cytaty z książki "Metamorfozy Marilyn Monroe"
katalog cytatów
Sądzę, że piękno i kobiecość się nie starzeją i nie można ich sztucznie wytworzyć.
(...) jesteś tyle wart, ile potencjał, który masz w sobie.
Kreatywność zaczyna się od poczucia człowieczeństwa, a kiedy jesteś istotą ludzką, odczuwasz i cierpisz.
Fotogeniczność to alchemia, która działa, kiedy światło odbite od twarzy pada na kliszę.
Mam wrażenie, że to wszystko przytrafia się komuś stojącemu tuż obok mnie. Jestem blisko, czuję te emocje, wszystko słyszę, ale to tak naprawdę nie ja.
Tak, jak wszystkie piękne motyle musiała w końcu odlecieć.
Kiedy byłam mała, nikt nigdy mi nie powiedział, że jestem ładna. Wszystkim dziewczynkom trzeba mówić, że są ładne, nawet jeśli tak nie jest.
Wszyscy ludzie rodzą się równi, lecz droga każdego z nich prowadzi do różnych punktów przeznaczenia - sekretarki, nauczycielki, pracownicy społecznej, bizneswoman, czy ambasadorki.
My, ludzie, jesteśmy dziwnymi istotami. Domagamy się prawa by móc myśleć po swojemu.
Myślę, że seksualność jest atrakcyjna tylko wtedy, gdy jest naturalna i spontaniczna.
Historia odkłada się niczym warstwy ziemi. Kształtują ją ci, którzy żyli przed nami, a ich następcy bezustannie przetwarzają na nowo. Większa jej część ginie na zawsze, lecz to, co jest na tyle trwałe bądź wartościowe, by przetrwać, pozostaje na powierzchni i inspiruje ludzi współczesnych.
Czasami myślę sobie, że łatwiej byłoby uniknąć starości, umrzeć młodo, ale wtedy życie byłoby niekompletne, prawda? Nigdy nie poznałbyś się w pełni.
Kiedy świat się otworzył, zorientowałam się, że biorą wiele rzeczy za oczywiste: czasem z przyjaznych nagle stają się nadmiernie przyjaźni i oczekują strasznie dużo w zamian za bardzo mało.
Ludzie wiedzą kim jesteś i w ogóle, a ty czujesz, że coś dla nich znaczysz.
Wydawało się, że otacza ją jakaś niewidoczna aura, która przydaje jej dziecięcej niewinności.
... zawsze czekała na jakieś rady. Była mądrzejsza, niż udawała. (...) Sprawiała wrażenie miłej, łagodnej i bezradnej. Prawie każdy chciał jej pomóc. Ta udawana bezradność stanowiła jej największą siłę.
... ma chyba jakiś szósty zmysł i wyczuwa optyczną grę między przedmiotem i aparatem. Koncentracja, projekcja i synchronizacja to jej druga natura.
Wszyscy ludzie rodzą się równi, lecz droga każdego z nich prowadzi do różnych punktów przeznaczenia- matki, sekretarki, nauczycielki, pracownicy społecznej, bizneswoman czy ambasadorki.
Rozziew pomiędzy osobowością a wykreowanym wizerunkiem mocno zaciążył na jej i tak kruchej psychice. W pogoni za osiągnięciem celu, ... padła ofiarą ... poczucia przymusu stworzenia siebie samej jako "wzorca".
Ze swym stonowanym seksapilem, który ani dla kobiet, ani dla mężczyzn nie był zbyt agresywny, potrafiła zdobyć sympatię ... jak nikt inny przedtem ani potem.
Prawdziwa elegancja opiera się na kobiecości.
... emanuje czymś niezwykle poruszającym- niczym bogini obdarzona pięknem tak delikatnym, że może się ulotnić w każdej chwili.
Nie jest tajemnicą to, jak wiele ... zawdzięczała dbaniu o urodę, świadomemu podkreślaniu daru natury za pomocą mody, odpowiedniej stylizacji włosów i makijażu, aby stworzyć i wzmocnić wrażenie piękna. Wykreowanie takiego image'u było szczytem jej geniuszu.
... fotogeniczna twarz łączy w sobie symetrię, określoną strukturę kostną, szeroki rozst oczu i nos na tyle mały, by nie rzucał mocnych cieni.
... pozowanie miała w genach, ale sekretem jej powabu nie była tylko jedna konkretna cecha. Fotogeniczność to alchemia, która działa, kiedy światło odbite od twarzy pada na kliszę.
A droga wiedzie w przód i w przód.
Choć się zaczęła tuż za progiem-
I w dal przede mną mknie na wschód,
A ja wciąż za nią- tak jak mogę...
Skorymi stopy za nią w ślad-
Aż w szerszą się rozpłynie drogę,
Gdzie strumień licznych dróg już wpadł...
A potem dokąd?- rzec nie mogę.
J.R.R. Tolkien.
Historia odkłada się niczym warstwy ziemi. Kształtują ją ci, którzy żyli przed nami, a ich następcy bezustannie przetwarzają na nowo. Większa jej część ginie na zawsze, lecz to, co jest na tyle trwałe bądź wartościowe, by przetrwać, pozostaje na powierzchni i inspiruje ludzi współczesnych...
Gdy człowiek na nią patrzył, to miał wrażenie, że gdyby ją ugryźć, to wypłynęłyby z niej mleko i miód.
Minęło pięćdziesiąt lat, a my wciąż oglądamy jej filmy i o niej rozmawiamy. Wierzcie mi to nie była głupia kobieta.