cytaty z książek autora "Cixin Liu"
Przed insektami nie trzeba chować butelki z płynem owadobójczym.
Nie mam już wiele do powiedzenia poza przestrogą.
Życie zrobiło milowy krok, kiedy wyszło z oceanu na ląd, ale te pierwsze ryby, które wspięły się na ląd, nie były już rybami.
Podobnie ludzie przestaną być ludźmi, gdy naprawdę wkroczą w kosmos i uwolnią się od Ziemi. A więc do wszystkich tu obecnych kieruję te słowa: Kiedy pomyślicie o wylocie w przestrzeń kosmiczną bez oglądania się za siebie, zastanówcie się, proszę, co robicie. Cena, jaką będziecie musieli zapłacić, jest dużo wyższa, niż sobie wyobrażacie.
Wobec szaleństwa racjonalność jest bezradna.
Nie. nie. Nie mów, gdzie jesteśmy. Jeśli się dowiem, gdzie jesteśmy, świat skurczy się do rozmiarów mapy. Gdy tego nie wiemy, śwat wydaje się nie mieć końca.
Czy to możliwe, że między ludzkością i złem istnieje taki związek jak między oceanem i górą lodową pływającą po jego powierzchni? Zarówno ocean, jak i góra lodowa są z tego samego materiału. To, że góra lodowa wydaje się czymś odmiennym, wynika tylko stąd, że ma inny kształt. W rzeczywistości jest tylko drobną częścią ogromnego oceanu… Nie można oczekiwać od ludzkości moralnego przebudzenia, tak jak nie można się spodziewać, że ludzie uniosą się nad ziemię, ciągnąc się za włosy. Moralne przebudzenie wymaga interwencji siły spoza rodzaju ludzkiego.
Słabość i niewiedza nie przeszkadzają w przetrwaniu, ale arogancja tak.
Dlaczego trzeba ratować tylko ludzi? Dlaczego uważa się, że ratowanie innych gatunków nie jest ważne? Kto dał ludziom taką uprzywilejowaną pozycję? Nie, ludzie nie potrzebują ratunku. I tak już żyją dużo lepiej, niż na to zasłużyli.
Myślisz, że zapomnimy, że masz usta, jeśli nie będziesz ich cały czas używał?
Bez lęku wysokości nie docenia się piękna gór.
Zdolność jakiejś osoby do poznania prawdy jest wprost proporcjonalna do wiedzy tej osoby.
(...) jedyną latarnią morską, która się zawsze pali, jest śmierć.
Niedawno wszedł na ekrany film KLON...pod koniec przed grobem czerwonogwardzistów,którzy zginęli podczas wojen frakcyjnych, stoją dorosły i dziecko. Dziecko pyta : "czy oni są bohaterami?". Dorosły odpowiada, że nie. "Wrogami?"- pyta dziecko. Dorosły odpowiada, że też nie. "No to kim" - pyta znowu dziecko. "Historią"-odpowiada dorosły. ".
....Lekarz może wyleczyć tylko te choroby, które mają być wyleczone, a Budda może zbawić tylko tych, którzy mają być zbawieni.
Ostatecznym przeznaczeniem wszystkich istot inteligentnych zawsze było dorównać wielkością swoim pomysłom.
Cokolwiek ma się zdarzyć, przynajmniej się zaczęło.
Ryby, które osuszyły morze, wyszły przedtem na ląd.
Kluczowe znaczenie dla uznania czegoś za cud ma to, by nie spostrzeżono, że jest to sztuczka.
Dziewczyna najwyraźniej myślała, że jej też dopisze szczęście. Wywijała chorągiewką, jakby była przekonana, że jej gorejąca młodość spali w płomieniu rewolucji wroga na popiół, jakby wyobrażała sobie, że jutro z krążącego w jej żyłach zapału wyłoni się jej idealny świat... Upijała się tym wspaniałym, szkarłatnym marzeniem, aż jej klatkę piersiową przeszył pocisk.
Kobiety myślą inaczej niż mężczyźni. Ani gorzej, ani lepiej. Oba sposoby myślenia są potrzebne światu.
Czasami lecisz kawał drogi tylko po to, by odkryć, że byłoby lepiej, gdybyś spadł w połowie lotu.
Ten świat otrzymał wysłaną przez was wiadomość.
Jestem pacyfistą. Wasza cywilizacja ma szczęście że odebrałem ją pierwszy. Ostrzegam. Nie odpowiadajcie! Nie odpowiadajcie!! Nie odpowiadajcie!!!
Po waszej stronie są miliony gwiazd. Jeśli nie odpowiecie, mój świat nie zdoła ustalić źródła transmisji.
Ale jeśli odpowiecie, od razu zostaniecie zlokalizowani. Wasza planeta stanie się celem inwazji. Wasz świat zostanie podbity! Nie odpowiadajcie! Nie odpowiadajcie!! Nie odpowiadajcie!!!
Latarnia jest tam stałe, ale widzisz ją tylko wtedy, kiedy się zapala.
Cywilizacja nadal będzie niszczyła wszystkie formy życia na Ziemi oprócz ludzi.
Słyszał pan anegdotę o armii syczuańskiej? Niektórych żołnierzy uczono musztry, ale ponieważ byli niewykształceni, nie potrafili wykonywać nawet prostych rozkazów typu "w lewo zwrot, w prawo zwrot". Dowódca musztry wpadł na pomysł: kazał każdemu żołnierzowi włożyć na prawą nogę słomiany but, na lewą szmaciany. Gdy maszerowali krzyczał: "słoma-szmata-słoma-szmata... Takich żołnierzy potrzebujemy.
Mike, mówiłem ci, jak wyginęły dinozaury.
Na Ziemię spadła asteroida. Cały świat stał się jednym morzem ognia, a potem na
długo pogrążył się w ciemności i zimnie… Pewnej nocy obudziłeś się i powiedziałeś,
że miałeś koszmarny sen. Śniło ci się, że znalazłeś się w tamtej strasznej epoce.
Chciałem ci wtedy powiedzieć, że gdybyś rzeczywiście żył w kredzie, miałbyś
szczęście. Dzisiejsze czasy są jeszcze gorsze. Tempo, w jakim obecnie giną gatunki
żyjące na Ziemi, jest jeszcze szybsze, niż było wtedy. Teraz naprawdę mamy epokę
masowej zagłady! A więc, dziecko, to, co widzisz, to drobiazg. To tylko nic
nieznaczący epizod w nieuchronnym procesie. Możemy się obyć bez ptaków morskich,
ale nie możemy się obyć bez ropy. Wyobrażasz sobie życie bez niej? Na ostatnie
urodziny dałem ci to śliczne ferrari i obiecałem, że kiedy skończysz piętnaście lat,
będziesz mógł nim jeździć. Bez ropy byłoby tylko kupą złomu. Teraz, jeśli zechcesz
odwiedzić dziadka, możesz się dostać do niego moim prywatnym odrzutowcem, który
w jakieś dziesięć godzin przewiezie cię na drugi brzeg oceanu. Bez ropy ponad miesiąc
płynąłbyś do niego żaglowcem… Oto reguły gry cywilizacji: priorytetem jest
zapewnienie ludziom przetrwania i wygodnego życia. Wszystkie inne sprawy są
drugorzędne.
Gdy ludzkość się dowiedziała, że Wszechświat jest ciemnym lasem, w którym każdy poluje na każdego, przestała być dzieckiem, które siedzi przy jasno płonącym ognisku i głośno krzyczy „hop, hop!”, żeby nawiązać z kimś kontakt. Zgasiło ognisko i trzęsło się w ciemnościach ze strachu. Przerażała je nawet iskra.
Ludzkość doszła do punktu, w którym nikt nie słucha jej modłów.
Czy w drugim raju powtórzy się to, co zdarzyło się w pierwszym?
Wszechświat to ciemny las. Każda cywilizacja to uzbrojony łowca, który skrada się jak duch między drzewami, delikatnie odgarnia blokujące drogę gałęzie, stara się cicho wytropić zwierzynę. Nawet oddycha cicho. Musi być ostrożny, bo w lesie są inni myśliwi, którzy skradają się tak samo jak on. Jeśli znajdzie jakąś żywą istotę - myśliwego, anioła czy demona, delikatne dziecko albo idącego chwiejnym krokiem starca, wróżkę czy półboga - moze zrobić tylko jedno: strzelić i usunąć ją. W tym lesie inni ludzie są piekłem. Zagrożeniem dla każdej żywej istoty, która zostanie szybko unicestwiona, jeśli ujawni swe istnienie.