą mięsnej pulpy. To, co pozostało z tego narządu, przypominało utaplaną w zasychającym sosie pomidorowym nitkę makaronu spaghetti, jaka czasem przykleja się do dna miski. Pacjent W.M., jak można się było spodziewać, był trochę zdenerwowany. Jego niepokój wzrósł jeszcze bardziej, kiedy zapytał, czy możemy z powrotem owinąć jego penis "skalpem", a doktor Binns, lekarz specjalista, wyjaśnił mu łagodnym tonem, że jego "skalp" został rozsmarowany równiutko na dwuipółmetrowej latarni oświetlającej ulicę w jednej z dzielnic zachodniego Londynu.
Dzisiaj asystowałem przy operacji usuwania z odbytnicy "ciała obcego". Pracuje jako lekarz mniej niż rok, a już wyciągnąłem z pobytów cztery ciała obce (i to tylko na niwie zawodowej!).
Poza tym masz przecież wspomnienia wspólnie spędzonych chwil - i tego nikt ci nie odbierze.
Wiem, że to niełatwe, zle jeśli jesteście tak otyli, że specjalnie dla was szpital musi zamawiać nowe wyposażenie, powinniście chyba pomyśleć o zrzuceniu kilku kilogramów.
Bolesne upadki to cena, jaką płacimy za radosne wzloty.
Czasami największa pochwała kryje się w słowach niewypowiedzianych.
Kończę przekonywać pewną parę do wyrażenia zgody na zabieg cesarskiego cięcia.
-Czy mają państwo pytania?
-Tak -odzywa się ich sześcioletnie dziecko, które towarzyszy im w gabinecie -Czy Jezus był czarny?
To nie tak, że miałem poczucie, że robię coś wbrew sobie. Po prostu tak wyglądało życie lekarza stażysty. Brak czasu na życie.
Są takie momenty, kiedy stoisz nad pacjentem i wiesz, że nic nie możesz już zrobić. Wtedy musisz być po prostu człowiekiem.
Zapach krwi, zapach potu, zapach strachu. To są zapachy, do których nigdy się nie przyzwyczajasz.
Lekarze to jedyne osoby, które potrafią opowiadać sobie żarty o śmierci, jednocześnie ratując komuś życie. To nasz mechanizm obronny.
Ludzie często pytają, czy widziałem dziwne rzeczy. Odpowiadam: 'Proszę pana, ja pracuję w szpitalu. Tutaj dziwne jest normą'.
Gdybyście zobaczyli mnie po 36-godzinnym dyżurze, pomyślelibyście, że jestem zombie. I mielibyście rację.
Nigdy nie zapomnę twarzy pacjentów, których nie udało mi się uratować. Te obrazy zostają z tobą na zawsze.
Są dni, kiedy po prostu chcesz usiąść i płakać. Ale nie możesz, bo zaraz czeka kolejny pacjent.
Zostawiasz kawałek siebie w szpitalu każdego dnia. To cena, jaką płacimy za to, że pomagamy innym.
Oczywiście taka praca jest bardzo obciążająca emocjonalnie, jeśli coś nie układa się po naszej myśli – nie każdy bocian ląduje bez problemów we wskazanym mu gnieździe, ale bolesne upadki to cena, jaką płacimy za radosne wzloty.
Zasadniczo nie zgadzał się z koncepcją, że wolne zawsze działa na ludzi dobrze. Owszem, niektórzy się wtedy relaksują, ale inni - rozsypują.
- Nie chcę, żeby życie znowu mi się skomplikowało.
- Życie ma być skomplikowane.
Elementarna znajomość psychologii (i odrobina zdrowego rozsądku) nakazywałaby jednak raz na jakiś czas nagrodzić lub przynajmniej pochwalić swoich podwładnych, choćby tylko po to, by zmotywować ich do jeszcze lepszej pracy.
Kiedy zostałem rezydentem, dostrzegłem pewien interesujący paradoks. Im lepiej radzicie sobie z ustalaniem listy priorytetów w pracy, tym gorzej idzie wam z ustalaniem priorytetów w życiu prywatnym. Przez chwilę czułem się niczym wyjątek potwierdzający tę regułę - byłem tym jedynym gościem, któremu udawało się trzymać dziesięć srok za ogon. Musiałam tylko pilnować, żeby żadna nie odfrunęła...
Oczywiście nie tylko lekarze pracują do późna. To samo można powiedzieć o prawnikach i bankowcach, ale oni przynajmniej w piątek wieczorem mogą przeistoczyć się w weekendowych imprezowiczów, porzucając społeczne konwenanse w czterdziestoośmiogodzinnej erupcji nieokiełznanego hedonizmu. (str. 133).
Domowe powinno być jedzenie a nie porody.
Wchodząc, facet widzi mnie klęczącego na podłodze z ręką wsunietą do pochwy jego partnerki niemal po łokieć.,, Chryste! "-woła z silnym akcentem z Glasgow.,, Przecież ostrzegałam Pana, że ginekolog będzie cały czas podtrzymywał pępowinę" przypomina położna.,, Jasne - odpowiada z oczami wielkimi jak spodki. - Ale nie mówiła pani, że naciągnie sobie moją kobietę na rękę jak rękawiczkę".
...ćwiczenia mięśni dna miednicy. Broszury instruktażowe opisujące te ćwiczenia są jednak napisane wyjątkowo niejasnym językiem; moim pacjentkom udzielałem znacznie prostszych wskazówek: "Proszę sobie wyobrazić, że siedzi pani w wannie pełnej węgorzy i nie chce pani dopuścić, żeby któryś z nich dostał się do środka". (str. 94).
na zawsze" to tylko słowa drukowane na walentynkowych kartkach.
Gdy Egipcjanka podejrzewała, że może być w ciąży, sikała do torby z nasionami pszenicy. Jeśli nasiona zaczynały kielkować, oznaczało to, że jej podejrzenia są słuszne. Co zaskakujące, współcześni naukowcy potwierdzili skuteczność tej metody.